hej wszystkim!
Na wstępie przepraszam jeśli zakładam wątek w nieodpowiednim dziale - w takim przypadku proszę o przeniesienie go do właściwego.
Od jakiegoś czasu "męczy" mnie myśl - co zrobić żeby dobrze wypaść podczas wizyty u potencjalnych teściów bądź po prostu poznając rodziców swojego partnera. ale odpowiedź chyba jest prosta - być po prostu sobą....
Dziwi mnie trochę, że dręczą mnie takie myśli bo jakiś czas temu zakończyłam swój 4letni związek i w relacjach ja - rodzice partnera - wydaje mi się, że byłam oblatana:) ale niedawno poznałam nowego faceta i szykuje się "ta" chwila - zostałam zaproszona na obiad. I jestem jakoś dziwnie poddenerwowana
- no ale chyba każdy chce sprawić dobre wrażenie, prawda
?
jak myślicie - wydaje mi się, że miłym akcentem jest upieczenie jakiegoś ciasta bądź wzięcie ze sobą butelki wina.. - może jakieś inne pomysły?
a Wy Drogie NetKobiety i NetFaceci jak wspominacie wasze wizyty u teściów/ rodziców chłopaka bądź dziewczyny? jakie emocje Wam towarzyszyły? próbowaliście "wkupić" się w łaski jakimś smakołykiem bądź upominkiem ?:)