Drogie Kobiety ... nie wiem co robic ..
10.06.2012r rozstałam sie z chłopakiem , który był dla mnie wszystkim . W sumie to nie ja go zostawiłam ,tylko on mnie ... było mi cieżko, bardzo cieżko . Czułam sie tak jakby zawalił mi sie cały świat. Spotkaliśmy sie jeszcze jakis czas pozniej i widzialam ze on kompletnie stracil do mnie szacunek . Jakis czas pozniej w pracy (a pracowalam jako ekspedientka) poznałam kogos ... Obecnie jestesmy para ,ale wiem ze poprzedni chłoapak nadal nie jest mi obojetny ... jest w moich myślach praktycznie codziennie , pewnego razu zadzwonil do mnie i powiedzial ze zalezy mu na mnie ,ale widzi ze kogos mam... i co ja mam robic ? Ten chłopak jest bardzo lubiany w moim domu ,a tam ten ... mie tak bardzo. Słuchac glosu serca czy isc za rozsadkiem ... Serce jest chyba oddane tamtemu;/
Podobne tematy
proponuję podłączyc się pod któryś z tych wątków: http://www.netkobiety.pl/search.php?search_id=81556445
Witaj miałam podobną sytuacje i jestem z tym którego kocham i też nie bardzo jest lubiany u mnie w domu ale tu chodzi o twoje szczęście a nie kogoś ..
Na twoim miejscu bym poszła za głosem serca , jeśli tamtego kochasz to bądź z nim !
Wybór oczywiście należy do ciebie bo to twoje życie zrób jak uważasz , daję tylko rade co ja zrobiłam w podobnej sytuacji ..
Liczę , że podejmiesz dobrą decyzje , której nie będziesz żałowała ..
Pozdrawiam..:)
Gdyby to było takie proste... Ten chłopak którego prawdopodobnie tak naprawde kocham ma taka prace ,ze tydzien w miesiacu tylko jest w polsce i wgl sie nie stara , ten z ktorym jestem obecnie to chyba zycie za mnie by oddal gdyby mogl... takze jest ogromna roznica miedzy jednym a drugim...
Oj to zmienia postać rzeczy myślałam ze z tamtym ci było dobrze skoro on jest taki i nie stara sie o ciebie to nie warto ..
A z czasem napewno pokochasz twojego obecnego partnera tym bardziej ze mówisz ze jest dla ciebie dobry..:)
Być z kimś długo - trzeba włączyć rozsądek, liczyć na płomienny romans - kierować się sercem tylko.
Jeżeli myślisz o kimś innym to nie jesteś fair będąc ze swoim facetem. Zrezygnuj z obu i spróbuj uporządkować myśli. Przynajmniej będziesz miała czyste sumienie. Gdyby do mojego faceta (za którego oddałabym życie) rozmawiał w ogóle ze swoją byłą dziewczyną czułabym się zwyczajnie jak śmieć.
No z jednej strony przyznam ci racje ..
Serce jest zdradliwe, a wybór z rozsądku nie zapewni szczęścia. Daj sobie czas, ochłoń. Pozwoli Ci to zrozumieć, ze jednak serce i rozum muszą iść ze sobą w parze, a to się wiąże często z najtrudniejszymi decyzjami.
Dziękuje za wszystkie porady od Was ... zaintrygowała mnie ta ,że serce i rozum musza isc w parze ... jest w tym sporo racji... ale ja w tym momencie wiem to ze za chłopaka z którym obecnie nie jestem oddałabym życie . Natomiast chłopak z którym jestem obecnie jest taki dobry... Stara sie naprawde i wiem ze jest dla mnie gotów zrobic wszystko .. Dlatego jest mi tak strasznie ciezko z podjeciem odpowiedniej decyzji... potrzebuje czasu . Były chłopak dzwonil dzisiaj, pytal co u mnie dlaczego sie nie odzywam ... Powiedziałam ze ja juz wiele razy odzywałam sie jako pierwsza i wiecej nie bede . Wiem ,że pisze tutaj nie całkiem z sensem ale tak to własnie jest , bez sensu . Dziewczyny ja tylko tutaj moge tak szczerze sie wygadac... Dlaczego to tak jest ze jak nie ma nikogo to nie ma, a jak jest to z nadmiarem i w głowie rodzi sie haos;/
Tak jak napisałaś potrzebujesz czasu na podjęcie dobrej decyzji ..
Ja bym wybrała , tego którego kocham ..
A jak sama nie wiesz z kim chcesz być , to daj sobie spokój z oby dwoma ..
I przypominam to jest tylko moje zdanie zrobisz co będziesz uważała za słuszne ..
Pozdrawiam ..:)
Zrezygnowałam z obecnego chłopaka , bo wiem że im dłużej bym z Nim była tym bardziej bym Go raniła . Już mu jest cieżko, a co byłoby później ... Z byłym chłopakiem utrzymuje nadal kontakt telefoniczny póki co . On ma taka prace gdzie tydzień w miesiącu jest w Polsce , ale powiem szczerze ze mi to nawet odpowiada ... Nie wiem co bedzie , poczekajmy do momentu jak sie "zjawi" a bedzie to ostatni tydz Października . Spotkamy sie , pogadamy ... A co dalej to sie okaże.
13 2012-10-16 20:15:56 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-10-16 20:16:42)
Zrezygnowałam z obecnego chłopaka , bo wiem że im dłużej bym z Nim była tym bardziej bym Go raniła . Już mu jest cieżko, a co byłoby później ... Z byłym chłopakiem utrzymuje nadal kontakt telefoniczny póki co . On ma taka prace gdzie tydzień w miesiącu jest w Polsce , ale powiem szczerze ze mi to nawet odpowiada ... Nie wiem co bedzie , poczekajmy do momentu jak sie "zjawi" a bedzie to ostatni tydz Października . Spotkamy sie , pogadamy ... A co dalej to sie okaże.
O ile dobrze zrozumiałem twoje posty, to zostawiłaś obecnego chłopaka, który był dla ciebie dobry i nieba by uchylił, był przez rodzinę lubiany na rzecz dawnego chłopaka, który ciebie zostawił i stracił szacunek do ciebie swego czasu kompletnie... Zostawiłaś gościa, na rzecz tego, który cię w sumie skrzywdził i bywa raz co 3 tyg. tylko - kobiece myślenie czasami mnie zadziwia... ![]()
Z tego tematu dla wszystkich mężczyzn przestroga - Nawet gdy jesteście mili i nieba byście uchylili swojej dziewczynie, to nie znacie dnia ni godziny, kiedy odrzuceni zostaniecie.
Czarna_xDD - Ja bym wybrała , tego którego kocham .. - nawet w sytuacji, gdy ciebie zostawił, skrzywdził w sumie i nie miał szacunku żadnego, a po czasie zaczął się odzywać jak poznałaś już kogoś?
Autorko
1. Po co wiązałaś się z facetem, jak byłaś emocjonalnie związana z byłym?
Za 2,3 mce okaże się wielkie nic, zostaniesz sama, z poczuciem żalu, że olałaś kogoś, kto mógł być ważnym człowiekiem na rzecz niczego. Z poczuciem, że nie dałaś szansy, że zraniłaś i że postępowałaś pochopnie. Z poczuciem, że wykorzystałaś mężczyznę, bo było Ci źle, po tym jak twój były cię odfajkował. Cieszy, że ten chłopak dostał szansę teraz, mam nadzieję, że spotka kogoś właściwego. Tobie życzę nie byłego, ale kiedyś byś była z kimś szczęśliwa.
Myślę ,że nie będe żałowała decyzji ,którą podjęłam ... Teraz jestem sama i tak mi dobrze . Mam dużo czasu na przemyślenia ... Mogę robić co chce i nikt niczego mi nie zabrania ,a co bedzie dalej... Czas pokaże ![]()
Klin. Jedna z głupszych rzeczy, którą robią kobiety i mężczyźni kiedy zakończył się poprzedni związek; uczucia jeszcze nie wygasły, a wchodzi się w kolejny związek, bo ...... No i potem jest to bo. Dobrze zrobiłaś, chociaż komuś stała się już krzywda.
Wiem ,że stała sie krzywda i mi też jest przykro z tego powodu ,ale tak to już niestety jest ,że człowiek uczy sie na błedach;/
Oj naprawdę obyś nie żałowała ![]()
No mam nadzieję ,że nie bedę ... Wiem ,że kocham jednego mężczyzne tak naprawde ... nie jest to żadne zauroczenie, bo zauroczenie zazwyczaj jest chwilowe , a to juz troszeczkę trwa ... A to czy z nim bede czy nie to pokaze czas * chociaz nie ukrywam,że jestem dobrej myśli):)
No mam nadzieję ,że nie bedę ... Wiem ,że kocham jednego mężczyzne tak naprawde ... nie jest to żadne zauroczenie, bo zauroczenie zazwyczaj jest chwilowe , a to juz troszeczkę trwa ... A to czy z nim bede czy nie to pokaze czas * chociaz nie ukrywam,że jestem dobrej myśli):)
Nie będziesz, niezależnie od tego jak bardzo się łudzisz. Zostaniesz sama i o tym być może napiszesz nawet na forum. Życzę najlepszego, ale to nie nastąpi, heh.
Być może i masz racje ... W ten weekend ten chłopak zjeżdża i zostaje na tydzień , wiec pod koniec przyszłego tyg zdam Ci relacje .Wiem ,że na pewno nie będe robiła pierwszego kroku ,to już należy do Niego ,a jeżeli on tego nie zrobi to sprawa stanie sie prosta;) pozdrawiam
Być może i masz racje ... W ten weekend ten chłopak zjeżdża i zostaje na tydzień , wiec pod koniec przyszłego tyg zdam Ci relacje .Wiem ,że na pewno nie będe robiła pierwszego kroku ,to już należy do Niego ,a jeżeli on tego nie zrobi to sprawa stanie sie prosta;) pozdrawiam
hej obserwuje twój watek, bo sama jestem w podobnej sytuacji.
Jak było jak twój ex przyjechał?? naprawiło się coś?? jest lepiej? pogadaliście?
Nie wróciliśmy do siebie ,wręcz przeciwnie . On poszukał sobie inna dziewczyne ,a ja zostałam sama ... Na pocztku bardzo to przezywałam , lecz teraz wiem ze nie był mnie wart i poradze sobie bez Niego
pozdrawiam
pewnie ze nie byl ciebie wart....pobedziesz troszke sama i odreagujesz zwiazek, pobaw sie, wyjdz ze znajomymi, korzystaj z zycia, i ciesz sie ze stanu wolnego:)) jesli wierzysz w przeznaczenie to ktos tam napewno jest ci pisany:))
pozdrawiam
I znowu sie pokomplikowało... Mieliśmy zerwać ze sobą wszelkie kontakty , ja to zrobiłam... Usunęłam wszystko co było z nim związane ,ale to on zadzwonił ... Powiedział ,że od kilku dni zastanawiał sie czy zadzwonić ... porozmawialiśmy ,spotkaliśmy sie z tym ze tym razem to ja mu powiedziałam ,że wszystko ma swoje granice i mam dosc jego niezdecydowania... Powiedziałam mu wszystko co leżało mi na "sercu" ... On powiedział, że swoją postawą dałam mu kilka mądrych rad i potrzebuje troche czasu na konkretne zdecydowanie... Co ma być to będzie- takiego zdania jestem. Pozdrawiam ![]()
ojjjjjjjjjjjjto sie tak bedzie ciaglo i ciaglo, to o czym piszesz znam z autopsji....zycze cierpliwosci
A jak u Ciebie to wszystko sie zakończyło? Warto było czekac??? Bo ja juz sama w tym wszystkim sie gubie ...;/
ja wybaczylam, ale zaluje jak cholera...jestem zdania ze facet nigdy sie nie zmieni, a tym bardziej sie nie zmieni jesli TY go chcesz zmieniac, bo on robi to dla ciebie ,takze ja juz w gierki a'la zrywania i powroty nie gram...ex dalam szanse i spierdzielil wszystko
a przyjacielem bylam szczera ii powiedzialam ze nie moge z nim byc, bylam szczera, orzyjaciel sie zakochal, i ucierpial tylko na tym wszystkim najbardziej...i przyjaciela juz nie mam ![]()
do bylego nie wracaj....chyba ze masz ochote na takie jego gierki
Tylko ,że ja wiem ze nadal go kocham ... Jeżeli sama to przechodziłas to wiesz o czym mówie ;/ kazdy mi mówi ze mam dac sobie z nim spokoj ... moja rodzina go wrecz nie lubi,ale ja mam to wszystko gdzies ... wiem ze zle robi a mimo to brnę w to dalej..;/
tez kochalam, tez rodzina nie lubila, tez wszyscy mi tak mowili---i dobrze mowili.....ty sama musisz sobie powiedziec ze koniec, nikt inny na tym forum cie do tego nie przekona
Doskonale o tym wiem, ale chyba czas bedzie tu najlepszym doradcą .. pozdrawiam:)