Ostatnio przegapiłam wiadomość o końcu świat, a podobnież to już za miesiąc, i podobno tym razem są bardzo mocne przesłanki...
Chcielibyście wiedzieć, że został już tylko miesiąc życia? To chyba trochę podobna sytuacja jak wiadomości o nieuleczalnej chorobie.
Co byście zrobili wtedy?
Podobne tematy
Ostatnio przegapiłam wiadomość o końcu świat, a podobnież to już za miesiąc, i podobno tym razem są bardzo mocne przesłanki...
Chcielibyście wiedzieć, że został już tylko miesiąc życia? To chyba trochę podobna sytuacja jak wiadomości o nieuleczalnej chorobie.
Co byście zrobili wtedy?
Nic.
Działanie ma sens tylko wtedy, gdy można coś zmienić.
A ja się tym nie martwię i nawet o tym nie myślę, wolę swoje myśli skierować ku rozmyślaniom o świętach które są 3 dni "po końcu świata"
w ogóle nie myslę o końcu świata,tylko co komu sprezentować na święta ![]()
końca świata nie będzie...każdy o tym wie. już miał być tyle razy i jakoś nie był
Nawet ludzie wierzący boja się tych bzdur, kiedy to nawet w Biblii jest napisane, "Nie znacie dnia ani godziny". A szczerze mam naprawdę ważniejsze sprawy na głowie niż przejmowanie się kolejnym końcem świata
.
Z jednej strony nikt nie podchodzi do tematu na poważnie, bo już tyle razy zapowiadali, ale z drugiej strony zdarzają się takie "osobiste końce świata". Dałam przykład z chorobą, to może być wojna, kataklizm, cokolwiek.
"Nie znacie dnia ani godziny" ja bym jeszcze dodała - ani jak to się dokona. Co byście zrobili gdyby np. pojawił się komunikat, że uderzy w Ziemię wielki meteoryt i czeka na los dinozaurów. Albo cieżka choroba popromienna - nie chcielibyście w jakiś sposób uchronić swoich dzieci przed cierpieniem?
"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje /.../" J. Twardowski
Ja gdybym wiedziała, że to już koniec chciałabym nacieszyć się moją rodziną, robiłabym to co lubimy. Może zabrałabym ich w podróż do Nowej Zelandii, albo inne ładne miejsce, chyba starałabym się skorzystać z tych ostatnich chwil.
Averyl dobrze piszesz ![]()
ja osobiście nie wierzę w koniec świata,ale może warto przystanąć i pomyśleć co będzie jak on na prawdę nadejdzie? chodzi mi głównie o to aby zatrzymać się w tej codziennej bieganinie i pomyśleć co jest w życiu najważniejsze i o co trzeba dbać najbardziej
Kieruję się tym co pisze w Biblii, a tam nie ma podanej żadnej daty, nawet Jezus pytany o to mówi, że "o tej dacie nie wie nikt, nawet Syn Boży, jedynie Bóg".
Poza tym.... jak jutro umrę to będzie dla mnie koniec świata- po co mam dawać sobie przywilej myślenia, że w ogóle dożyję do 21ego?
ja ja zawsze uważałam że :
co ma być to będzie ![]()
Majowie przełożyli koniec świata bo jest wyprzedaż w salonach Toyoty przecież ![]()
12 2012-12-16 13:21:27 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-12-16 22:04:37)
Codziennie dla kogoś jest koniec świata.
Tak sobie o tym pomyślałam wczoraj,jadąc autem gdy zobaczyłam na przydrożnym drzewie auto wygięte jak rogalik a obok auta straż wkładającą do worka ciało kierowcy...
Nie wiem kiedy nadejdzie mój koniec świata.Ten kierowca też nie wiedział czy będzie to 21 grudnia czy może wcześniej...
ja mam ogromny lek przed tym koncem swiata chociaz wiem ze to prawdopodobnie nie nastapi.dzisiaj mialam taki okropny i realistyczny koszmar ze ameryka zaatakowala kraje arabskie,wszedzie lataly samoloty zrzucajace bomby,w tle spiker podawal informacje ze czas zaglady juz nadszedl,na zewnatrz bylo 48 stopni upalu a za chwile padal snieg i byla burza,szalalo tsunami.ten sen byl taki okropny ze rano nie moglam dojsc do siebie i mialalm wkretke ze ten sen to ostrzezenie.jestem ciekawa czy ludzie nie powariuja jak przyjdzie ten 21 grudnia.sama chyba bede niespokojna chociaz wiem ze nie powinnam w to wierzyc.masakra jakas.
Powariować powariują, a ile samobójstwo popełni! Biedni....
no wlasnie.napewno jest jakas czesc ludzi ktorzy w to wierza i bedzie masakra jak ten dzien nadejdzie.
Klementynka właściwie dlaczego boisz się tej daty?
Często boimy się tego co nieznane. Wystarczy zatem poczytać.
W Wielkopolsce jest miejscowość o nazwie "Koniec świata" ![]()
nie wiem czemu sie boje.ludzie narobili wokol tego tematu duzo szumu i wzbudza to we mnie lek.
nie wiem czemu sie boje.ludzie narobili wokol tego tematu duzo szumu i wzbudza to we mnie lek.
Szumu narobili - powiedzmy wprost - dziennikarze szukający sensacji.
Ludzie są podatni na takie historie.
jeżeli masz problem z tym lękiem to poczytaj choćby oświadczenie NASA w tej kwestii.
Żebyś przypadkiem nie popełniła samobójstwa ![]()
Słuchajcie, problem przybrał poważnych rozmiarów; moja znajoma, lat 38 przygotowuje się na koniec świata
Nakupiła konserw, świeczek, zapałek:D
Cat - a kiedy ona chce wykorzystać te zapasy? ![]()
Do końca świata czy po.... czyli kiedy? ![]()
Otóż : ma być coś takiego jak 3 dni ciemności i ona na to
Czyli nie koniec świata a koniec światŁa ![]()
Znaczy...słonko...się....roz..... czy cuś takiego? ![]()
No ponoć coś takiego ma wystąpić- mnie to osobiście nie przeszkadza bo i tak lubię światło świec. Szkoda tylko, że to przez weekend wypadnie- bo tak to byłby dzień wolny od pracy.
klementynka22 napisał/a:nie wiem czemu sie boje.ludzie narobili wokol tego tematu duzo szumu i wzbudza to we mnie lek.
Szumu narobili - powiedzmy wprost - dziennikarze szukający sensacji.
Ludzie są podatni na takie historie.jeżeli masz problem z tym lękiem to poczytaj choćby oświadczenie NASA w tej kwestii.
Żebyś przypadkiem nie popełniła samobójstwa
nie popelnie samobojstwa.wiadomo ze czlowiek sie boi nieznanego i z tego wynika moj lek przed tym calym koncem swiata
Cat czyli to tylko przez trzy dni? Uff... odetchnęłam. Słonko zostaje
![]()
Tak! 3 dni- czyli to nie koniec świata, jedynie zakłócenie
Gdyby był jednak armagedon, czyli zagłada wszystkiego, rownież bym średnio płakała.
27 2012-12-17 19:16:42 Ostatnio edytowany przez luc (2012-12-17 19:17:11)
Cat w ogóle byś już nie zapłakała ![]()
A ta koleżanka z czego to "zakłócenie" wzięła? Bo o czymś takim to nie słyszałam. O zamianie biegunów ziemi, odwróceniu kierunku obrotów ziemi, ale o "trzech dniach ciemności" ?
Te dni ciemności to jedna z wersji. Przynajmniej tak słyszałam. Tzn. ja w ogóle uważam, że końca świata nie da się przeżyć w żaden sposób- no, chyba, że duchowy ![]()
końca świata nie będzie...każdy o tym wie. już miał być tyle razy i jakoś nie był
Dokładnie.
frytka292 napisał/a:końca świata nie będzie...każdy o tym wie. już miał być tyle razy i jakoś nie był
Dokładnie.
Kiedyś będzie.
Nie wierzę w to. Przeżyłam już kilka domniemanych końców świata. Chociaż z drugiej strony zastanawiałam się, co by było gdyby okazało się to prawdą. Podchodzę do tego z apatią.
z apatią? czyli wykończona przez życie
No to koniec świata przydałby się jak nic ![]()
Miałam na myśli apatię jako obojętność na sytuacje z zewnątrz. ![]()
No i co? Przeżyliśmy koniec świata ! ![]()
Następny, przynajmniej wg kalendarza Majów (o ile znów inaczej go nie odczytają) będzie gdzieś w 2116 r.
Tego to już chyba nie przeżyjemy
Z przyczyn naturalnych.