netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Prosze o pomoc , bo albo zwariuje albo sie zakocham

13 odpowiedzi3 088 wyświetleńzałożony przez missi_lola, 03.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Prosze o pomoc , bo albo zwariuje albo sie zakocham

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Prosze o pomoc , bo albo zwariuje albo sie zakocham

Witam .
Nie mam pojecia czy moge tu napisac o swoim problemie czy tez utworzyc nowy post. Wiec przejde moze do rzeczy . Zglupialam calkowicie przez faceta(P) nie mam pojecia o co mu chodzi , na poczatku wywnioskowalam ze chce ode mnie czegos wiecej niz kolezenstwa , lecz po 3 dniach zaczelo sie cos psuc. Zaznaczam ze jest on zraniony facetem przez dziewczyne , ktory twierdzi ze nie warto sie starac bo i tak dostanie kopa. Wiec moze zaczne od poczatku by bylo sie łatwiej we wszystkim połapac. Znamy sie dosc długo(JA),(P),(L)  , razem uczestniczymy w takiej jednej organizacji spolecznej oraz mieszkamy w tej samoej miejscowosci, jednak ta nasza znajomosc zawsze byla na poziomie (czesc lub co u Ciebie slychac ) to bylo jakies 3 lata temu wtedy zostalam strasznie zraniona przez faceta(M) ktory byl dla mnie bardzo wazna osoba w zyciu , po tym zwiazku dlugo nie moglam dojsc do siebie ale otrzasnelam sie i chcialam rozpoczac nowe zycie lepsze. Pisze lepsze dlatego ze wpadlam wtedy na głupio-genialny pomysl ze znajde sobie faceta ktory wcale nie musi mi sie podobac ale ktory nigdy w zyciu by mnie nie obrazil nie zdradzil jak poprzedni . Obracalam sie w gronie znajomych z mysla ze moze ktos taki sie znajdzie i sie znalazlo dwóch tak jak pisalam pierwszy (L) ktory nie byl w moim typie ale za to byl srasznie spokojny poukladany , mial swoje przekonania na temat milosci ze tak czy tak nie powinno sie robic . A drugi to własnie (P) ktory bardzo mnie przyciagal swoim wdziekiem no ale zawsze bylismy na etapie( czesc) . Zaczełam sie zastanawiac wiec powaznie nad tym czy nie sprobowac , wkoncu lepiej sprobowac niz pozniej zalowac ze sie nie sprobowalo. Tak wiec ze swoim pomyslem wybralam (L) poniewaz mialam przekonanie ze moze to  bedzie zwiazek ktorego pragne i ze wyglad moze nie stwarza tak wielkiej roznicy ze liczy sie wnetrze czlowieka.Choc nie powiem ze jest brzydkim facetem ale nie bylo chemi .Poznalismy sie bylismy ze soba rok i po pewnym czasie dowiedzialam sie dlaczego (L) jest taki poukladany wplyw miala jego mama ktorej on sie trzyma jak ostatniej deski ratunku jesli ona powiedziala nie to on tak robil nie potrafil sie jej sprzeciwic to mnie zaczelo od niego odalac oraz to ze brakowalo wciaz chemi wszystko inne bylo wporzadku ale nie moglam siebie dalej oszukiwac i jego wiec skonczylam ten zwiazek . W miedzy czasie w zwiazku z (L) Pan (P) odzywal sie ale to takie pisanie pare słow i tyle poniewaz nie lubie flirtowac z kim kolwiek jesli jestem w zwiazku. Ale jak pisalam zwiazek Z (L) sie zakonczyl i po jakis 2 miesiacach zaczol sie odzywac (P) na poczatku pisalismy jak kolega kolezanka :             no no dobra dobra kto sie nie odzywa to sie nie odzywa
zebym sie nie odezwal to do teraz bys nie napisala
u mnie nie ciekawego
to ty lepiej powiedz co u cb i wogole ;P
bo ja nie wiem tak naprawde czy wy ze soba jestescie czy nie

lecz w pewnym momencie padlo pytanie czy idziemy razem sie pobawic w pubie no i zgodzilam sie na tą propozycje i oczywiscie nie przesszla to wiadomosc obojetnie obok jego poniewaz odrazu zauwazyl ze czemu sie zgodzilam a co z (L) wiec odpisalam ze nie jestem jego wiezniem bym nie mogla wyjsc( poniewaz nie chcialam mowic ze nie jestesmy razem balam sie ze (P) zacznie mu pisac glupoty i go dobije bardziej gdzie (L) i tak cierpial przezemnie. Wiec poszlismy do tego pubu lecz z moja kuzynka bo akurat zlozyla mi niezapowiedziana wizyte i zabralam ja ze soba potanczylismy , posmialismy sie i wrocilismy do domu . Pozniej byly smsy setki jeden za drugim flirt i takie tam miedzy innymi pisal ze :za fajna bylam dla (L) i dobrze ze to sie skonczylo ,ze nie pasowalismy do siebie , pozniej zaczelismy pisac o swoich zainteresowaniach wyszlo ze mamy takie same hobby , ogolnie bardzo dobrze sie nam razem pisalo zawsze sie smucil kiedy mu pisalam ze musze uciekac bo pozno czy cos. Czesto pisal zebym napisala do niego to bedzie mu milo z tego powodu . pozniej nie mialam telefonu przez 3 dni byl w naprawie wiec napisalam mu ze go nie bede miec pisal ze lipa bedzie , ale dla pocieszenia dodalam ze zwsze kogos znajdzie do pisania a on odparl ze nie ma zamiaru szukac kogo innego. Pozniej kiedy zaczelismy pisac tematy zaczely schodzic troszke głebiej o calowaniu seksie ale ogolnie raczej wszystko bylo z dystansem pisane na zarty smile . Nie chcialam zeby myslal o mnie ze jestem jakąs latwą dziewczyna , bo nie jestem ale tez nie chcialam byc cnotka i by pomyslal ze nie wiem co to calus czy sex wiec dlatego z dystansem o tym pisalam. Pewnego dnia napisalam ze mam wrazenie ze robi sobie ze mnie jaja tak brzydko mowiac , poniewaz tam po pewnej rozmowie odnioslam takie wrazenie ale odpisal ze zle mysle bo on nie mysli sobie ze mna pogrywac
no i pisalismy i pisalismy az on zobaczyl ze moj byly ma opis : (moje imie i bełno buziakow ) i wtedy napisal ze go to dziwi strasznie i zaczol sie trzymac na dystans pisalismy dalej bylo milo ale widzialam po tym co pisze ze sie wycofuje ze nie ufa mi iz nie jestem z (L) pozniej wytykal mi to pare razy wiec mu odpisalam ze moge mu udowodnic ze nic po miedzy mna a (L) nie ma ale on nie chcial dowodow juz . umwilismy sie na piwo z (P) w dzien wyjscia napisalam czy nic sie nie zmienilo z planami ale on odpisal ze jest chory i ze nie idzie na piwo. wiec napisalam by zdrowial i poszlam z kuzynka na piwo , wchodze do pabu patrze a on siedzi z wszystkimi naszymi znajomymi przy stoliku (oklamal mnie ). bardzo sie wkurzylam ale pomyslalam sobie ze skoro tak postepuje ze mna to bede ponad to i nie wycofalam sie siadlysmy z kuzynka przy stoliku i poprostu swietenie sobie rozmawialysmy nasi znajomi podchodzili pytajac czy sie przylaczymy do niech ale powiedzialam ze musze porozmawiac z kuzynka i ze moze nie dzis. Po czym on wyszeddl za 5 minut do domu. my wyszlysmy jakas godzine dwie po nim. pozniej napisalam juz tylko ze sie zawiodlam na nim i ze nie spodziewalam sie tego po nim ze mnie oklamnie . O to strasznie sie wkurzyl i przez 2 tyg sie klocilismy nie odzywalismy i tak to bylo . pozniej spotkalismy sie znow przyppadkowo w tymsamym pubie poniewaz mamy wspolnych znajomych i powiedzial ze musimy pogada -wiec zgodzilam sie poszlimy porozmawiac zapytalam czemu tak zrobil czemu wogole ze mna tak pisal a pozniej mnie wystawia . Odpowiedzial ze nie chce mi robic nadzieji ze jest zagubiony i ze przestraszyl sie ze znow bedzie tak samo jak z innymi dziewczynami ze wszystko sie spiepszy. pospacerowalismy po czym upomnial sie o buziaka (wczesniej pisalam ze sobie z dystansem pisalam o buziakach itd.) no i odparlam mu ze nie jestem wrozka rozdajaca buzi . Nie chcialam go zranic ale po prostu nie jestem z tych osob ktore caluja na pierwszych czy trzecich randkach . wiec po pewnym czasie odprowadzil mnie do domu i sam poszedl spac. Na dobranoc napisal mi sms ze ma nadzieje ze juz sie nie bedziemy klocic bo bardzo tego nie lubi. jego smsy nie dochodzily cale wiec mu napisalam zeby wyslal jeszcze raz na co on odparl ze moj telefon go nie lubi a co dopiero mowic ja. (to mnie zdziwilo) bo wtedy zaczelam glupiec mowi mi ze nie chce mi robic nadzieji ale dalej pisze takie rzeczy. Pozniej nie odzywal sie przez caly tydzien ja sama napisalam do niego moze z 3 razy ale on poprostu na mnie warczal nie wiem dlaczego wiec przestalam pisac . ostatnio sie widzielimy w pubie ale on przyszedl z jakas kolezanka i byl strasznie pochloniety rozmowa z nia . wiec pomyslalam sobie ze nie ma sensu gadac . pojawil sie tez tam byly (L) ktory zaczol mi robic sceny ze chce gadac ze mna a ja nie chcialam z nim rozmawiac poniewaz byl strasznie pijany i nachalny. wtedy (P) zaczol sie wkurzac ale dalej nie rozmawial ze mna olewal mnie. teraz w ostatnia sobote widzielismy sie znow ale on znow byl z nia ja juz przestalam wierzyc ze mu zalezy zaczelam sie oddalac poprostu traktowac go jak kolege nie odzywalam sie z nim za wiele poprostu smialam sie i wyglupialam z innymi znajomymi co nie uszlo jego uwadze bo widzialam jak popatrzyl na mnie w pewnym momencie z taka pogarda. przez caly wieczor nie poprosil mnie nawet do tanca , choc nie znaczy ze nie tanczylam bawilam sie z innymi . I w pewnym momencie zauwazylam ze nie ma jego i (L) wyszlam na dwor a tam spięcie kłocili sie o cos strasznie rozdzielilam ich i zapytalam (L) o co chodzi ale nie powiedzial wiec zapytalam (P) a on ze o takie tam.. i to byla opdpowiedz , wiec zapytalam go czy mowil cos (L) o tym ze pisalismy ze soba on powiedzial ze nie , poniewaz nie chce mowic jeszcze (L) ze cos pisze z (P) bo dzieje sie jak dzieje nic nie jest pewne w tym i nie chce go bardziej ranic choc i tak ranilam piszac z (P) ale przeciez nie moge siedziec i nic nie robic ze wzgledu na (L) nie jestesmy razem od  4 miesiecy wiec nie moge z nikim nie rozmawiac przez 4 miesiace. Konczac moja dluga pogmatwana historie napisze jeszcze ze (P) wczoraj napisal jak sie bawilam smile . zdenerwowalo mnie to bo nie zaprosil mnie nawet do tanca nie zamienil ze mna slowa a teraz pisze jak sie bawilam ;/ wiec mu napisalam to ze nie lubie obludy i jak moze do mnie pisac teraz jak sie bawilam skoro nie cchce mnie znac poniewaz traktuje mnie jak powietrze i nawet nie powiedzial mi czesc. Napisalam mu ze jesli nie chce niczego wiecej to niech traktuje mnie jak kolezanke ale nie jak powietrze na co on odparl ze widzial wczoraj jakich chce miec kolegow , wiec mu odpowiedzialam co on moze o mnie wiedziec na co on ze jesli to wczoraj rozmowa byla z takim jednym moim kumplem to spoko (a wyglupialismy sie poprostu on troche mnie zaczepial ja takze jego przeciez (P) dal mi wystarczajaco do zrozumienia ze ma mnie gdzies wiec dlaczego nie mialam sie wyglupiac z kims innym . zapytalam wiec o co mu chodzi czy ja juz nie moge sie z kumlem powyglupiac przeciez pisales ze nic odemnie nie chcesz . na co on ze juz nie bedzie nic pisal to mu odpowiedzialam ze nie robi to roznicy bo i tak sie nie odzywa . chcialam zalagodzic ten konflikt wiec napisalam jeszcze ze: kiedys cie udusze za ten charakterek smile . a on odpisal zebym spojrzal na siebie i ze nie bede miala okazji i zebym lepiej sobie udusila ktorego z moim kolegow np (L) i tam paru jeszcze wymienil . Po czym dodal ze (L) prawie w czasie klotni o malo co nie dostal w ryj (jak on to okreslil ) wiec zapytalam czy moze byc mily choc jeden dzien on powiedzial ze sie nie da bo probowal ale zawsze jak sie stara to mu sie to niezle odwdziecza. wiec zapyatalam o kim pisze ze sie staral i ze mu sie tak odwdziecz a on na to ze juz sie staral nie bedzie i ze koniec z tym wszystkim i ze o sobie pisze. (no to tu juz wogole zglupialam) i ze moge sobie z (L) popisac bo dalej (L) twierdzi ze jestesmy razem. A ja przeciez nie mam na to wplywu co on gada to nie moja wina ze tak mowi . Bardzo mnie zdenerwowal tym co napisal wiec jak to ja goracy charakter odplacilam mu sie nie lepiej i napisalam ze niech sam sobie popisze z kim innym a i moze ja chce tylko z nim pisac z (P)  i zapyatalam co ja mam mu udwadniac skoro i tak nie ma to dla niego znaczenia i zeby przestal sie mna bawic a powiedzial prosto z mostu co jest na rzeczy sad. to on na to tylko:  o jakie slowa i czesc. wiec napisalam juz w  nerwaach nara choc bardzo zadko to mowie komus to on mi ze tak to sobie moge do swoich kolegow mowic . Ja juz nie wiem czy (P) zalezy czy nie o co mu wogole chodzi pogubilam sie calkowicie kiedy mi bardzo zalezalo to on mnie odtracil kiedy jai chce sie oderwac od tego to on mi robi jakies sceny zazdrosci nie wiem zdurnialam . Mozecie mnie skrytykowac ale pomozcie mi rozszyfrowac tego faceta. bo albo zwariuje albo sie zakocham. Wiem ze to wszystko moze dziecinie brzmiec ale strasznie szybko pisalam troche chaotycznie bo duzo tego ;/ . dodam ze mamy (23) i (25) duze dzieci jak pewnie napiszecie i oboje mamy charakterek.

2 Ostatnio edytowany przez Piotrek.M (2012-12-03 17:59:44)

Odp: Prosze o pomoc , bo albo zwariuje albo sie zakocham

Streszczę to dla przyszłych czytelników w kilku punktach:

1. missi_lola zostaje zraniona przez (M)
2. missi_lola postanawia znaleźć sobie ciepłego misia tuli tuli, buzi buzi co ją nigdy nie zrani nie bacząc czy będzie się jej podobał fizycznie
3. missi_lola znajduje Pana (L), który niestety jest przyrośnięty do cycka swojej matki
4. missi_lola zaczyna przeszkadzać fakt, że do owego cycka jest przyrośnięty, brakuje jej chemii w związki i przestaje się oszukiwać
5. W między czasie missi_lola poznaje Pana (P) ale jest on na razie tylko kolegą
6. missi_lola kończy swój związek z (L) i zaczyna spotykać się z (P) ten jednak nie wie, że missi_lola skończyła swój związek z (L) i myśli, że są razem
7. Między missi_lola, a (P) zaczyna iskrzyć jednak zobaczył on opis (L) na GG i myśli, że missi_lola jest nadal z (L). missi_lola proponuje dowody żeby pokazać, że nie jest już z (L) ale (P) nie chce ich znać.
8. (P) zaczyna olewać missi_lola i zachowywać się złośliwie
9. (P) konfrontuje coś z (L) na wspólnej imprezie i zostają rozdzieleni przez missi_lola
10. missi_lola specjalnie się jakoś nie przejmuje zdaniem (P) i bawi się z kolegami, żartują itp. czemu bacznie przygląda się (P)
11. Po jakimś czasie missi_lola wymienia się smsami z (P) pisząc, że chce być przynajmniej koleżanką i sugerując, że (P) jest charakterny, (P) stwierdza, że widzi jakich missi_lola chce mieć kolegów. (P) prawdopodobnie nawiązuje w rozmowie też do jakiegoś starego związki, w którym się starał i dostał kosza. (P) słyszał, że (L) nadal twierdzi, że jest razem z missi_lola więc sugeruje żeby missi_lola z nim obie popisała. Podczas tej rozmowy missi_lola stwierdza, że chce aby (P) powiedział o co
mu chodzi on odpowiada: "o jakie słowa i cześć" o jakie słowa i cześć mówi "nara".
12. missi_lola nie wie o co chodzi.





missi_lola ode mnie teraz, moim okiem i nie koniecznie obiektywnie:
Dziewczyno, droga przeczytaj punkty 6,7,8 i masz odpowiedz jak na dłoni. Z własnej woli zrobiłaś sobie z życia: "Pierwszą miłość" z Polsatu lub "M jak miłość" z TVP2 i pytasz się gdzie jest problem. Takie rzeczy jest lepiej oglądać w telewizji, a nie powielać w życiu. Zaczynasz kręcić z facetem nie mówisz, ze jesteś wolna, znajomość się rozkręca, następnie mówisz, że jesteś wolna i możesz to udowodnić. Następnie twój EX pisze sobie opisy na GG jakby nigdy nic i pewnie podczas ich rozmowy stwierdza, ze razem jesteście.

Jak myślisz co sobie cały (P) pomyślał, zapewne, że jesteś niezdecydowana, kręcisz i zmieniasz faceta razem z pościelą. To dziwisz się, że wyszło jak wyszło, a słyszałaś żeby nie wierzyć kobiecie? No masz odpowiedź, może i cię lubił i go pociągałaś ale jak koleś ma już podobne doświadczenia to sobie ciebie przeboleje żeby się nie naciąć lub żeby mu rogi nie wyrosły.

Miłego dnia.

3

Odp: Prosze o pomoc , bo albo zwariuje albo sie zakocham

nie to nie tak zle to odebrales to nie jest jedno za drugim po miedzy tymi wszystkim osobami byla odleglosc czasu w latach po panu (M) nie bylam z nikim dlugo przez 3 lata to byla szczenieca milosc tak jak sie mowi pierwsza milosc. Zwiazek zakonczylam z (L) zaim zaczełam pisac z (P)

4

Odp: Prosze o pomoc , bo albo zwariuje albo sie zakocham

yyyy..a ja się pogubiłam big_smile

5

Odp: Prosze o pomoc , bo albo zwariuje albo sie zakocham

To moze ja to streszcze dla czytlnikow troszke poprawniej Razem z panem (P) mamy ciezki charakter a to dlatego ze zmienily nas nasze zwiazki z porzednimi osobami ja sie zmienilam po swojej pierwszej milosci bo dostalam kopa od zycia on tak samo . zaczynamy sie spotykac obojgu nam zalezy ja jestem swiadoma tego ze pan (P) zostal zraniony i boi sie zaufac boi sie angarzowac . Ale jednak po cos chcial rozwinac ta znajomosc . Tylko ze raz jest mily a raz nieobecny jak by nigdy nic nie bylo .  innym razem wszystko ma gdzies a innym strasznie zaborczy i zazdrosny . Jego slowa nie ida w parze z czynami dlatego sie pogubilam . Wszystkie przebiegi rozmowy w tekscie powyzej (niestreszczonym)

6

Odp: Prosze o pomoc , bo albo zwariuje albo sie zakocham

Mój plan wydarzeń jest dość precyzyjny. Czasem mam wrażenie, że jakby tak sklepał niektórym dziewczyną dupsko to mogło by nawet pomóc, a zasadniczo to nie wiem missi_lola po co chcesz gościa rozgryzać, bo nie wiedza tam nic do rozgryzania. Wiesz jak raz wpadniesz we wnyki to raczej będziesz uważać na przyszłość nawet jak ci ktoś na przynętę najlepszy smakołyk położy. Z jednej strony ciągnie z drugiej wiesz, że będzie boleć. Jak koleś ma instynkt samozachowawczy to sobie ciebie odpuści i zrób to samo, a na drugi raz nie kręć, czy nie będzie prościej w ten sposób?

7

Odp: Prosze o pomoc , bo albo zwariuje albo sie zakocham

do Piotrek M.
(P) zosatal uswiadomiony o tym na poczatku ze nie jestem z (L) tylko nie chcial wierzyc poniewaz wierzy w opinie innych. Ale ma do tego prawo to jego wybor nie robie sobie z czycia jakis tam pierwszych milosci itp. poprostu boje sie sparzyc poraz kolejny boje sie ze zostane oszukana albo ze ktos zrobi sobie ze mnie komedie. To ze mna jest cos nie tak ? Rozumiem ze popelnilam blad z (L) bo to byla pomylka ale czlowiek sie na bledach uczy zrobilam to bo balam sie ze znow zostane strasznie zraniona . Ale jesli dalam prosto do zrozumienia (P) ze zalezy mi a on sie wtedy wycofuje , a za chwile znow wraca z zazdroscia to ja juz nie wiem o co chodzi bo moje intencje sa jasne ale tez nie moge sobie pozwolic by ktos sie mna bawil. Czuje ze zalezy nam obojgu ale jedna jak i druga strona boi sie odrzucenia. nie wiem czy mam racje.

8

Odp: Prosze o pomoc , bo albo zwariuje albo sie zakocham
missi_lola napisał/a:

z (L) bo to byla pomylka ale czlowiek sie na bledach uczy zrobilam to bo balam sie ze znow zostane strasznie zraniona.

No tak na błędach, ale tym razem to ty zraniłaś kogoś. Dostrzegasz może gdzie w tym wszystkim leży problem ? A nie możesz sobie sama żyć w spokoju jak się boisz być zraniona ?

9

Odp: Prosze o pomoc , bo albo zwariuje albo sie zakocham

ja wiem ze zranilam tego kogos wiem o tym ale rozmawialam z tym kims i powiedzialam ze nie chce go oszukiwac bo lepiej jest skonczyc cos wczesniej niz ranic go dalej . Chyba jednak dobrze zrobilam ze to zakonczylam . Mialam dalej go oszukiwac ?? jest moim znajomym teraz rozmawiamy ze soba jak znajomi i tyle . Mysle ze nikt nie lubi byc sam , ale nie zapominaj o tym ze to ja chcialam juz odpuscic z panem (P) dlatego ze sie podalam bo nie wiem co mam myslec wiec nie zarzucaj mi ze pcham sie komus w łóżko . Jestem bardzo spokojna dziewczyna . Nie jedna z tych ktora leci z kazdym do lozka. Poprostu od 5 lat poczulam wkoncu do kogos cos i mi strasznie zalezalo na (P) ale nic na sile nie bede robic dlatego zalozylam tu post by ktos mi pomogl.

10

Odp: Prosze o pomoc , bo albo zwariuje albo sie zakocham

a wracajac do tematu to chcialam wiedziec czemu skoro sobie jak mowisz mnie odpuscil to pisze do mnie takie rzeczy zebym sobie z kim innym popisala a przeciez sam zaczyna rozmowe , i te wszystkie oskarzenia dotyczace mnie i kolegow przeciez jestesmy wszyscy jedna grupa znajomych tyle ze pomiedzy nami zaczelo sie cos dziac. zawsze sie wyglupialismy i zaden inny facet z grupy nie mial do mnie o to pretensji . to skoro sobie odpuscil to po co pozniej jest zazrosny i robi mi wyrzuty sumienia ??

11

Odp: Prosze o pomoc , bo albo zwariuje albo sie zakocham

Wybacz, ale wydawało mi się że to pisze piętnastolatka...

Sugeruję dorosnąć. Zająć się pracą, studiami - nie wiem. I przez chwilę ochłonąć. Oboje zachowujecie się jak dzieci...

12

Odp: Prosze o pomoc , bo albo zwariuje albo sie zakocham

Masz racje ze tak sie zachowujemy . I wlasnie tak to wyglada jak mowisz. Zajme sie poprostu dalej studiami i praca . zamykam.

13

Odp: Prosze o pomoc , bo albo zwariuje albo sie zakocham

I to jest najlepsze wyjście. Życzę szczęścia w życiu.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Prosze o pomoc , bo albo zwariuje albo sie zakocham

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026