Witam wszystkich,
chciałem się zapytać o poradę, pogadać z kimś co miał podobną sytuację, gdyż zrobiłem bagno z czegoś pięknego ...
Jestem z moją dziewczyną od prawie pół roku, jest dla mnie najważniejszą osobą w życiu i na każdym kroku starałem ją wspierać itp. Jednak niekontrolowane głupie kłamstwa spowodowały, że moja dziewczyna mi już nie ufa. Nigdy jej nie zdradziłem, nie okłamywałem w poważnych sprawach. Moje kłamstwa były dostosowane to sytuacji tzn. kłamałem tylko by ludzi rozbawić lub poczuli się odrobinę lepiej. Kłamałem by poczuć, że ludzi interesuje moja osoba i to co opowiadam. Wiem, że kłamstwem nic nie zdziałam. Najgorsza prawda jest lepsza od najpiękniejszego kłamstwa. Nie ma małych i dużych kłamstw, kłamstwo to kłamstwo...
Ogółem miałem ciężkie dla mnie gimnazjum i to ono nauczyło mnie, że na kłamstwie najlepiej się wychodzi. I tak oto kłamałem, kłamałem i doszło do obecnej sytuacji ... Teraz staram się to naprawić. Kilka przykładowych kłamstw:
Pierwsze kłamstwo:
Kiedyś w czasie rozmowy powiedziałem, że siostra ma mazdę z różową tapicerką. Było trochę śmiechu u ludzi. Tak na prawdę ma merca z czerwoną.
Drugie kłamstwo(moim zdaniem niesłuszne, bo przeinaczone):
Powiedziałem jej raz, że mojego szwagra ojciec jest bogaty dlatego ma taki piękny dom. Ona zrozumiała, że jest miliarderem i mi to wypomina.
Nie ma co rozpisywać się o każdym kłamstwie z osobna. Nie kłamałem jej w sprawach kluczowych dla naszego związku, ale czuję się z tym głupio... Staram się to jakoś naprawić, jednak ona nie ma ochoty na nic ( co w pełni rozumiem po takim zachowaniu ). Kiedyś wielce zakochani teraz wieczne kłótnie i wypominanie. Obie strony chcą poprawy. Ale ciężko jest ot tak z miejsca wszystko naprawić ...
Przepraszałem ją wiele razy, przyznałem się do tego jaki fałszywy byłem. Jest dla mnie najważniejsza dlatego teraz staram się jej choć trochę pomóc i walczyć o nasz związek.
Miałem pomysł by zabrać ją do restauracji i po prostu szczerze pogadać. Jednak nie wiem, czy w obecnej sytuacji będzie miała na to ochotę, gdyż co ciągle podkreśla "nie wierzy mi już".
Ostatnio tylko dzwonimy i piszemy ze sobą. Obie strony chcą chwilę odpocząć od tej sytuacji, ale też obie strony mają nadzieję na poprawę. Nie wiem co mam już robić ... Chcę by znów było jak wcześniej, tyle że bez tych kłamstw i obłudy...