Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1 Ostatnio edytowany przez miśkaa11 (2017-02-21 19:30:40)

Temat: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc

Witam. Jakieś 3 miesiące temu poznałam 25 letniego faceta. Umówiliśmy się na randkę. Od samego początku sprawiał wrażenie bardzo pewnej siebie, momentami aroganckiej osoby, być może to moje osobiste odczucie. Opowiadał mi o tym, że miał mase znajomości z kobietami, ale te znajomości trwały jakieś 2-3 tygodnie i nigdy nie przerodziło się to w coś więcej. Jak nie trudno się domyślić facet jest prawiczkiem. Widać, że facet ma wymagania co do kobiet, bo jak twierdził "nie bierze się za byle co"i chce żeby ta kobieta mu sie podobała, nie tylko podwzględem wyglądu ale równiez charakteru. Opowiadał jak to jego wcześniejsza znajomość próbowała "doić" go z kasy. Mówił, też że był na weselu a dziewczyna kompletnie nie umiała posługiwać się sztućcami big_smile, przyznam że tutaj lekko się z niego podeśmiałam. Były czasem jakieś analogie porównywające mnie z innymi kobietami. Powiedziałam, że nie zycze sobie takiego porównywania i jeżeli chce mnie poznać to niech ocenia mnie jako osobę, a nie przez pryzmat dawnych znajomosci. Widziałam to doskonale i nawet On przyznał się to tego że lubi podpuszczać kobiety na początku i je "sprawdzać", w jaki sposob zareaguje na daną sytuacje albo czy jest nerwowa, co ma do powiedzenia na dany temat. Mówił, że miłość wg niego nie istnieje i to wymysł ludzki, a ślub to już głupota totalna. Teraz kiedy spotykam się z nim dłużej zauważyłam ze to naprawde spokojny facet, mający do mnie duży respekt. Przywołując sytuacje z kobieta ktora nie umiała jeść nożem i widelcem, ja mogę jeść rękami i on nie zwróci na to najmniejszej uwagi. Teraz powiedział, że może jednak by wziął ślub z kimś w kim by sie bardzo zakochał. Widzę że jemu zależy na tej znajomości. Czasem przywołuje specjalnie sytuacje z poczatku znajomosci (tzn to co on mówił wtedy), prosi mnie żeby do tego nie wracać, ciągle tłumaczy się tym, że mnie nie znał. Nie wiem czy to nie zmiana strategii co do mojej osoby. Czy może ktoś sie wypowiedzieć na ten temat i ocenić tą sytuacje jako osoba trzecia?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
miśkaa11 napisał/a:

(...) twierdził "nie bierze się za byle co". (...)

Po usłyszeniu tego zdania skreśliłabym go nawet z listy znajomych.

3

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc

teraz bedzie wysyp watkow o push&pull i innych poradach niejakiego Adepta big_smile

z takimi ludzmi nie kontynuuje sie znajomosci. koniec, kropka. zdrowy na umysle i dojrzały człowiek nie bedzie bawil w testowanie, manipulacje i inne tego typu gierki.

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
miśkaa11 napisał/a:

Przywołując sytuacje z kobieta ktora nie umiała jeść nożem i widelcem, ja mogę jeść rękami i on nie zwróci na to najmniejszej uwagi.

Nie martw się, następnej dziewczynie na pewno powie, że nie umiałaś big_smile A jak nie to, to zapewne będziesz miała sporo innych wad big_smile

5

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
miśkaa11 napisał/a:

Witam. Jakieś 3 miesiące temu poznałam 25 letniego faceta. Umówiliśmy się na randkę. Od samego początku sprawiał wrażenie bardzo pewnej siebie, momentami aroganckiej osoby, być może to moje osobiste odczucie. Opowiadał mi o tym, że miał mase znajomości z kobietami, ale te znajomości trwały jakieś 2-3 tygodnie i nigdy nie przerodziło się to w coś więcej. Jak nie trudno się domyślić facet jest prawiczkiem. Widać, że facet ma wymagania co do kobiet, bo jak twierdził "nie bierze się za byle co"i chce żeby ta kobieta mu sie podobała, nie tylko podwzględem wyglądu ale równiez charakteru. Opowiadał jak to jego wcześniejsza znajomość próbowała "doić" go z kasy. Mówił, też że był na weselu a dziewczyna kompletnie nie umiała posługiwać się sztućcami big_smile, przyznam że tutaj lekko się z niego podeśmiałam. Były czasem jakieś analogie porównywające mnie z innymi kobietami. Powiedziałam, że nie zycze sobie takiego porównywania i jeżeli chce mnie poznać to niech ocenia mnie jako osobę, a nie przez pryzmat dawnych znajomosci. Widziałam to doskonale i nawet On przyznał się to tego że lubi podpuszczać kobiety na początku i je "sprawdzać", w jaki sposob zareaguje na daną sytuacje albo czy jest nerwowa, co ma do powiedzenia na dany temat. Mówił, że miłość wg niego nie istnieje i to wymysł ludzki, a ślub to już głupota totalna. Teraz kiedy spotykam się z nim dłużej zauważyłam ze to naprawde spokojny facet, mający do mnie duży respekt. Przywołując sytuacje z kobieta ktora nie umiała jeść nożem i widelcem, ja mogę jeść rękami i on nie zwróci na to najmniejszej uwagi. Teraz powiedział, że może jednak by wziął ślub z kimś w kim by sie bardzo zakochał. Widzę że jemu zależy na tej znajomości. Czasem przywołuje specjalnie sytuacje z poczatku znajomosci (tzn to co on mówił wtedy), prosi mnie żeby do tego nie wracać, ciągle tłumaczy się tym, że mnie nie znał. Nie wiem czy to nie zmiana strategii co do mojej osoby. Czy może ktoś sie wypowiedzieć na ten temat i ocenić tą sytuacje jako osoba trzecia?

Pies co najgłośniej szczeka... i tak to można podsumować.
Generalnie wydaje się być ujmującym człowiekiem. smile Za podstawę dla dalszej znajomości wybrał opowieści o bujnej przeszłości, gdzie on Casanowa opędzał się od kobiet, które jednak nie zasłużyły na to by zerwać jego wianuszek. Niegodne po prostu smile Okrasił to opowieścią o jednej takiej co nie umiała się posługiwać sztućcami. Pocieszne smile Ego rośnie wprost proporcjonalnie do degradacji innych kobiet smile Bo przecież my to umiemy się posługiwać sztućcami (nie to co te inne kobiety), a Ty to dodatkowo możesz przy nim rękami jeść smile Taki słodki się zrobił po prostu. I to nie dlatego, że jesteś pierwszą, która go nie olała po 2-3 tyg znajomości Tfu! ...której on nie olał po 2-3 tyg znajomości. Nie, to nie to. On po prostu się dla Ciebie zmienił. Kiedyś był inny, ale Ty oszlifowałaś diament. Gratulacje smile

6

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
miśkaa11 napisał/a:

. Od samego początku sprawiał wrażenie bardzo pewnej siebie, momentami aroganckiej osoby, być może to moje osobiste odczucie. Opowiadał mi o tym, że miał mase znajomości z kobietami, ale te znajomości trwały jakieś 2-3 tygodnie i nigdy nie przerodziło się to w coś więcej. Jak nie trudno się domyślić facet jest prawiczkiem.

Prawiczek - kobieciarz! A to ci dopiero! big_smile raczej zakompleksiony typ nadrabiający miną.

miśkaa11 napisał/a:

On przyznał się to tego że lubi podpuszczać kobiety na początku i je "sprawdzać", w jaki sposob zareaguje na daną sytuacje albo czy jest nerwowa, co ma do powiedzenia na dany temat.

Głupie gierki. Ja osobiście nie lubię.

miśkaa11 napisał/a:

Mówił, że miłość wg niego nie istnieje i to wymysł ludzki, a ślub to już głupota totalna.

No to wiesz już wszystko.

miśkaa11 napisał/a:

Czasem przywołuje specjalnie sytuacje z poczatku znajomosci (tzn to co on mówił wtedy), prosi mnie żeby do tego nie wracać, ciągle tłumaczy się tym, że mnie nie znał.

Tak by było najwygodniej dla niego. Ale w takim razie, dlaczego mówił, to co mówił? Jakaś prawda w tym jest. U mnie paliłaby się czerwona lampka.

7

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
Klio napisał/a:
miśkaa11 napisał/a:

Witam. Jakieś 3 miesiące temu poznałam 25 letniego faceta. Umówiliśmy się na randkę. Od samego początku sprawiał wrażenie bardzo pewnej siebie, momentami aroganckiej osoby, być może to moje osobiste odczucie. Opowiadał mi o tym, że miał mase znajomości z kobietami, ale te znajomości trwały jakieś 2-3 tygodnie i nigdy nie przerodziło się to w coś więcej. Jak nie trudno się domyślić facet jest prawiczkiem. Widać, że facet ma wymagania co do kobiet, bo jak twierdził "nie bierze się za byle co"i chce żeby ta kobieta mu sie podobała, nie tylko podwzględem wyglądu ale równiez charakteru. Opowiadał jak to jego wcześniejsza znajomość próbowała "doić" go z kasy. Mówił, też że był na weselu a dziewczyna kompletnie nie umiała posługiwać się sztućcami big_smile, przyznam że tutaj lekko się z niego podeśmiałam. Były czasem jakieś analogie porównywające mnie z innymi kobietami. Powiedziałam, że nie zycze sobie takiego porównywania i jeżeli chce mnie poznać to niech ocenia mnie jako osobę, a nie przez pryzmat dawnych znajomosci. Widziałam to doskonale i nawet On przyznał się to tego że lubi podpuszczać kobiety na początku i je "sprawdzać", w jaki sposob zareaguje na daną sytuacje albo czy jest nerwowa, co ma do powiedzenia na dany temat. Mówił, że miłość wg niego nie istnieje i to wymysł ludzki, a ślub to już głupota totalna. Teraz kiedy spotykam się z nim dłużej zauważyłam ze to naprawde spokojny facet, mający do mnie duży respekt. Przywołując sytuacje z kobieta ktora nie umiała jeść nożem i widelcem, ja mogę jeść rękami i on nie zwróci na to najmniejszej uwagi. Teraz powiedział, że może jednak by wziął ślub z kimś w kim by sie bardzo zakochał. Widzę że jemu zależy na tej znajomości. Czasem przywołuje specjalnie sytuacje z poczatku znajomosci (tzn to co on mówił wtedy), prosi mnie żeby do tego nie wracać, ciągle tłumaczy się tym, że mnie nie znał. Nie wiem czy to nie zmiana strategii co do mojej osoby. Czy może ktoś sie wypowiedzieć na ten temat i ocenić tą sytuacje jako osoba trzecia?

Pies co najgłośniej szczeka... i tak to można podsumować.
Generalnie wydaje się być ujmującym człowiekiem. smile Za podstawę dla dalszej znajomości wybrał opowieści o bujnej przeszłości, gdzie on Casanowa opędzał się od kobiet, które jednak nie zasłużyły na to by zerwać jego wianuszek. Niegodne po prostu smile Okrasił to opowieścią o jednej takiej co nie umiała się posługiwać sztućcami. Pocieszne smile Ego rośnie wprost proporcjonalnie do degradacji innych kobiet smile Bo przecież my to umiemy się posługiwać sztućcami (nie to co te inne kobiety), a Ty to dodatkowo możesz przy nim rękami jeść smile Taki słodki się zrobił po prostu. I to nie dlatego, że jesteś pierwszą, która go nie olała po 2-3 tyg znajomości Tfu! ...której on nie olał po 2-3 tyg znajomości. Nie, to nie to. On po prostu się dla Ciebie zmienił. Kiedyś był inny, ale Ty oszlifowałaś diament. Gratulacje smile

Ja traktowałam i być moze nadal traktuje w nieco olewczy sposób, a on lata za mną jak pies i nadskakuje. Rozumie, że ostatnie zdanie to ironia smile

8

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc

Nie tylko ostatnie smile
Taki z niego manipulator i Casanowa jak z koziej .... trąba, ale to głuchy i ślepy wie. A Ciebie można w ciekawy sposób złowić na wędkę. Wystarczy powiedzieć, że inne ryby to nie było to bo rybą zalatywały i wyrzucałem do stawu, ale Ty rybko jesteś złota i Ciebie z łaski swojej wezmę wink tongue

9

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
Klio napisał/a:

Nie tylko ostatnie smile
Taki z niego manipulator i Casanowa jak z koziej .... trąba, ale to głuchy i ślepy wie. A Ciebie można w ciekawy sposób złowić na wędkę. Wystarczy powiedzieć, że inne ryby to nie było to bo rybą zalatywały i wyrzucałem do stawu, ale Ty rybko jesteś złota i Ciebie z łaski swojej wezmę wink tongue

Ja w żaden sposób nie jestem zaangażowana w tą znajomość. Chciałam tylko poznać zdanie innych. Jezeli traktuje się daną znajomość lużno to w kazdej chwili można ją zakończyć i nie ma żadnych więzi emocjonalnych. Czułam, że ten facet mnie sprawdza.

10

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
Wielokropek napisał/a:
miśkaa11 napisał/a:

(...) twierdził "nie bierze się za byle co". (...)

Po usłyszeniu tego zdania skreśliłabym go nawet z listy znajomych.

dokładnie.

w dodatku uważam za bardzo słabe wyśmiewanie się ze swoich ''wcześniejszych wyborów" -jeśli on nie ma szacunku do innych nie liczę na to, że dla mnie się zmieni. pozer i tyle. ja bym sobie dała spokój z takim typem.

11

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
miśkaa11 napisał/a:

Ja w żaden sposób nie jestem zaangażowana w tą znajomość. (...).

Z powodu braku zaangażowania się:
- umówiłaś się z nim na randkę
- spotykasz się z nim na dłużej
- jesteś ciekawa opinii obcych osób.

Jak na brak zaangażowania, skoro energii jemu poświęcasz.

12

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
PeachMelba napisał/a:

jeśli on nie ma szacunku do innych nie liczę na to, że dla mnie się zmieni.

Dokładnie.
Przy czym ten ksionże na kobyle starał się zrobić komplement Miśce degradując inne kobiety (tak, te całe tabuny kobiet od których się oganiał wink ) i stawiając ją niejako poza, jako zupełnie inną niż te wszystkie niegodne wink One to byle co, a ona to hoho. Ksionże cywilizację tylko przez szybkę oglądał w swojej dżungli i w takich sytuacjach dżungla wychodzi... Z ludźmi po ludzku nie nauczył się jeszcze rozmawiać i nadal "dziki" jest.
A przewielki manipulant odkrywający swoje karty przed niczego  nieświadomą jest tak żałosną próbą podbudowania wizerunku, że nie sposób nie uśmiechnąć się z politowaniem nad Wielgim Manipulantem... Weź, idź już nie manipuluj bo żal patrzeć big_smile

13

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
Wielokropek napisał/a:
miśkaa11 napisał/a:

Ja w żaden sposób nie jestem zaangażowana w tą znajomość. (...).

Z powodu braku zaangażowania się:
- umówiłaś się z nim na randkę
- spotykasz się z nim na dłużej
- jesteś ciekawa opinii obcych osób.

Jak na brak zaangażowania, skoro energii jemu poświęcasz.

Miałam na myśli to, że dla mnie te spotkania są to zwyczajne spotkania, ja akurat jestem teraz sama, nie mam partnera. Ja nie lubie na samym poczatku skreślić człowieka, nie poznając go dokładnie bo mogę mieć coś na sumieniu. W ten sposób facet odkrywa wszystkie swoje karty, a ja dowieduje się z kim mam do czynienia.

14 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2017-02-21 20:05:58)

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
miśkaa11 napisał/a:

Miałam na myśli to, że dla mnie te spotkania są to zwyczajne spotkania, ja akurat jestem teraz sama, nie mam partnera.(...)

Na bezrybiu i rak ryba.

Smutne.




Szacunku do siebie samej życzę.

15

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
miśkaa11 napisał/a:

Miałam na myśli to, że dla mnie te spotkania są to zwyczajne spotkania, ja akurat jestem teraz sama, nie mam partnera. Ja nie lubie na samym poczatku skreślić człowieka, nie poznając go dokładnie bo mogę mieć coś na sumieniu. W ten sposób facet odkrywa wszystkie swoje karty, a ja dowieduje się z kim mam do czynienia.

nigdy nie bądź pewna że kogoś poznasz na 100%(zwłaszcza takich co niezbyt ukrywają  testowanie drugiej strony;/), w dodatku Miśka zobacz- masz wątpliwośći co do niego, bo pytasz się na forum o opinie.Ja uważam że warto ufać intuicji, a sama widzisz , że ten gośc nie jest fair.

16

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
miśkaa11 napisał/a:

Witam. Jakieś 3 miesiące temu poznałam 25 letniego faceta. Umówiliśmy się na randkę. Od samego początku sprawiał wrażenie bardzo pewnej siebie, momentami aroganckiej osoby, być może to moje osobiste odczucie. Opowiadał mi o tym, że miał mase znajomości z kobietami, ale te znajomości trwały jakieś 2-3 tygodnie i nigdy nie przerodziło się to w coś więcej. Jak nie trudno się domyślić facet jest prawiczkiem. Widać, że facet ma wymagania co do kobiet, bo jak twierdził "nie bierze się za byle co"i chce żeby ta kobieta mu sie podobała, nie tylko podwzględem wyglądu ale równiez charakteru. Opowiadał jak to jego wcześniejsza znajomość próbowała "doić" go z kasy. Mówił, też że był na weselu a dziewczyna kompletnie nie umiała posługiwać się sztućcami big_smile, przyznam że tutaj lekko się z niego podeśmiałam. Były czasem jakieś analogie porównywające mnie z innymi kobietami. Powiedziałam, że nie zycze sobie takiego porównywania i jeżeli chce mnie poznać to niech ocenia mnie jako osobę, a nie przez pryzmat dawnych znajomosci. Widziałam to doskonale i nawet On przyznał się to tego że lubi podpuszczać kobiety na początku i je "sprawdzać", w jaki sposob zareaguje na daną sytuacje albo czy jest nerwowa, co ma do powiedzenia na dany temat. Mówił, że miłość wg niego nie istnieje i to wymysł ludzki, a ślub to już głupota totalna. Teraz kiedy spotykam się z nim dłużej zauważyłam ze to naprawde spokojny facet, mający do mnie duży respekt. Przywołując sytuacje z kobieta ktora nie umiała jeść nożem i widelcem, ja mogę jeść rękami i on nie zwróci na to najmniejszej uwagi. Teraz powiedział, że może jednak by wziął ślub z kimś w kim by sie bardzo zakochał. Widzę że jemu zależy na tej znajomości. Czasem przywołuje specjalnie sytuacje z poczatku znajomosci (tzn to co on mówił wtedy), prosi mnie żeby do tego nie wracać, ciągle tłumaczy się tym, że mnie nie znał. Nie wiem czy to nie zmiana strategii co do mojej osoby. Czy może ktoś sie wypowiedzieć na ten temat i ocenić tą sytuacje jako osoba trzecia?

Popisywanie się, fałszywe kreowanie swojego wizerunku, wyśmiewanie swoich wcześniejszych wyborów, porównania do innych kobiet i opowiadanie pierdół jak to mu nie zależy, bawienie się w gierki i testy... wybitnie słabe to to. Jeśli próbował napompować sobie ego i komuś zaimponować to mu wybitnie nie wyszło. Zero naturalności, swoją drogą musiało być zabawnym tego słuchać. smile
Świetny opis jak się nie zachowywać na pierwszej randce. Troszkę dziwi mnie, że byłą druga jak widać... bo z tego co mi wygląda to wciąż się z nim spotykasz.
Osobiście jestem wrogiem oceniania ludzi przez pryzmat pierwszego wrażenia bo można się paskudnie przejechać... no ale takiego nagromadzenia kardynalnych błędów to już dawno nie widziałem.

Jestem w stanie uwierzyć w to, że trochę mógł facet po tej urządzonej przez siebie farsie ochłonąć i teraz zachowuje się inaczej... ale mimo tego powinna Ci się zapalić żółta lampka ostrzegawcza... bo nie wiadomo czy Ci nie odwali podobnych akcji w przyszłości.

Wielokropek napisał/a:
miśkaa11 napisał/a:

(...) twierdził "nie bierze się za byle co". (...)

Po usłyszeniu tego zdania skreśliłabym go nawet z listy znajomych.

Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać jak kobiety zazwyczaj łatwo skreślają ludzi - chociaż akurat w tym przypadku facet sobie niezle w nogę strzelił... a raczej ją odstrzelił. Szło to powiedzieć o wiele taktowniej i kulturalniej.
Każdy ma swoje preferencje i mówienie o nich to nic złego - ale ważne jak się o tym mówi.

_v_ napisał/a:

teraz bedzie wysyp watkow o push&pull i innych poradach niejakiego Adepta big_smile

z takimi ludzmi nie kontynuuje sie znajomosci. koniec, kropka. zdrowy na umysle i dojrzały człowiek nie bedzie bawil w testowanie, manipulacje i inne tego typu gierki.

Widzę, że jesteś wybitnie w temacie. big_smile
A swoją drogą skoro z taką zaciętością potępiasz stosowanie rozmaitych testów, gierek i manipulacji to jak wytłumaczysz fakt, że bawi się w nie tak duża grupa kobiet w różnym wieku...?
Jak widać niestety są również bardzo beznadziejne przypadki na moim podwórku.

17

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
Alberto Salazar napisał/a:

(...) Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać jak kobiety zazwyczaj łatwo skreślają ludzi - chociaż akurat w tym przypadku facet sobie niezle w nogę strzelił... a raczej ją odstrzelił. Szło to powiedzieć o wiele taktowniej i kulturalniej.
Każdy ma swoje preferencje i mówienie o nich to nic złego - ale ważne jak się o tym mówi.

Cóż dziwnego w skreślaniu z potencjalnej listy znajomych osoby, która okazuje brak szacunku, która gardzi innymi i traktuje innych protekcjonalnie? To pytanie retoryczne.

18

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
Alberto Salazar napisał/a:
miśkaa11 napisał/a:

Witam. Jakieś 3 miesiące temu poznałam 25 letniego faceta. Umówiliśmy się na randkę. Od samego początku sprawiał wrażenie bardzo pewnej siebie, momentami aroganckiej osoby, być może to moje osobiste odczucie. Opowiadał mi o tym, że miał mase znajomości z kobietami, ale te znajomości trwały jakieś 2-3 tygodnie i nigdy nie przerodziło się to w coś więcej. Jak nie trudno się domyślić facet jest prawiczkiem. Widać, że facet ma wymagania co do kobiet, bo jak twierdził "nie bierze się za byle co"i chce żeby ta kobieta mu sie podobała, nie tylko podwzględem wyglądu ale równiez charakteru. Opowiadał jak to jego wcześniejsza znajomość próbowała "doić" go z kasy. Mówił, też że był na weselu a dziewczyna kompletnie nie umiała posługiwać się sztućcami big_smile, przyznam że tutaj lekko się z niego podeśmiałam. Były czasem jakieś analogie porównywające mnie z innymi kobietami. Powiedziałam, że nie zycze sobie takiego porównywania i jeżeli chce mnie poznać to niech ocenia mnie jako osobę, a nie przez pryzmat dawnych znajomosci. Widziałam to doskonale i nawet On przyznał się to tego że lubi podpuszczać kobiety na początku i je "sprawdzać", w jaki sposob zareaguje na daną sytuacje albo czy jest nerwowa, co ma do powiedzenia na dany temat. Mówił, że miłość wg niego nie istnieje i to wymysł ludzki, a ślub to już głupota totalna. Teraz kiedy spotykam się z nim dłużej zauważyłam ze to naprawde spokojny facet, mający do mnie duży respekt. Przywołując sytuacje z kobieta ktora nie umiała jeść nożem i widelcem, ja mogę jeść rękami i on nie zwróci na to najmniejszej uwagi. Teraz powiedział, że może jednak by wziął ślub z kimś w kim by sie bardzo zakochał. Widzę że jemu zależy na tej znajomości. Czasem przywołuje specjalnie sytuacje z poczatku znajomosci (tzn to co on mówił wtedy), prosi mnie żeby do tego nie wracać, ciągle tłumaczy się tym, że mnie nie znał. Nie wiem czy to nie zmiana strategii co do mojej osoby. Czy może ktoś sie wypowiedzieć na ten temat i ocenić tą sytuacje jako osoba trzecia?

Popisywanie się, fałszywe kreowanie swojego wizerunku, wyśmiewanie swoich wcześniejszych wyborów, porównania do innych kobiet i opowiadanie pierdół jak to mu nie zależy, bawienie się w gierki i testy... wybitnie słabe to to. Jeśli próbował napompować sobie ego i komuś zaimponować to mu wybitnie nie wyszło. Zero naturalności, swoją drogą musiało być zabawnym tego słuchać. smile
Świetny opis jak się nie zachowywać na pierwszej randce. Troszkę dziwi mnie, że byłą druga jak widać... bo z tego co mi wygląda to wciąż się z nim spotykasz.
Osobiście jestem wrogiem oceniania ludzi przez pryzmat pierwszego wrażenia bo można się paskudnie przejechać... no ale takiego nagromadzenia kardynalnych błędów to już dawno nie widziałem.

Jestem w stanie uwierzyć w to, że trochę mógł facet po tej urządzonej przez siebie farsie ochłonąć i teraz zachowuje się inaczej... ale mimo tego powinna Ci się zapalić żółta lampka ostrzegawcza... bo nie wiadomo czy Ci nie odwali podobnych akcji w przyszłości.

Wielokropek napisał/a:
miśkaa11 napisał/a:

(...) twierdził "nie bierze się za byle co". (...)

Po usłyszeniu tego zdania skreśliłabym go nawet z listy znajomych.

Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać jak kobiety zazwyczaj łatwo skreślają ludzi - chociaż akurat w tym przypadku facet sobie niezle w nogę strzelił... a raczej ją odstrzelił. Szło to powiedzieć o wiele taktowniej i kulturalniej.
Każdy ma swoje preferencje i mówienie o nich to nic złego - ale ważne jak się o tym mówi.

_v_ napisał/a:

teraz bedzie wysyp watkow o push&pull i innych poradach niejakiego Adepta big_smile

z takimi ludzmi nie kontynuuje sie znajomosci. koniec, kropka. zdrowy na umysle i dojrzały człowiek nie bedzie bawil w testowanie, manipulacje i inne tego typu gierki.

Widzę, że jesteś wybitnie w temacie. big_smile
A swoją drogą skoro z taką zaciętością potępiasz stosowanie rozmaitych testów, gierek i manipulacji to jak wytłumaczysz fakt, że bawi się w nie tak duża grupa kobiet w różnym wieku...?
Jak widać niestety są również bardzo beznadziejne przypadki na moim podwórku.

taaaa... jestem w temacie - zaczelo sie od któregoś wątku tutaj, a parę dni temu wyszlo na jaw, ze tvn style zatrudnil tego oblecha Adepta do prowadzenia programu o uwodzeniu...

bleeee, facet który promuje molestowanie, stalking i gwalt bedzie ogladany przez innych bezmozgowcow hmm

poczytalam sobie jego stronke i to, co tu jest opisane to wypisz wymaluj te techniki jego
naprawde oblesne to jest

a jak wyjasnie, ze sporo kobiet tak sie zachowuje? bo tak sa socjalizowane
na szczescie sporo kobiet wychodzi z tego zakletego kregu i uczy sie zachowywac dojrzale.

19

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
_v_ napisał/a:

taaaa... jestem w temacie - zaczelo sie od któregoś wątku tutaj, a parę dni temu wyszlo na jaw, ze tvn style zatrudnil tego oblecha Adepta do prowadzenia programu o uwodzeniu...

bleeee, facet który promuje molestowanie, stalking i gwalt bedzie ogladany przez innych bezmozgowcow hmm

poczytalam sobie jego stronke i to, co tu jest opisane to wypisz wymaluj te techniki jego
naprawde oblesne to jest
.

O co chodzi?

20

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc

rossanko, o to, ze to co opisuje tu autorka,  znaczy zachowanie tego pana, podpada mi pod to, czego uczy taki "spec" od uwodzenia kobiet. ma pseudonim adept. ogólnie w tym calym jego uwodzeniu chodzi o przekraczanie granic kobiety, molestowanie i w mojej opinii o zwykly gwalt - bo np. radzi, ze jak kobieta mowi "nie", to nalezy na chwile odpuscic, a potem ponowic atak i robic to tak dlugo, az ta zgodzi sie na seks. albo proponuje obrazanie kobiety jako metode na rozpalenie pożądania big_smile

zupelnie jak "chlopak" autorki wink

21

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc

Jak tu CatLady napisał kobieciarz prawiczek i to 25-letni. Coś śmierdzi na kilometr big_smile

22 Ostatnio edytowany przez T-28 (2017-02-22 01:30:45)

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
_v_ napisał/a:

rossanko, o to, ze to co opisuje tu autorka,  znaczy zachowanie tego pana, podpada mi pod to, czego uczy taki "spec" od uwodzenia kobiet. ma pseudonim adept. ogólnie w tym calym jego uwodzeniu chodzi o przekraczanie granic kobiety, molestowanie i w mojej opinii o zwykly gwalt - bo np. radzi, ze jak kobieta mowi "nie", to nalezy na chwile odpuscic, a potem ponowic atak i robic to tak dlugo, az ta zgodzi sie na seks. albo proponuje obrazanie kobiety jako metode na rozpalenie pożądania big_smile

zupelnie jak "chlopak" autorki wink

Czyli gość radzi być konsekwentnym i dążyć cierpliwie do celu. Czyż nie cenicie w facetach konsekwencji? wink

A przekraczanie granic kobiety to przecież coś normalnego. Jak pan spotka panią w pracy i zacznie się do niej na wejściu dobierać, to dostanie z liścia i zostanie oskarżony o molestowanie. A jak przekracza granice powoli, subtelnie ale konsekwentnie, to bywa, że w końcu pani idzie z nim do łóżka, zapominając o bożym świecie, zwłaszcza o mężu i dzieciach (pełno tutaj takich wątków). Żeby pan poszedł do łózka z koleżanką z pracy, no to musiał przekroczyć jej granice, czyż nie tongue

23 Ostatnio edytowany przez cataga (2017-02-22 18:26:37)

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc

''nie trudno się domyślić facet jest prawiczkiem. Widać, że facet ma wymagania co do kobiet, bo jak twierdził "nie bierze się za byle co"i chce żeby ta kobieta mu sie podobała, nie tylko podwzględem wyglądu ale równiez charakteru.''

Aha, pod względem charakteru po takim tekście pana spuściłabym równym, a długim kopem na drzewo. Kobiety, co z wami jest, że chamstwo jest dla was atrakcyjne? Facet mówi Ci, że kobieta to dla niego wyłącznie towar, ty pewnie poczulaś się " zaszczycona",że on CIEEBIE wybrał:D:D wszystkie jego poprzednie to złe potworne zołzy, a wiesz dlaczego? powiem ci- bo ośmieliły sie tego ''KSIĘCIA'' rzucić!!!

A Tobie pod względem charakteru ten żalosny typek odpowiada? Coz, gratuluje Ci gustu( ironia)

24

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc

T- 28 TO TEŻ jest technika powoli gotowanej żaby;)

25

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
miśkaa11 napisał/a:
Wielokropek napisał/a:
miśkaa11 napisał/a:

Ja w żaden sposób nie jestem zaangażowana w tą znajomość. (...).

Z powodu braku zaangażowania się:
- umówiłaś się z nim na randkę
- spotykasz się z nim na dłużej
- jesteś ciekawa opinii obcych osób.

Jak na brak zaangażowania, skoro energii jemu poświęcasz.

Miałam na myśli to, że dla mnie te spotkania są to zwyczajne spotkania, ja akurat jestem teraz sama, nie mam partnera. Ja nie lubie na samym poczatku skreślić człowieka, nie poznając go dokładnie bo mogę mieć coś na sumieniu. W ten sposób facet odkrywa wszystkie swoje karty, a ja dowieduje się z kim mam do czynienia.

Hahahahaha

26

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
miśkaa11 napisał/a:

[

Miałam na myśli to, że dla mnie te spotkania są to zwyczajne spotkania, ja akurat jestem teraz sama, nie mam partnera. Ja nie lubie na samym poczatku skreślić człowieka, nie poznając go dokładnie bo mogę mieć coś na sumieniu. W ten sposób facet odkrywa wszystkie swoje karty, a ja dowieduje się z kim mam do czynienia.

Dwa razy się spotkać to tak, można, ale więcej? Jak nie idzie to nie idzie.
Acha no i też zależy, jak na pierwszym spotkaniu wychodzą takie "kwiatki" to bym już na kolejne nie szła. Jak po drugim nie zatrybi, może nie od razu wielka miłośc, ale jeśli na spotkanie idziesz nie z chęcią a taka przymuszona - top odpuść szkoda czasu i energii.

27 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2017-02-23 00:02:05)

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc
miśkaa11 napisał/a:

Czy może ktoś sie wypowiedzieć na ten temat i ocenić tą sytuacje jako osoba trzecia?

Arogancją przykrywał brak doświadczenia, pewności siebie i kompleksy. Teraz "lata jak pies", bo z niezrozumiałych dla niego względów zechciałaś się nadal z nim spotykać.
Natomiast co do Ciebie, jest dla mnie niemal jasne, że rzucisz go bez wahania kiedy pojawi sie ktoś choćby trochę bardziej odpowiedni dla Ciebie, a tymczasem masz pod ręką "bezpieczną opcję", którą będziesz mieć pod pełną kontrolą i która nie będzie Ci robić żadnych problemów z wdzięczności i ze strachu. Grunt to dobrze się ustawić, co nie?;)
Wniosek: kontynuować znajomość- dla niego bolesna lekcja (ale byc może wreszcie cenna- a więc możliwe że nie będziesz mieć go "na sumieniu", ale wręcz przeciwnie- pomożesz mu!), no a Ty nie będziesz sama- a o to przecież w życiu chodzi...

miśkaa11 napisał/a:

"nie bierze się za byle co"

Ludzie! Nie znacie się! wink Przecież to komplement. Coś w rodzaju... "nie jesteś jednak taka głupia na jaką wyglądasz"

28

Odp: Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc

Miśkaa tak czytam Twoje posty to jestem ogromnie zdziwiony http://emotikona.pl/emotikony/pic/0swoon.gif.
Dziewczyno ile Ty masz lat http://emotikona.pl/emotikony/pic/niewiem.gif ?, chyba nie wiele bo tak się zachowujesz.
Skoro on Ciebie porównuje do poprzedniczek to bedzie tak robil do końca życia.
Wierz mi ludzie się zmieniają a zwłaszcza faceci po ślubie ( wiem to z autopsji).
Bo facet jak zdobywa kobietę to robi wszystko, ale jak zdobędzie to uważa, że jest ona jego własnością na zawsze.
Wtedy nie adoruje, nie kupuje kwiatków, zapomina o rocznicach i siedzi przed telewizorkiem lub idzie z koleśami na http://emotikona.pl/emotikony/pic/2piwko.gif.
Natomiast czy w wieku 25 lat jest jeszcze prawiczkiem to nie byłbym tego tak pewny.
Chyba, że jest mocno oziębły i seks nie ma dla niego żadnego znaczenia ( a może mu nie staje http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif) i robi dobrą minę do złej gry.
Ja już trochę żyję na tym świecie i przyznam się szczerze, że nie spotkałem się z takim kolesiami dla których seks się nie liczył.
Może on jest wyjątkowy http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech2.gif, a może chce w Twoich oczach zrobić się taką
" sierotką " i brać Ciebie na litość?
Generalnie nie zawracaj sobie doopy tym gościem, szkoda Ciebie i Twojego czasu.
Koleś niech sobie znajdzie inny obiekt.
A najlepiej będzie jak pójdziecie na zakończenie  waszej znajomości do knajpy i będziesz jadła rękoma i na koniec powiesz mu, że nie spełniasz jego oczekiwań.
To jest chory facet.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet przyznał się że mnie "testował",świeża znajomość. Prosze o pomoc

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024