Witam
mam na imię Anna mam 23 lata o mój ukochany 25 on planował już wspólna przyszłość ale teraz nie wiem co teraz bedzię bo okłamałam mojego mężczyznę którego kocham nad życie. Wiec cztery lata temu przespałam się z pewnym facetem było mineło i bardzo się tego wstydzę. po roku od tego zdarzenia poznałam mojego mężczyznę i jesteśmy już 3 lata razem. Ostatnio spotkałam tego faceta i powiedziałam mojemu ukochanemu wszystko on poczuł się jakbym go zdradziła. Mówi że wybaczy mi to kłamstwo, i chce być ze mną dalej ale powiedział, że jeśli będzie o tym myślał to się rozstaniemy. Co mam zrobic czy mi wybaczy. Czekam na jakieś porady.
1 2012-09-06 11:09:42 Ostatnio edytowany przez niki8906 (2012-09-06 11:11:29)
Podobne tematy
Ale jakie kłamstwo? Nie byłaś wtedy ze swoim obecnym facetem, przespałaś się ze znajomym/nieznajomym, Twoje prawo. Nie masz obowiązku opowiadania o wszystkim - a niepowiedzenie o czymś to nie to samo, co kłamstwo. Czym innym byłoby, gdybyś zdradziła swojego mężczyznę, ale jak sama piszesz, poznałaś go dopiero rok później. Uważam, że Twój facet poważnie przesadza, a Ty nie masz się z czego tłumaczyć.
A to:
powiedział, że jeśli będzie o tym myślał to się rozstaniemy
już w ogóle nienajlepiej świadczy o Twoim partnerze. To jego sprawa, czy będzie o tym myślał...
Tak nie byliśmy wtedy razem ale on uważa że powinnam mu na samym początku bo wtedy by się zastanowił czy chce być ze mną i dziś pierwszy się pierwszy odezwał a wczoraj jak mu to powiedziałam to długo rozmawialiśmy i się kochaliśmy po tym wszystkim.
No tak, nie wie, czy chce z Tobą być, ale seksik oczywiście bardzo chętnie... Wybacz, że piszę tak emocjonalnie, ale wkurzają mnie tacy faceci. Skoro wiedział, że ma taki problem z własną samooceną (bo inaczej się nie da wytłumaczyć tak żywego zainteresowania przeszłością seksualną partnerki), to powinien był na pierwszej randce o wszystko Cię dokładnie wypytać, spisać Twoje odpowiedzi, poddać długiej ocenie wszelkie "za" i "przeciw"...
Ja uważam że dobrze zrobiłam bo nie chciałam go okłamywać bo miałam straszne wyrzuty sumienia że mu o tym nie powiedziałam. I wiem że chce tylko jego ale prawda przede wszystkim a wiem że nie każdy jest szczery w związku.
Ale nie rozumiem... czemu to, że o czymś mu nie powiedziałaś, nazywasz kłamstwem? Kłamstwem byłoby, gdyby on zapytał, czy spałaś kiedykolwiek z innym mężczyzną, a Ty odpowiedziałabyś "nie".
Niki, a Twój chłopak był prawiczkiem w momencie kiedy Cię poznał?
Nie nie był prawiczkiem
To jakim prawem ma do Ciebie pretensje, że z kimś się przespałaś zanim go poznałaś?
10 2012-09-06 12:39:18 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-09-06 12:40:40)
Czekasz na porady?
Moja jest taka: zostaw go. Zwiewaj od niego jak najszybciej i jak najdalej.
Mało tego, że wmawia Ci coś, czego nie zrobiłaś (bo nie okłamałaś go), mało tego, że do siebie stosuje inne prawa niż do Ciebie (on rozpoczynając z Tobą związek nie był prawiczkiem, ale Twój brak dziewictwa jest wadą), to zapowiada dalszą manipulację względem Ciebie. Tą manipulacją jest zdanie:
(...)chce być ze mną dalej ale powiedział, że jeśli będzie o tym myślał to się rozstaniemy.(...)
"Jeśli będzie o tym myślał" - nie masz żadnego wpływu na to jego myślenie, a skoro tak, to wasze rozstanie (a ono nastąpi na pewno) uzależnione jest od jego humorków. Przestaniesz być "grzeczną dziewczynką", to stwierdzi, że myślał o tym. Zaczniesz mieć wobec niego wymagania, to stwierdzi, że myślał o tym. Przestaniesz... (lub zaczniesz), to stwierdzi, że myślał o tym. Każdy pretekst będzie dobrym. Za każdym razem to Ty będziesz winną rozstania. Za każdym razem usłyszysz, że on się starał, że chciał, ale Ty ten związek zniszczyłaś swoim zachowaniem. To jego stwierdzenie, to próba (całkiem udana - bo już teraz przyznajesz się do czynu niepopełnionego) wywarcia na Ciebie presji i pokazanie batoga.
Masz prawo do życia przed Twoim partnerem.Bo to co zdarzyło się wtedy sprawiło że teraz jesteś taką jaką kocha Cię Twój mężczyzna. To nie jest kłamstwo! Masz spowiadać się z każdego dnia do momentu poznania obecnego partnera? Nie uważasz że to trochę bez sensu.
Hipokryta. Najpierw trzeba od siebie wymagać, żeby móc oczekiwać tego samego od innych.
Koleś może najpierw się wyszalał i pozaliczał panienki, a później na ustatkowanie się zapragnął dziewicę. Klasyk
Wierząc, że jesteś tą dziewicą, traktował Cię poważniej i tak jak napisałaś planował już wspólną przyszłość.
"Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny." - Oscar Wilde, ten cytat jest ponadczasowy i myślę, że wciąż odnosi się do większości mężczyzn (może nie tu na forum;P).
Sam nigdy nie związałbym się z dziewczyną "z przeszłością", ale mając już tą przeszłość nie wymagałbym "czystości" od dziewczyny. No i takie sprawy na początku, a nie po 3 latach bycia razem.
Dzięki wszystkim za radę trochę mnie to podbudowało.Bo już sądziłam że coś ze mną nie tak.
Dzięki wszystkim za radę trochę mnie to podbudowało.Bo już sądziłam że coś ze mną nie tak.
Bo jest z Tobą coś nie tak. Zbyt łatwo dajesz sobą manipulować. Zbyt łatwo jest Cię przekonać do absolutnie chorych poglądów. Dziewczyno, zacznij myśleć! Przecież tu na logikę nie ma żadnego kłamstwa, a skoro Twój chłopak nie był prawiczkiem to jakim prawem ma pretensje o to, że Ty nie jesteś dziewicą? Nie pozwól się wpędzić w poczucie winy z powodu przewinienia, które jest tylko w wyobraźni Twojego chłopaka...
Co zamierzasz teraz z nim zrobić? Będziesz grzecznie czekała czy on "będzie o tym myślał czy nie"?
Yyy.. zaraz zaraz czegoś tu nie rozumiem.
Czy wybaczy Ci kłamstwo ? Ale jakie kłamstwo ? Bo żadnego tu nie widzę.
Przecież jak z nim nie byłaś to miałaś prawo robić co Ci się tylko podoba...
16 2012-09-07 09:37:15 Ostatnio edytowany przez igla16 (2012-09-07 09:37:37)
Chyba że powiedziałaś mu, że z nikim wcześniej nie spałaś... wtedy rozumiem, że mógłby być zły o kłamstwo. Którego ja tutaj nie widzę w każdym razie.
Na Twoim miejscu sama bym go rzuciła, skoro jest takim hipokrytą. Poczytaj sobie dwa wątki, które pojawiły się tutaj ostatnio. Myślę, że poniekąd odnoszą się do Twojej sytuacji. Tutaj masz pokazane, co się dzieje z facetem, który nie może się pogodzić, że jego partnerka spała z kimś innym przed nim: http://www.netkobiety.pl/t42588.html , a tutaj relację ze strony kobiety, która znalazła się w podobnej do Ciebie sytuacji: http://www.netkobiety.pl/t42771.html .
On wiedział że nie jestem dziewicą. Tylko że mogłam mu wszystko wcześnie powiedzieć. Podobno boli go to że jacyś obcy faceci mnie dotykali oprócz niego.
18 2012-09-07 10:07:30 Ostatnio edytowany przez niki8906 (2012-09-07 10:59:51)
to są jego słowa " on chciał mieć dziewczynę normalną która nie sypiała byle z kim" a ja miałam tylko dwóch facetów.
Podobno boli go to że jacyś obcy faceci mnie dotykali oprócz niego.
to są jego słowa " on chciał mieć dziewczynę która normalną która nie sypiała byle z kim"
Ponownie: dlaczego on tych swoich zasad nie stosuje do siebie samego? Dlaczego pozwalasz mu wymyślać jakieś kosmiczne teorie na Twój temat (np. że sypiałaś "z byle kim"), a nie widzisz, że jest hipokrytą?
Każdy facet chciałby mieć 'nieruszaną', ale nie wiem czemu on oczekuje od Ciebie tej czystości skoro on też miał inne partnerki. Potrzeba mu trochę czasu żeby się z tym oswoił, nie ma co się rozstawać skoro się kochacie i jesteście razem szczęśliwy, łatwo jest mówić komuś o rozstaniu ale to nie takie proste. Musisz go upewnić w tym że go kochasz, że tamto poszło dla Ciebie w zapomnienie a dla Ciebie liczy się tylko on, utwierdzaj go w tym, to pomoże mu to wszystko zrozumieć, będzie wiedział że jesteś z nim szczera. Pozdrawiam.
Dzięki bardzo za ta ostatnią wypowiedź. Wiem że jestem naiwna ale bardzo go kocham i nie pozwolę mu przez to odejść, bo już nie znajdę takiego drugiego partnera. Bo zawsze mogę na niego liczyć i on na mnie i wiem że mnie kocha. I muszę mu pokazać że chce tylko jego.
Potrzeba czasu, szkoda takiej miłości o przeszłość, jakbyś wiedziala ze on się pojawi pewnie nie mialabys nikogo przedtem
bedzie dobrze, baz przy nim ciagle i pokaz mu co dla Ciebie znaczy.
ale- za przeproszeniem- głupi ten Twój chłopak!
wiedział, że nie jesteś dziewicą, ale teraz nagle boli go, że ktoś inny Ciebie dotykał.
Ty jego nie okłamałaś, nic nie zrobiłaś złego i nie daj sobie tego wmówić...
(...) Wiem że jestem naiwna ale bardzo go kocham i nie pozwolę mu przez to odejść, bo już nie znajdę takiego drugiego partnera. Bo zawsze mogę na niego liczyć i on na mnie i wiem że mnie kocha. I muszę mu pokazać że chce tylko jego.
I to jest, niestety, podsumowanie wątku.
jest dokłądnie tak jak myślisz i na tym nie poprzestane .
Zostaw go i znajdz innego a On niech szuka dziewicy.
No tak, nie wie, czy chce z Tobą być, ale seksik oczywiście bardzo chętnie... .
Rozśmieszyło mnie to
Ale jak najbardziej się z tym zgadzam.
tak jak wasz nowy zwiazek to nowa czysta I niezapisana na poczatku karta, tak twoja przeszlosc jest tylko twoja I nikomu nic do niej
Potrzeba czasu, szkoda takiej miłości o przeszłość, jakbyś wiedziala ze on się pojawi pewnie nie mialabys nikogo przedtem
bedzie dobrze, baz przy nim ciagle i pokaz mu co dla Ciebie znaczy.
Ale idiotyczne gadanie. A jakby wiedziała, ze się pojawi 5 lat wcześniej? To co, kij z doświadczeniem i życiem tu i teraz? Nic by np dla mnie taka wiedza nie zmieniła. Lepiej mieć porównanie i wyszumieć się za młodu niż później szukać wrażeń, bo nie ma się nawet głupiego porównania. Takie moje zdanie, nie mam na celu nikomu dokopać.