netkobietyWszystkie działy
Psychologia

samotna wśród ludzi

15 odpowiedzi4 179 wyświetleńzałożony przez nitka-w, 17.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » samotna wśród ludzi

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: samotna wśród ludzi

Witajcie!
Jestem tu nowa.
Szukam przyjaciół-ludzi z którymi można dzielić dobre i złe chwile.
Jestem mężatką z 7 letnim stażem.Mój mąż często pracuje w delegacji,całe dnie siedzę w domu z dziećmi,opiekuję się też schorowaną matką i coraz częściej mam doła,wpadam w jakąś czarną dziurę z której nie mogę się pozbierać.Wszystko mnie irytuje,a najbardziej cierpią na tym dzieci i mąż.Czepiam się wszystkiego.Nie wiem czy to pora roku,czy nawarstwiające się problemy,ale coraz częściej czuję się samotna wśród ludzi.Mam znajomych lecz rozmawiając z nimi trzeba się ciągle kontrolować.Mieszkam w małej miejscowości i ludzie tylko szukają sensacji.Nie lubię plotek! Życie moje z boku wygląda na idealne a od środka totalny chaos,żal i wielki smutek. Poradzcie jak odnależć wewnętrzny spokój i dawną radość z życia.Przecież mam wspaniałe dzieci i męża,no może nie ideała(daleko mu do tego) ale też nie jest potworem(nie pije,zarabia).Najbardziej męczy mnie że moje małżeństwo popadło w rutynę,mój ślubny twierdzi że to normalne a mnie to męczy.Czy kwiaty bez okazji,buziak na dzień dobry,mały gest czułości,pomoc bez proszenia to coś nienormalnego???? Zmęczona jestem ciągłym upominaniem-może byś mi tak pomógł,przytulił,dał buziaka,kupił kwiaty. Czy faceci to jakieś bezmózgi i ciagle jak małym dzieciom trzeba mówić czego się od nich oczekuje??? W fazie zakochania potrafią zrobić wszystko aby zdobyć serce kobiety a jak już zaobrączkują nie widzą już wtedy nic prócz czubka własnego nosa...i rutyna murowana.

pozdrawiam,
nitka-W

2

Odp: samotna wśród ludzi

Widzisz dla Twojego męża to jest normalne, kocha Cię, dzieci, nie czuje już widocznie takiej potrzeby adorowania Cię,bo czuje się bezpieczny w tym związku, wie ,ze Cię ma i go nie zostawisz.
A może spróbuj sama coś zorganizować (wiem, chcialabys,zeby to mężczyzna zrobił), ale zostaw dzieci pod czyjąś opieką,zarezerwuj stolik w restauracji, powiedz męzowi,żeby ubrał się elegancko, zrób to samo i idźcie na kolację. taka Wasza "pierwsza randka"
A wystrój się jakbys szła na pierwszą w życiu randkę.Może to się wydawac głupie, ale pomaga. Wychodźcie gdzies, jeśli on tego nie potrafi zorganizować-zrób to Ty.
Wyjedźcie gdzieś na weekend, sa przecież strony gdzie za grosze można gdzies wyjechać na dwa czy trzy dni.Warto.

3

Odp: samotna wśród ludzi

hi hi hi ,wiesz jak to jest?  maż pracuje ,a ty siedzisz w domu ;P  Chyba rozumiesz o co mi chodzi ...
Właśnie faceci tak mają ,zarobią kasę , coś tam dłubną przy domu, i oni są zmęczeni -a romantyzm poszedł w las.

Więc moja rada , odstresuj się :  kup sobie kwiaty , jakiś ciuch- nawet w lumpeksie (ja tak robię  ) i podłączę się do wypowiedzi koleżanki po wyżej ,dzieci komuś  podrzuć, i działaj  smile

4

Odp: samotna wśród ludzi

Dzięki NORINA!
Sądzisz że nie próbowałam już takich rzeczy,od 3 lat staram się żeby mój mąż nie czuł się odtrącony,choć raz też bym chciała żeby to ON postarał się żebym mogła poczuć się najważniejszą osobą w jego życiu. Wyczerpałam już chyba zasób pomysłów żeby dać męzowi do zrozumienia że nie jest dobrze.Były prośby i grożby,ciche dni i kłótnie,a nawet zaczęłam postępować tak jak on,przestałam się starać,zaczęłam więcej czasu spędzać ze znajomymi i robić to co sprawia mi radość.odsunęłam go na dalszy plan i zostałam posądzona o zdradę.

5 Ostatnio edytowany przez Silly Hopes (2012-12-18 14:31:23)

Odp: samotna wśród ludzi

Mężczyźni tacy właśnie są  sad. Dla nich, to że są obecni, że jest w tym samym pomieszczeniu co my - w ich pojęciu chyba oznacza to, że nas nie odtracają. Przynajmniej tak jest u mnie. Na prośbę "przytul" - odpowiedź - no przecież jestem tu... Widzisz, Twój to chociaż zauważył zmianę, że przestałaś się starać..., u mnie chyba nie..... głucha cisza... Nie wiem dlaczego "te chłopy" tacy są, przecież jak się staraja o kobietę, to wiedzą jak się robi - miłe, czułe słówka, kwiaty, pocałunki..... a potem, jak już zdobędą - juz jest "moja", już nie muszę się starać.... Niestety- my kobiety- potrzebujemy tego ciągle....

6

Odp: samotna wśród ludzi

Właśnie!!!! potrzebujemy adorowania jak kwiaty wody a oni...ślepi,głupi przecież nie są więc dlaczego??? Nie rozumiem,dbam o siebie,mimo iż mam 3 dzieci nie przytyłam nawet kilograma,podobam się facetom,więc czemu mąż przestaje po ślubie zabiegać o względy swojej ukochanej???
Mój ślubny mi ostatnio powiedział że takie jest życie,ale przecież skoro mnie stać na drobne dowody miłości to jego chyba też.
Może jakiś Pan się wypowie i rozjaśni trochę nasze umysły.

7

Odp: samotna wśród ludzi

facetom trzeba ciagle przypominać o takich rzeczach,oni sami niestety niewiele zauważają,dla nich liczy się tylko to,że mają co zjeść,w co się ubrać.

8

Odp: samotna wśród ludzi

To prawda, ciężkie z nich istoty....


nitka-w napisał/a:

więc czemu mąż przestaje po ślubie zabiegać o względy swojej ukochanej???
Mój ślubny mi ostatnio powiedział że takie jest życie,

No to dużo Ci powiedział, typowe...., czemu facet przestaje zabiegać - bo jest jak zwierzę, jak zdobędzie i ma, to po co biegać..., najpierw przecież sami stroszą piórka jak pawie..., a potem - jak nie zabiegasz, nie stroisz się - źle, jak dbasz o wygląd, też im nie pasuje, bo może masz kogoś, albo coś innego wymyśli...., ja nie nadążam za ich myśleniem....

I nie wiem czy przypominanie pomoże - bo powie, że marudzisz, albo jesteś zrzęda, albo nie ma czasu......

9

Odp: samotna wśród ludzi

Dokładnie tak jest Silly! Ciężko jest żyć z facetmi,ale bez nich też zle ;-)))) kiedyś nawet koleżanka poleciła mi książkę-instrukcja Faceta,straszne bzdury. Najgorsze jest to że jak z nim rozmawiam i próbuję się czegoś dowiedzieć to zawsze jest ta sama odp.że jemu wszystko pasuje,tylko ja mam ciągle jakieś ale.

10

Odp: samotna wśród ludzi
nitka-w napisał/a:

Dokładnie tak jest Silly! Ciężko jest żyć z facetmi,ale bez nich też zle ;-)))) kiedyś nawet koleżanka poleciła mi książkę-instrukcja Faceta,straszne bzdury. Najgorsze jest to że jak z nim rozmawiam i próbuję się czegoś dowiedzieć to zawsze jest ta sama odp.że jemu wszystko pasuje,tylko ja mam ciągle jakieś ale.

Moze warto się nad tym zastanowić..., skoro jemu pasuje, może nie tzreba szukać dziury w całym..., ja też słyszałam kilka razy taka odpowiedź. Zaczęłam się nad tym zastanawiać...., ale nie wtedy, kiedy on mi to powiedział... tylko dziś, jak przeczytałam to u Ciebie. Może trzeba spróbować zrozumieć faceta...., właśnie przypomniała mi się książka "Płeć mózgu". Może pozbądźmy się naszego ale...

11

Odp: samotna wśród ludzi

Witaj, u Ciebie podobnie jak u mnie:( Jestem mężatką ponad 10 lat, razem od 16 lat. Rutyna wkradła się można powiedzieć z pół roku temu. Mamy syna (7 lat) ma adhd. Mąż niestety jest nerwowy a można by powiedzieć, że też ma adhd tylko niezdiagnozowane. Ostatnio rzucił palenie i jego napady złości o byle co zaczęły być nie do zniesienia. Wpada w białą gorączkę, wrzeszczy, klnie albo coś położy a sam nie wie gdzie i mówi, że my mu schowaliśmy.Mały też jakby dostał większego nasilenia złości, w szkole ciągle problemy, bo kogoś bije itp.cały czas świecę oczami i chętnie bym się pod ziemie zapadła. Jak nie jeden to drugi wyprowadza mnie z równowagi. Brak mi sił. Mieszkamy z moimi rodzicami i  od dawna się wtrącają, głównie mama, jak mały wpada w szał bo na coś mu nie pozwalam to mama już biegnie , wtrąca się i kwestionuje moje zdanie.Nie mam gdzie się wyprowadzić, bo gdybym miała wreszcie uwolniłabym się od tego chorego domu. Dodam jeszcze że mój ojciec to alkoholik i ciągłe awantury doprowadzają mnie do szału. A ostatnio już mam dość a a nawet chętnie bym zostawiła ich wszystkich i pojechała jak najdalej, a właściwie to straciłam ochotę do życia. Nie pracuje, chociaż chciałabym wyjść z tego domu między ludzi.Nic mnie nie cieszy a święta się zbliżają a to nawet nie robi na mnie wrażenia, nawet choinki nie chce mi się ubierać. Dołek. Nie mam koleżanek, bo większość założyła swoje rodziny, dobrze im się powodzi i kontakt się urwał. Nie mam z kim porozmawiać ale jakoś ciągnę z dnia na dzień i myślę, że może się coś zmieni:(

12

Odp: samotna wśród ludzi

Witaj Aga31. Pisz, czytaj, jest tu wielu mądrych...., To pomaga... Póki co dużo uśmiechu smile

13

Odp: samotna wśród ludzi
Silly Hopes napisał/a:

Witaj Aga31. Pisz, czytaj, jest tu wielu mądrych...., To pomaga... Póki co dużo uśmiechu smile

Dzięki:) Wesołych Świąt.

14

Odp: samotna wśród ludzi

AGA31 pisz o wszystkim co cię trapi,mnie taki dołek w wigilię złapał,niby wszystko ok a ryczeć mi się chciało z byle powodu,DZiś wytransportowałam moją rodzinkę(dzieci i męża) do teściów-wrócą dopiero jutro a ja nareszcie mam czas dla siebie. Może o jakieś koleżanki zahaczę,przed kompem posiedzę,książkę poczytam i będę się delektować ciszą i spokojem.

Wiesz SILLY ja też się nad tym zastanawiam i może też powinnyśmy bardziej myśleć o sobie i o swoich potrzebach,tak jak faceci,ma ochotę wyjść z kolegami wychodzi-o zdanie mnie nie pyta a ja sie wściekam,teraz i ja nie miałam dziś ochoty jechać z nimi do tesciów i nie pojechałam,mimo iż chciał żebym pojechała(a normalnie dla niego bym jechała).Dziś zafunduję sobie beztroski wieczór z koleżankami ;-)))) a czemu nie,może choć troszkę odzyskam pogode ducha.Wkońcu my też musimu odetchnąć od codziennych problemów.

pozdrawiam i WESOŁYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT!!!!

15 Ostatnio edytowany przez Silly Hopes (2012-12-28 16:50:15)

Odp: samotna wśród ludzi

Hej smile
I jak tam wieczór z koleżankami?... Udał się, mam nadzieję smile

Ja zaczynam mysleć o sobie właśnie, nie jestem już tylko od "podaj, przynieś, pozamiataj"....., ja też jestem czasem zmęczona, mam ochotę na coś, co niekoniecznie oni chcą...., jak na razie - mały szok, dlaczego nagle nie jestem na każde zawołanie???? JA też mam prawo się położyć, wtedy kiedy chcę, jak mam ochotę na spacer - to idę..... Nie ma sniadania - robią sami, i dla mnie zrobią....,JA - zaczynam myśleć o sobie w koncu...., i jak na razie świat się nie wali..... Nie było łatwo na początku, czasem się jeszcze potykam, serce moje krzyczy "chodź tu, przytul mnie..., chcę z Tobą, chcę czuć Twoją bliskość, jak kiedyś!!!!!!"..., ale powoli, małymi kroczkami, nie zamartwiam się, nie myślę, pilnuję się (przynajmniej staram się smile) i częściej się uśmiecham.... 
Więc i Tobie dużo radości, uśmiechu i pogody ducha.... smile smile smile

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » samotna wśród ludzi

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026