nie uwazam się za osobę nieśmiała, ale mimo to w towarzystwie zawsze stoje gdzies z boku, często nie wiem o czym rozmawiać, zwykłe tematy typu pogoda wydają mi się zbyt banalne i niepotrzebne
boje sie głębszej znajomości, choć bardzo bym chciała cały czas zastanawiam sie czy to co powiedziałam nie było głupie myśle że jestem przewrażliwiona i nie potrafie z tym nic zrobić
może to wynika z tego, że moi rodzice są raczej biedni a ja obracam sie w kręgu bogatych kazdego chłopaka odrzucam, bo zawsze znajde jakiś problem
chciałabym sie zmienić i mieć wiecej znajomych
Podobne tematy
Myślę, że takich osób jak Ty jest dużo. Może na początek więcej uśmiechu
On przełamuje bariery i jest pozytywnym sygnałem wysyłanym do innych. Może nie spotkałaś też osób, które nadają na tych samych falach co Ty i stąd wszystko kręci się wokół pogody ![]()
izabellka18 dla mnie to znak, że swoje ubóstwo materialne stawiasz nad wszystko inne; to ono Tobą rządzi. A co z bogactwem duchowym?
....
To mozliwe. Nie potrafie rowniez dogadac sie z wiekszoscia osob z mojej klasy, chodze do liceum o wysokim poziomie nauczania, uczniowie bardzo przejmuja sie ocenami co wydaje mi sie smieszne. Ich rozmowy wydaja mi sie zalosne, a zachowanie dziecinne, uwazam ze jestem dojrzalsza od nich. Moze to dlatego, ze jestem jedynaczka, ale wszyscy jedynacy jakich znam sa przebojowi i wygadani a ja nie za bardzo. Co o tym sadzicie?
To bardzo powierzchowna ocena siebie. Osobiście nic nie potrafię wywnioskować .
To mozliwe. Nie potrafie rowniez dogadac sie z wiekszoscia osob z mojej klasy, chodze do liceum o wysokim poziomie nauczania, uczniowie bardzo przejmuja sie ocenami co wydaje mi sie smieszne. Ich rozmowy wydaja mi sie zalosne, a zachowanie dziecinne, uwazam ze jestem dojrzalsza od nich. Moze to dlatego, ze jestem jedynaczka, ale wszyscy jedynacy jakich znam sa przebojowi i wygadani a ja nie za bardzo. Co o tym sadzicie?
Twierdzisz, że nie potrafisz dogadać się z innymi osobami. W świetle zacytowanego postu nie ma w tym nic dziwnego, bo niemożliwym jest nawiązanie kontaktu z osobami, którymi się gardzi.
Jedynie Ty wiesz, co leży u podłoża takiej Twej postawy do innych ludzi.
Nie wiem, a macie jakies pomysly jak dogadac sie z klasa kujonow?
a czy poza kuciem znasz tych ludzi? Mają jakies pasje? Macie jakieś wspólne tematy?
Moze czasami nimi gardze, ale mam wrazenie, ze oni uwazaja mnie za kogos gorszego.
Hmm niektorzy maja
No to: do dzieła!
Chyba że chcesz zasiąść na tronie i przyjmować petentów, na których skłonna będziesz zwrócić uwagę.
Izabelko, nie oni mają problem. Tylko Ty.
12 2012-12-27 22:57:08 Ostatnio edytowany przez izabellka18 (2012-12-27 23:05:21)
Tez tak mysle, ale zraza mnie kazda pierdola ktos sie krzywo spojrzy czy cos...
kiedys slyszalam o sobie cos w stylu za wysokie progi czy cos
trudno bedzie zlapac z nimi blizszy kontakt (mamy powierzchowny) skoro oni juz mnie ocenili
13 2012-12-27 22:58:26 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-12-27 23:17:34)
Sądząc z twych postów, to Ty uważasz ich za osoby gorsze od siebie. ![]()
Może jednak warto sprawdzić, czy Twoje wyobrażenia o kolegach oraz o ich opinii dotyczącej Twej osoby są prawdziwe.
izabellko18, proszę, nie pisz postu pod postem - skorzystaj z opcji "Edytuj", gdy chcesz coś jeszcze dopisać.
***
Oni ocenili Ciebie, Ty oceniłaś ich. Oceny podlegają zmianie. ![]()
Często osoby, które o sobie myślą kiepsko, przybierają postawę niedostępnych, wyniosłych; traktują innych "z góry". Robią tak z obawy przed odrzuceniem, marząc jednak o nawiązaniu bardzo bliskich kontaktów.
Może, skoro masz ochotę na serdeczne kontakty, najwyższy czas na schowanie kolców? Może najwyższy czas, mimo obaw, na zainteresowanie się kolegami?
A ja myślę wręcz przeciwnie- autorka ma tak niskie poczucie własnej wartości (wynikające m.inn z powodów finansowych), że projektuje swoje myśli na innych, ale to ONA czuje się gorsza, cała reszta jest "lepsza".
Spróbowałabym zbliżyć sie do jednej, dwóch osób i z nimi próbować nawiązać bliższą relację.
Bo być może Autorka z góry zakłąda, ze "ci bogacze" nie będą nawet chcieli z nią rozmawiać.