Drogie netkobiety i netmezczyzni,
jestem na 2gim roku studiow, moj maz pracuje w miedzynarodowej firmie. Znam jego kolegow i kolezanki z pracy-czesto razem wychodzimy. Jedna z kolezanek meza (rekruterka) zaproponowala mi prace w firmie, w ktorej pracuja oboje. Nie wiem co mam zrobic; z jednej strony bardzo mnie kusi przyjac oferte, mimo, iz nie jest to TO co chcialam robic ale od czegos trzeba zaczac (biorac pod uwage moj brak doswiadczenia), firma daje dobry kontrakt z mozliwoscia przedluzenia, zarobki sa male bo to praca dla kompletnych laikow; z drugiej strony mam meza, ktory czesto przychodzi do domu zestresowany, zly i rzucajacy gromami z powodu pracy, konfliktow w niej, absurdalnych sytuacji itp.
Ciezko mi wybrac; probowac mimo, iz jestem swiadoma tego, ze w firmie nie jest rozowo ale dac sobie szanse czy moze przepuscic ta okazje... Kolezanki podzielily sie opiniami; pol na 'tak', pol na 'nie', maz na 'nie' a ja... a sa sie miotam! Czy sa tu jacys doswiadczeni w temacie? Chetnie poslucham opinii...