witam. otoz mam problem. mam 24 lata i nigdy nie bylam u ginekologa. niewiem dlaczego. chyba dlatego ze nic mi nie dolega a bynajmniej nie odczuwam nic. wiem ze musze isc sprawdzic czy wszystko wporzadky i dlatego umowilam wizyte pod koniec lutego. i teraz bardzo sie boje.... ginekolog jak mu powiem ze to pierwszy raz to pewnie na mnie nakrzyczy i boje sie ze jest cos nie tak.... nie moge przestac o tym myslec
czy ktos byl w podobnej sytuacji
3 2018-01-30 18:26:29 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-01-30 18:26:59)
Lekarz na Ciebie nie nakrzyczy, bo to nie jego rola.
Delikatnie Cię zbada, to nie boli.
Nic Ci nie będzie.
Jesteś dziewicą?
4 2018-01-30 18:34:42 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-01-30 18:34:59)
Niepotrzebnie sie boisz. Jak Cie nakrzyczy to powiedz mu ze zadna kobieta nie ma obowiazku zlozenia wizyty po 18-stce.
Ja nigdy nie bylam (i raczej nie zamierzam, o ile nie bedzie mi nic 'ginekologicznego' dolegac), a mam troche wiecej lat niz Ty.
Zawsze mozesz zmienic lekarza, jak jego zachowanie wobec Ciebie nie bedzie Ci pasowac.
Lili, boisz się iść, czy to po prostu wbrew Twoim poglądom?
Ja bym się bała, rak szyjki macicy i tym podobne...
Lili, boisz się iść, czy to po prostu wbrew Twoim poglądom?
Ja bym się bała, rak szyjki macicy i tym podobne...
bardzo chce isc bo czuje ze juz czas . jestem dojrzala osoba i chce byc swiadoma swojego cialo aczkolwiek wlasnie boje sie ze cos tam.jest bardzo nie w porzadku.. i ciagle teraz mysle ze mi cos dolega. ze mam nadzerke.czy cos w tym.stylu... badz co gorsze
Lekarz na Ciebie nie nakrzyczy, bo to nie jego rola.
Delikatnie Cię zbada, to nie boli.Nic Ci nie będzie.
Jesteś dziewicą?
nie jestem dziewica juz od dawna i zdaje sobie spraer ze powinnam sie zbadac dawno. poprostu jakas nieodpowiedzialna bylam a teraz wiem ze to blad... a mam juz 24 lata skonczylam w tamtym tygodniu....
wizyte umowilam prywatnie zeby moze troszkie bardziej komfortowo sie czuc
9 2018-01-30 18:41:56 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-01-30 18:45:56)
Lili, boisz się iść, czy to po prostu wbrew Twoim poglądom?
Ja bym się bała, rak szyjki macicy i tym podobne...
Nie jest to wbrew moim pogladom. Jakos bardzo sie nie boje, ale parafrazujac pewne slowa z piosenki Republiki - Tak jak zadna prostytutka nie caluje nigdy w usta, tak i ja odpuszczam sobie wszelkie niepotrzebne stresy ![]()
Cyngli napisał/a:Lili, boisz się iść, czy to po prostu wbrew Twoim poglądom?
Ja bym się bała, rak szyjki macicy i tym podobne...
Nie jest to wbrew moim pogladom. Jakos bardzo sie nie boje, ale parafrazujac pewne slowa z piosenki Republiki - Tak jak zadna prostytutka nie caluje nigdy w usta, tak i ja odpuszczam sobie wszelkie niepotrzebne stresy
a ile masz lat jesli mozna zapytac
Osobiście uważam, że to trochę kiepsko ze względu na Twoje zdrowie, wszak nawet dziewica może złapać jakieś świństwo albo dostać raka...
Ale zapewne wiesz, co robisz.
Osobiście uważam, że to trochę kiepsko ze względu na Twoje zdrowie, wszak nawet dziewica może złapać jakieś świństwo albo dostać raka...
Ale zapewne wiesz, co robisz.
czy to tyczy sie do mnie? kurcze no ja nie wiem dlaczego to tak odwlekalam... mama tez nigdy mnie nie nakierowala. no nic pojde za miesiac i oby wszystko bylo wporzadku
Cyngli napisał/a:Osobiście uważam, że to trochę kiepsko ze względu na Twoje zdrowie, wszak nawet dziewica może złapać jakieś świństwo albo dostać raka...
Ale zapewne wiesz, co robisz.
czy to tyczy sie do mnie? kurcze no ja nie wiem dlaczego to tak odwlekalam... mama tez nigdy mnie nie nakierowala. no nic pojde za miesiac i oby wszystko bylo wporzadku
Nie, to akurat było do Lili, ale w sumie Ciebie też dotyczy.
O zdrowie trzeba dbać, bo ma się tylko jedno.
growyourselfup napisał/a:Cyngli napisał/a:Osobiście uważam, że to trochę kiepsko ze względu na Twoje zdrowie, wszak nawet dziewica może złapać jakieś świństwo albo dostać raka...
Ale zapewne wiesz, co robisz.
czy to tyczy sie do mnie? kurcze no ja nie wiem dlaczego to tak odwlekalam... mama tez nigdy mnie nie nakierowala. no nic pojde za miesiac i oby wszystko bylo wporzadku
Nie, to akurat było do Lili, ale w sumie Ciebie też dotyczy.
O zdrowie trzeba dbać, bo ma się tylko jedno.
tak wiem . dziekuje. mam nadzieje ze bedzie wszystko wporzadku. mesiaczkuje regularne mam bezbolesne miesiaczki i wszystlo zdaje sie byc wporzadku i mam nadzieje ze tak tez sie okaze na wizycie
lilly25 napisał/a:Cyngli napisał/a:Lili, boisz się iść, czy to po prostu wbrew Twoim poglądom?
Ja bym się bała, rak szyjki macicy i tym podobne...
Nie jest to wbrew moim pogladom. Jakos bardzo sie nie boje, ale parafrazujac pewne slowa z piosenki Republiki - Tak jak zadna prostytutka nie caluje nigdy w usta, tak i ja odpuszczam sobie wszelkie niepotrzebne stresy
a ile masz lat jesli mozna zapytac
28.
growyourselfup napisał/a:lilly25 napisał/a:Nie jest to wbrew moim pogladom. Jakos bardzo sie nie boje, ale parafrazujac pewne slowa z piosenki Republiki - Tak jak zadna prostytutka nie caluje nigdy w usta, tak i ja odpuszczam sobie wszelkie niepotrzebne stresy
a ile masz lat jesli mozna zapytac
28.
kurcze to niezle. idz moze tez sprawdz czy wszystko wporzadku. mi to mysli nie daja spokoju i musze isc
Grow, nie przejmuj się. Znaczy nie bardzo ![]()
po 25 roku życia każda kobieta powinna zacząć sobie raz w roku robić cytologię. A poza tym mówią, żeby wizytę zrobić mniej więcej wtedy, kiedy zaczyna się współżyć.
Ja miałam miesiąc do 25 urodzin kiedy byłam pierwszy raz i mojej ginekolog to ani trochę nie zdziwiło. Więc nie masz się co w tej kwestii niepotrzebnie nakręcać.
18 2018-01-30 20:43:26 Ostatnio edytowany przez growyourselfup (2018-01-30 20:44:14)
Grow, nie przejmuj się. Znaczy nie bardzo
po 25 roku życia każda kobieta powinna zacząć sobie raz w roku robić cytologię. A poza tym mówią, żeby wizytę zrobić mniej więcej wtedy, kiedy zaczyna się współżyć.
Ja miałam miesiąc do 25 urodzin kiedy byłam pierwszy raz i mojej ginekolog to ani trochę nie zdziwiło. Więc nie masz się co w tej kwestii niepotrzebnie nakręcać.
hej ❤ kurcze troche mnie pocieszylas. a bylas dziewica kiedy szlas na wizyte? nie musisz odpowiadac jesli to zbyt osobiste pytanie
poniewaz ja wspolczyje juz od kilku lat a u ginekologa nie bylam ehh. i wszystko okazalo sie wporzadku u ciebie?
Lady Loka napisał/a:Grow, nie przejmuj się. Znaczy nie bardzo
po 25 roku życia każda kobieta powinna zacząć sobie raz w roku robić cytologię. A poza tym mówią, żeby wizytę zrobić mniej więcej wtedy, kiedy zaczyna się współżyć.
Ja miałam miesiąc do 25 urodzin kiedy byłam pierwszy raz i mojej ginekolog to ani trochę nie zdziwiło. Więc nie masz się co w tej kwestii niepotrzebnie nakręcać.hej ❤ kurcze troche mnie pocieszylas. a bylas dziewica kiedy szlas na wizyte? nie musisz odpowiadac jesli to zbyt osobiste pytanie
poniewaz ja wspolczyje juz od kilku lat a u ginekologa nie bylam ehh. i wszystko okazalo sie wporzadku u ciebie?
Nie
byłam tak z pół roku po rozpoczęciu współżycia i poszłam tylko dlatego, że chciałam tabletki anty
ale jak powiedziałam, że jestem pierwszy raz to dokładnie mi babka tłumaczyła co robi, po co, dlaczego, generalnie było bardzo lajtowo i w sumie więcej się stresowałam niż faktycznie było to warte.
growyourselfup napisał/a:Lady Loka napisał/a:Grow, nie przejmuj się. Znaczy nie bardzo
po 25 roku życia każda kobieta powinna zacząć sobie raz w roku robić cytologię. A poza tym mówią, żeby wizytę zrobić mniej więcej wtedy, kiedy zaczyna się współżyć.
Ja miałam miesiąc do 25 urodzin kiedy byłam pierwszy raz i mojej ginekolog to ani trochę nie zdziwiło. Więc nie masz się co w tej kwestii niepotrzebnie nakręcać.hej ❤ kurcze troche mnie pocieszylas. a bylas dziewica kiedy szlas na wizyte? nie musisz odpowiadac jesli to zbyt osobiste pytanie
poniewaz ja wspolczyje juz od kilku lat a u ginekologa nie bylam ehh. i wszystko okazalo sie wporzadku u ciebie?
Nie
byłam tak z pół roku po rozpoczęciu współżycia i poszłam tylko dlatego, że chciałam tabletki anty
ale jak powiedziałam, że jestem pierwszy raz to dokładnie mi babka tłumaczyła co robi, po co, dlaczego, generalnie było bardzo lajtowo i w sumie więcej się stresowałam niż faktycznie było to warte.
to super
mam nadzieje, ze i ja niedlugo bede mogla tak pozytywnie o tym napisac
i wszystko bylo wporzadku? kurde no niech mija ten miesiac chce miec to juz za soba ![]()
doradzam tak z 1-2 dni przed wizytą powstrzymać się od seksu
ja nie spodziewałam się cytologii i wyszedł mi stan zapalny, bo trochę byłam poocierana ![]()
doradzam tak z 1-2 dni przed wizytą powstrzymać się od seksu
ja nie spodziewałam się cytologii i wyszedł mi stan zapalny, bo trochę byłam poocierana
okej
dziekuje
no i trzymaj kciuki mam nadzieje ze nic powaznego sie tam nie dzieje. a chcialoby ci sie opisac jak przebiegala wizyta mniej wiecej ![]()
Lady Loka napisał/a:doradzam tak z 1-2 dni przed wizytą powstrzymać się od seksu
ja nie spodziewałam się cytologii i wyszedł mi stan zapalny, bo trochę byłam poocierana
okej
dziekuje
no i trzymaj kciuki mam nadzieje ze nic powaznego sie tam nie dzieje. a chcialoby ci sie opisac jak przebiegala wizyta mniej wiecej
Będę trzymać ![]()
weszłam, powiedziałam, że po tabletki i że jestem pierwszy raz. Więc babka mnie dokładnie wypytała o choroby w rodzinie itd. Ja akurat robiłam wcześniej miliard badań w innym celu, ale miałam je wszystkie przy sobie, więc sobie pospisywała wyniki, które ją interesowały. Przy okazji dostałam skierowanie na USG narządu rodnego i piersi i jeszcze dodatkowe badania z krwi, których jej brakowało (krzepliwość, do tabletek jest ważna).
Potem kazała mi iść się ogarnąć (najlepiej ubrać spódnicę taką, w której dasz radę nogi rozłożyć), skorzystać z toalety, podmyć się i wyjść bez bielizny (w spódnicy). W sumie miałyśmy bekę bo ja zastanawiałam się czy w butach czy bez
ale powiedziała, że może być w. Wlazłam na fotel, pokazałam co było do pokazania, wziernik za pierwszym razem mi wzięła za duży, w sumie w efekcie chyba miałam najmniejszy możliwy. Jak już na dole wszystko zrobiła to mogłam usiąść normalnie i kazała mi zdjąć bluzkę, zbadała piersi. Ja przy okazji też wypytałam trochę, bo martwiło mnie to, że jedną mam rozmiar mniejszą od drugiej.
No i w sumie potem mogłam się ubrać i tyle
receptę dostałam, szkiełko z wymazem do cytologii musiałam przekazać sama do badania i wynik miałam chyba po 2 tygodniach ![]()
Ja na pierwszej wizycie przy wziernikowaniu nic nie czułam, ale w gabinecie w sumie były same xs i s i lekarka od razu wzięła xs, i miałam od razu usg dopochwowe, też nic nie czułam. Miałam ponad 25 lat i poszłam z problemem, ale okazało się, że jestem zdrowa, ja nic nie mówiłam, że jestem pierwszy raz, a ginekolog też nie pytała. Od tamtej pory nie byłam u ginekologa, ale do innych lekarzy też nie chodzę, jeśli nie mam problemu.
Ja na pierwszej wizycie przy wziernikowaniu nic nie czułam, ale w gabinecie w sumie były same xs i s i lekarka od razu wzięła xs, i miałam od razu usg dopochwowe, też nic nie czułam. Miałam ponad 25 lat i poszłam z problemem, ale okazało się, że jestem zdrowa, ja nic nie mówiłam, że jestem pierwszy raz, a ginekolog też nie pytała. Od tamtej pory nie byłam u ginekologa, ale do innych lekarzy też nie chodzę, jeśli nie mam problemu.
a dlugo wspolzylas zanim poszlas na pierwsza wizyte u ginekologa?czy bylas dziewica? oczywiscie nie musisz odpowiadac jesli zbyt osobiste pytanie ![]()
a dlugo wspolzylas zanim poszlas na pierwsza wizyte u ginekologa?czy bylas dziewica? oczywiscie nie musisz odpowiadac jesli zbyt osobiste pytanie
Nie współżyłam. Lekarka nawet mnie o to nie pytała chyba, bo od razu po wejściu zaczęłam swój monolog
. Ogólnie gdybym miała w domu aparat usg z głowicą endowaginalną, to może do ginekologa bym nie poszła
.
a dlugo wspolzylas zanim poszlas na pierwsza wizyte u ginekologa?czy bylas dziewica? oczywiscie nie musisz odpowiadac jesli zbyt osobiste pytanie
Nie współżyłam. Lekarka nawet mnie o to nie pytała chyba, bo od razu po wejściu zaczęłam swój monolog
. Ogólnie gdybym miała w domu aparat usg z głowicą endowaginalną, to może do ginekologa bym nie poszła
.
hehe kurcze no ja tak samo ale trzeba isc sprawdzic czy wszystko wporzadku. widzisz ja wspolzyje juz od okolo 3 lat i nie bylam takze troszkie sie martwie, ale zobaczymy co bedzie.
growyourselfup napisał/a:Lady Loka napisał/a:doradzam tak z 1-2 dni przed wizytą powstrzymać się od seksu
ja nie spodziewałam się cytologii i wyszedł mi stan zapalny, bo trochę byłam poocierana
okej
dziekuje
no i trzymaj kciuki mam nadzieje ze nic powaznego sie tam nie dzieje. a chcialoby ci sie opisac jak przebiegala wizyta mniej wiecej
Będę trzymać
weszłam, powiedziałam, że po tabletki i że jestem pierwszy raz. Więc babka mnie dokładnie wypytała o choroby w rodzinie itd. Ja akurat robiłam wcześniej miliard badań w innym celu, ale miałam je wszystkie przy sobie, więc sobie pospisywała wyniki, które ją interesowały. Przy okazji dostałam skierowanie na USG narządu rodnego i piersi i jeszcze dodatkowe badania z krwi, których jej brakowało (krzepliwość, do tabletek jest ważna).
Potem kazała mi iść się ogarnąć (najlepiej ubrać spódnicę taką, w której dasz radę nogi rozłożyć), skorzystać z toalety, podmyć się i wyjść bez bielizny (w spódnicy). W sumie miałyśmy bekę bo ja zastanawiałam się czy w butach czy bezale powiedziała, że może być w. Wlazłam na fotel, pokazałam co było do pokazania, wziernik za pierwszym razem mi wzięła za duży, w sumie w efekcie chyba miałam najmniejszy możliwy. Jak już na dole wszystko zrobiła to mogłam usiąść normalnie i kazała mi zdjąć bluzkę, zbadała piersi. Ja przy okazji też wypytałam trochę, bo martwiło mnie to, że jedną mam rozmiar mniejszą od drugiej.
No i w sumie potem mogłam się ubrać i tylereceptę dostałam, szkiełko z wymazem do cytologii musiałam przekazać sama do badania i wynik miałam chyba po 2 tygodniach
no a powiedz ile trwa taka wizyta ? a ile samo badanie tam na dole? hihi kurde mam 24 lata a zachowuje sie jak dziecko hehe poprostu boje sie ze cos mi tam zlego na dole sie dzieje ![]()
Wizyta z 15min a badanie z 3min:P
ja nawet nie tyle co boje sie wizyty ale wynikow badan hihi a to ze ide pierwszy raz to jesli nie zapyta to ja tez moze mowic nie bede hehe kurde dorosla kobieta a u gina nie byla powiem wam ze mi wstyd dziewczyny
31 2018-01-30 23:50:55 Ostatnio edytowany przez growyourselfup (2018-01-30 23:51:54)
Wizyta z 15min a badanie z 3min:P
kurde to krociutko ![]()
dziewczyny a jesli ide prywatnie to jakie dokumenty mam ze soba wziasc ? dowod osobisty i pesel wystarczy?
32 2018-01-31 00:18:26 Ostatnio edytowany przez kao_makao (2018-01-31 00:19:02)
Lady Loka napisał/a:Wizyta z 15min a badanie z 3min:P
kurde to krociutko
dziewczyny a jesli ide prywatnie to jakie dokumenty mam ze soba wziasc ? dowod osobisty i pesel wystarczy?
Ja bym radziła wziąć kartę płatniczą lub gotówkę jeszcze
. Dowód osobisty wystarczy. I przyjdź kilka minut przed wizytą żeby wypełnić różne oświadczenia.
growyourselfup napisał/a:Lady Loka napisał/a:Wizyta z 15min a badanie z 3min:P
kurde to krociutko
dziewczyny a jesli ide prywatnie to jakie dokumenty mam ze soba wziasc ? dowod osobisty i pesel wystarczy?Ja bym radziła wziąć kartę płatniczą lub gotówkę jeszcze
. Dowód osobisty wystarczy. I przyjdź kilka minut przed wizytą żeby wypełnić różne oświadczenia.
dziekuje dziewczyny. fajnie ze jest to forum ![]()
34 2018-01-31 18:58:04 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-01-31 18:59:04)
growyourselfup napisał/a:Cyngli napisał/a:Osobiście uważam, że to trochę kiepsko ze względu na Twoje zdrowie, wszak nawet dziewica może złapać jakieś świństwo albo dostać raka...
Ale zapewne wiesz, co robisz.
czy to tyczy sie do mnie? kurcze no ja nie wiem dlaczego to tak odwlekalam... mama tez nigdy mnie nie nakierowala. no nic pojde za miesiac i oby wszystko bylo wporzadku
Nie, to akurat było do Lili, ale w sumie Ciebie też dotyczy.
O zdrowie trzeba dbać, bo ma się tylko jedno.
Rak szyjki macicy bezobjawowo rozwija się od 5 do 10 lat zatem dziewczyny mają jeszcze dużo czasu, aby podjąć się cytologii. Wirus HPV nie ma nic wspólnego z genetyką - jeśli nasz partner nie ma stwierdzonego wirusa oraz nie prowadzimy rozwiązłego życia erotycznego to posiadamy minimalne szanse na rozwój nowotworu. Większość zakażeń HPV ustępuje samoistnie, te przewlekłe mogą przeistoczyć się w stany przednowotworowe. Zmiany patologiczne, obserwowane w badaniach cytologicznych stwierdza się u 5-10% pacjentek i dotyczy to kobiet w wieku 47-59 lat, gdzie występuje szczyt zachorowań na raka szyjki macicy.
Jak z każdym lekarzem - samo chodzenie nie zapewni nam zdrowia o wiele ważniejsza jest prewencja zdrowotna. Silna flora bakteryjna i niski poziom stresu to podstawa
.
Powiedzmy sobie szczerze kto z nas regularnie prowadzi padania profilaktyczne względem wszystkich nowotworów? Nikt.
Growyourselfup jak najbardziej nie masz czym się stresować. Nie powinnaś kierować się wiekiem, a raczej potrzebami organizmu oraz prowadzonym życiem erotycznym.
Cyngli napisał/a:growyourselfup napisał/a:czy to tyczy sie do mnie? kurcze no ja nie wiem dlaczego to tak odwlekalam... mama tez nigdy mnie nie nakierowala. no nic pojde za miesiac i oby wszystko bylo wporzadku
Nie, to akurat było do Lili, ale w sumie Ciebie też dotyczy.
O zdrowie trzeba dbać, bo ma się tylko jedno.Rak szyjki macicy bezobjawowo rozwija się od 5 do 10 lat zatem dziewczyny mają jeszcze dużo czasu, aby podjąć się cytologii. Wirus HPV nie ma nic wspólnego z genetyką - jeśli nasz partner nie ma stwierdzonego wirusa oraz nie prowadzimy rozwiązłego życia erotycznego to posiadamy minimalne szanse na rozwój nowotworu. Większość zakażeń HPV ustępuje samoistnie, te przewlekłe mogą przeistoczyć się w stany przednowotworowe. Zmiany patologiczne, obserwowane w badaniach cytologicznych stwierdza się u 5-10% pacjentek i dotyczy to kobiet w wieku 47-59 lat, gdzie występuje szczyt zachorowań na raka szyjki macicy.
Jak z każdym lekarzem - samo chodzenie nie zapewni nam zdrowia o wiele ważniejsza jest prewencja zdrowotna. Silna flora bakteryjna i niski poziom stresu to podstawa.
Powiedzmy sobie szczerze kto z nas regularnie prowadzi padania profilaktyczne względem wszystkich nowotworów? Nikt.
Growyourselfup jak najbardziej nie masz czym się stresować. Nie powinnaś kierować się wiekiem, a raczej potrzebami organizmu oraz prowadzonym życiem erotycznym.
czesc. dziekuje za wpis... dodalas go w dobrym momencie bo caly dzien o tym mysle... kurcze no tak sttesuje mnie ta wizyta i nie tyle to ze mam sie rozebrac przed obcym mezczyzna bo tego sie nie wstydze natomiast boje sie ze wykryje u mnie mnostwo chorob jakies torbiele grzybice jakies nadprzyrodzone rzeczy hehe... a wogole jesli w gabinecie prywatnym zrobie cytologie to bede mogla do gabinetu zadzwonic po wyniku? bo chwilkie po wizycie wyjezdzam za granice na 2 miesiace i nie bede mogla isc odebrac?
Na wyniki cytologii czeka się ok. 3 tygodni, na NFZ.
Na wyniki cytologii czeka się ok. 3 tygodni, na NFZ.
a czy wiesz jak wyglada to prywatnie? czy mozna dzwonic zapytac jaki jest wynik czy trzeva osobiscie badz ktos moze odebrac jr za nas? tak jak mowie nie bedzie mnie w polsce przez 2 miesiace po wizycie
Cyngli napisał/a:Na wyniki cytologii czeka się ok. 3 tygodni, na NFZ.
a czy wiesz jak wyglada to prywatnie? czy mozna dzwonic zapytac jaki jest wynik czy trzeva osobiscie badz ktos moze odebrac jr za nas? tak jak mowie nie bedzie mnie w polsce przez 2 miesiace po wizycie
Zapytać o to możesz podczas wizyty u ginekologa.
U mnie w przychodni jest tak, że jak wychodzi coś nie tak w wynikach badań, to dzwonią.
growyourselfup napisał/a:Cyngli napisał/a:Na wyniki cytologii czeka się ok. 3 tygodni, na NFZ.
a czy wiesz jak wyglada to prywatnie? czy mozna dzwonic zapytac jaki jest wynik czy trzeva osobiscie badz ktos moze odebrac jr za nas? tak jak mowie nie bedzie mnie w polsce przez 2 miesiace po wizycie
Zapytać o to możesz podczas wizyty u ginekologa.
U mnie w przychodni jest tak, że jak wychodzi coś nie tak w wynikach badań, to dzwonią.
dobrze
dziekuje
czesc. dziekuje za wpis... dodalas go w dobrym momencie bo caly dzien o tym mysle... kurcze no tak sttesuje mnie ta wizyta i nie tyle to ze mam sie rozebrac przed obcym mezczyzna bo tego sie nie wstydze natomiast boje sie ze wykryje u mnie mnostwo chorob jakies torbiele grzybice jakies nadprzyrodzone rzeczy hehe... a wogole jesli w gabinecie prywatnym zrobie cytologie to bede mogla do gabinetu zadzwonic po wyniku? bo chwilkie po wizycie wyjezdzam za granice na 2 miesiace i nie bede mogla isc odebrac?
Mi cytologię wysłali - po tyg. To zależy od placówki i lekarza.
"Wyimaginowane dolegliwości są nieuleczalne." Marie von Ebner-Eschenbach
Osobiście im rzadziej uczęszczam do lekarzy tym jestem zdrowsza. Teraz regularnie odwiedzam ginekologa i wykonuję cytologię/USG - no niestety taki wiek + przebyte ciąże. Zdaję sobie sprawę, że lekarz może coś przeoczyć, źle wykonać/zinterpretować badanie diagnostyczne. Przykładowo krótko chodziłam do ginekologa, który chyba (?) nie wiedział że polip w macicy może ulec złuszczeniu podczas miesiączki (dlatego jak ktoś ma tendencje do powstawania polipów powinien zrezygnować z tabletek anty). Nie potrafił mi wytłumaczyć dlaczego polip był, a już go nie ma. Zmieniłam lekarza i wszystko stało się jasne. Nie wspominając o braku przeprowadzenia gruntownej rozmowy na temat Twojego organizmu - który Ci powie o "mocniejszym" złuszczaniu się endometrium (w czasie krwawienia wygląda to jak kawałki tkanki miękkiej o długości od 5 mm do nawet kilku cm) w szczególności, gdy z jakiegoś powodu przesunie Ci się miesiączka; pęknięcie pęcherzyka w środku cyklu może powodować ukłucie w jajniku; gdy ma się rozregulowaną gospodarkę hormonalną najpierw trzeba zmienić styl życia, a w ostateczności rzucać się na tabletki anty itp. Później panika typu "matko co mam na podpasce!?".
Co ja Ci będę pisać, zaczniesz uczęszczać to się Sama przekonasz
. Umiar, umiar, umiar i jeszcze raz umiar oraz zdrowy rozsądek. Dlatego tak wiele osób posiada cechy hipochondryka. Pamiętaj jak czegoś nie wiesz to pytaj się.
growyourselfup napisał/a:czesc. dziekuje za wpis... dodalas go w dobrym momencie bo caly dzien o tym mysle... kurcze no tak sttesuje mnie ta wizyta i nie tyle to ze mam sie rozebrac przed obcym mezczyzna bo tego sie nie wstydze natomiast boje sie ze wykryje u mnie mnostwo chorob jakies torbiele grzybice jakies nadprzyrodzone rzeczy hehe... a wogole jesli w gabinecie prywatnym zrobie cytologie to bede mogla do gabinetu zadzwonic po wyniku? bo chwilkie po wizycie wyjezdzam za granice na 2 miesiace i nie bede mogla isc odebrac?
Mi cytologię wysłali - po tyg. To zależy od placówki i lekarza.
"Wyimaginowane dolegliwości są nieuleczalne." Marie von Ebner-Eschenbach
Osobiście im rzadziej uczęszczam do lekarzy tym jestem zdrowsza. Teraz regularnie odwiedzam ginekologa i wykonuję cytologię/USG - no niestety taki wiek + przebyte ciąże. Zdaję sobie sprawę, że lekarz może coś przeoczyć, źle wykonać/zinterpretować badanie diagnostyczne. Przykładowo krótko chodziłam do ginekologa, który chyba (?) nie wiedział że polip w macicy może ulec złuszczeniu podczas miesiączki (dlatego jak ktoś ma tendencje do powstawania polipów powinien zrezygnować z tabletek anty). Nie potrafił mi wytłumaczyć dlaczego polip był, a już go nie ma. Zmieniłam lekarza i wszystko stało się jasne. Nie wspominając o braku przeprowadzenia gruntownej rozmowy na temat Twojego organizmu - który Ci powie o "mocniejszym" złuszczaniu się endometrium (w czasie krwawienia wygląda to jak kawałki tkanki miękkiej o długości od 5 mm do nawet kilku cm) w szczególności, gdy z jakiegoś powodu przesunie Ci się miesiączka; pęknięcie pęcherzyka w środku cyklu może powodować ukłucie w jajniku; gdy ma się rozregulowaną gospodarkę hormonalną najpierw trzeba zmienić styl życia, a w ostateczności rzucać się na tabletki anty itp. Później panika typu "matko co mam na podpasce!?".
Co ja Ci będę pisać, zaczniesz uczęszczać to się Sama przekonasz. Umiar, umiar, umiar i jeszcze raz umiar oraz zdrowy rozsądek. Dlatego tak wiele osób posiada cechy hipochondryka. Pamiętaj jak czegoś nie wiesz to pytaj się.
dziekuje ci serdecznie za tak wyzerpujaca odpowiedz. Wiekszosc osob tutaj tylko straszy ze tak pozno ide. Mam nadzieje, ze nie bede jego najstarsza pacjentka ktora przyhodzi po raz pierwszy i mam nadzieje ze nic mi nie jest. Musze sie troszkie zdystansowac do tego bo mysle o tyn dosc czesto i sie martwie ze cos tam nie tak ( chociaz nie mam zadnych niepokojacych objawow) od tego myslenia nawet mi sie dzisiaj snilo ze bylam u ginekologa haha
Kto Cie tutaj niby straszy?:P
Kto Cie tutaj niby straszy?:P
Właśnie, przecież Cię nikt nie straszy...
zle to ujelam
kurde no poprostu boje sie teraz jak cholera ze cos mi jest i juz chcialabym miec te wizyte za soba
No ale to, że Ty się teraz boisz to nie jest w żadnym stopniu nasz wpływ.
Skoro nie masz żadnych objawów tego, że coś Ci jest to po prostu załóż, że nic Ci nie jest i idziesz tylko profilaktycznie.
Jak do internisty idziesz to też się boisz, że jesteś chora?
No ale to, że Ty się teraz boisz to nie jest w żadnym stopniu nasz wpływ.
Skoro nie masz żadnych objawów tego, że coś Ci jest to po prostu załóż, że nic Ci nie jest i idziesz tylko profilaktycznie.
Jak do internisty idziesz to też się boisz, że jesteś chora?
no nie nie boje sie ale w przypadku ginekologa nie wiem czemu odczuwam strach ze cos sie tam.dzieje
Boisz się, bo wiesz, że dałaś ciała i powinnaś była pójść do ginekologa przed rozpoczęciem współżycia, albo tuż po. Ale nie wkręcaj sobie, nie masz żadnych objawów, nic się złego nie dzieje. Załóż, że nic Ci nie jest i tyle. Za chwilę będzie po wizycie i będziesz się z tego śmiała.
Boisz się, bo wiesz, że dałaś ciała i powinnaś była pójść do ginekologa przed rozpoczęciem współżycia, albo tuż po. Ale nie wkręcaj sobie, nie masz żadnych objawów, nic się złego nie dzieje. Załóż, że nic Ci nie jest i tyle. Za chwilę będzie po wizycie i będziesz się z tego śmiała.
tak dalam ciala i dkatego si3 boje. ale lepiej terwz niz np za 2 lata. mam nadzieje ze eszystko wporzadku
zastanawiam sie czy sa osoby ktore tez dopiero w wieku 24 lat poszly do ginekologa mimo ze wspolzyja od kilku lat?
50 2018-02-01 20:14:47 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-02-01 20:17:05)
zastanawiam sie czy sa osoby ktore tez dopiero w wieku 24 lat poszly do ginekologa mimo ze wspolzyja od kilku lat?
Spokojnie nie stresuj się tym. To nie tak, że dokładnie od momentu współżycia łapiesz wszystkie możliwe choroby. Tylko po prostu współżycie sprzyja zakażeniom, uszkodzeniom szyjki macicy i zarażeniom. Dlatego powinno się w tym czasie rozpocząć wizyty u ginekologa. Czy stresujesz się faktem, że nie robisz gastroskopii i być może za rok zachorujesz na raka jelita grubego? Chyba, nie...
Tak jak wcześniej napisałam ważniejsze od pójścia do ginekologa jest profilaktyka zdrowotna, a w tym wiedza. Niestety każdy ginekolog to odmienne podejście i nie zawsze wdraża odpowiednie leczenie, bądź kompletnie nie bierze pod uwagę indywidualnej anatomii/gospodarki hormonalnej pacjentek. Dlatego zadając trudne pytania już na "dzień dobry" wiesz z kim masz do czynienia. Lekarz nie ocenia i naprawdę sporo kobiet w Twoim wieku idzie pierwszy raz do ginekologa - i dobrze. Taka 16 latka ma pstro w głowie, nie wie po co chodzi się do ginekologa, nie zadaje żadnych pytań. To tak jakby się siłować kto jest lepszy, bo wcześniej "zaliczył" lekarza pierwszego kontaktu.
growyourselfup napisał/a:zastanawiam sie czy sa osoby ktore tez dopiero w wieku 24 lat poszly do ginekologa mimo ze wspolzyja od kilku lat?
Spokojnie nie stresuj się tym. To nie tak, że dokładnie od momentu współżycia łapiesz wszystkie możliwe choroby. Tylko po prostu współżycie sprzyja zakażeniom, uszkodzeniom szyjki macicy i zarażeniom. Dlatego powinno się w tym czasie rozpocząć wizyty u ginekologa. Czy stresujesz się faktem, że nie robisz gastroskopii i być może za rok zachorujesz na raka jelita grubego? Chyba, nie...
Tak jak wcześniej napisałam ważniejsze od pójścia do ginekologa jest profilaktyka zdrowotna, a w tym wiedza. Niestety każdy ginekolog to odmienne podejście i nie zawsze wdraża odpowiednie leczenie, bądź kompletnie nie bierze pod uwagę indywidualnej anatomii/gospodarki hormonalnej pacjentek. Dlatego zadając trudne pytania już na "dzień dobry" wiesz z kim masz do czynienia. Lekarz nie ocenia i naprawdę sporo kobiet w Twoim wieku idzie pierwszy raz do ginekologa - i dobrze. Taka 16 latka ma pstro w głowie, nie wie po co chodzi się do ginekologa, nie zadaje żadnych pytań. To tak jakby się siłować kto jest lepszy, bo wcześniej "zaliczył" lekarza pierwszego kontaktu.
no tak masz racje. poprostu wpisujac w google 'mam 24 lata i nie bylam u ginekologa a wspolzyje od kilku lat' naczytalam sie przeroznych rzeczy... niektorzy pisali ze moze byc jiz za pozno. Ale dokladnie tak jak mowisz postaram sie nie stresowac
Następnym razem nie wpisuj głupot w google.
53 2018-02-03 13:34:55 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-02-03 13:37:57)
no tak masz racje. poprostu wpisujac w google 'mam 24 lata i nie bylam u ginekologa a wspolzyje od kilku lat' naczytalam sie przeroznych rzeczy... niektorzy pisali ze moze byc jiz za pozno. Ale dokladnie tak jak mowisz postaram sie nie stresowac
Serio google i to odnośnie ginekologa? Większość kobiet (szczególnie młodych, ale spokojnie i tych starszych) nie ma zielonego pojęcia o tej dziedzinie ich życia
. Chodzą i nie mogą wyleczyć zwykłej grzybicy... Nie potrafią odróżnić Leukoplakii od zwykłej bardzo jasnej, bądź dotkniętym bielactwem skóry w tych rejonach. Leukoplakia jest bardzo charakterystyczna i skóra nią objęta jest wyraźnie grubsza od reszty, podobna jest trochę do zarażenia HPV - taki płaski brodawczak.
Większość ginekologów specjalnie szerzy dezinformację = nie pisze całej prawdy na forach i internecie, aby zarobić. Twój organizm to najlepsza maszyna. Jeśli o nią zadbasz to kontrole u ginekologa będą formalnością. Powtórzę rak szyjki macicy nie jest związany z genetyką, a zarażeniem konkretnymi typami wirusów. Rzeczywiście młode kobiety rozwiązłe seksualne, z złą dietą pełną cukrów (sprzyja grzybicy i wys. pasożytów) oraz nie zachowujące jakichkolwiek zasad higieny często muszą uczęszczać do ginekologa. Pomijam osoby po porodach, albo z wahaniami hormonalnymi/problemami z tarczycą - tutaj częste wizyty tak czy owak są wskazane.
Miej zapisana gdzies datę ostatniej miesiączki oraz informację czy masz regularne cykle - będziesz o to pytana.
Poza tym staraj sie odprężyć, weź głęboki oddech i nic sie nie bój
Badanie jest naprawdę krotkie, więcej tak naprawdę jest rozmowy o leki, antykoncepcję, cykl, przebyte choroby niz samego badania fizycznego. Pobranie próbki do cytologii to chwilka. Jesli będziesz miała usg dopochwowe (co rekomenduje, bo od razu zbadasz wszystko za jednym razem), to po prostu będziesz leżeć na plecach na łóżku, z ugiętymi nogami w kolanach, ginekolog wprowadzi na chwilkę kamerę (w prezerwatywie dla bezpieczeństwa oraz pokrytą żelem dla poślizgu), dostaniesz wydruk i spokojnie idziesz do domu. Wszystko będzie dobrze, a Ty będziesz szczesliwa, ze masz to z głowy.
Jak juz raz pójdziesz, to potem bardziej sie będziesz bała dentysty niz ginekologa ![]()
55 2018-02-03 22:17:17 Ostatnio edytowany przez BelleDeNuit (2018-02-03 22:18:16)
Jak juz raz pójdziesz, to potem bardziej sie będziesz bała dentysty niz ginekologa
Podziwiam, że masz takie nastawienie. Ja trafiłam pierwszy raz na fotel ginekologiczny mając 16 lat i nigdy więcej się tam nie pojawiłam - a powinnam, bo moje problemy się tylko od lat pogłębiają coraz bardziej. Trafiłam do kobiety i było to najbardziej bolesne, poniżające i krzywdzące badanie jakiego może doświadczyć tak młoda dziewczyna, a pani doktor nigdy najwyraźniej nie słyszała o jakimkolwiek profesjonalizmie, a dolegliwości bólowe po badaniu towarzyszyły mi kilka dni.
Belle - w takim wypadku strach jest zrozumiały, ale powinnaś zmienić lekarza. Zwłaszcza, jeżeli masz już jakieś dolegliwości. Zobacz, kto przyjmuje w Twoim mieście, poczytaj opinie w internecie i daj sobie drugą szansę
growyourselfup napisał/a:no tak masz racje. poprostu wpisujac w google 'mam 24 lata i nie bylam u ginekologa a wspolzyje od kilku lat' naczytalam sie przeroznych rzeczy... niektorzy pisali ze moze byc jiz za pozno. Ale dokladnie tak jak mowisz postaram sie nie stresowac
Serio google i to odnośnie ginekologa? Większość kobiet (szczególnie młodych, ale spokojnie i tych starszych) nie ma zielonego pojęcia o tej dziedzinie ich życia
. Chodzą i nie mogą wyleczyć zwykłej grzybicy... Nie potrafią odróżnić Leukoplakii od zwykłej bardzo jasnej, bądź dotkniętym bielactwem skóry w tych rejonach. Leukoplakia jest bardzo charakterystyczna i skóra nią objęta jest wyraźnie grubsza od reszty, podobna jest trochę do zarażenia HPV - taki płaski brodawczak.
Większość ginekologów specjalnie szerzy dezinformację = nie pisze całej prawdy na forach i internecie, aby zarobić. Twój organizm to najlepsza maszyna. Jeśli o nią zadbasz to kontrole u ginekologa będą formalnością. Powtórzę rak szyjki macicy nie jest związany z genetyką, a zarażeniem konkretnymi typami wirusów. Rzeczywiście młode kobiety rozwiązłe seksualne, z złą dietą pełną cukrów (sprzyja grzybicy i wys. pasożytów) oraz nie zachowujące jakichkolwiek zasad higieny często muszą uczęszczać do ginekologa. Pomijam osoby po porodach, albo z wahaniami hormonalnymi/problemami z tarczycą - tutaj częste wizyty tak czy owak są wskazane.
a czy to prawda ze przed 25 rokiem zycia szanse na raka szyjki macicy sa mniejsze? tego sie boje najbardziej. mialam tylko dwoch partnerow seksualnych w moim zyciu. wiem tez ze mojej kolezance ginekolog na nfz odmowil wykonania cytologii bo nie miala 25 lat. ja ide prywatnie wiec mam nadzieje ze to zrobi. Lady Loka pisala ze badamie trwa okolo 3 minut wiec mam nadzieje ze tyle wytrzymam heh. ide do mezczyzny bo jakos tak chyba wole...
kasandraaa napisał/a:Jak juz raz pójdziesz, to potem bardziej sie będziesz bała dentysty niz ginekologa
Podziwiam, że masz takie nastawienie. Ja trafiłam pierwszy raz na fotel ginekologiczny mając 16 lat i nigdy więcej się tam nie pojawiłam - a powinnam, bo moje problemy się tylko od lat pogłębiają coraz bardziej. Trafiłam do kobiety i było to najbardziej bolesne, poniżające i krzywdzące badanie jakiego może doświadczyć tak młoda dziewczyna, a pani doktor nigdy najwyraźniej nie słyszała o jakimkolwiek profesjonalizmie, a dolegliwości bólowe po badaniu towarzyszyły mi kilka dni.
a ile teraz masz lat? wspolzyjesz?
Miej zapisana gdzies datę ostatniej miesiączki oraz informację czy masz regularne cykle - będziesz o to pytana.
Poza tym staraj sie odprężyć, weź głęboki oddech i nic sie nie bój
![]()
Badanie jest naprawdę krotkie, więcej tak naprawdę jest rozmowy o leki, antykoncepcję, cykl, przebyte choroby niz samego badania fizycznego. Pobranie próbki do cytologii to chwilka. Jesli będziesz miała usg dopochwowe (co rekomenduje, bo od razu zbadasz wszystko za jednym razem), to po prostu będziesz leżeć na plecach na łóżku, z ugiętymi nogami w kolanach, ginekolog wprowadzi na chwilkę kamerę (w prezerwatywie dla bezpieczeństwa oraz pokrytą żelem dla poślizgu), dostaniesz wydruk i spokojnie idziesz do domu. Wszystko będzie dobrze, a Ty będziesz szczesliwa, ze masz to z głowy.
Jak juz raz pójdziesz, to potem bardziej sie będziesz bała dentysty niz ginekologa
tak wlasnie chcialabym wykonana cytologie i badanie usg. czyli mam poprosic lekarza o standardowe badanie ginokologiczne czy usg dopochwowe i cytologie? ja sie moze nie tyle boje samego badania, choc tego tez ale mniej... bardziej boje sie ze on mi wykryje tam mnostwo chorob i sie za glowie zlapie ![]()
U mnie na USG trzeba było się umawiać osobno. A wizyty były prywatnie. Na cytologię też czasami osobno mają.
U mnie na USG trzeba było się umawiać osobno. A wizyty były prywatnie. Na cytologię też czasami osobno mają.
Upierdliwe bardzo takie coś... U nas wszystko ginekolog ma w gabinecie, USG robi podczas wizyty i nie ma żadnego problemu, z cytologią też nie.
Chodzę na NFZ.
Ja mam prywatne ubezpieczenie wykupione przez zakład pracy i to norma, że wszystko tak strasznie rozbijają.
Więcej kasy dla nich idzie za wizyty.
Ja mam prywatne ubezpieczenie wykupione przez zakład pracy i to norma, że wszystko tak strasznie rozbijają.
Więcej kasy dla nich idzie za wizyty.
Cwaniaki ;-/
64 2018-02-04 16:14:23 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-02-04 16:17:13)
a czy to prawda ze przed 25 rokiem zycia szanse na raka szyjki macicy sa mniejsze? tego sie boje najbardziej. mialam tylko dwoch partnerow seksualnych w moim zyciu. wiem tez ze mojej kolezance ginekolog na nfz odmowil wykonania cytologii bo nie miala 25 lat. ja ide prywatnie wiec mam nadzieje ze to zrobi. Lady Loka pisala ze badamie trwa okolo 3 minut wiec mam nadzieje ze tyle wytrzymam heh. ide do mezczyzny bo jakos tak chyba wole...
Są to naprawdę skrajne przypadki, gdy miało się w tym wieku naprawdę wielu partnerów seksualnych i nie zadbało się o higienę intymną. Generalnie organizm (tzn. flora bakteryjna w pochwie) utrzymuje bakterie, grzyby oraz kolonizację wirusów HPV na niskim poziomie niezagrażającym organizmowi. Każda kobieta ma kolonie "złych" drobnoustrojów w pochwie to właśnie utzrymywanie Jej w kwaśnym odczynie jest istotne, bo bakterie kwasu mlekowego czują się w tych stężeniach optymalnie.
Nie jestem ginekologiem, ale z własnego doświadczenia zalecam picie kefiru, kiszonych (nie kwaszonych) przetworów oraz po miesiączce w razie potrzeby stosowanie probiotyków dopochwowych. Także agresywniejszy seks sprzyja uszkodzeniom szyjki macicy. Również flora naszych jelit (a dokładnie jej zaburzenie) ma wpływ na to co dzieje się "na dole"
.
Generalnie bez paniki. Gdy coś się dzieje (szczególnie w macicy) to zdrowy i silny organizm kwapi się do naprawy. Fakt jest taki, że rak szyjki rozwija się naprawdę długo. Być może dlatego ginekolog uznał, że nie warto wykonać badania, ale jeśli była taka prośba pacjentki to powinien je wykonać. Chyba specjalnie skłamał, aby zarobić prywatnie.
Ja mam prywatne ubezpieczenie wykupione przez zakład pracy i to norma, że wszystko tak strasznie rozbijają.
Więcej kasy dla nich idzie za wizyty.
O tym właśnie wcześniej pisałam - niby krzyczą o profilaktyce młodych kobiet, a później wyciągają rączkę po pieniądze za badanie które trwa 3 min.
. Przecież płacimy na NFZ i nie mamy możliwości wykonania co roku usg czy cytologii?
65 2018-02-04 18:09:18 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-02-04 18:10:37)
Zeby nie natrafic na jakiegos chama/chamke najlepiej popytac ludzi wczesniej o to ktory lekarz w miescie jest najspokojniejszy, ale jesli juz dojdzie do tego ze nieodpowiednio sie zachowa (jakies glupie/niekulturalne komentarze) to warto zwrocic mu uwage a nie pokornie to akceptowac. Zawsze tez mozna zmienic na innego po jednej wizycie.
Ja mialam przynajmniej kilka razy juz tak ze cos mnie swedzialo/pieklo w dole, ale nie bylam nigdy u ginekologa, tylko zdobylam odpowiednia masc i po kilku dniach zawsze przechodzilo.