Szukałam na tym forum podobnego tematu , lecz nie znalazłam . Jeżeli wątek założyłam w złym miejscu to proszę szanownych moderatorów o przeniesienie. Otóż mam pytanie do Panów ( Pań jak najbardziej również),
czy uważacie że kobiety poruszające się samochodami "męskimi" , są przez to mniej kobiece , że przynosi im to jakąś ujmę ? Sama takim pojazdem się poruszam ( pickup , z tych typu full size ) . Ostatnio usłyszałam taką uwagę z ust mojej znajomej i zastanawiam się co sądzą na ten temat inni. Nigdy do tej pory się nad tym nie zastanawiałam , ale ciekawa jestem opinii innych .
Podobne tematy
Szukałam na tym forum podobnego tematu , lecz nie znalazłam . Jeżeli wątek założyłam w złym miejscu to proszę szanownych moderatorów o przeniesienie. Otóż mam pytanie do Panów ( Pań jak najbardziej również),
czy uważacie że kobiety poruszające się samochodami "męskimi" , są przez to mniej kobiece , że przynosi im to jakąś ujmę ? Sama takim pojazdem się poruszam ( pickup , z tych typu full size ) . Ostatnio usłyszałam taką uwagę z ust mojej znajomej i zastanawiam się co sądzą na ten temat inni. Nigdy do tej pory się nad tym nie zastanawiałam , ale ciekawa jestem opinii innych .
Jeździsz tym czym jest Ci wygodnie ![]()
Ja osobiscie nie przepadam właśnie za takimi full size. Z prostego powodu: po co komu taka "krowa"?(przepraszam za stwierdzenie).
Jezeli kierowca faktycznie wykorzystuje mozliwości auta to ok, ale jezeli wielkie auto służy tylko do przejezdżdzania z pracy do domu i z domu na zakupy, to nie widzę sensu posiadania takiego autka, zwłaszcza w miejskiej dżungli
Czy takie autka sa mniej kobiece? Coż, może nie mniej kobiece ale bardziej męskie ![]()
Męskie są i to nie ulega wątpliwości , chodzi mi o to czy jeżeli kobieta porusza się takim pojazdem to jest przez to mniej kobieca . Ja uwielbiam moje autko , nie dość że przy lewoskręcie widzę wszystko , to jeszcze jak to mój mąż słodko określił jest też moim "narządem'' pracy .
Jeśli kobiecą kobietę rozumiemy jako nieporadne, bezbronne cuś to faktycznie takie auto psuje wizerunek kobiecości
Jeśli kobiecość komuś kojarzy się z seksapilem i pewną drapieżnością to taki samochodzić wizerunek kobiecości wzmacnia.
Uwielbiam wszystko co duże, przyjemnie mruczy i ma sporo pod maską ![]()
Jeśli kobiecą kobietę rozumiemy jako nieporadne, bezbronne cuś to faktycznie takie auto psuje wizerunek kobiecości
![]()
Jeśli kobiecość komuś kojarzy się z seksapilem i pewną drapieżnością to taki samochodzić wizerunek kobiecości wzmacnia.Uwielbiam wszystko co duże, przyjemnie mruczy i ma sporo pod maską
No fajne spostrzeżenie , też tak uważam , mruczenie silniczka V osiem jest naprawdę super. Dzięki za odpowiedzi , a chłopaczki to się nie wypowiedzą ?
Kiedyś mieliśmy Dodge'a Ram i moja żona jeździła nim tak samo chętnie jak swoją Almerą. No z parkowaniem to były jaja
kiedyś przestawiła dwa auta na parkingu ![]()
Kiedyś mieliśmy Dodge'a Ram i moja żona jeździła nim tak samo chętnie jak swoją Almerą. No z parkowaniem to były jaja
kiedyś przestawiła dwa auta na parkingu
No ja właśnie Dodge'm Ramem się poruszam , z tym parkowaniem to faktycznie często bywa problem , ale cały czas pytam czy kobiety które są kierowcami takich autek są mniej kobiece ?
W ŻADNYM WYPADKU
Jest cos drapieznie seksowanego w kobiecie ktora potrafi zapanowac nad odpowiednia iloscia koni mechanicznych pod maska... ![]()
Jestem kobieta ale sama tak uwazam. ![]()
I tez lubie duze wozy. Duze, zrywne, zwracajace uwage...:D
Jeszcze kilka lat i zakrece sie za moim marzeniem... ![]()
Wbrew pozorom temat jest chyba nieco głębszy, a Wy dotknęliście tylko czubka tej góry.
Kobieta jeżdżąca tzw. męskim samochodem, to często kobieta silna, kobieta sukcesu, wiedząca czego chce od życia, często na jakimś kierowniczym stanowisku, mająca kasę...... a mężczyźni nie za bardzo lubią takie "męskie" kobiety.
P.s. Ja jeżdżę jedynie RAV-ką ale na temat stosunku mężczyzn do takich kobiet mogę co nieco powiedzieć.
12 2012-12-05 01:47:21 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-12-05 01:54:54)
Kobiecie to nie przynosi ujmy, ale ZDROWEMU ROZUMOWI ujmę przynosi jeżdżenie po mieście czołgiem T-34...
SUVy, limuzyny i wszystko co duże, nie powinno mieć prawa wjazdu do miasta. SUVy to w ogóle jest zbronia przeciwko rozumowi. Np. taka RAV4- zdolności terenowe są praktycznie takie same jak zwykłego auta szosowego, jedyna różnica to wygląd i większe opory toczenia i aerodynamiczne. No i wyżej położony środek ciężkości...
Nie lubię także ludzi jeżdżących Porsche i tym podobnymi pojazdami. Nieważne czy to kobieta czy mężczyzna. Przeważnie w środku siedzi jakaś wymizdrzona karykatura własnej płci która nie ma pojęcia jak skorzystać z możliwości takiego samochodu i tylko komputer umożliwia jej bezpieczną jazdę tym czymś.
13 2012-12-16 02:14:04 Ostatnio edytowany przez majszter (2012-12-16 02:19:01)
Moja siostra (która jest drobnej postury) jeździ Lexusem RX (SUV pokroju Audi Q7), dosyć śmiesznie wygląda tak mała osóbka za kółkiem ale jednocześnie fajnie, że ona (i kobiety) nie boją się jeździć takimi wozami.
Odnośnie tematu- raczej spojrzałbym inaczej na ten "problem": nie ważny sprzęt ale technika. Miło się patrzy, jak kobieta dobrze ogarnia jazdę autem i ma więcej umiejętności od faceta. Bo chyba nic nie irytuje na drodze, jak niezdecydowanie i fajtłapstwo za kółkiem (bez względu na płeć).
Mnie kiedyś urzekła pani jadąca w starym garbusie cabrio. Przyjemne dla oka połączenie piękna kobiecego z kultowym i zabytkowym autkiem.