Koleżanka boi się własnych rodziców - sprawa jest poważna - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Koleżanka boi się własnych rodziców - sprawa jest poważna

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Koleżanka boi się własnych rodziców - sprawa jest poważna

Moja koleżanka ma poważny problem z rodzicami, nie chce dać sobie pomóc, a ja nie wiem już co robić...
Anię poznałam w 2 klasie gimnazjum, ona była w 3. Była dziewczyną która z nikim nie rozmawiała, zawsze stała w kącie, była wysmiewana przez rówieśników. Dlaczego? Mama przynosiła jej do szkoły śniadanie, odprowadzala do szkoły, ona sama ubierała się w stare, swetrowe ubrania przy temperaturze 20+ st, była bardzo nieśmiała. Z resztą wszystkie te rzeczy dzieją się do dzisiaj, ale o tym później. Zrobiło mi się jej żal, zachowanie kolegów z klasy, którzy się z niej śmiali bylo mega żenujące, chciałam jej po prostu pomóc. Przez ten rok szkolny w gimnazjum rozmawialiśmy na korytarzu, spedzalismy kiedy można było czas w szkole, zaprosiła mnie raz na urodziny do domu (swoje 16 uro), poszłam na te urodziny. Byłam tylko ja i jej dziadkowie, no i rodzice.  Gdy rozmawialiśmy i jej ojciec chciał nam zamknąć drzwi żebyśmy w spokoju mogły pogadać, jej matka rzuciła się z krzykiem, że NIEEE PO CO NIE TRZEBA.. Urodziny skończyły się tym że zostałam wręcz wyproszona po dwóch godzinach pod pretekstem wyjazdu na działke. Naprawdę nie wiem o co chodzi, analizowalam czy może czegoś głupiego nie powiedziałam ale wszystko było kulturalnie i ok. Od tamtej pory moje relacje z Anią się pogorszyły. Urodziny były w maju, do końca roku gadalysmy w szkole i tyle. Ona we wrześniu poszła do technikum i kontakt się urwał. Aktualnie mam 19 lat, ona 20. Poszła do całkiem innej szkoły. Jakoś we wrześniu spotkałam ją na przystanku i nic się nie zmieniło, nadal ta sama wystatszona dziewczyna w starych ciuchach.  Postanowiłam odnowić z nią kontakt jakiś czas temu.  Namawialam ją na wyjście, spotkanie na kawie, cały czas się wykręcala. A to choroba, a to nauka. W końcu napisałam do niej, że domyślam się że chodzi o rodziców, że boi się ich zapytać o wyjście i miałam rację. Przyznała się, że rodzice zmuszają ją do nauki i że nie może nigdzie wyjść i jak już jej chwilę nie ma to panikują i dzwonią (ma 20 lat). Wymyśliłam, że mogłabym się z nią spotkać pod pretekstem nauki, że po prostu mogę jej coś wytłumaczyć i wtedy ją puszczą. Na początku się zgodziła, jednak gdy nadszedł dzień spotkania to zaczęła się wykręcac, nie uwierzyłam jej i oczywiście poszło o to, że ona boi się powiedzieć rodzicom ze chce wyjść, nawet pod pretekstem nauki. Zaproponowałam, że mogę sama podejść do jej matki (wiem gdzie pracuje) i poprosić ją żeby pozwoliła na moje spotkanie z nią "w celu pouczenia się". Na co ona odpisała: "Nie tylko nie rób mi tego.Błagam Cię."...
Przerazilo mnie to. Ona mi jeszcze wcześniej pisała, że ma nadzieję na to że jej los odmieni się po studiach ale moim zdaniem to ona albo nie będzie potrafiła się nigdy odezwać albo wpadnie w używki...
Ta jej matka jest bardzo dziwna. Mówi coś do siebie, podspiewuje pod nosem.. Po tym pisaliśmy jeszcze raz na jakies neutralne tematy i tyle. Nigdy o tym nie myślałam, ale czy ona może być bita? Przecież nie zapytałabym się tej matki o wyjście na melanż tylko o pomoc w nauce, dlaczego ona tak zareagowała? Ta kobieta nie jest nadopiekuńcza tylko psychicznie chora. Zrobiła z tej dziewczyny posmiewisko i sierotę, a ja bardzo chcę jej pomóc, tylko już nie wiem jak.. Jeśli ktos na poważnie byłby w stanie mi pomóc, udostępniłabym tej osobie screeny z rozmów, ktoś może potrafiłby z tego dużo wywnioskować.. Ale wszelkie inne rady będą mi bardzo pomocne, bo naprawdę nie wiem już co robić. Ona naprawdę boi się tych ludzi, własnych rodziców...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Koleżanka boi się własnych rodziców - sprawa jest poważna

Tu nie za bardzo jest co wnioskować. Twojej koleżance potrzebne jest odcięcie się, praca i terapia. I tylko do tego powinnaś ją motywować.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Koleżanka boi się własnych rodziców - sprawa jest poważna

Współczuję tej dziewczynie, będzie jej cholernie trudno się uwolnić, zwłaszcza że tak sie boi, nawet zwykłego wyjścia...

Dlaczego niektórzy rodzice robią to swoim dzieciom? sad

Czy oboje są tacy, czy może tata jest normalniejszy? Czy ona ma jakąś dalszą rodzinę? kuzynów?

Podrzuć jej książkę Susan Forward, Toksyczni rodzice, albo tej samej autorki Matki, któe nie potrafią kochać. Bardzo pomocne, konkretnie napisane z poradami jak sobie pomóc.

4

Odp: Koleżanka boi się własnych rodziców - sprawa jest poważna
CatLady napisał/a:

Czy oboje są tacy, czy może tata jest normalniejszy? Czy ona ma jakąś dalszą rodzinę? kuzynów?

Podrzuć jej książkę Susan Forward, Toksyczni rodzice, albo tej samej autorki Matki, któe nie potrafią kochać. Bardzo pomocne, konkretnie napisane z poradami jak sobie pomóc.

Jej ojciec jest może normalniejszy, bo gdy byłam na tych urodzinach zaproponował, że zamknie nam drzwi żebyśmy mogły sobie pogadać, ale matka wyskoczyła z krzykiem, żeby tego nie robił.. Aczkolwiek nie jestem w stanie jednoznacznie powiedzieć, bo widziałam go tylko raz na tych urodzinach. Ma jakichś kuzynów, ale nie wiem nic o nich, czy ma z nimi dobry kontakt i w ogóle..
Dziękuję za te tytuły, sama też chętnie przeczytam

5

Odp: Koleżanka boi się własnych rodziców - sprawa jest poważna

Ciężki temat ponieważ ona już jest dorosła. Jedyna opcja to pokazanie jej jak to wygląda z boku. Żeby przejrzała na oczy. Może być bita ci jest oczywiście przestępstwem, może być jeszcze gorzej gdy matka znęca się nad nią psychicznie. W tym wieku można w zupełności wyprowadzić się z domu czego ona oczywiście sama nie zrobi.
Z matką się nie dogadasz, spróbuj z ojcem pod pretekstem troski o jego córkę. Podejrzewam że on też jest ofiarą swojej żony.

6

Odp: Koleżanka boi się własnych rodziców - sprawa jest poważna

Twoja koleżanka jest pełnoletnia i rodzice nie mają prawa czegokolwiek jej zabraniać Nie jest już dzieckiem które musi pytać o zgodę na wyjście z domu Moim zdaniem rodzice całkowicie pozbawili ją samodzielności i niestety ona w dorosłym życiu jest nieporadna Myślę że twoja koleżanka powinna skorzystać z pomocy psychologa pomógł by on jej odzyskać swoją osobowość i nauczył samodzielnego życia bez rodziców Pomógł by jej opanować jej lęki

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Koleżanka boi się własnych rodziców - sprawa jest poważna

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018