Witam,
Juz kiedyś pisałam na tym forum o swojej sytuacji. Myślę,ze jest lepiej
Coraz mniej myślę o swoim samotnym stanie, staram się wypełniać czas ciekawymi i ogólnie stosować się do usłyszanych porad - również wyczytanych na tym forum.
Ale raz na jakiś czas coś musi podkopać mój optymizm. Bo widząc naprawdę różne pary zastanawiam się "co jest nie tak ze mną", co mogłabym zmienić? No i trafia się taki artykuł jak ten: link
w którym jest mowa, ze atrakcyjna partnerka to taka, która jest: "Odpowiedzialna, troskliwa, czuła, szczera, seksowna, delikatna, wrażliwa i uczciwa ? to najbardziej pożądane cechy kobiety według polskich internautów, biorących udział w badaniu portalu MyDwoje.pl. Z kolei najrzadziej poszukiwane są takie zalety jak dokładność, logiczność, praktyczność, refleksyjność, rzetelność, siła, solidność, systematyczność i zręczność."
No i mam zonka, gdyz jeden zwiazek się rozpadł,bo byłam "zbyt poważna", a inna znajomość sie zakończyła dlatego,że zbyt serio mówiłam o niektórych sprawach, "filozofowałam".
Poza tym wiele znajomych mi mówi, ze dużo "rozkminiam"
Sa takie sfery mojego życia, w których chyba nie umiem sobie "pofolgować", ale wydaje mi się, ze zluzowanie by mi się opłaciło (nie tylko w partnerstwie).
Jednak po pierwsze nie bardzo wiem jak to osiągnąć. Czy to jest zadanie dla jakiegoś coucha, osobistego trenera/psychologa?
a po drugie : czy rzeczywiście mężczyźni nie lubią refleksyjnych dziewczyn? A może trzeba tą wartość im sprzedawać w odpowiedniej formie...? By nie odstraszać...
Edycja celem usunięcia linku.
Moderatorka Wielokropek