Hej, za 2 tygodnie moje dziecko ma 2 urodziny i tak się zastanawiam czy urządzenie przyjecia urodzinowego jest konieczne? Wiecie nie lubie rodziny męża ,więc na sama mysl ,ze mam sie z nimi spotkac boli mnie brzuch ,moja rodzina mieszka bardzo daleko wiec nie przyjadą i tak sobie pomyślałam ,ze moze zaprosimy znajomych z dziecmi na kawke i torta ,albo tylko w trójeczke, co o tym myslicie ,czy nie bedzie to dziwnie wyglądać?
Podobne tematy
OWSZEM, BĘDZIE dziwnie wyglądać (szczególnie jeśli chodzicie do tej rodziny na tego typu imprezy)...
Opcje są 2:
1. "mam to w d... (jestem najważniejsza) - niech sobie myślą co chcą"
2. jakbym się poczuła na ich miejscu i czy warto rozpalać zarzewie konfliktu...
Jak to mówią w TV - "ale to twój tron..." ![]()
Balbina - opcja w trójeczkę jest najlepsza. Ew. zaproś przyjaciół.
OWSZEM, BĘDZIE dziwnie wyglądać (szczególnie jeśli chodzicie do tej rodziny na tego typu imprezy)...
Opcje są 2:
1. "mam to w d... (jestem najważniejsza) - niech sobie myślą co chcą"
2. jakbym się poczuła na ich miejscu i czy warto rozpalać zarzewie konfliktu...Jak to mówią w TV - "ale to twój tron..."
Dlaczego wg Ciebie ma to dziwnie wyglądać?? To do Niej należy decyzja jak spędzi urodziny dziecka, czy zaprosi na nie rodzinę męża, czy przyjaciół i nie powinna się przejmować co sobie rodzina pomyśli. Chyba lepiej spędzić ten czas w milym towarzystwie, niż się męczyć i robić coś na siłe, bo tak wypada. Niektórzy ludzie mają dziwną mentalność (szczególnie to zauważam u rodzin mieszkających na wsi) - ciągłe rozmyślanie "jak to będzie wyglądać" czy "co na to ludzie powiedzą"
Popieram moją przedmówczynię. Jeśli nie masz najmniejszej ochoty robić coś wbrew sobie, to tego nie rób. Równie dobrze możesz milutko spędzić czas z przyjaciółmi. Oni przyjdą z dziećmi i Twoja pociecha będzie miała się z kim bawić. Wszyscy będą zadowoleni, a rodziną męża się nie przejmuj. Oni na pewno wyczuliby, że impreza jest robiona stricte pod nich, więc pewnie też będą czuć się nieswojo. To Twoje dziecko i Twój dom
a prawdopodobnie mąż, jeżeli jest wyrozumiały, nie będzie miał nic przeciwko. Dobro dziecka najważniejsze ![]()
To ja dorzucę swoje 3 grosze. Mam taką samą sytuację jak autorka. Postanowiliśmy, że zabierzemy małego w jego urodzinki do jakiegoś figloparku - to w końcu jego dzień i to on ma się tym dniem cieszyć. Nie robiliśmy imprezy, żadnych zaproszeń na kawkę i torta. Jednakże moi teściowie zrobili domowe spotkanie, gdzie zaprosili znajomych i my też mieliśmy się pojawić (było to ok. 2tyg po urodzinkach małego). Miała to być normalna, domowa imprezka, ale w czasie tej imprezy teściowie znienacka przynieśli tort dla małego - z wrażenia mało nie zemdlałam. Z mojej perspektywy wyglądało to tak, jakbyśmy my - wygodni rodzice - olali urodziny dziecka i to dziadkowie mu tą imprezę urządzili. Zastanawiam się tylko co Ci znajomi sobie pomyśleli...
Chcieliśmy zrobić po swojemu, aby mały sie urodzinkami nacieszył, ale teściowie i tak za naszymi plecami zrobili imprezę nie pytając czy sobie tego życzymy i to mnie w tym naprawdę bardzo wkurza.
Blackpearl nie gryź się tym. Spójrz jaki masz fajny podpis pod wypowiedzią.
On sam Ci odpowiada jak podejść do tego tematu.
Lydia, zazwyczaj idę tym tokiem myślenia, ale jeśli chodzi o moje dziecko to lubię gdy moje zdanie jest szanowane. Co innego jak ktoś próbuje dokleić się do mnie, a co innego jeśli podważa moje decyzje odnośnie przeze mnie i męża zrobionego dziecka. Skoro nikt nam nie mówił jak to dziecko spłodzić i nikt nad nami w tym czasie nie stał to dlaczego teraz miałby za nas decyzje podejmować, radzić i próbować wychowywać?? ![]()