Zmiana pracy i żal że się to zrobiło. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRACA DLA KOBIET - POPULARNE ZAWODY, PRACA NA ETACIE, WŁASNA FIRMA » Zmiana pracy i żal że się to zrobiło.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Zmiana pracy i żal że się to zrobiło.

Dostałam propozycje pracy, dobrze płatna, dobre stanowisko. Naprawdę świetne możliwości rozwoju, szansa jakiej nie dostaje się codziennie i w dobie kryzysu itp
Złożyłam wypowiedzenie.
I dotarło do mnie. Co ja robię. Przecież tu mi dobrze, może nie jest dobrze płatna, ale z szansa może kiedyś na coś więcej. Cudowni ludzi. 100 procent zajebistych współpracowników. Wszyscy chcą mnie zatrzymać, jest smutek, jest żal.
I teraz się boję, że zrobiłam prawdziwy błąd życia.
Ale z drugiej strony, nie mam męża, dzieci, nic co by musialo mnie trzymać w jednym miejscu na zawsze. A tu okazja na zmianę, ale przecież też może mi się nie udać...
Źle się czuje. Może to lek przed wyjściem że strefy komfortu
Nie wiem. Ale boję się, że tego będę żałować do końca życia..

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Lovelynn (2020-09-08 10:51:42)

Odp: Zmiana pracy i żal że się to zrobiło.
WendyW napisał/a:

Dostałam propozycje pracy, dobrze płatna, dobre stanowisko. Naprawdę świetne możliwości rozwoju, szansa jakiej nie dostaje się codziennie i w dobie kryzysu itp
Złożyłam wypowiedzenie.
I dotarło do mnie. Co ja robię. Przecież tu mi dobrze, może nie jest dobrze płatna, ale z szansa może kiedyś na coś więcej. Cudowni ludzi. 100 procent zajebistych współpracowników. Wszyscy chcą mnie zatrzymać, jest smutek, jest żal.
I teraz się boję, że zrobiłam prawdziwy błąd życia.
Ale z drugiej strony, nie mam męża, dzieci, nic co by musialo mnie trzymać w jednym miejscu na zawsze. A tu okazja na zmianę, ale przecież też może mi się nie udać...
Źle się czuje. Może to lek przed wyjściem że strefy komfortu
Nie wiem. Ale boję się, że tego będę żałować do końca życia..

Ale jakąś motywację musiałaś mieć, przyjmując nową ofertę - co to było, co Cię przekonało?
Może trochę idealizujesz starą pracę teraz, gdy się kończy? Może ludzie w niej na koniec zrobili się milsi, bo odchodzisz, ale gdybyś została, to wszystko wróciłoby do równowagi?
Wiesz, akurat też kończę moją przygodę w starej firmie i na odchodnym współpracownicy są "do rany przyłóż", aż szkoda się ewakuować wink. Ale mam dobrą pamięć i przypominam sobie, że różnie to tam czasem bywało. A jeśli masz rzeczywiście dobre stosunki z ludźmi, to przyjaźnie można kontynuować też poza pracą. No i kto wie, może nawet wezmą Cię z powrotem, jak Ci się nie spodoba w nowym miejscu, skoro piszesz: "wszyscy chcą mnie zatrzymać"? Ja bym ryzykowała, ale to też trzeba lubić, sama właśni lubię nowe wyzwania smile

You've got to be all mine, all mine
Foxy lady
Here I come

3 Ostatnio edytowany przez biankax99 (2020-09-08 11:43:42)

Odp: Zmiana pracy i żal że się to zrobiło.

Mimo wszystko do pracy chodzi się przede wszystkim dla pieniędzy. Jeżeli różnica w zarobkach jest naprawdę imponująca i pozwoli Ci wieść inne życie, to uważam, że warto. Z ludźmi ze starej pracy nie tracisz kontaktu, a w nowej też może być super team.

Z drugiej strony jezeli te zarobki i warunki nie są jednak aż takie super, to ja bym się zastanowiła. Powiem Ci na swoim przykładzie. Uważam, że popełniłam błąd odchodząc z mojej pierwszej pracy. Firma była obiecująca, ale dopiero dojrzewała. Zarabiałam mało, wydawało mi się, że nie ma szans na rozwój. Po roku pojawiła się szansa na inną pracę. Pensja 500 zł większa. Rzuciłam się jak szczerbaty na suchary. Nawet prezes pytał czy jestem pewna, chciał żebym została. Od tej sytuacji minęlo 5 lat. Moja była firma jest obecnie mega znana, rozwija się na rynki zagraniczne. Kolega pracujący na tym samym niskim stanowisku co ja został po skończeniu studiów przeniesiony do marketingu i jest bardzo zadowolony. Koleżanka z obsługi klienta została przeniesiona do logistyki i aktualnie jest na stanowisku kierowniczym... I tak mogę kilka przykładów podać, mam kontakt z ludźmi i wiem, że mają fajne pensje. Do tego firma działa w sektorze, w którym ja chciałabym pracować i nie mogę się teraz nigdzie wkręcić. Od tych 5 lat miotam się od firmy do firmy, nigdzie mi nie jest dobrze, nigdzie nie dostałam szans rozwinąć skrzydła. Także czasem naprawdę trzeba dziesięć razy przemyśleć pewne sprawy, potencjał firmy, to czy są tam awanse wewnętrzne. Nie rzucać się na parę groszy więcej. Pomyśl, co w ogóle przekonało Cię do złożenia wypowiedzenia i czy zrobiłaś to, bo chciałaś czy jednak czułaś, że tak trzeba.

4

Odp: Zmiana pracy i żal że się to zrobiło.

Dostałam propozycje od firmy dużo większej niż obecna, chociaż obecna tez nie jest mała. No i nie jest to 500 zł więcej tylko około 2 k. stanowisko takie, że no chyba grzech nie spróbować.
Nie, oni zawsze byli dla mnie w porządku. Lubiliśmy się i wiem, że tu mi nikt krzywdy nie zrobi. Zawsze mogłam liczyć na pomoc każda.
Złożyłam bo miał dość rutyny, i braku szansy na podwyżkę.

5

Odp: Zmiana pracy i żal że się to zrobiło.

Dużo zależy od motywacji i priorytetów pracownika.
Jeżeli ktoś woli zarabiać mniej, ale mieć święty spokój i dobrą atmosferę w pracy, to potrafię zrozumieć wątpliwości.
Mnie na przykład wystarczy, jeśli w miejscu pracy atmosfera jest poprawna. Nie muszę tam zawierać i pielęgnować dozgonnych przyjaźni, ale też będę się męczyła w atmosferze mobbingu, zawiści i chorego współzawodnictwa.
Jednak ktoś inny może uważać, że prestiż i pieniądze związane z piastowaniem danego stanowiska są najważniejsze, a stosunki z ludźmi mają marginalne znaczenie.
Jedni lubią pracować tak, żeby się za bardzo nie namęczyć i mieć ciepłą posadkę, inni znowu lubią się całkowicie angażować, być w akcji i praca jest w centrum ich życia.

You've got to be all mine, all mine
Foxy lady
Here I come

6 Ostatnio edytowany przez Lovelynn (2020-09-08 14:53:44)

Odp: Zmiana pracy i żal że się to zrobiło.
WendyW napisał/a:

Dostałam propozycje od firmy dużo większej niż obecna, chociaż obecna tez nie jest mała. No i nie jest to 500 zł więcej tylko około 2 k. stanowisko takie, że no chyba grzech nie spróbować.
Nie, oni zawsze byli dla mnie w porządku. Lubiliśmy się i wiem, że tu mi nikt krzywdy nie zrobi. Zawsze mogłam liczyć na pomoc każda.
Złożyłam bo miał dość rutyny, i braku szansy na podwyżkę.

Ale masz jeszcze możliwość odwrotu czy płaczesz nad rozlanym mlekiem?
Ja już mam nową umowę i w starej firmie złożyłam wypowiedzenie, dlatego u mnie odwrotu już nie będzie.
Ale jeśli Ty możesz się jeszcze wycofać, to przemyśl sobie raz jeszcze wszystkie "za" i "przeciw".

You've got to be all mine, all mine
Foxy lady
Here I come

7

Odp: Zmiana pracy i żal że się to zrobiło.

Wychodzę z założenia, że kto nie ryzykuje nie pije szampana. Powodzenia smile

8

Odp: Zmiana pracy i żal że się to zrobiło.

Tzn emocje mną targają, ale prawda jest taka że chyba tego chce.
Tak złożyłam, już po wszystkim umowę podpisuje w tym tygodniu. Zresztą nawet jeśli, to jakoś nie miałabym chęci się prosić o powrót.
Więc już klamka zapadla.
Chce tego i się boję, ale chyba bardziej chce.

9

Odp: Zmiana pracy i żal że się to zrobiło.
WendyW napisał/a:

Tzn emocje mną targają, ale prawda jest taka że chyba tego chce.
Tak złożyłam, już po wszystkim umowę podpisuje w tym tygodniu. Zresztą nawet jeśli, to jakoś nie miałabym chęci się prosić o powrót.
Więc już klamka zapadla.
Chce tego i się boję, ale chyba bardziej chce.

No to teraz cała naprzód i nie oglądaj się za siebie.
Powodzenia!

You've got to be all mine, all mine
Foxy lady
Here I come

10 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2020-09-08 23:02:31)

Odp: Zmiana pracy i żal że się to zrobiło.
WendyW napisał/a:

Tzn emocje mną targają, ale prawda jest taka że chyba tego chce.
Tak złożyłam, już po wszystkim umowę podpisuje w tym tygodniu. Zresztą nawet jeśli, to jakoś nie miałabym chęci się prosić o powrót.
Więc już klamka zapadla.
Chce tego i się boję, ale chyba bardziej chce.

Wiem co czujesz. Ja kilka mscy temu postanowilam odejsc z dobrej pracy na rzecz lepszej. Dodam, ze jestem samotna, mieszkam poza Polska i mam na utrzymaniu wciaz uczaca sie niemal 20-latke.

Balam sie, bo tu vast contrakt to cos o czym marza nawet tubylcy, a ja po prostu zlozylam wypowiedzenie.
W listopadzie konczy mi sie umowa probna i co by sie nie stalo, wiem juz, ze dobrze zrobilam.
Moge sie rozwijac ( w poprzedniej osiagnelam juz wszystko co sie dalo ), nikt nie ma problemu z godzinami wolnymi na lekarza czy dniem na zwykly odpoczynek.
Nie wspomne juz o pieniadzach, bo to raczej oczywiste.

Obawy sa naturalne, bo to nowe srodowisko, zajecia, wymagania itd W pewien sposob "porzucasz" znany, pewny swiatek.

Skoro tak zdecydowalas tzn, ze jestes pewna swoich sil, czyli bedzie dobrze, bo nie moze byc w takm wypadku inaczej.

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

11

Odp: Zmiana pracy i żal że się to zrobiło.
Bullinka napisał/a:
WendyW napisał/a:

Tzn emocje mną targają, ale prawda jest taka że chyba tego chce.
Tak złożyłam, już po wszystkim umowę podpisuje w tym tygodniu. Zresztą nawet jeśli, to jakoś nie miałabym chęci się prosić o powrót.
Więc już klamka zapadla.
Chce tego i się boję, ale chyba bardziej chce.

Wiem co czujesz. Ja kilka mscy temu postanowilam odejsc z dobrej pracy na rzecz lepszej. Dodam, ze jestem samotna, mieszkam poza Polska i mam na utrzymaniu wciaz uczaca sie niemal 20-latke.

Balam sie, bo tu vast contrakt to cos o czym marza nawet tubylcy, a ja po prostu zlozylam wypowiedzenie.
W listopadzie konczy mi sie umowa probna i co by sie nie stalo, wiem juz, ze dobrze zrobilam.
Moge sie rozwijac ( w poprzedniej osiagnelam juz wszystko co sie dalo ), nikt nie ma problemu z godzinami wolnymi na lekarza czy dniem na zwykly odpoczynek.
Nie wspomne juz o pieniadzach, bo to raczej oczywiste.

Obawy sa naturalne, bo to nowe srodowisko, zajecia, wymagania itd W pewien sposob "porzucasz" znany, pewny swiatek.

Skoro tak zdecydowalas tzn, ze jestes pewna swoich sil, czyli bedzie dobrze, bo nie moze byc w takm wypadku inaczej.



Dziękuję.
Chciałam to usłyszeć.

Prawda jest taka, ze tu też już maks wszystkich moich możliwości, zaleta tego miejsca jest to, że miałam wolne kiedy chciałam itp.
Ale nowa praca to szansa na rozwój, ogromna szansa i nawet jak nie wyjdzie to grzechem by było nie spróbować.
Bardzo się boje, ale mam nadzieję, że będzie dobrze.
Dziękuję za te słowa :*

12

Odp: Zmiana pracy i żal że się to zrobiło.
WendyW napisał/a:

Ale nowa praca to szansa na rozwój, ogromna szansa i nawet jak nie wyjdzie to grzechem by było nie spróbować.

Otóż to. Jeśli tam dopadła Cię już rutyna i w zasadzie nie czekały żadne możliwości rozwoju, to odrzucając nową propozycję za jakiś czas mogłabyś poważnie gryźć się z tym, że nie dałaś sobie tej szansy.
Z drugiej strony dlaczego miałoby Ci nie wyjść? Więcej wiary w siebie proszę wink, w końcu skoro dostałaś tę możliwość, to ktoś musiał zauważyć w Tobie wystarczający potencjał.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

13

Odp: Zmiana pracy i żal że się to zrobiło.
Olinka napisał/a:
WendyW napisał/a:

Ale nowa praca to szansa na rozwój, ogromna szansa i nawet jak nie wyjdzie to grzechem by było nie spróbować.

Otóż to. Jeśli tam dopadła Cię już rutyna i w zasadzie nie czekały żadne możliwości rozwoju, to odrzucając nową propozycję za jakiś czas mogłabyś poważnie gryźć się z tym, że nie dałaś sobie tej szansy.
Z drugiej strony dlaczego miałoby Ci nie wyjść? Więcej wiary w siebie proszę wink, w końcu skoro dostałaś tę możliwość, to ktoś musiał zauważyć w Tobie wystarczający potencjał.

Dokladnie tak. Nikt nie da pracy nie widzac szansy na zdobycie dobrego pracownika.

Jestes dobra w tym co robisz, uparcie dazysz do celu, wiec jest ok smile

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRACA DLA KOBIET - POPULARNE ZAWODY, PRACA NA ETACIE, WŁASNA FIRMA » Zmiana pracy i żal że się to zrobiło.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018