netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Chyba zwariowałam

27 odpowiedzi4 248 wyświetleńzałożony przez moniamika, 28.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Chyba zwariowałam

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: Chyba zwariowałam

Witam, mam wrażenie, że wariuję. 2 miesiące temu przypadkowo zobaczyłam, że mój mąż koresponduje z inną kobietą, niesłusznie posądziłam go o zdradę. Szczerze mówił i przyrzekał, że nic z nią nie ma, że to tylko koleżanka, ale ja w to ciągle nie wierzyłam, robiłam mu sceny zazdrości.  Nie radzę sobie, jak widzę, jak pisze z nią od rana do wieczora a mnie odstawia na boczny tor. Wczoraj, gdy powiedział mi, że nie widzi miejsca dla mnie w życiu i że nie kocha mnie już, próbowałam popełnić samobójstwo. Chyba  bez psychologa się już nie obejdzie   sad

2

Odp: Chyba zwariowałam

Psycholog to najlepsze rozwiązanie i chyba jedyne.

3

Odp: Chyba zwariowałam

tez mi sie tak wydaje            a sny sa piekne chociaz czasem  bywaja koszmary i to najgorsze ktore mozna zapamietac mimo woli

4

Odp: Chyba zwariowałam

a kopnij go w d*** po co Ci taki łoś !
skup się na sobie, zadbaj..

5

Odp: Chyba zwariowałam

Co tzn. próbowałaś popełnić samobójstwo ?? ktoś Cię uratował ? On o tym wie ? Twoim zamiarem było faktycznie odebranie sobie życia czy zwrócenie na siebie jego uwagi ?? Tak czy inaczej zasuwaj do psychiatry !

6

Odp: Chyba zwariowałam

chciałam sie zabic  bo moj maz stwierdził ze mnie nie kocha wpadłam w jakis trans  i nawet nie wiem kiedy wzielam noz  ichciałam go sobie wbic skaleczyłam sie ale moj maz powstrzymał mnie   potrzasnał mna    ale zaraz pozniej chciał mnie zostawic  całkiem sama  nie wiem czy i jakie miał intencje

7

Odp: Chyba zwariowałam

chyba nawet nie myslałam o tym ze chcialabym zwrocic na siebie jego uwage    poprostu  cos we mnie peklo i  stało sie

8

Odp: Chyba zwariowałam

Dziewczyno nawet nie czekaj tylko jedź do szpitala. No chyba, że trochę ci przeszło i jesteś pewna że już takiej próby nie podejmiesz. Mój Boże, ale mi ciebie żal. Aż trudno sobie wyobrazić te emocje, które tobą targały w tym momencie.
Jeśli nie miał intencji to zachował się jak dupek. Drugiej opcji wolę sobie nie wyobrażać.
A teraz druga strona medalu. Gdzie jest twoja wina w tej całej sytuacji. Tak spokojnie spróbuj pomyśleć, co się między wami działo wcześniej, przed odkryciem tej korespondencji. Bo może, nie odczytaj tego jako próby usprawiedliwienia go, coś złego między wami się działo.

9

Odp: Chyba zwariowałam

wszystko bylo ok  wczesniej  ale od  poznania tej kobiety zmienia sie z dnia na dzien  i nie wiem co robic

10

Odp: Chyba zwariowałam

Matko boska jak to czytam to zastanawiam się na jakim ja świecie żyje...mąż mówił, ze kocha, korespondencja z kobietą, mąż mówi, że nie kocha, "próba" samobujcza ( dość szumnie nazwana)psychiatra - szpital.Ludzie opanujcie galop.
Ty się kobieto uspokój.Porozmawiaj z mężem, szczerze, od serca, zastanów się ( słuszna uwaga) co i kiedy zaczęło się walić bo nie sądzę abyście byli cudownym małżeństwem i nagle jak grom spadła wiadomosc o kochance.Być może ta rozmowa to koniec związku a może to początek leczenia relacji które się gdzieś pokręciły.Nie sądzę aby psycholog byl tu potrzebny.To o czym piszesz to zwykła histeria i strach co będzie dalej.Spacer, gorąca herbata i spokojna rozmowa.Jeśli faktycznie ma kochankę to zachowania w stylu nóz w brzuchu tylko utwierdzą go w przekonaniu , ze zwiazek z niezrównoważoną kobietą nie ma sensu.

11

Odp: Chyba zwariowałam

własnie teraz  jest z nia  na pogotowiu  bo nikt inny nie mogł jechac  czy myslicie ze to normalne ?

12

Odp: Chyba zwariowałam

własnie ze bylismy  swietnym małzenstwem zawsze rozumielismy sie bez słow  a teraz ona  tylko pusci sygnał moj maz juz  idzie popisac  wiem ze to nie jest normalne zachowanie jego  ale ciagle mi powtarza ze mnie nie zdradza   ciagle  juz sama nie wiem co o tym mam myslec   a i normalna rozmowa nie pomaga  bo on upiera sie przy tym ze to tylko przyjazn i nic wiecej   jak tylko wspomne  to zaraz sie denerwuje

13

Odp: Chyba zwariowałam

a jakie on widzi rozwiazanie?

14 Ostatnio edytowany przez Damnpretty (2012-10-29 04:41:40)

Odp: Chyba zwariowałam

Może się zauroczył po prostu, może dopadła was rutyna, ale to są tylko te "może". Nic nie dzieje się bez przyczyny, nikogo nie jesteśmy w stanie zmusić do bycia z nami i miłości. Skoro to jego koleżanka/przyjaciółka - zwał jak zwał szkoda tylko że ważniejsza od żony,  to może poznaj ją, zaproś na herbatkę razem z mężem i coś się może wyjaśni kim ona jest naprawdę dla niego.

moniamika napisał/a:

a sny sa piekne chociaz czasem  bywaja koszmary i to najgorsze ktore mozna zapamietac mimo woli

Co do snów to zgadzam się, teraz już wiem ile jest wart mój spokojny sen, a koszmary cóż są coraz rzadziej smile

15

Odp: Chyba zwariowałam

nie wiem powiedział mi ze nie bedzie sie zmieniał  bo mu to pasuje  i  lubi z nia rozmawiac

16

Odp: Chyba zwariowałam

Ale jak widzi sytuację z Tobą?? Jak Ty to widzisz??Masz zamiar tkwić w takim zwiazku gdzie ktoś Cię nie kocha?
Bo wiesz mój facet też ma sporo koleżanek i tez z nimi gada na portalach i póki nie przekracza to pewnych  granic zupełnie mi to nie przeszkadza.No i...póki co kochamy się więc to inna sprawa

17

Odp: Chyba zwariowałam

tylko ze to jest kolezanka z pracy  pisza ze soba spotykaja sie  dzwonia do siebie  i nawet sie wzywaja jesli jeden sie za długo nie odzywa  a ja  ja sie dla niego nie licze  raczej przynajmniej daje mi to odczuc    jest maly problem bo mamy dwojke dzieci  i nie wiem czy  to dla nich nie probowałam walczyc o ten zwiazek

18

Odp: Chyba zwariowałam

Ja bym wolała być sama niż z kimś kto mnie nie kocha i daje mi to do zrozumienia cały czas.

19

Odp: Chyba zwariowałam

Jezu za mało danych.Większy opis sytuacji.Bo z tego co piszesz to Twoją walką był nóż w ręku.Opisz coś więcej jeśli oczywiście oczekujesz jakieś porady.Dzieci w dzisiejszych czasach to nie argument na pozostanie w toksycznym, chorym związku.

20

Odp: Chyba zwariowałam

Co tu można poradzić, do miłości go przecież nikt nie jest w stanie zmusić, Autorka do psychologa niech się zwróci o pomoc, a ten dupek niech idzie w diabły. Proste big_smile

21

Odp: Chyba zwariowałam

jestesmy razem od 17 lat  nie wiem czy jestem w stanie  ot tak go zostawic  był miloscia mojego zycia  znaczy jest zreszta on i dzieci sa moja najblizsza rodzina   nie wiem czy  dam rade przekreslic tak tyle wspolnych lat

22

Odp: Chyba zwariowałam

To co pozwolisz aby facet Cię poniewierał??
Zastanów sie czego Ty chcesz a potem to realizuj.

23

Odp: Chyba zwariowałam

A dasz rade dalej tak żyć, wiedząc że mąż ma Ciebie daleko gdzieś? I patrzeć na to jaki jest szczęśliwy utrzymując kontakt z jego "przyjaciółką" a na Ciebie nawet nie spojrzy i w ogóle nie jesteś mu do niczego potrzebna. Idź do psychologa naprawdę bo tylko on jest w stanie Ci pomóc.

24

Odp: Chyba zwariowałam

A czy on powiedział ci że chce odejść, na rozstanie zawsze jest czas. Najpierw musisz dojść do równowagi i nie podejmuj żadnych decyzji pod wpływem emocji. Idź do psychologa, lekarza,po jakieś tabletki jeśli czujesz że sama nie dajesz rady bo próba samobójcza to już nie są żarty chyba że zrobiłaś to na pokaz.

25

Odp: Chyba zwariowałam

chyba  wolałabym zeby to bylo na pokaz  mniej by bolalo  i pewnie  nie bylo by to takie straszne po ocknieciu                i nie wiem jak dam rade dlugo ciagnac  ta sytuacje   wrazenie ze moje  zycie  legło w gruzach  przez  jedna kobiete  za blisko mojego meza  doprowadza mniedo  ogromnej rozpaczy   zreszta czuje sie  niepotrzebna

26

Odp: Chyba zwariowałam

Przekreślić 17 lat? Przecież one minęły! Obudź się!

Mały problem: dzieci...

Idź do psychologa.

27

Odp: Chyba zwariowałam

nie wierze ze pisze to kobieta ktora ma 17lat malznestwa i okolo 40stu lat!!
tok myslenia jak 15latki lub baby z wioski gdzie jedyne co sie liczy to "co ludzie powiedza"
wogole nie dbasz o siebie! o swoja godnosc!!
facet pisze z jakas baba i mowi ze cie nie kocha a ty co? nadal z nim mieszkasz? przeciez to dziwaczne!
niech sie wyprowadzi, niech przemysli czy wlasnie tego chce bo inaczej to bedziesz zyla w trojkacie, moze i nie byl z nia w lozku ale napewno emocjonalnie jest zaangazowany...

wstyd mi za ciebie kobieto ze tak sie dajesz ponizyc.
jestem mloda, tez mam dwoje dzieci, ale jakby mi maz powiedzial ze mnie nie kocha to spakowalabym go i papa...
nic na sile, trzeba ponosic odpowiedzialnosc za swoje slowa! skoro nie kocha to koniec a nie taka wegetacja jak wy macie
masakra!
uzdruw ta sytulacje, oczysci i chocby na tydzien niech sie wyprowadzi i pomysli co dalej, bo i owszem zwarjujesz jesli bedziecie zyc w czyms takim

a dzieci...naprwno woleliby widziec oddzielnie szczesliwych rodzicow niz bedacych razem w ciaglej klotni

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Chyba zwariowałam

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026