Witam, mam wrażenie, że wariuję. 2 miesiące temu przypadkowo zobaczyłam, że mój mąż koresponduje z inną kobietą, niesłusznie posądziłam go o zdradę. Szczerze mówił i przyrzekał, że nic z nią nie ma, że to tylko koleżanka, ale ja w to ciągle nie wierzyłam, robiłam mu sceny zazdrości. Nie radzę sobie, jak widzę, jak pisze z nią od rana do wieczora a mnie odstawia na boczny tor. Wczoraj, gdy powiedział mi, że nie widzi miejsca dla mnie w życiu i że nie kocha mnie już, próbowałam popełnić samobójstwo. Chyba bez psychologa się już nie obejdzie ![]()
Podobne tematy
Psycholog to najlepsze rozwiązanie i chyba jedyne.
tez mi sie tak wydaje a sny sa piekne chociaz czasem bywaja koszmary i to najgorsze ktore mozna zapamietac mimo woli
a kopnij go w d*** po co Ci taki łoś !
skup się na sobie, zadbaj..
Co tzn. próbowałaś popełnić samobójstwo ?? ktoś Cię uratował ? On o tym wie ? Twoim zamiarem było faktycznie odebranie sobie życia czy zwrócenie na siebie jego uwagi ?? Tak czy inaczej zasuwaj do psychiatry !
chciałam sie zabic bo moj maz stwierdził ze mnie nie kocha wpadłam w jakis trans i nawet nie wiem kiedy wzielam noz ichciałam go sobie wbic skaleczyłam sie ale moj maz powstrzymał mnie potrzasnał mna ale zaraz pozniej chciał mnie zostawic całkiem sama nie wiem czy i jakie miał intencje
chyba nawet nie myslałam o tym ze chcialabym zwrocic na siebie jego uwage poprostu cos we mnie peklo i stało sie
Dziewczyno nawet nie czekaj tylko jedź do szpitala. No chyba, że trochę ci przeszło i jesteś pewna że już takiej próby nie podejmiesz. Mój Boże, ale mi ciebie żal. Aż trudno sobie wyobrazić te emocje, które tobą targały w tym momencie.
Jeśli nie miał intencji to zachował się jak dupek. Drugiej opcji wolę sobie nie wyobrażać.
A teraz druga strona medalu. Gdzie jest twoja wina w tej całej sytuacji. Tak spokojnie spróbuj pomyśleć, co się między wami działo wcześniej, przed odkryciem tej korespondencji. Bo może, nie odczytaj tego jako próby usprawiedliwienia go, coś złego między wami się działo.
wszystko bylo ok wczesniej ale od poznania tej kobiety zmienia sie z dnia na dzien i nie wiem co robic
Matko boska jak to czytam to zastanawiam się na jakim ja świecie żyje...mąż mówił, ze kocha, korespondencja z kobietą, mąż mówi, że nie kocha, "próba" samobujcza ( dość szumnie nazwana)psychiatra - szpital.Ludzie opanujcie galop.
Ty się kobieto uspokój.Porozmawiaj z mężem, szczerze, od serca, zastanów się ( słuszna uwaga) co i kiedy zaczęło się walić bo nie sądzę abyście byli cudownym małżeństwem i nagle jak grom spadła wiadomosc o kochance.Być może ta rozmowa to koniec związku a może to początek leczenia relacji które się gdzieś pokręciły.Nie sądzę aby psycholog byl tu potrzebny.To o czym piszesz to zwykła histeria i strach co będzie dalej.Spacer, gorąca herbata i spokojna rozmowa.Jeśli faktycznie ma kochankę to zachowania w stylu nóz w brzuchu tylko utwierdzą go w przekonaniu , ze zwiazek z niezrównoważoną kobietą nie ma sensu.
własnie teraz jest z nia na pogotowiu bo nikt inny nie mogł jechac czy myslicie ze to normalne ?
własnie ze bylismy swietnym małzenstwem zawsze rozumielismy sie bez słow a teraz ona tylko pusci sygnał moj maz juz idzie popisac wiem ze to nie jest normalne zachowanie jego ale ciagle mi powtarza ze mnie nie zdradza ciagle juz sama nie wiem co o tym mam myslec a i normalna rozmowa nie pomaga bo on upiera sie przy tym ze to tylko przyjazn i nic wiecej jak tylko wspomne to zaraz sie denerwuje
a jakie on widzi rozwiazanie?
14 2012-10-29 04:39:18 Ostatnio edytowany przez Damnpretty (2012-10-29 04:41:40)
Może się zauroczył po prostu, może dopadła was rutyna, ale to są tylko te "może". Nic nie dzieje się bez przyczyny, nikogo nie jesteśmy w stanie zmusić do bycia z nami i miłości. Skoro to jego koleżanka/przyjaciółka - zwał jak zwał szkoda tylko że ważniejsza od żony, to może poznaj ją, zaproś na herbatkę razem z mężem i coś się może wyjaśni kim ona jest naprawdę dla niego.
a sny sa piekne chociaz czasem bywaja koszmary i to najgorsze ktore mozna zapamietac mimo woli
Co do snów to zgadzam się, teraz już wiem ile jest wart mój spokojny sen, a koszmary cóż są coraz rzadziej ![]()
nie wiem powiedział mi ze nie bedzie sie zmieniał bo mu to pasuje i lubi z nia rozmawiac
Ale jak widzi sytuację z Tobą?? Jak Ty to widzisz??Masz zamiar tkwić w takim zwiazku gdzie ktoś Cię nie kocha?
Bo wiesz mój facet też ma sporo koleżanek i tez z nimi gada na portalach i póki nie przekracza to pewnych granic zupełnie mi to nie przeszkadza.No i...póki co kochamy się więc to inna sprawa
tylko ze to jest kolezanka z pracy pisza ze soba spotykaja sie dzwonia do siebie i nawet sie wzywaja jesli jeden sie za długo nie odzywa a ja ja sie dla niego nie licze raczej przynajmniej daje mi to odczuc jest maly problem bo mamy dwojke dzieci i nie wiem czy to dla nich nie probowałam walczyc o ten zwiazek
Ja bym wolała być sama niż z kimś kto mnie nie kocha i daje mi to do zrozumienia cały czas.
Jezu za mało danych.Większy opis sytuacji.Bo z tego co piszesz to Twoją walką był nóż w ręku.Opisz coś więcej jeśli oczywiście oczekujesz jakieś porady.Dzieci w dzisiejszych czasach to nie argument na pozostanie w toksycznym, chorym związku.
Co tu można poradzić, do miłości go przecież nikt nie jest w stanie zmusić, Autorka do psychologa niech się zwróci o pomoc, a ten dupek niech idzie w diabły. Proste ![]()
jestesmy razem od 17 lat nie wiem czy jestem w stanie ot tak go zostawic był miloscia mojego zycia znaczy jest zreszta on i dzieci sa moja najblizsza rodzina nie wiem czy dam rade przekreslic tak tyle wspolnych lat
To co pozwolisz aby facet Cię poniewierał??
Zastanów sie czego Ty chcesz a potem to realizuj.
A dasz rade dalej tak żyć, wiedząc że mąż ma Ciebie daleko gdzieś? I patrzeć na to jaki jest szczęśliwy utrzymując kontakt z jego "przyjaciółką" a na Ciebie nawet nie spojrzy i w ogóle nie jesteś mu do niczego potrzebna. Idź do psychologa naprawdę bo tylko on jest w stanie Ci pomóc.
A czy on powiedział ci że chce odejść, na rozstanie zawsze jest czas. Najpierw musisz dojść do równowagi i nie podejmuj żadnych decyzji pod wpływem emocji. Idź do psychologa, lekarza,po jakieś tabletki jeśli czujesz że sama nie dajesz rady bo próba samobójcza to już nie są żarty chyba że zrobiłaś to na pokaz.
chyba wolałabym zeby to bylo na pokaz mniej by bolalo i pewnie nie bylo by to takie straszne po ocknieciu i nie wiem jak dam rade dlugo ciagnac ta sytuacje wrazenie ze moje zycie legło w gruzach przez jedna kobiete za blisko mojego meza doprowadza mniedo ogromnej rozpaczy zreszta czuje sie niepotrzebna
Przekreślić 17 lat? Przecież one minęły! Obudź się!
Mały problem: dzieci...
Idź do psychologa.
nie wierze ze pisze to kobieta ktora ma 17lat malznestwa i okolo 40stu lat!!
tok myslenia jak 15latki lub baby z wioski gdzie jedyne co sie liczy to "co ludzie powiedza"
wogole nie dbasz o siebie! o swoja godnosc!!
facet pisze z jakas baba i mowi ze cie nie kocha a ty co? nadal z nim mieszkasz? przeciez to dziwaczne!
niech sie wyprowadzi, niech przemysli czy wlasnie tego chce bo inaczej to bedziesz zyla w trojkacie, moze i nie byl z nia w lozku ale napewno emocjonalnie jest zaangazowany...
wstyd mi za ciebie kobieto ze tak sie dajesz ponizyc.
jestem mloda, tez mam dwoje dzieci, ale jakby mi maz powiedzial ze mnie nie kocha to spakowalabym go i papa...
nic na sile, trzeba ponosic odpowiedzialnosc za swoje slowa! skoro nie kocha to koniec a nie taka wegetacja jak wy macie
masakra!
uzdruw ta sytulacje, oczysci i chocby na tydzien niech sie wyprowadzi i pomysli co dalej, bo i owszem zwarjujesz jesli bedziecie zyc w czyms takim
a dzieci...naprwno woleliby widziec oddzielnie szczesliwych rodzicow niz bedacych razem w ciaglej klotni