netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Nie akceptuje siebie

40 odpowiedzi10 414 wyświetleńzałożony przez ewelina20, 08.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie akceptuje siebie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: Nie akceptuje siebie

Założyłam ten wątek ponieważ nie mam komu się wygadać.Mam 21 lat,dziecko,męża i wielki problem.Otóż nie akceptuje siebie ,swego wyglądu.To sprawia mi wielki problem gdyż nie chcę nawet wychodzić z domu-poprostu wstydzę się niskiego wzrostu,małego biustu itd.Nie lubię na siebie patrzeć wiele osób uważa że jestem ładna ale ja tego nie widzę.Gdybym mogła poddać się operacji plastycznej zoperowała bym wszystko . Czuję się samotna.

2

Odp: Nie akceptuje siebie

Poczytaj podobny wątek dziewczyny, która czuje się brzydka..

3

Odp: Nie akceptuje siebie

To siedzi we mnie bardzo głeboko.Zawsze byłam sama,miałam chłopaków ale mnie zostawiali bo byłam za niska itp.Koleżanki miały chłopaków o których ja mogłam tylko marzyć,jak któryś mi sie podobał to nie miałam u niego najmniejszych szans

4 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2012-11-08 16:20:00)

Odp: Nie akceptuje siebie

Sama jestem niska a jakos nikt mnie nie zostawil z tego powodu. Radze poczytac watek o rzekomej brzydocie.

5

Odp: Nie akceptuje siebie

a teraz masz męża i dziecko. Mąż też Cię nie akceptuje? Postaraj się popatrzeć na siebie obiektywnie - znajdź swoje atuty i je eksponuj

6

Odp: Nie akceptuje siebie

mężowi się podobam ale sobie nie.Chciała bym wygladać zupełnie inaczej

7

Odp: Nie akceptuje siebie

Wyobraź sobie, że poddałaś się operacji, zmieniłaś wszystko to co nie podobało się Tobie. Nie masz już ABSOLUTNIE ŻADNYCH powodów do tego, by czuć się tak jak się czułaś przed operacją...I co ? naprawdę wierzysz, że Twoje poczucie samotności to kwestia tego jak wyglądasz ?
Popracuj raczej nad zwiększeniem samooceny, pewnością siebie, akceptacją i  polubieniem siebie.
Mały biust możesz łatwo powiększyć odpowiednim strojem, bielizną, a niski wzrost- noś wysokie buty. Ale nawet jak to zmienisz- w środku nadal będziesz nieatrakcyjna i nieciekawa, prawda ?
Popracuj raczej nad zwiększeniem samooceny, pewnością siebie, akceptacją i  polubieniem siebie.

Zajrzałaś na ten podobny wątek ? Co o tym myślisz ?

8

Odp: Nie akceptuje siebie

Też mam podobny problem od dziecka była wyzywana jak to dzieci potem dorosłam zaczełam eksponowac swoej ciało wiadomo biust mi urusł ,pupa ale nie zdobyłam chłopaka,w wieku 17 alt poznałam swojego obecnego męża wtedy zaczełam kwitnąć wtedy zaczeli sie za mną ogląać faceci he ,tera mam dwójkę dzieci siedze na pustkowi zabitej dechami jestem sama mąż zostawia wszystko na mojej głowie sam tylko krytykuje,hmyyyy czuje się tera brzydka ale nie chodzi mi tu o buzie ale o ciało wygląda ochydnie po dwóch ciążach piersi ,brzuch wstydze sie rozebrać przed mężem a mam dopiero 23 lata,to niczyja wina ale tak jest , w domu wyglądam jak ropucha nie maluje się nie ubieram ładnie nawet brakuje mi czasu by dbac o siebie.Nadio to że jesteś niska to nic nie znaczy znam osobiście niska dziewczyne i tez nie ma wybujałego biustu i  ma powodzenie u chłopców jest lubiana,jak piszą dziewczyny zacznij eksponowac swoje atuty, załóż obcasy ubirz bluzkę która wyeksponuje twój mały biust poczytaj w necie jake bluzki ci służą.

9

Odp: Nie akceptuje siebie

Poprostu chciała bym wyglądac tak żebym miala poczucie,że moge mieć każdego.Wyglądać jak te dziewczyny na których widok faceci rzucają wszystko

10

Odp: Nie akceptuje siebie

ewelina20 a ile masz wzrostu?

11

Odp: Nie akceptuje siebie

heh 156

12

Odp: Nie akceptuje siebie

"heh" to ja mogę teraz powiedzieć. dlaczego? ja tyle mam.. ale w obcasach tongue
czy faceci z którymi byłaś powiedzieli Ci wprost "zostawiam Cię bo jesteś niska" ?
napisałaś "wiele osób uważa że jestem ładna" <- wiesz ile dziewczyn chciałoby być na Twoim miejscu? wiele kobiet nie słyszy nawet raz na rok takiego komplementu. skoro Tobie wiele osób to powiedziało to na pewno posiadasz kilka rzeczy w wyglądzie które są piękne. wydaje mi się że chodzi tu o coś innego niż aparycja. może samotność o której wspomniałaś, może to że sobie zwyczajnie nie radzisz w obecnej sytuacji, brakuje Ci uwagi innych osób, może nie masz z kim tak od serca szczerze rozmawiać o swoich problemach, o codzienności.. hm?

13

Odp: Nie akceptuje siebie

Tak moja najwieksza miłośc powiedziała wprost że mnie zostawia bo jestem niska iwstyd mu ze mną chodzić.

14 Ostatnio edytowany przez arphen (2012-11-09 22:22:18)

Odp: Nie akceptuje siebie

To jak odbierasz siebie to kwestia tego jak postrzegasz też świat zewnętrzny.Czujesz się brzydka może dlatego,że za dużo masz na głowie i nie masz czasu nad sobą popracować?Osiągnęłaś wiele-masz potomstwo,męża ktory Cię kocha i akceptuje.Poza tym zapamiętaj,że wygląd to jedynie dodatek do życia.Liczy się to co masz w środku.Prawdziwe piękno znajduję się w głębi duszy i serca i to ono odzwierciedla naszą osobę.Poza tym-małe jest piękne,mam wiele niskich koleżanek które są naprawdę niskie a mimo to cieszą się z tego powodu a jesli tak to Ci przeszkadza to załóż obcasy,poczuj się kobieco,zrób coś w tym kierunku...

15

Odp: Nie akceptuje siebie

Powtarzasz jak mantrę "chcę wyglądać inaczej" i na swoje nieszczęście wierzysz w to, że powodem Twojego kiepskiego samopoczucia jest wygląd.Ok, to w takim razie nie zostaje Ci nic innego jak poddać się operacjom plastycznym...

Miej na uwadze jeszcze to, że Twoja córka może przejąć po Tobie postawę wobec samej siebie i podobnie jak jej Mama uzależniać swoje powodzenie w życiu od tego jak się wygląda. 

Facet, który odchodzi,bo dziewczyna jest-zbyt niska-wysoka-chuda-gruba-ma duży biust-mały biust etc. jest niedojrzałym dzieciakiem. I tyle.

16

Odp: Nie akceptuje siebie

Poprostu nie lubie siebie

17

Odp: Nie akceptuje siebie

ewelino proponowałabym Ci pójść i pochodzić do psychologa.
i to nie tylko dla siebie ale też dla swojego dziecka.
póki co ono nic nie kuma jest tak małe, ale jeśli w porę zaczniesz nad soba pracować i myśleć o tym co naprawdę ważne, jest szansa że uchronisz ją przed patrzeniem na swoją nieszczęśliwą mamę myslącą że jest nic nie warta. dziecko niesamowicie dużo przejmuje od rodziców.. walcz o siebie i o córcię.

18

Odp: Nie akceptuje siebie

łatwiej jest pisać jak się kogoś nie widziało.Obcasy heh nic nie  zmienią bo trzeba je kiedyś zdjąć a ja oddała bym wszystko by być wyższa poprostu czuję się jak dziecko z moim wzrostem i wyglądem

19

Odp: Nie akceptuje siebie
ewelina20 napisał/a:

Poprostu nie lubie siebie

Chyba tu jest problem, nie tylko związany z wyglądem.

Naprawdę myślisz, że to wygląd powoduje, że można mieć każdego? (bo takie jest Twoje marzenie).
Owszem są mężczyźni, którzy patrzą tylko na wygląd (ale nie tylko na wzrost), ale nie jest ich znów tak wielu (przynajmniej w moim otoczeniu).
Ja mam 1,58, a mój mąż ma 1,80. Wiem, że tylko takie małe kobiety mu się podobają (o mnie mówi pieszczotliwie "kieszonkowa żona").
Moja córka ma 1,56 i wyłącznie wysokich chłopaków - najwyższy miał prawie 2 m.

Wielu mężczyzn lubi niskie kobiety i wielu lubi wysokie. Jedni wolą blondynki, inni brunetki. Jedni wolą "słodkie dziewczątka", inni silne kobiety. Można by tak wymieniać w nieskończoność.
I moim zdaniem, nie ma takiej kobiety, która mogłaby mieć każdego mężczyznę.

Jak napisałam na wstępie, problemem chyba nie jest tylko Twój wygląd, ale to, że nie lubisz siebie. Dlaczego? Bo jakoś nie mogę uwierzyć, że tylko z powodu wyglądu.
A może ciągle przeżywasz to, że kiedys zostawił Cię chłopak rzekomo z powodu Twojego wzrostu. Ten rozdział masz już zamknięty i niech tak zostanie. Nie rozpamiętuj tego.

20

Odp: Nie akceptuje siebie

Nawet nie odniosłaś się do tego co ludzie Tobie piszą. Masz w ogóle jakiś pomysł na siebie, czy chodziło tylko o to, by się wygadać i utwierdzić w przekonaniu, jaka to jesteś brzydka i do niczego ?

21

Odp: Nie akceptuje siebie

To,że będziesz ciągle narzekać i wmawiać sobie jaka Ty jesteś zła nie pomoże Ci.Ludzie pomagają,doradzają a Ty nadal narzekasz a to doprowadzi do tego,że w końcu inni będą postrzegać Cię tak jak postrzegasz się sama i wtedy całkiem się załamiesz.Ludzie są różni-bardzo wysocy narzekają,niscy narzekają,grubi narzekają i Ci za chudzi też,Ci z trądzikiem,Te z małymi piersiami i te,które te piersi mają za duże...Jest tyle innych problemów na świecie,które posiadają ludzie że nawet nie zdajesz sobie sprawy ale jakoś żyjesz..zawsze mogło być przecież gorzej..spójrz na to co zyskałaś a nie na to czego nie posiadasz.

22

Odp: Nie akceptuje siebie

Moja droga Evvelinko mysle ze pszesadzasz z tym co piszesz ,jesli uvvazasz ze jestes nie atrakcyjn? kobiet? i masz kompleksy na punkcie svvojego vvygl?du to pszepraszam jakim cudem jestes mezatk? ???czyzby tvv?j m?z nie uvvazal ze zeni sie z piekn? kobiet?....glovva do g?ryi nie pszesadzaj......

23

Odp: Nie akceptuje siebie
ewelina20 napisał/a:

Poprostu chciała bym wyglądac tak żebym miala poczucie,że moge mieć każdego.Wyglądać jak te dziewczyny na których widok faceci rzucają wszystko

Studiowałam z Miss Polonia. Miała mniejsze powodzenie niż moja przyjaciółka teraz. A moja przyjaciółka ma: 50 lat (zmarszczki, nadwagę), biust obwisły, blizny po wypadku. Ale jest pewna siebie, uśmiechnięta, silna, pomocna, dzielna i jednocześnie bardzo kobieca - uroczo prosi o pomoc, a jej uśmiech jest zniewalający. Czy jest piękna? Obiektywnie nie. Ale dla mnie, dla swojego męża, dla przyjaciół, jest przepiękna.

Nie istnieją kobiety, na widok których każdy mężczyzna rzuca wszystko. Mój Kochany, gdyby spotkał na ulicy nagą Miss World, co najwyżej dałby jej koc, żeby się okryła. Jak każdemu nagiemu człowiekowi.

Każdy w miarę rozsądny mężczyzna wie, że uroda przemija, a charakter zostaje. Uwierz, że prawdziwy, dojrzały mężczyzna nie myśli penisem.

Jestem mniej więcej Twojego wzrostu. Miałam kiedyś kompleksy. Dopóki nie spotkałam (na zimowisku) dziewczyny, o którą się chłopcy bili. Była jeszcze mniejsza ode mnie, filigranowa, miała podobną jak ja sylwetkę, podobne włosy (i kolor, i długość) i miłą buzię. Była zadowolona z siebie, ze swojego wyglądu, ciepła, łagodna i dobra. Ja ciągle uważałam, że mam wiele niedoskonałości i muszę je nadrabiać innymi atutami (piegi miałam, no i ten wzrost, a też łydka o całe 3cm grubsza niż w tabeli dla modelek i zęby krzywe, o matko!, w dodatku piersi mi rosły i co będzie jak wyrosną za wielkie?). Nie przekonywały mnie opinie innych (że wyglądam dobrze), musiałam ZOBACZYĆ tę dziewczynę.

Nie uczyła się niczego w celu zaimponowania komuś, uczyła się dla siebie. Po prostu żyła. Cieszyła się życiem, spotkaniem z przyjaciółmi, dobrym jedzeniem, wschodem słońca, grą w warcaby... Nie martwiła się, że jest niska i ma krótkie nogi. Była szczęśliwa, że żyje i ma wszystko na swoim miejscu. O co tu jęczeć? Powiedziała mi kiedyś, że będąc niską ma większy wybór, bo dziewczyna 180 z chłopakiem 170 nie wygląda tak dobrze, jak ona (a niektórzy jednak przywiązują wagę do wyglądu).

Miałam 13 lat i dotarło do mnie, jak wiele mam szczęścia. Przecież nogi MAM, mam piękne, lśniące włosy, zdrowe zęby, regularne rysy twarzy. Niska? No to co? Jak się komuś nie podoba, niech sobie znajdzie wysoką.

Do tych wniosków doszłam mając 13 lat. Nie sądzisz, ze trochę za długo się rozczulasz nad sobą? I nieco zbyt wiele jęczysz z powodu swoich rzekomych niedoskonałości?

Nie miałaś szczęścia spotkać JEJ...

Ale możesz iść na terapię i przepracować problem. Zrób to szybko - zanim rozwalisz swój związek i zaszkodzisz dziecku.

24

Odp: Nie akceptuje siebie

Ja zawsze chcialam być kimś innym.Może wam się wydaje to głupie ale ja źle się czuje w swoim ciele przez to że jestem niska  czuje się jakby ludzie postrzegali mnie jak dziecko.Gdy idę ulicą z wózkiem myślę sobie że każdy myśli ,że idę z rodzeństwem a nie swoim dzieckiem.W sklepie w kolejce czuję się jak dziecko gdy np pytają o dowód!! wstydzę się siebie.

25

Odp: Nie akceptuje siebie

Czytam Twój wątek od momentu jego pojawienia się na forum.
Czytam i zastanawiam się nad tym, czy Ty chcesz sobie tylko ponarzekać i poużalać się nad sobą, czy też podejmiesz decyzję, by zmienić swój sposób myślenia o sobie?
Pozostanie przy pierwszym spowoduje zwiększanie się Twojej niechęci do siebie i zgorzknienie. Dzięki zmianie sposobu myślenia możesz być osobą szczęśliwą.
Wybór którejkolwiek drogi zależy od Ciebie, z wszelkimi wynikającymi z tego wyboru konsekwencjami.

26

Odp: Nie akceptuje siebie

Ja szukam osób które maja problemy jak i ja . Nastawienie trudno jest zmienić bo jeśli się kogoś nienawidzi to z dnia na dzień nie pokocha się

27 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2012-11-20 16:30:27)

Odp: Nie akceptuje siebie

Zupelnie sie pod tym podpisuje Wielokropek.

Problem jest w Twoim mysleniu o sobie, a nie w byciu niska. Boze, mam 158cm wzrostu i jak mialam trzydziesci lat ludzie mnie o dowod torzsamosci pytali, gdy chcialam butelke wina kupic. Jaki to ma zwiazek z byciem popularna i zadowolona ze swojego wygladu?

Cos mi sie wydaje, ze swojego zycia nie lubisz, a nie masz dylematy z uroda.

Uzalanie sie nad soba nikomu jeszcze nie pomoglo. Jak jestes niezadowolona, wez sie do pracy nad soba.

28

Odp: Nie akceptuje siebie

Czy gdziekolwiek napisałam, że takie myślenie możesz zmienić w ułamku sekundy? smile

Mogę Cię jednak zapewnić, opierając się na własnym doświadczeniu, że zmiana myślenia o sobie jest możliwa. Niezbędnym jest jeden szczegół: gadanie o tym, jak trudno, ciężko, itp., zmienić trzeba na pracę nad sobą.



I jeszcze jedno.
Bycie szczęśliwym człowiekiem nie jest obowiązkowe.

29

Odp: Nie akceptuje siebie

Praca nad sobą jest ciężka, ale nikt nie mówił, że nie. Jeżeli nie zmienisz swojego nastawienia i nie wzmocnisz pewności siebie, to choćbyś nagle zaminiła się ciałem z najbardziej seksowną i piękną kobietą świata to tego nie zauważysz. Cała kobiecość i seksapil siedzi w głowie. Wszystko w wyglądzie da się dopracować.

Ja byłam strasznie zakompleksiona, też czułam się samotna, miałam duże problemy z samą sobą, ale postanowiłam zmienić coś w sobie, w swoim JA, żeby stać się taką dziewczyną jakie zawsze podziwiałam. Może nie jestem jeszcze do końca zmieniona, nie do końca wierzę w siebie, ale potrafię stanąć przed lustrem i powiedzieć "Dziś wyglądasz ślicznie czy bardzo seksownie".

To wszystko wina psychiki nie wyglądu.

Co do facetów, tych których znam, to wolą niskie kobiety:) Ja też jestem niska i zawsze wyższe koleżanki mówią, że zazdroszczą mi, bo mogę zakładać dowolne szpilki i nie ma problemu, że będę wyższa od mojego mężczyzny smile

Tak więc musisz zauważyć swoje dobre strony i zacząć je powoli akceptować. Najłatwiej pewnie będzie jak znajdziesz swoją ulubioną partię własnego ciała np. oczy i codziennie będziesz zauważać patrząc w lustro, jak są piękne i ile uroku Ci dają... Po jakimś czasie otworzysz się na np. obojczyki czy nos czy inną partię ciała i tak małymi krokami zaczniesz wierzyć w swoje piękno smile

Pamiętaj nie ma kobiet nieatrakcyjnych - są albo zaniedbane, albo nie wierzące w swoje piękno smile

30

Odp: Nie akceptuje siebie

Mam tak samo! Jestem mała, tłustawa, mam duży biust i ogólnie jestem brzydka, brzydnę z wiekiem. Mam 39 lat. Zęby mi już prawie wszystkie wypadły i gdyby nie osiągnięcia współczesnej stomatologii byłabym już kompletnie szczerbata. Włosy mam cienkie i puszące sie, w zasadzie cokolwiek nie zrobię, przy minimalnej wilgoci robi mi się puchata szopa (coś jak G.Loska, ten który wygrał x factor). faceci? Mam brzydki uśmiech - 'koleżanki'w liceum przezywały mnie 'marszczynos' Nigdy w życiu nikt nawet nie chciał się ze mną umówić. W dodatku mam beznadziejny charakter. Po prostu nigdy nie umiem się znaleźć-nie potrafię powiedzieć nic śmiesznego, zawsze w towarzystwie milczę bo mam  pustkę w głowie, i potrafię się tylko śmiać, marszcząc przy tym ohydnie nos. Nie radzę sobie w trudnych sytuacja i kiedy ktoś na mnie krzyczy, nieważne słusznie czy nie, chowam się do mysiej dziury, przepraszam i wołam kogoś starszego. To niebywale dojrzałe jak na 40-letnią babę. Mieszkam w Anglii i nie mam tu żadnych przyjaciół- 335 wieczorów spędzam przy komputerze wpisując w google 'czy warto żyć','po co żyję' itp. Nie wiem jak przeżyję resztę życia,nie wiem jak znajdę następną pracę jak mi się skończy kontrakt... I najbardziej wkurzająmnie porady typu; znajdź w sobie coś co polubisz, polub siebie, zetnij włosy (dopiero bym wyglądała - jakby piorun strzelił w miotłę!). Nie mam siebie za co lubić. Marzę zeby już umrzeć.
Nie będę Ci radzić: polub siebie, bo wiem jakieto denerwujące. Chcę tylko poiwedzieć: nie jesteś sama.

31

Odp: Nie akceptuje siebie
pat napisał/a:

Pamiętaj nie ma kobiet nieatrakcyjnych - są albo zaniedbane, albo nie wierzące w swoje piękno smile

Jak to nie ma? Chcesz moje zdjęcie???

32

Odp: Nie akceptuje siebie

Brzydulla jak ja cię świetnie rozumiem. Wiem co czujesz i jak ci z tym źle,wiem jak ciężko żyć  w takiej sytuacji.Mnie szczególnie dobija gdy widzę dziewczyny jak modelki idealna twarz włosy figura . A polubić siebie nie jest proste bo za co się lubić..

33

Odp: Nie akceptuje siebie

Ewelina, czy Ty próbowałaś kiedykolwiek coś zmienić ?? Nie mówię o wyglądzie, ale o postrzeganiu samej siebie ? Nie mówię wyrywkowych próbach, ale o systematycznej pracy ?
Poczytaj sobie, a najlepiej wydrukuj i powieś na ścianie to co napisał Ci Wielokropek.

34

Odp: Nie akceptuje siebie

To przykre, żę nie akceptujesz siebie.
Ja też wiele wad np bardzo krzywe zęby, przerwę między zębami 5 mm, jak zobaczysz na linijkę to sporo, prawda? smile Dużo dziewczyn np nosi aparat na zęby mając je generalnie proste, a jedynie być może dla własnego zadowolenia, ja nigdy nie widziałam tak krzywych zębów jak moje- wyróżniam się. Na aparat pieniędzy jeszcze nie mam. No, ale zaakceptowałam siebie smile Oczywiście to jedna z moich wad, bo pewnie jak każdy mam ich trochę tongue Doszłam do podejścia, że jak wyprostuję- to OK, jak nie- to też OK. I teraz widzę, że największy problem był we mnie. W podstawówce się tego wstydziłam i często byłam wyśmiewana, teraz jestem pewniejsza siebie i rzadziej się to zdarza smile
co więcej, mimo nieestetycznego uśmiechu często się uśmiecham, bo wiem, że warto.. a co ktoś sobie pomyśli, to jego sprawa smile

Tak samo Ty powinnaś pomyśleć o sobie. Jesteś jaka jesteś i wzrostu nie zmienisz. No chyba, że nosiłabyś specjalne szyny, ale z tego co wiem to raczej są tylko dla karłów, a Ty się do nich nie zaliczasz. Widuję bardzo wiele dziewczyn Twojego wzrostu, dla mnie to wzrost całkiem NORMALNY. W niczym nie odbiegasz od normalnej kobiety, a niska kobieta nie oznacza brzydkiej. To już częściej mówi się, że facet fajnie jak jest wysoki, u facetów to nie działa tak jak u nas. Dla facetów zazwyczaj to nie ma znaczenia, podobają im się i takie, i takie kobiety smile

35

Odp: Nie akceptuje siebie

Dziś poraz kolejny ktoś mi uświadomił ze jestem nikim/Zadrwił z mego wygladu i to moja jedyna koleżanka

36

Odp: Nie akceptuje siebie

Dziewczyno, opamietaj sie!!!!

Kolezanka byla zlosliwa? A malo to zolz i krow na tym swiecie chodzi? Nie przyszlo Ci do glowy, ze on a tak naprawde Ci czegos zazdrosci?

Jak wczesniej napisalam, prawdopodobnie nic nie jest tak zle z Twoim wygladem, ale raczej jestes niezadowolona z zycia. Jak Ci sie uklada z mezem? Jak z dzieckiem? Jak z rodzina? Wtedy bedziemy mogly pogadac.

37

Odp: Nie akceptuje siebie

O to chodzi że wytykała mi wygląd itp ale niechciałabym tu pisać co konkretnie pisała. Boli to. Z mężem jak to w małżeństwie on nie rozumie mojego problemu.A córka ma 16 miesiecy

38

Odp: Nie akceptuje siebie
ewelina20 napisał/a:

Ja zawsze chcialam być kimś innym.Może wam się wydaje to głupie ale ja źle się czuje w swoim ciele przez to że jestem niska  czuje się jakby ludzie postrzegali mnie jak dziecko.Gdy idę ulicą z wózkiem myślę sobie że każdy myśli ,że idę z rodzeństwem a nie swoim dzieckiem.W sklepie w kolejce czuję się jak dziecko gdy np pytają o dowód!! wstydzę się siebie.

No i już pozytyw a ty w tym widzisz wadę smile. Ja na takie cudowne dziewczyny mówię "miniaturki". Ciepło i z wielką sympatią.
Tak sobie myślę, że może zapisz się na jakiś sport walki.

39

Odp: Nie akceptuje siebie

Nie piszesz o co konkretnie chodzi, nie odnosisz się do tego, co piszą inni  i co tak naprawdę kryje się za słowami "nie akceptuję siebie", Twój wygląd to jedynie góra lodowa problemów, o których zresztą wspominasz w innych postach...

40

Odp: Nie akceptuje siebie

Ewelina20. Ubawiłam się czytając, nie.....nie Twoim problemem....ale niesprawiedliwością tego świata. Widzisz zakochałam się w facecie, który lubi tylko kobiety o takiej posturze jak Ty. Ja przy moich 162cm i 52 kg wagi, czuję się teraz jak "potwór" chociaż całe życie wszyscy mówili mi że jestem za chuda, w szkole nasłuchałam się o "patykach" itd. Teraz mam bardzo ambiwalentne uczucia co do swoich wspomnień i ciągłego dążenia do "przytycia". Podczas gdy świat roi się od cud-diet, ja zawsze poszukiwałam - jak przytyć? Teraz znów jestem niezadowolona. Gdzie tu do cholery sprawiedliwość?:) Chętnie bym się z Tobą teraz zamieniła. Cieszę się tylko, że On i tak kocha i akceptuje mnie taką jaka jestem. Sam jest dość filigranowy jak na mężczyznę i śmiejemy się, że będę go tuczyć abyśmy jakoś pasowali wizualnie. Nie robię z tego problemu. Wierz mi są powazniejsze dylematy czy to związkowe, czy też innej natury. Życzę abys ich nigdy nie doznała i zaakceptowała siebie. Mąż musiał przecież pokochac Cię cała, jak "stoisz"? To nie dało Ci do myślenia? Chcesz wyglądu modelki? Ty wiesz, że gdy one osiągną pewien wiek będą wyglądały na pewno mniej korzystnie niż Ty, ze swoją filigranową posturą i mieszczącą się do 50-ego roku życia w rozmiary S i topowe ciuchy.:) Pozdrawiam

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie akceptuje siebie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026