Witajcie,
Mam lat 20 i juz spora przeszlosc za soba typu mama alkoholiczka brat cpun
jestem ich odzwierciedleniem..
Mieszkam z mama sama mam z Nia straszny problem..
Pracuje 7 dni w tygodniu i co drugi weekend chodze do szkoly nie mam czasu nawet isc i kupic sobie bluzki poniewaz goni mnie czas
a moja mama twierdzi ze ja nic nie robie !! owszem w domu to prawda bo kiedy przychodze nie mam sily na nic!!
Moja mama jest dla mnie mija wtedy kiedy mam wyplate lub brakuje jej pieniedzy na cos wie jak sie usmiechnac..jednym slowem jest materialistka .. chyba najbardziej z tego wszystkiego jest mi przykro ze to ja sie czuje w roli matki a powinno byc przeciez odwrotnie..
to ona powinna mi kupic glupie skarpetki czy stanik a to ja jej kupuje..
i wiecznie jeczy ze nie ma pieniedzy .. wszystko jest tak jak byc nie powinno..
Jak myslicie czy to ja cos zle robie... czy powinnam sie jeszcze bardziej postarac..
jaka jest Wasza ocena na to wszystko ?
Podobne tematy
to ona powinna mi kupic glupie skarpetki czy stanik a to ja jej kupuje..
i wiecznie jeczy ze nie ma pieniedzy .. wszystko jest tak jak byc nie powinno..
Jak myslicie czy to ja cos zle robie... czy powinnam sie jeszcze bardziej postarac..
jaka jest Wasza ocena na to wszystko ?
Jesteś dorosła, Twoja matka nie ma już obowiązku Cię utrzymywać, czy Ci się to podoba, czy nie.
Dla mnie jest normą to, że skoro pracujesz, a dalej mieszkasz u matki, choć wcale nie musisz, powinnaś dawać pieniądze na dom, jego utrzymanie, zakupy, etc.
Ja mojej matce wysyłam regularnie pieniądze, mimo iż od dawna u niej nie mieszkam, a nasze relacje nigdy do przyjemnych nie należały. Uważam jednak, że to mój obowiązek, ponieważ ona mnie wykarmiła i wychowała, a finansowo jest jej po prostu ciężko.
Powinnaś też znaleźć czas na pomaganie w domu. W końcu też w nim mieszkasz.
P.S Jeśli nie podoba Ci się to, co napisałam, rozważ możliwość wyprowadzenia się. Wtedy Twoje pieniądze pozostaną Twoje, będziesz miała własny kąt i tyle.
Nie wstawilam tutaj tego aby kazdy mi przytaknal niech kazdy wyrazi swoje zdanie ![]()
Dlaczego mam jej placic skoro ma na mnie alimenta ? ma swoja pensje do tego ja z wlasnych kieszeni robie zakupy
to co mam oddac jej jeszcze cala wypplate a ona i tak wiecznie bedzie narzekac ze nie ..
Po drugie to juz pisalam ze nie mam czasu sama dla siebie a co dopiero na znajomych faceta
robie codzienne obowiazki typu wychodze z psami zmyje i staram zachowac porzadek po sobie
to chyba wystarczajaco juz na 20 latke ?
przeciez przyjdzie czas ze bede miala swoja rodzine dom i bede musiala obracac sie o dwa razy szybciej wiec chyba
teraz jeszcze powinnam poznawac na czym zycie polega ..
Wysylasz mamie pieniadze super z Ciebie cora ale wnioskuje ze zarabiasz nie srednia krajowa tylko wiecej ![]()
Bo gdybym ja zarabiala wiiecej niz 1200 zlotych tez bym jej pommagala bardziej chyba 700 zlotych w sumie ktore ma ode mnie powinno jej wystarczyc plus jej wyplata na prowadzenie domu jak uwazasz?
Inni maja o wiele wieksza rodzine a tu raptemm dwie osoby i zle ? nie moge tego pojac..
A co do wyprowadzki to dlaczego mam sie wyprowadzac ?
to tak samo moje mieszkanie jak i jej ![]()
...
Inni maja o wiele wieksza rodzine a tu raptemm dwie osoby i zle ? nie moge tego pojac..
A co do wyprowadzki to dlaczego mam sie wyprowadzac ?
to tak samo moje mieszkanie jak i jej
Chcesz powiedzieć, że w wieku 20 lat masz już majątek dorobkowy (mieszkanie)?
Przedmówczyni chyba miała na myśli, że jeśli się mieszka u kogoś to trzeba się do niego dostosować w jego domu, a w swoim żyje się po swojemu. Powinnyście się zwyczajnie dogadać co do podziału obowiązków domowych. Ty pracujesz i mama pracuje, mama w domu robi a ty...? Przemyśl to na spokojnie... bo w tym przyszłym małżeńskim życiu wcale łatwiej z podziałem obowiązków nie musi być.
No mamy dwa mieszkania po dwa pokoje tylko to jedno wynajmujemy aby bylo latwiej..
Przeciez codziennie mama nie myje okien
Typu sprzatnie zamiatanie i mycie podlogi too pisalam juz ze raz ja raz mama jak czas pozwala
i wciaz slysze ze nic nie robie wiec co mam jeszcze zrobic aby mama byla ze mnie zadowolona?
jak myslicie .. nie chce sie z nia klocic uwierzcie ze daje z siebie 100%
a to moja mama ma czas na kosmetyczki fryzjera itp..
ja nie mam bo musze robic sama na siebie i to mnie boli bo w moim srodowisku moje znajome prowadza zupelnie inny tryb zycia
mamy nie wymagaja od nich pieniedzzy i nie doluja na kazdym kroku dziecka ze nic nie potrafi
...moje znajome prowadza zupelnie inny tryb zycia
mamy nie wymagaja od nich pieniedzzy i nie doluja na kazdym kroku dziecka ze nic nie potrafi
I tu cie boli...
Nie napisałaś CZEGO nadzwyczajnego mama od ciebie wymaga - nas pytasz a z nią NIE ROZMAWIASZ. Bardzo to dziecinne...
Jak dorosły człowiek zainicjuj rozmowę i na spokojnie wyjaśnij swoje stanowisko - nie musisz się kłócić - możesz negocjować ![]()
7 2012-11-23 19:31:45 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-11-23 19:35:39)
ona powinna mi kupic glupie skarpetki czy stanik
??? A dlaczego? Jesteś pełnoletnia. Studiujesz w weekendy. Dlaczego uważasz, że powinnaś pasożytować? Bo koleżanki pasożytują? Mama materialistka... A Ty?
Mieszkanie sobie kupiłaś? Sama? Sama na nie zarobiłaś?
Dlaczego mam jej placic skoro ma na mnie alimenta ? ma swoja pensje do tego ja z wlasnych kieszeni robie zakupy
to co mam oddac jej jeszcze cala wypplate a ona i tak wiecznie bedzie narzekac ze nie ..
Po drugie to juz pisalam ze nie mam czasu sama dla siebie a co dopiero na znajomych faceta
robie codzienne obowiazki typu wychodze z psami zmyje i staram zachowac porzadek po sobie
to chyba wystarczajaco juz na 20 latke ?
przeciez przyjdzie czas ze bede miala swoja rodzine dom i bede musiala obracac sie o dwa razy szybciej wiec chyba
teraz jeszcze powinnam poznawac na czym zycie polega ..
Wysylasz mamie pieniadze super z Ciebie cora ale wnioskuje ze zarabiasz nie srednia krajowa tylko wiecej
Bo gdybym ja zarabiala wiiecej niz 1200 zlotych tez bym jej pommagala bardziej chyba 700 zlotych w sumie ktore ma ode mnie powinno jej wystarczyc plus jej wyplata na prowadzenie domu jak uwazasz?
Inni maja o wiele wieksza rodzine a tu raptemm dwie osoby i zle ? nie moge tego pojac..
A co do wyprowadzki to dlaczego mam sie wyprowadzac ?
to tak samo moje mieszkanie jak i jej
Ja jestem bezrobotna, po prostu dorabiam. Ilość zarabianych pieniędzy nie ma nic do rzeczy.
Dlaczego masz się wyprowadzać? Bo nie odpowiadają Ci warunki postawione przez matkę, która jest właścicielką domu.
Jeśli mieszka się u kogoś, to powinno się dostosować. Poza tym, jesteś dorosła. Mama nie ma obowiązku utrzymywania Cię.
A do tego pokazujesz się tu, na forum, jako osoba strasznie niewdzięczna. Jeśli taka jesteś również dla swojej mamy, to nie dziwię się, że żąda od Ciebie jedynie dóbr materialnych...
Mama Cię wychowała, piszesz o alimentach, więc zrobiła to sama - wierz mi, alimenty to niewielka pomoc wobec tych lat poświęconych na wychowanie dziecka i nerwów, które można przy tym stracić ;-). Twojej mamie, jaka by nie była, należy się szacunek i pomoc, a przede wszystkim wdzięczność, że do tej pory nie wywaliła Cię z domu, chociaż mogłaby, bo jesteś już pełnoletnia.
Poza tym, to chyba normalne sprzątać we własnym domu, gotować, płacić rachunki, tak?
Wyjścia masz dwa - chowasz dumę do kieszeni i dostosowujesz się albo zabierasz swoje rzeczy i zaczynasz dorosłe życie. Na dobre by Ci to wyszło.
Pozdrawiam.
to po ile godzin pracujesz ? co do tych staników to nie przesadzaj...mi matka kupiła 1 stanik w życiu pierwszy...a tak to ja sama sobie kupuje ubrania, kosmetyki od 12 roku życia !wiadomo mała wtedy byłam babcia mi dawała 10 zł mies., jak byłam starsza chodziłam zarobić sobie w wakacje . potem mogłam kupić sobie co mi się podobało ...jak jestem głodna to nie lecę po kasę tylko wyciągam swoją, jak mam wolne muszę iść napalić w piecu, ogarnąć kuchnie...w wakacje kosić trawę, pomagać zwozić węgiel do piwnicy, jeździć taczkami, układać drzewo...i inne
nie chodzi o to żeby codziennie urobić się po pachy ...nawet jak umyjesz naczynia czy pozamiatasz to już coś...nawet samo dla Ciebie.
co do kasy cóż niektórzy mają raj na ziemi do 26 roku życia ...ale są też tacy co muszą się dokładać...
dziwi mnie czemu dajesz aż 700zł ? przecież nawet ludzie co wynajmują całe mieszkanie to płacą z tys. no chyba że to większe mieszkanie...może za dużo jesz ?
może nie kupujecie w tanich hipermarketach tylko w osiedlowych sklepach. a tam jak wiadomo drogo...żyjecie skromnie czy macie wymagania ?