Mam już dość niepowodzeń , chcę wierzyć że będzie lepiej i żeby było lepiej. Poznałam kogoś i znowu nie wyszło, nawet się jeszcze nie zaczęło konkretnie a się rozwaliło.
1 2012-11-22 17:20:56 Ostatnio edytowany przez anjess83 (2012-11-22 17:21:40)
Podobne tematy
Bardzo ci współczuję. A można się spytać, czemu tym razem nie wyszło?
Anjess powiem Ci, że byle kogo idzie poznać szybko, ale kogoś rozsądnego i wartościowego, który Ci pasuje i któremu Ty będziesz pasować, to już bardzo trudno i naprawdę trzeba się naszukać...
Zastanów się czy zrobiłaś coś nie tak, jeśli postępowałaś zgodnie z sobą, nie masz prawa się winić.
Czary to w bajkach, a na ziemi realne zycie ![]()
Czary to w bajkach, a na ziemi realne zycie
Zaczarować czyjś świat to nie jest niemożliwe ![]()
dziwnaismutna napisał/a:Czary to w bajkach, a na ziemi realne zycie
Zaczarować czyjś świat to nie jest niemożliwe
Byc może
Ale jak długo te czary działają? ![]()
Remi napisał/a:dziwnaismutna napisał/a:Czary to w bajkach, a na ziemi realne zycie
Zaczarować czyjś świat to nie jest niemożliwe
Byc może
Ale jak długo te czary działają?
Tak długo jak czarodziejska różdżka działa
Wczoraj był dzień życzliwości, nie uwierzysz, po ilu latach ludzie potrafią być ze sobą szczęśliwi.
Przykro mi.... coraz częściej tak bywa niestety..... niby na każdego przyjdzie kolej i czas, ale czy można czekać w nieskończoność?.... Czekanie to męka a wymówka że cierpliwość popłaci jest często po prostu przykra....
Ja po prostu odpowiadam "pewnego dnia"....
Czemu nie wyszło? Bo moja własna siostra zaczęła przystawiać się do tego faceta na moich oczach, a on nie oponował, ja potem zrobiłam awanturę, on się wystraszył że za bardzo zaangażowana jestem i uciekł:( A dla mnie to było bardzo przykre i traumatyczne przeżycie.
Co sądzicie? Miałam prawo przecież być wściekła?
Skoro nie oponował na zaloty siostry to nic Ci po nim.
Skoro nie oponował na zaloty siostry to nic Ci po nim.
Wiem
Ale to boli:( W jednej chwili obejmuje mnie, a za chwilę złapał się za moją siostrę jak tylko się wepchała między nas, to zabolało...
Bez urazy ale siostrę to też masz grającą nie fair . . . Jakaś ciamajda z niej czy po prostu lubi iść na łatwiznę? Chyba, że rzeczy z przeszłości zaważyły na tym co robi teraz?
Bez urazy ale siostrę to też masz grającą nie fair . . . Jakaś ciamajda z niej czy po prostu lubi iść na łatwiznę? Chyba, że rzeczy z przeszłości zaważyły na tym co robi teraz?
Tłumaczyła że jej się "chłopa zachciało" . tamten jej się spodobał a mnie potraktowała jak rywalkę.
Ja jej niczego takiego w przeszlości nie zrobiłam