Cześć Punia!
A ja Cię rozumiem, ponieważ też niejeden raz znalazłam się w podobnej sytuacji - i bynajmniej nie dlatego, że sama preferuję siedzenie w domu. Jakiś czas temu przeprowadziłam się do swojego chłopaka za granicę naszego pięknego kraju. Wiadomo więc, że oprócz niego nie miałam żadnego swojego towarzystwa. Czasem zdarzyło się tak, że on wychodził z kolegami na piwo, a ja zostawałam u niego w domu.. Ale nigdy nie powiedziałam, że to mi przeszkadza, bo uważam, że byłoby to nie w porządku. To jasne, że faceci muszą czasem wyjść i się rozerwać w męskim gronie - pogadać o dziewczynach i takie tam
wtedy właśnie czułam się przygnębiona, ale było to spowodowane połączeniem samotności i nudy. Więc uznałam, że przecież to wspaniały czas, kiedy mogę robić wiele rzeczy, w których nikt mi nie będzie przeszkadzał! Na przykład czytanie książki, dłuuuga kąpiel, obejrzenie filmu, którego normalnie nie obejrzałabym ze swoim chłopakiem, granie w Wiedźmina (mój facet się z tego nabija, więc niechętnie przy nim zabijam te wszystkie potwory
), malowanie paznokci w łóżku, przegląd szafy... Po prostu przestaw myślenie z: "ehh..znowu mnie zostawił i poszedł się bawić" na: "ale fajnie! nareszcie mogę sobie położyć zieloną maseczkę i ogórki na oczy bez świadków i porównywania do Jima Carrey'a z Maski"
traktuj to po prostu jako szczęśliwy bon na czas tylko dla siebie.
Jeśli chodzi o brak przyjaciółki - nie jesteś jedyna, ja też nigdy w życiu takowej nie miałam, bo wszystkie w którymś momencie okazywały się nieszczere i złośliwe. Jakoś do tej pory radzę sobie bez tych babskich wypadów na kawki i zakupy...
Ale oczywiście jeśli masz silną potrzebę znalezienia takiej towarzyszki, pomyśl o zapisaniu się na jakiś kurs tańca, naukę języka, kurs rysunku... Na pewno zawsze znajdziesz kogoś, z kim mogłabyś złapać kontakt. Jeśli znasz dobrze angielski, możesz zakręcić się przy spotkaniach obcokrajowców - jako tutor pomagający nowo przybyłym osobom. To naprawdę świetna sprawa, ponieważ oni są najbardziej otwarci na poznawanie nowych ludzi.
Trzymam kciuki! 