Witajcie
Może będziecie potrafili mi coś doradzić.. A mianowicie, moi znajomi nigdzie nie wychodza. tzn, owszem, do pracy, szkoły, z druga połówką do kina. Natomiast jesli chodzi o jakieś wieczorne wyjścia (puby, imprezy) nigdy nie mają na to ochoty. A ja nie chce całego zycia przesiedzieć w domu, sama. a na impreze sama nie pójde.. Macie jakieś pomysły jak ich przekonać?
Podobne tematy
2 2012-11-23 19:19:14 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2012-11-23 19:20:14)
...moi znajomi nigdzie nie wychodza. tzn, owszem, do pracy, szkoły, z druga połówką do kina. Natomiast jesli chodzi o jakieś wieczorne wyjścia (puby, imprezy) nigdy nie mają na to ochoty. A ja nie chce całego zycia przesiedzieć w domu, sama. a na impreze sama nie pójde.. Macie jakieś pomysły jak ich przekonać?
Zmień znajomych na "zabawowych" - najwyraźniej ci, których masz teraz nie dzielą twoich zainteresowań. Głupia sprawa tak chcieć ludzi "przerabiać" wedle własnego pomyślunku. Potrzebujesz mniej "ułożonych" i spokojnych... Nie musisz się ich trzymać kurczowo, szukaj imprezowiczów.
Hmm.. Twoi znajomi to domownicy z tego wynika.. Nie wiem moze próbuj ich przekonywac, jakoś zachęcic..
a jezeli nie, to sama wybierz się na impreze, tam na pewno rozwiną się jakieś znajomosci..
a potem opowiedz, pochwal się jak to było fajnie i może i wtedy się wybiorą
Też może nie są to znajomi dla Ciebie.. Jeżeli jesteś typem imprezowiczki, nikogo nie próbuj zmieniać na siłe.
Hmm.. Twoi znajomi to domownicy z tego wynika.. Nie wiem moze próbuj ich przekonywac, jakoś zachęcic..
a jezeli nie, to sama wybierz się na impreze, tam na pewno rozwiną się jakieś znajomosci..
a potem opowiedz, pochwal się jak to było fajnie i może i wtedy się wybiorą
Też może nie są to znajomi dla Ciebie.. Jeżeli jesteś typem imprezowiczki, nikogo nie próbuj zmieniać na siłe.
Domatorzy ![]()
Witajcie
Może będziecie potrafili mi coś doradzić.. A mianowicie, moi znajomi nigdzie nie wychodza. tzn, owszem, do pracy, szkoły, z druga połówką do kina. Natomiast jesli chodzi o jakieś wieczorne wyjścia (puby, imprezy) nigdy nie mają na to ochoty. A ja nie chce całego zycia przesiedzieć w domu, sama. a na impreze sama nie pójde.. Macie jakieś pomysły jak ich przekonać?
Ja też tak miałam i w sumie zyłam wiele lat wychowywalam dzieci i chodziliśmy do znajomych do domu.Nigdy mi nie brakowało wychodzenia do teatru opery czy też na tańce.
Ale w zyciu bywa różnie i niestety rozwiodlam sie.Ciągle mi brakowało wyjsc i udało mi się znależć grupe znajomych .DAlej jestem typem domatorki bo tak przęzylam większośc swojego życia ale uwielbiam spotkania z przyjaciółkami czasem wyjścia do kina czy na jakiś występ.
Nie masz po co zmieniac stylu życia swoich znajomych musisz po prostu poszerzyć o takich co inaczej spędzaja czas.
Witajcie
Może będziecie potrafili mi coś doradzić.. A mianowicie, moi znajomi nigdzie nie wychodza. tzn, owszem, do pracy, szkoły, z druga połówką do kina. Natomiast jesli chodzi o jakieś wieczorne wyjścia (puby, imprezy) nigdy nie mają na to ochoty. A ja nie chce całego zycia przesiedzieć w domu, sama. a na impreze sama nie pójde.. Macie jakieś pomysły jak ich przekonać?
Mam bardzo podobną sytuację. Bawimy się świetnie w swoim towarzystwie, ale najczęściej w domu. A ja lubię imprezy od czasu do czasu, dlatego przestałam się przejmować tym i któregoś razu sama wyszłam do klubu. Od razu na parkiecie poznałam dwie fajne dziewczyny i przetańczyłyśmy ze sobą całą noc i jak chcemy wyjść na miasto, zawsze do siebie dzwonimy. Problemu nie mają Twoi znajomi, są domatorami i nie zmienisz tego. Problem masz Ty, zmień swoje nastawienie i wyjdź, szukaj ludzi takich jak Ty.