Otóż Drogie kobiety ...
Piszę do Was ,bo mam dość dziwny prpblem.
Chłopak ,który podobał mi sie dosc dawno temu ,ale niestety bez odwzajemnienia w tym roku zaprosił mnie na Zabawę Sylwestrową,
oczywiście sie zgodziłam z racji tego ,że jeszcze na jego widok serducho mocniej bije hehe ...
Ale wydaje mi sie ze zaprosił mnie tylko z tego wzgledu ,ze nasi wspolni znajomi tam ida ,a on nie mnial za bardzo z kim ...
Tzn moja kolezanka chodzi z jego najlepszym kolega...
Powiedzcie mi jak mam sie na tej zabawie zachowac zeby byc twarda i nie pokazac mu ze cos jeszcze iskrzy ...
poradzcie ....
Podobne tematy
A powiedz moja Droga jak długo Go "znasz"? odnoszę wrażenie, że mieliście jakąś przerwę w kontakcie ze sobą , tak? czy po prostu w ogóle Go nie mieliście?
Ciekawi mnie czy On odzywał się do Ciebie kiedyś, pisał coś?
I Twój problem nie jest dziwny nic a nic
rozumiem Cię ![]()
4 2012-12-25 17:05:36 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-12-25 17:07:49)
To zależy czy to ten "dobry" z którym byłaś w październiku, czy ten z którym zerwałaś w czerwcu 2012, o którym pisałaś że był wielką miłością.. czy to już inny..
No więc tak ... on pracował w pubie i tam go poznałam ... Nasz kontakt był na czesc ,czesc nic wiecej ... pozniej zaprosiłam go na fb do znajomych i tam od czasu do czasu pisakliśmy, teraz jak sprawdzałam to zanim mnie zaprosil na tego sylwestra to ostatni taz pisalismy w czerwcu ...
To jest całkiem inna sytuacja .. tego znałam jeszcze przed tymi dwoma...
Aha. Czyli prawdopodobnie traktuje Cię jako koleżankę zwykłą, no bo rzadko się odzywa i nie dąży do bliższego poznania. No, ale dla Tobie się musi podobać
ja bym poszła na tego sylwestra i po prostu dobrze bawiła, po prostu bądz sobą, zobaczysz jak się akcja rozwinie, nie radziłabym Ci robić sobie zbyt dużych nadziei, miałam taką sytuację też , znam Twój ból, bo to jednak są emocje i nie da się ot tak zapomnieć, wymazać z pamięci, no ale nie będziesz przecież o Niego zabiegała, wiadomo, czasem możesz dać Mu wyraz sympatii, ale bez przesady. Nie masz wpływu na resztę.Teraz zależy od Ciebie czy jesteś w stanie utrzymywać kontakt z osobą, która Ci się podoba, ale co do której nie powinnać robić sobie nadziei , są osoby, które wolałyby urwać kontakt. Ja do tej grupy osób nie należę. Też mam znajomego , który mi się podoba, ja Jemu niby, ale nic nie robi w tym kierunku i to trwa już kilka lat nawet,na początku męczyło mnie to, nawet przeryczałam wiele z tego powodu, po prostu emocje były silne. Czas złagodził rany, pogodziłam się z tym, że On ma wiele koleżanek, taki trochę typ flirciarza. No i daleko od siebie mieszkamy teraz, ale powiem Ci, że wolę mieć sporadyczny kontakt niż go stracić mimo wszystko, nie mam nadziei na nic, bo wiem, że to nie ma szans, a mimo tego tęsknię jak On milczy miesiąc czy dwa , zwykłe zagadanie z Jego strony na fb czy gadu " co słychać?" krótki dialog uskrzydla mnie, wiem, że to nie jest zbyt mądre, ale tak to już jest z uczuciami, nie ma lekko:)
wybór należy do Ciebie , nie rób nic wbrew sobie po prostu.
Zaprosił Cie na sylwester - fajnie, przynajmniej nie będziesz siedziała sama. Znasz ludzi którzy tam będą.
Nic innego tylko iść i się dobrze bawić. Oczywiście odstrzelić się jak księżniczka
żeby wiedział że jesteś wyjątkowa
.
A go traktować normalnie, nie jako potencjalnego swojego partnera.
No to juz zamierzam ... tzn "odstrzelic jako ksiezniczka " fryzjera mam umowionego , tylko buty mam na dosc wysokim obcasie i moge byc wyzsza od niego . A powiedzcie mi czy do siwej sukienki z srernymi cekinkami pasują czrne kabaretki ??? osobiścvie myśle ze tak ![]()
podoba mi sie ten chłapak ,ale postaram sie byc obojetna bo idzie jeszcze moj brat z dziewczyna i przyjaciel z dziewczyna ...
własnie wszyscy z kims ,a ja nadal sama ... chciałabym miec kogos na stale;/ tylko jakos mi to nie wychodzi ..
I tak trzymaj
Myślę, że pasują
Poza tym najważniejsze żebyś się dobrze czuła.
Kochana prawie każda dziewczyna pragnie być z kimś , ale spokojnie, niektóre muszą poczekać. W takich chwilach jak sylwester, święta samotność przypomina o sobie, albo na weselach gdzie wszyscy sparowani
ja tam wierzę, że w końcu też poznam fajnego romantyka co będzie miał na moim punkcie bzika
Tobie też życzę fajnego. Nie wiem czy lubisz romantyków, ale takiego w Twoim typie po prostu
cierpliwości. No a co do obojętności to mądrze mówisz, bądz miła , ale nie narzucająca się. Tak to już jest, że cały w tym ambaras żeby dwoje chciało naraz. Udanej zabawy sylwestrowej życzę : *
jeśli chodzi o tą sukienkę, to ja do cekinowej nie ubierałabym raczej kabaretek, tylko gładkie rajstopy. Najlepiej by było jakbyś wkleiła tu zdjęcie, to łatwiej byłoby coś doradzic
Ale wydaje mi się że cekiny i kabaretki to trochę za duzo ![]()
jeśli chodzi o tą sukienkę, to ja do cekinowej nie ubierałabym raczej kabaretek, tylko gładkie rajstopy. Najlepiej by było jakbyś wkleiła tu zdjęcie, to łatwiej byłoby coś doradzic
Ale wydaje mi się że cekiny i kabaretki to trochę za duzo
Mnie się też tak wydaję.
Lepiej ubrać czarne delikatne rajstopy. Co za dużo to nie zdrowo
.
Na pewno będziesz ładnie wygladała i mam nadzieje dobrze bawiła!
13 2012-12-26 01:57:03 Ostatnio edytowany przez abasaba (2012-12-26 02:02:19)
Skoro Cie zaprosił, to znaczy, ze nikogo nie ma ....... i mu sie podobasz, skąd takie głupie domysły, że nie miał z kim? więc masz duże szanse.
ja bym sie odstrzeliła, tak ja piszesz i to jest OK.
Spróbuj dowiedzieć się, co go interesuje i tak pokierować rozmowa abyś mogła go oczarować inteligencją i wyglądem. Kokietuj go ale delikatnie,powiedz mu jakis niewyszukany komplement np. że np. wspaniale wyglada w tym garniturze, bo podkresla kolor jego interesujących oczu. Nie ładnych oczu, tylko interesujacych, cos niebanalnego.Daj sie też uwodzic i innym, niech zobaczy, ze masz powodzenie( możesz nawet brata poprosić aby powiedzial komus, zeby Cie czesto zapraszał do tańca.)
O pólnocy cmoknij go w usta delikatnie i pozycz mu aby spełniły sie jego marzenia.
I własnie daj mu do zrozumienia, że Ci sie podoba, pomimo tylu chętnych, którzy zawracają Ci głowę prosząc do tanca, , czujesz iskierki jak tanczysz własnie z nim.
lub cosik podobnego. Chłopaki to lubią a nuz się złapie na lep i sam nie wiadomo kiedy stwierdzi, ze jestes wspaniała.
Dziękuje Wam za wszystkie rady
Własnie tego potrzebowałam ...
Postaram się być po prostu sobą ,a co przez to zdziałam -to zobaczymy
na pewno zdam Wam relacje po sylwestrze jak wszystko wyszło ... pozdrawiam ;*
No właśnie miałam Cię prosić żebyś dała znać po imprezce
Wiesz nie ma sensu zgrywać że nic a nic Ci na Nim nie zależy, bo tak nie jest, trzeba okazywać swoją sympatię, oczywiście nie myląc z jakimś podrywem i narzucaniem się, ale wiesz z pewnością o co chodzi
dasz radę
Powodzenia
jako facet powiem Ci że taka kombinajca kreacji otalnie "gryzie" mi się w mojej wyobraźni
Nato0miast chciałbym Ci podpowiedzieć abysnie szukała związku na siłę tylko dlatego ze wszyscy już są w związku a Ty nie, takie szukanie nigdy dobrze się nie konczy Idźna sylwestra baw się dobrze , bądź sobą, i nie rób nic na siłe ale odrobina kokieterrji zawsze się przyda .....
Ja tez kiedys poszlam na sylwestra z chlopakiem z ktorym sie znalam przez znajomych, kilka slow miedzy nami i tyle, poszlam z nim i wyszedl z tego roczny zwiazek
Takze baw sie i szalej i czaruj ![]()
No zobaczymy jak to bedzie , bo sama jestem juz ciekawa jak ta sytuacja sie potoczy....
Wiem że takie szukanie na sile to nic dobrego kiedyś to przerabiałam hehe
A powiedzcie mi czy do siwej sukienki z srernymi cekinkami pasują czrne kabaretki ???
Moim zdaniem nie. Jeśli cekiny, to nie kabaretki, w każdej sytuacji wskazany jest umiar. Poza tym do srebrnej sukienki powinnaś założyć szare bądź naturalnego (brązowego) koloru rajstopy - zasada jest taka, że nie powinny być ciemniejsze od całej kreacji.
Właściwie wszystko inne zostało powyżej już napisane, więc mogę Ci tylko życzyć, abyś się naprawdę dobrze bawiła, a Twój sylwestrowy partner był Tobą oczarowany
.
No i chyba własnie tak zrobie ,że do tej sukienki dam beżowe rajstopy ... dzięki dziewczyny za rady - jesteście Wielkie ![]()
Agatulus... czy mozemy przejsc na maila wtym temacie ktory poruszylas?
22 2013-01-02 23:17:30 Ostatnio edytowany przez abasaba (2013-01-02 23:18:23)
czekam z niecierpliowością na wrażenia, jak było?
Przepraszam ,że dopiero teraz ,ale miałam mała awarię neta ..
A więc tak .. impreza udała sie super ... wybawiłam sie za wszystkie czasy ...
Naprawdę dobrze bedę to wspominać
ale ... impreza sie skończyła i on zamilkł ...
ani widu ani słychu ... nie pisze ,wgl sie nie odzywa ..
Ja sobie postanowiłam ,że pierwsza do niego nie napisze .
Napisał ,po tej całej imprezie ,że dziekuje za miło spedzony czas i to było wszystko;/
24 2013-01-17 23:02:06 Ostatnio edytowany przez abasaba (2013-01-17 23:03:46)
To mu napisz - nie zadzwoń, ze chcesz sie odwdzięczyć za miłe towarzystwo i zapraszasz go ..........tu musisz wymyslec co lubi, tylko telefonicznie , to sprawa sie szybko wyjasni. jeden telefon to jeszcze nie narzucanie się. Jak się zgodzi, to dobrze wrózy- moze jest niesmiały a jak nie - bedziesz juz znała prawde i zacznij sie krecic za bardziej zainteresowanym Toba obiektem.
sorki za literówki ale mnie dzis oczy od kompa bolą.
i napisz , jak poszło, bom ciekawa, pewnie nie tylko ja.
Fajnie, że napisałaś:) i że Ci się podobało na zabawie
)) A co do chłopaka, no cóż nic na siłę, być może jesteś dla Niego tylko koleżanką, znajomą i nie planuje bliższej relacji. Nie pozostaje nic innego jak pogodzić się z tym faktem i powtarzać sobie, że zasługujesz na takiego, który będzie o Ciebie zabiegał, odzywał się często itd, itp, czego Ci z całego serca życzę. A co do odzywania się, jakiś pretekst możesz znalezć, np sprawdz na facebooku
kiedy ma urodziny, a może niebawem i napisz Mu życzenia . To będzie neutralne w sumie, no i miłe. Nic na tym nie stracisz
Pozdrawiam
Witam Was ponownie
A wiec tak .. z tym faktem sie pogodziłam i utrzymujemy relacje kolezeńskie ,nie lubie zabiegac o chłopaków ... Powinno byc na odwrót .
No i tak... wczoraj spotkałam sie z kimś , poznaliśmy sie przez internet i umówiliśmy sie na spotkanie ... Iwiem ,że cos sie zmienilo ...zawsze miałam tak ze po pierwszym spotkaniu wiedziałam czy cos moze z tego byc czy nie ... a teraz nie wiem ,wydaje mi sie ,że podchodze bardziej z dystansem ...Chłopak przystojny- duzo nie róznil sie od zdjec ,tylko ja jestm prostą dziewczyna ,skromna i dosc niesmiała... on praktycznie mnie zagadał -a mi było tak głupio bo bałam sie ,że pomyśli ze jestem niemowa hehe ... Bardzo mądry ,ambitny ... tyle wywnioskowałam -ale chwilami wydawało mi sie ze madrzejszy ode mnie i "gdzie ja przy takim kims " cały czas o tym myśle i nie wiem ... Wiem ze nie nadarzacie za mna
jak myslicie ??? Dac mu szanse ,czy odpuscic ... On był z dziewczyna 6 lat ... takze swoje juz przezyl...
Zagadał ciebie ? Hmmm
Drogie kobiety.
Ja mężczyzna po 30 też miałem w sylwestra ten sam problem. Zaprosiłem moją przyjaciółkę z pracy którą bardzo kocham na bal sylwestrowy . A ona nie dosyć że ze mną nie poszła na ten prawdziwy bal to wybrała się na wiejską potańcówkę z swoim (narzeczonym). Oczywiście kiepsko się tam bawiła ale się do tego nie przyzna bo ma apodyktyczną matkę która nie uznaję przyjaźni damsko - męskiej . W pracy mam możliwość przytulenia do siebie ją i pocałunku w policzek ale nic poza tym a ja bym chciał znacznie więcej . To znaczy chciałbym aby nie traktowała mnie jak piąte koło u wozu i poszła ze mną do kina lub na pizzę .Widzicie więc że wasze problemy w porównaniu z moimi to błahostka . Może jednak jakaś młoda sympatyczna kobieta w wieku 20-30lat mnie tym razem odpisze .Co wy na to?
No taa cały czas nawijał ,ze praktycznie nie dopuścił mnie do słowa ,a to ja zazwyczaj lubie duzo mowic ![]()
Drogie kobiety.
Ja mężczyzna po 30 też miałem w sylwestra ten sam problem. Zaprosiłem moją przyjaciółkę z pracy którą bardzo kocham na bal sylwestrowy . A ona nie dosyć że ze mną nie poszła na ten prawdziwy bal to wybrała się na wiejską potańcówkę z swoim (narzeczonym). Oczywiście kiepsko się tam bawiła ale się do tego nie przyzna bo ma apodyktyczną matkę która nie uznaję przyjaźni damsko - męskiej . W pracy mam możliwość przytulenia do siebie ją i pocałunku w policzek ale nic poza tym a ja bym chciał znacznie więcej . To znaczy chciałbym aby nie traktowała mnie jak piąte koło u wozu i poszła ze mną do kina lub na pizzę .Widzicie więc że wasze problemy w porównaniu z moimi to błahostka . Może jednak jakaś młoda sympatyczna kobieta w wieku 20-30lat mnie tym razem odpisze .Co wy na to?
Zakochany tak to bywa w życiu, że niestety cały ambaras żeby dwoje chciało na raz
) Myślę, że większość ludzi przeżyła w życiu takie nieodwzajemnione uczucie, ma poczucie że straciła kogoś itp, ale widocznie tak miało być. Myślę, że czas łagodzi rany. Nie pozostaje nic innego jak pogodzić się z sytuacją. Też byłam długo zakochana, miałam nadzieję , że coś się uda ale niestety, nic na siłę
Teraz zrozumiałam, że trzeba zaakceptować to co się dzieje. Działać na tyle, na ile możemy żeby próbować osiągnąć cel, ale przecież na wiele spraw nie mamy wpływu
szczęścia życzę i Tobie i autorce wątku , wszystkim w podobnej sytuacji i sobie ![]()
Droga autorko wątku, nie powinnaś myśleć, że nie zasługujesz na Niego
Masz problem z samooceną , a to zbędny problem. Nie każdy facet wybierze przebojową dziewczynę , mega rozgadaną. Nieśmiałość, skromność może być uznawana przez niektórych jako atut
Jednak sama mówisz, że masz wątpliwości i mieszane wrażenia, warto dać sobie czas. Sama znajdziesz odpowiedz, bo tylko Ty wiesz najlepiej jak się czujesz i co takiego w Jego obecności. Powodzenia ![]()
Zakochany facet- wydajesz się bardzo wrażliwym mężczyzną , który jak większość ludzi ,chce być po prostu szczęśliwy... I tego Ci życzę .
Ja mam taki etap w swoim życiu ,że sama nie wiem czego chcę .Jest tak ,że zakochują sie we mnie osoby , które sa dla mnie dobrymi kolegami ,ale nic więcej .
A ja kocham tak szczerze , jednego męzczyznę dla któredo oddałabym chyba życie , pomogła w każdej sytuacji .... I chociaż wiem ,że nic z tego nie będzie to cały czas sie łudze ... Nawet jeżeli chciałabym o nim zapomnieć ,to on nie daje mi takiej mozliwości , pisze ,dzwoni ... Mowi ,że zawsze mogę na niego liczyć itd . On nie potrafi podjąć męskiej decyzji jak dorosły mężczyzna ,tylko zwodzi... i to jest najgorsze ...;/