netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

20 odpowiedzi3 913 wyświetleńzałożony przez igla16, 21.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1 Ostatnio edytowany przez igla16 (2012-12-21 19:51:47)

Temat: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

Jeśli zamieściłam wątek w złym dziale, proszę o przeniesienie.



W związku z tym, że zbliżają się święta, sylwester, Nowy Rok, jak podsumujecie ten mijający? Było ciężko, czy niekoniecznie? Udało Wam się uporać z problemami tymi mniejszymi, jak i większymi? Co jest na plus, a co na minus? Czego byście sobie i innym życzyli na Nowy Rok?

Ja od siebie mogę powiedzieć, że ten rok był taki średni. Wróciłam w czerwcu do Polski z Bułgarii(hurra!). Poznałam wspaniałego mężczyznę, z którym jestem bardzo szczęśliwa. No i zamieszkaliśmy razem, co jest dla mnie bardzo ważne oraz cieszy mnie to. Nauczyłam się bułgarskiego i podszkoliłam angielski. Wreszcie, tak myślę, dojrzałam. Zaczęłam patrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy. Czytając swoje posty sprzed kilku miesięcy czy lat, jestem zdziwiona jakie problemy potrafiłam sobie powymyślać. I cieszę się, że wreszcie przestałam przejmować się głupotami.
Co na minus, znów nie mogłam zmobilizować się, by skończyć szkołę. Będę musiała powtórzyć piąty semestr, a od września iść na szósty i dopiero w 2014 będę mogła podejść do matury. Żałuję również czasu zmarnowanego na beznadziejne znajomości, które dopiero teraz okazały się fałszywe.

Mam nadzieję, że przyszły rok będzie lepszy. Chciałabym wam życzyć z okazji zbliżających się świąt i Nowego Roku szczęścia i radości. I by problemy nie były aż tak strasznie i ciężkie.

EDIT:

Na plus jeszcze jest to, że pracę znalazłam, nareszcie. Jest niemiłosiernie ciężko, ale jednak już ją mam.

2

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

W sumie caly rok byl swietny smile

1)Wprowadzilam sie razem ze swoim facetem
2) Mieszka nam sie cudownie- zero klotni (chyba, ze o ustawy i jak kroic cebule, jak takze doglebny konflikt grzyby versus coque a vin)
3) Skonczylam pisac powiesc
4)Znalazlam Forum Kobiet. Yay!

3

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

Nie moge sie doczekac az ten rok sie skonczy.
1. Mielismy wypadek samochodowy. Nie z naszej winy.
2. Pekla nam rura od zimnej wody.
3. Zmarl mi ulubiony wujek.
4. Zaczely przeciekac drzwi od tylu domu.
5. Zmarla babcia Andyego.
6. Psuly mi sie zeby w najgorszych mozliwych momentach.
7. Caly rok byl ciezki finansowo.
8. Zepsula nam sie furtka ogrodowa.
9. Zepsula nam sie zmywarka.
10. Nie mielismy wcale lata w tym roku. Tylko deszcze i podtopy.

Z wrazenia w tym roku nie zaczne jezdzic po ulicach samochodem bo z racji tego ze to 2012 to pewnie w cos wjade i bedzie po sprawie.

4

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

Po raz pierwszy nie potrafię znaleźć w mijającym roku nic co by mnie cieszyło.. pozostaje sterta nowych zamierzeń i nadzieja, że następny będzie lepszy.

5

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

rok był nieszczególny,co praktycznie prawie 2 miesiąc pogrzeb,2 babcie ,wujek i jeszcze dalsza rodzina sad
całe wakacje w domu z dziećmi sad
jedynie finansowo bardzo dobrze,ale coś za coś czyli brak faceta w domu
mam nadzieję że rok z 13 bedzie dużo lepszy smile

6

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

Pierwsza połowa roku bardzo dobra, mimo iż  nie było jakichś szczególnych wydarzeń. Po prostu cieszyłam się tym co mam, czułam się szczęśliwa. Koszmar zaczął się z lipcu, kiedy okazało się, że nie dostałam się na magisterkę tam gdzie chciałam. Czułam jakby świat mi się zawalił. Od tego momentu wszystko jest źle. Jedynym pozytywnym wydarzeniem w tym roku była praca, w której mnie doceniano, zobyłam doświadczenie, poznałam fajnych ludzi i specyfikę pracy w dużej międzynarodowej firmie.

7

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

Końcówka 2012 roku to jakiś koszmar. Ciągle coś się psuje, ociąga, przeciąga, ludzie się wykruszają, nawał obowiązków i zmartwień... Ale przyszły rok będzie lepszy - po prostu to wiem. smile

8

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

Początek do d.... Koniec powalonego związku i miesiące początkowe to leczenie ran. Trochę chyba do dziś zostało. Reszta roku sportowo i zwiedzająco. Koniec roku - być nowa kobieta w moim życiu. Ale działam ostrożnie, z dystansem. Bo chyba takie mam szczęście, że znowu jakaś dziwna. Ale kto nie jest ? smile No i przedziwna rozmowa dwa dni temu z inną, z którą czasami na korytarzu jak się spotkamy prowadzimy dość długie rozmowy. Hmm nie wiem co o tym sądzić. Oby przyszły nie był gorszy od tego smile

9

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

Plusy:
Znalazłam wymarzoną pracę. To moje największe osiągniecie tego roku.
Zrobiłam spore postępy w nauce języka włoskiego.
Rozpoczęłam kolejne studia.
Znalazłam idealnego (dla mnie) faceta.
Udała się operacja mojej mamy.

Minusy:
Nieuleczalna choroba brata.
Problemy w pracy.
Spore problemy ze zdrowiem.
Zaczęły mi się sypać zęby i wypadać włosy, ale opanowałam sytuację.

10

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

Hmmm.......lepszy niz 2011.Szalu nie bylo.

Osobisty sukces-zrzucilam 24 zbedne kilogramy.

Oby nie bylo gorzej w 2013.

11

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

Ten rok oceniam jako nie najgorszy, bywało gorzej. Był dla mnie w jakimś sensie decydujący, postawiłam sobie warunek: albo życie, albo śmierć. Postanowiłam więc  wziąć się w garść, zacząć w końcu żyć, skończyć z niszczącymi mnie nałogami. Przezwyciężyłam wiele trudności, stałam się silniejsza psychicznie i odporniejsza na zewnętrzne czynniki, które dotychczas pogrążały mnie w dołku egzystencjalnym. Teraz może być już tylko lepiej.

12

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

Jak dla mnie najgorszy rok w moim życiu i chyba gorszego już nie będzie!!!!

13

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

O 2012 nie mogę powiedzieć że był dobry czy zły. Bez żadnych wzlotów i upadków. Mam nadzieję że przyszły będzie lepszy byleby nie gorszy smile

14

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

Rok 2012? Nie wiem, jak ma go sklasyfikować.

Co do podsumowania:
-jak co roku obiecywałam sobie, że będę się starać o lepsze oceny. Wyszło, jak zwykle. Obroniłam licencjat, oczywiście nie tak, jakbym sobie tego życzyła. Wiem, że stać mnie na więcej. Teraz jestem na magisterce, zmieniłam wydział i jak dotąd mam dobre oceny. Zobaczymy, jak sesja. Egzaminy będą w Nowym Roku, więc postanawiam, że przyłożę się do nich, jak należy. Aaa, i muszę coś ruszyć z pracą magisterską,
-po drugie- auto hmm. W tym roku dało nam w kość...Czego tu oczekiwać od dwudziestoletniego Opla? W lipcu mechanik nas skasował za rzeczy, których nie zrobił.
A jutro jadę znów do mechanika (tym razem innego) z tłumikiem, bo pracuje, jak sportowa bryka. Ale wiem, że w przyszłym roku czeka nas wymiana auta, ponieważ przeglądu już nie przejdzie- rdza żre podwozie. Dlatego po sesji muszę poszukać pracy, w wakacje może za granicę pojadę do pracy i muszę wymienić samochód. Na celowniku mam Passaty albo inne niemieckie cacka. W każdym razie postanowiłam sobie, że musi to być niemieckie "das Auto".
-remont pokoju mnie czeka. Miał być w tym roku, ale wolałam laptopa kupić tongue.


Poza tym nic więcej nie dodaję. Wszystko wyjdzie "w praniu" w przyszłym roku. Na pewno chciałabym znowu gdzieś polecieć lub pojechać. W tym roku we Włoszech byliśmy, Nowy Rok w Czechach witam- może to znak, że będę dużo podróżować big_smile? Oby tak było. Tylko kurczę, zawsze swoje pieniądze wydawałam na jakieś podróże, przedkładałam wypady za granicę, czy w kraju nad inne sprawy. Nie, muszę auto kupić i remont zrobić, potem mogę myśleć o wojażach.

15

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

Rok zmian, jak to zwykle u mnie. Dwa razy się przeprowadziłam, zmieniłam pracę, poznałam fajnych ludzi, rozstałam się z facetem, nie byłam na wakacjach i pogłębiłam istniejące przyjaźnie.

16

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

Rok 2012 najgorszy w moim życiu
Co dwa miesiące pogrzeb w tym mojego męża.
Oby 2013 był lepszy

17

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

1. Zdradziłam chłopaka (nie żałuję, zasłużył sobie)
2. Następnie wykopałam go z mojego mieszkania (dawno temu to powinnam zrobić)
3. Napisałam pracę licencjacką i obroniłam się.
4. Znalazłam dorywczą pracę (w zawodzie)- chociaż tutaj akurat wiele się nie napracowałam, czekam wciąż na jakąś ofertę;)
5. Dostałam się na dwa kierunki studiów (magisterskich) i na obu studiuję
6. Dostałam stypendium (za wyniki w nauce) i dofinansowanie do toku studiów (za nazwijmy to- dodatkowe osiągnięcia)
7. Zrobiłam coś niebezpiecznego (wolę nie nazywać tego głupim), niemoralnego i szalonego dzięki czemu...
8. Poznałam cudownego chłopaka, z którym jestem już prawie pół roku
9. Zaczęłam uczyć się migowego

To był udany rok, stresujący, dziwny, ale w ogólnym podsumowaniu udany. Oby kolejny był jeszcze bardziej "udańszy". Czego Wam i sobie życzę.

18

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

2012 był okropny i bez pohamowań, a następny będzie jeszcze wstrętniejszy. Przynajmniej dla mnie. Rzuciłam szkołę, czeka mnie proces, walka o godność i o samą siebie.
Ale chyba dlatego mamy kolejny rok za drugim, żeby ten powszedni został zastąpiony, chociażby nadzieją na lepsze...

19

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

2012 r. był dla mnie koszmarny i z tego co dziś już wiem na 99% styczeń nie będzie lepszy.Mam jednak plan,który już raz zastosowałam i mi pomógł.Powiecie pewnie ,że jestem głupia,ale posłuchajcie:
Dwa lata temu w sylwestra zapisałam na kartce wszystkie złe rzeczy które się wydarzyły i spaliłam tą kartę tuż przed północą.Cały nowy rok był extra.W zeszłym roku niestety zapomniałam o tym i nie spaliłam problemów.Jak wspomniałam cały rok był koszmarny.W ten sylwester na pewno nie zapomnę tego zrobić.

20

Odp: Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

W sumie byłby niezły,gdybym nie zachorowała,ale jestem gorsza od karalucha,nic mnie nie zniszczy...Nastepny bedzie lepszy,w coś trzeba wierzyć,trwać,robic swoje i sie  ie poddawać..

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nowy Rok- nowy rozdział. Wasze podsumowanie 2012 r.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026