Proszę o pomoc, ponieważ nie mam się komu poradzić, a raczej żadna moja koleżanka mnie nie rozumie... Chodzi o to, że od dwóch miesięcy spotykam się z chłopakiem. Bardzo sie kochamy, na prawdę to szaleńcza miłośc, ale ostatnio gnębi mnie jeden problem. Czuje sie zwyczajnie gorsza od niego. On we wszystkim jest lepszy ode mnie, doslownie we wszystkim np. lepiej gotuje.
Ciagle mnie poprawia, chociaz nie robi tego zlosliwie:( Czuje sie przy nim taka glupia, pusta i tępa
On ma mnostwo zainteresowan np. gra na kompie na poziomie rankingowym, gra bardzo dobrze w pilke itd. Ja niestety nie mam za wiele zainteresowan, bo cale zycie wolalam imprezowac, czuje sie przez to nic nie warta...
Poza tym on mi tyle opowiada, gdzie on nie byl, kogo nie zna i czego nie robil, ja moje zycie w porownaniu do jego jest takie bezbarwne:(
Czuję sie przy nim zwyczajna nudziara... chociaz on sie zarzeka, ze jestem najcudowniejsza itp. Ale ja przy nim popadam w jakas depresje. I mimo, ze kocham go calym sercem to czuję sie gorsza, nudna. Boje sie, że on w koncu przejrzy na oczy i odejdzie, bo stwierdzi, ze jestem pustakiem:( Poradźcie mi coś, proszę... nie wiem, co robić... Czy mam odejść sama, bo jak on odejdzie to nie wiem czy to zniosę...
dziekuję za wszystkie odpowiedzi