netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

Pokłóciłam się z szefową

16 odpowiedzi5 095 wyświetleńzałożony przez noami24, 10.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Pokłóciłam się z szefową

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Pokłóciłam się z szefową

Cześć,

jestem lektorką w prywatnej szkole językowej. Dzisiaj bardzo się ściełam z dyrektorką szkoły. A poszło o ksero - przyszłam pięć godzin przed zajęciami z prośbą o skserowanie kilku stron z podręcznika. Nikogo w szkole nie było, zero uczniów. Akurat w sekretariacie nie było dziewczyn, tylko dyrektorka. W skrócie - nie chciała mi skserować, bo nie wpisałam się do zeszytu dwa dni wcześniej. I zaczęła mi coś gadać o regulaminie szkoły- że go nie przestrzegam. Owszem, jest ten zeszyt do ksera, ale tam wpisują się lektorzy, którzy mają do skserowania całe unity, a nie kilka stron. I powszechną praktyką jest, że małe ilości nawet kserowane są 10 minut przed zajęciami. Stąd nie rozumiałam afery jak grzecznie poprosiłam 5 godzin wcześniej a nie 5 minut o ksero kilku stron, aby na spokojnie przygotować kilka ćwiczeń. Zwłaszcza, że tydzień temu to nie był problem. Nie chciała mi skserować, więc stwierdziłam, że nie poprowadzę zajęć, bo nie mam niezbędnych materiałów i niech robi co chce, nawet może mnie zwolnić. Dopiero wobec tak postawionej sprawy, zrobiła ksero.

Pracuję w Łodzi. Jest duże bezrobocie, warunki zatrudnienia śmieciowe. Wszyscy lektorzy myślą wiele złego o tej polityce kserowania, ale nikt się nie odezwie, tylko potulnie milczy, bo się boi utraty pracy. A ja uważam, że mam prawo się odezwać, jeśli coś nie jest tak jak powinno i może wpłynąć negatywnie na moją pracę. Nie znoszę osób, którzy zamiast ludzi widzą zasady, regulaminy. Macie podobne doświadczenia?

2

Odp: Pokłóciłam się z szefową

A widzisz? przedstawilas sensowne argumenty,opieralas sie na faktach,a nie na swoich "widzi misie"powiedzialas że regulamin jest wytyczny co do innych stuacji, ty jestes w innej i nijak nie łamiesz regulaminu; w koncu wyszło na twoje , bo najwyrazniej dyrektorka zobaczyla, ze nie natrafila na jakąś glupiuutką potulną  "smarkule" tylko na konkretną asertywną kobieta,ktora umie sie domagac swoich praw ,wiec  ja tobie gratukuje smile
Szkoda,że twoje kolezanki prezentują taką postawe o jakiej piszesz

3

Odp: Pokłóciłam się z szefową

Gratuluję odwagi! Też mam dużo do zarzucenia szefostwu, ale jeszcze nie zebrałam się na odwagę, z tego samego powodu co u Ciebie(bezrobocie).
Podobno pierwsza złość najlepsza, więc jak się tego wszystkiego nazbiera, to tak im wygarnę, tak im wygarnę !!  smile

... ciekawe, czy mnie zwolnią smile??

4

Odp: Pokłóciłam się z szefową

Dziekuję dziewczyny za wsparcie. Jestem rozstrzęsiona do teraz. Dzisiaj jak przyszłam do pracy, to koleżanka mi powiedziała, że od teraz nie możemy brać książek z półki, tylko recepcja ma wydawać. No kurdę, kserować sami nie możemy, książek brać też nie. Kim ja jestem? Jakimś złodziejem? Wykradnę im dane szkoły jak usiądę przy kompie i wydrukuje 3 strony? !!!

Mnie też się zbierało od 2 miesięcy, ale jakoś wcześniej chciałam pominąć wszystko milczeniem i nie dać się tej złości. Zwłaszcza, że podwyższyła mi stawkę. Ale ta dzisiejsza jazda, wytrąciła mnie kompletnie z równowagi. Nie wiem co będzie dalej, może będzie na mnie miała teraz oko i będzie się czepiać. A może w końcu zobaczy, że ktoś tutaj walczy o swoje prawa.

5

Odp: Pokłóciłam się z szefową

Współczuje Ci bardzo, nie ma nic gorszego od złego szefa, a jeszcze gorzej szefa-kobiety. Sama to przerabiałam. Na szczęscie już nie pracuje w tym miejscu i teraz sobie chwale mojego szefa (odpukać). Mam nadzieje, że jakoś Ci się wszystko ułoży czy to w tej nieszczęsnej szkole czy gdzieś indziej!

6

Odp: Pokłóciłam się z szefową

Zgadzam się z Tobą, bo masz rację. W zycu wazne jest to w jaki sposób sie rozmawia. Ludzie którzy sa nad nami czytaj szefowie lubią jak czują władze i jak rozmowa jest prośbą, ewentualnie delikatną sugestią. Myślę, że dobrze by było abyście usiedli razem poprosili o zebranie jakies i przedstawili szefowej w formie prośby swoje uwagi. Co wazne jesli w rozmowie z nią lub kimkolwiek Twój rozmówca zacznie podnosic głos, to Ty odpowiadając mów coraz ciszej. To działa zaufaj mi smile. I co wazne nie daj się sprowokować.

Choc czasem to trudne ze względu na charakter... ale warto próbować smile.
Trzymam kciuki za Ciebie.

7

Odp: Pokłóciłam się z szefową
aleksa32 napisał/a:

Zgadzam się z Tobą, bo masz rację. W zycu wazne jest to w jaki sposób sie rozmawia. Ludzie którzy sa nad nami czytaj szefowie lubią jak czują władze i jak rozmowa jest prośbą, ewentualnie delikatną sugestią. Myślę, że dobrze by było abyście usiedli razem poprosili o zebranie jakies i przedstawili szefowej w formie prośby swoje uwagi. Co wazne jesli w rozmowie z nią lub kimkolwiek Twój rozmówca zacznie podnosic głos, to Ty odpowiadając mów coraz ciszej. To działa zaufaj mi smile. I co wazne nie daj się sprowokować.

Choc czasem to trudne ze względu na charakter... ale warto próbować smile.
Trzymam kciuki za Ciebie.

Dziękuję za mądrą radę. Może rzeczywiście przegięłam, ale ta babka na mnie krzyczała, więc na początku nie mogłam zastosować tej rady, choć wiem, że jest skuteczna. Dopiero jak emocje opadały, obie zaczełyśmy się mówić wolniej i ciszej. Jednak mimo tych emocji z mojej strony była to rozmowa-kłótnia oparta na argumentach. Nie chciałam się kłócić, bo miałam taką zachciankę, tylko dojść do czegoś, jakiegoś wniosku. W jakimś sensie się to udało. Wczoraj otrzymałam wsparcie od koleżanki, która była świadkiem całego zajścia. To mi dodało otuchy, choć wydaje mi się, że jako cały zespół nie potrafilibyśmy się jej postawić - sądzę, że niektórym nawet nie zależy, by się coś zmieniło, mimo że w kółko gadają jak to jest źle :-(( Jedna koleżanka powiedziała, że powinniśmy zrobić strajk jednodniowy i wszyscy nie przyjść do pracy. Tak pół żartem, pół serio -ale ja od razu poparłam ten pomysł. A ona co?? Wycofała się z tego, bo to tylko był żart. Mogła się wogóle nie odzywać.

8

Odp: Pokłóciłam się z szefową

Noami, ja wiem , że często emocje biorą góre, sama jestem bardzo emocjonalną osobą, ale naprawdę warto probowac tej metody... tzn jak rozmowca podnosi głos, krzyczy... to mów ciszej, w ten sposób może on sie opamięta i zastanowi ze drze się w niebogłosy... a jak nawet jak sie nie opamięta to Ty mówiąc spokojnie nie dorzucisz jeszcze swoich emeocji i krzyków do całej awantury.

Nieststy w  sferze zawodowej cięzko o prawdziwych przyjaciół, sa takie czasy ze każdy się boi o pracę.

Dlatego nie ma co sie stawiać, lepiej pomyslec jak rozwiązac to ugodowo.
Ale jak to w życiu bywa sa i takie sytuacje ze nie da się czasem dojśc do porozumienia... bo  pkt 1. - szef ma zawsze rację.... a jak nie to pkt 2 którzy brzmi smile patrz punkt pierwszy smile).

Wtedy nie ma rady, trzeba zacisnac zęby i robic co w naszej mocy aby znalesc cos innego.

9

Odp: Pokłóciłam się z szefową

Zacisnęłam zęby i robię swoje, wysłałam już CV w inne miejsce - ale uważam, że szefami są coraz głupsi ludzie, którzy z wielu przyczyn nie powinni być na tym stanowisku. Wtedy uważam, że pracownik ma rację i jak każdy człowiek ma prawo swoich racji bronić.

10

Odp: Pokłóciłam się z szefową

noami24 to sama załóż własną działalność smile
wbrew pozorom to wcale nie jest takie straszne jak sie może na początku wydawać, sama poznałam wiele kobiet które w kryzysowym momencie swojego życia wzięły to życie w swoje ręce!
Szkoda że nie ma wśród współpracowników solidarności bo uważam za bardzo trafiony pomysł z zebraniem, szefowa może nie wiedzieć albo się tylko domyślać jakie panują u was nastroje w pracy a takie zebranie byłoby jawna informacją no i mielibyście nad nią przewagą liczebną a to też działa, zobaczyłaby że nie jedna ma muchy w nosie tylko że istnieje poważny problem, no ale chyba w Twojej firmie nie ma na co liczyć, chociaż dobrym rozwiązaniem jest też rozmowa w cztery oczy, rzeczowa konkretna i bez emocji, najlepiej przed rozmową postarać się zrozumieć szefową, dlaczego ona w taki sposób postępuje, nawet otwarcie jej powiedzieć ze się ją rozumie a potem przedstawić swój punkt wiedzenia i propozycję zmiany, myślę że gra w otwarte karty zawsze popłaca, a Ci co wolą marudzić na swoją dolę i niczego nie zmieniać daleko w życiu nie zajdą

11

Odp: Pokłóciłam się z szefową

Niestety nie jestem osobowościowo odpowiednią osobą, aby poprowadzić własną działalność. Nie chce mi się brać udziału w tej całej machinie.

12

Odp: Pokłóciłam się z szefową

Ja nie wiem, o co chodzi z tym kserowaniem i braniem książek z półki???

To szkoła nie zapewnia Wam podręczników???? Owszem , mi też nie zapewnia, ale wydawnictwo , bo zgłoszeniu ,że korzystam w pracy z tych podręczników dało mi wszystko- podręczniki, ćwiczenia, książkę nauczyciela, płyty...kody dostępu do testów itp. I cały czas dopytują się czy mi czegoś nie potrzeba jeszcze.
Też jestem naczycielką języka obcego i nie wyobrażam sobie nie mieć stalego dostępu do podręczników , całej obudowy metodycznej, testów ,ksero, drukarki... To jakieś chore... co piszesz...

Fakt - pracuję w szkole państwowej smile

13

Odp: Pokłóciłam się z szefową

Zgadzam się z Tobą - to jest chore.

14

Odp: Pokłóciłam się z szefową

No i ???? Zrobiliście z tym coś??? Wiem,że to trudne, ale przecież nie macie zapewnionych narzędzi pracy...

Ja też nie ubóstwiam swojej szefowej i chętnie powiedziałabym jej parę słów na różne tematy - ale co jak co - zaplecze pracy mam dobre- w połowie zresztą sama o nie zadbałam....

15

Odp: Pokłóciłam się z szefową

Jej, jak słyszę o takich sytuacjach, to aż mi się krew gotuje, że pracujemy w takich warunkach...

16 Ostatnio edytowany przez noami24 (2013-01-03 16:53:50)

Odp: Pokłóciłam się z szefową

Po prostu pracuję i się nią nie przejmuję- najważniejsi są ludzie, dla których codziennie jestem w pełnej gotowości.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Pokłóciłam się z szefową

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026