netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zerwanie - Czy On wróci?

10 odpowiedzi4 701 wyświetleńzałożony przez ann_26, 05.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zerwanie - Czy On wróci?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Zerwanie - Czy On wróci?

Witam. Jakieś trzy tygodnie temu zerwał ze mną mój chłopak. Poznaliśmy się 4 lata temu, ale parą byliśmy wprawie 3 lata. On zaczął całą tą znajomość. Bardzo mu na mnie zależało, wychodził ze mną na spacery, opowiadał o przyszłości, był mi zawsze pomocny. Niestety miał bardzo niską samoocenę, nie wiem czy coś więcej go dręczyło, nie chciałam tak w prost rozmawiać o tym, żeby nie czół się źle, ale prawiłam mu komplementy, chwaliłam. Z czasem coraz bardziej zaczęłam go kochać. Musiałam z nim pogadać chociaż raz dziennie, wcześniej nie zależało mi tak bardzo na tym związku. Po 2 latach zaczął spotykać się z pewną koleżanką, pisali smsy ze sobą, chodzili do restauracji (niby w kręgu jego znajomych, ale dlaczego mnie nie było przy nim?). Zerwałam z nim wtedy, ale przeprosił mnie i zmiękłam, wróciliśmy na walentynki tego roku do siebie. Pod koniec maja znowu się zaczęło, tym razem niewinne odprowadzanie innej znajomej do domu. Jak się zapytałam co to za jedna, odpowiedział, że ma takich na pęczki. Ale ja na drugi dzień wyśmiałam go, że ten żart był taki dobry że w niego uwierzyłam.
Od tego czasu mimo wszystko nie dogadywaliśmy się tak dobrze, jego męczyło że gdzieś chcę z nim wyjść, że nie może ciągle grać w gry... Myślałam, że mam przed sobą mężczyznę swojego życia, ale okazało się, że jest to chłopiec spełniający swoje zachcianki. Cóż byłam może trochę natrętna, ale nie chciałam żeby to tak szybko znikło. Pewnego dnia poszliśmy biegać, tak się zmęczyłam że szliśmy do mojego domu pieszo. Opowiadał mi wtedy, że bardzo mnie kocha, że nigdy nie zostawi, że bardzo mu się marzy nasza wspólna przyszłość, że mamy jeszcze dużo czasu na to żeby się wciąż poznawać i rozmawiać, mamy na to całe życie. Uwierzyłam, bo mu bardzo ufałam, kocham go nadal. On przestał się odzywać, zapytałam czy coś się stało i poszłam go odwiedzić, on natomiast wyganiał mnie z domu, wyzywał i trzaskał wszystkim co miał pod ręką, nie widziałam go nigdy w takim stanie, przestraszyłam się. Zapytałam na kolejny dzień czy kocha. On stwierdził że nie może powiedzieć tak i nie może powiedzieć nie. Czułam się podle, zresztą nadal się tak czuję. Spotkaliśmy się jednak znowu, poszliśmy biegać, było to pod koniec sierpnia ok. godziny 21 - 22 biegaliśmy po parku, poszliśmy odpocząć na ławkę i mieliśmy biec dalej, byłam pewna że on za mną biegnie. Ale jego nie było, zostawił mnie. Na kolejny dzień powiedział że żałuje tego co zrobił, oglądaliśmy filmy. Była bardzo fajna atmosfera, zapytałam czy on jest ze mną bo już nic nie rozumiem, a on wyszedł. Od tego czasu widzieliśmy się 2 razy, na krótko się spotkaliśmy. Teraz znowu się nie odzywa. Tęsknię za nim. Chciałabym z nim być, ale nie wiem sama czy powinnam wybaczyć... Jak na razie nawet nie mam komu, bo nie chce ze mną rozmawiać. Wiem, że zrobiłam źle, mogłam nie prosić o szansę. Sam by może zrozumiał że mnie traci. Nie mogę przestać o nim myśleć. Kocham go. Czy jest sens tęsknić za nim? Wróci? Przeprosi?
Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale bardzo mnie to dręczy...

2

Odp: Zerwanie - Czy On wróci?

Nie rozumiem zachowania twojego (ex)faceta. Mowisz ze wyganial z domu .. o cos sie rozeszlo czy zwyczajnie ni stad ni z owąd?

Czy wroci i przeprosi? Wiesz ja czekalam na swojego 4 miesiace... i dzieki temu zmarnowalam 4 miesiace swojego zycia. Zapomnij. Jesli kocha sam bedzie zabiegal.

3

Odp: Zerwanie - Czy On wróci?

ziemniaczana ja na swojego ex też czekałam 4 miesiące.myślałam ,że tylko ja (przepraszam ze tak to nazwe) jestem  naiwna;) Coż taka prawda.
ann_26
Dziwnie się zachwouje.totalnie tego nie rozumiem.Być może ma wątpliwości.jesli tak jest to pogadaj z nim z zapytaj czy tak jest..Jesli odpowie ze tak.To powiedz zeby szanował swoj i Twój czas i niech to poważnie przemysli bo masz dosc juz jego gierek i zachowan.Głowa do góry:) ( jak to łatwo komuś napisać) Będzie dobrze.

4

Odp: Zerwanie - Czy On wróci?

herbatka nie przepraszaj. Inaczej tego sie nazwac nie da. Prawda jest taka ze kazdy potrzebuje swoje "wycierpiec". Az w koncu coś peka i czlowiek wie ze musi isc dalej. Mam nadzieje ze teraz juz bedzie tylko lepiej:)

5

Odp: Zerwanie - Czy On wróci?

Ale dlaczego chcesz być z kimś, kto ewidentnie NIE CHCE być z Tobą?

Co Ci daje taki związek? No, poczucia bycia upokarzaną nie musisz wymieniać.

Ten koleś to jakiś cel, który musisz osiągnąć czy jesteś masochistką?

6

Odp: Zerwanie - Czy On wróci?

Dzięki wielkie wszystkim za odpowiedź.

Ziemniaczana
Poszłam go odwiedzić. A on od razu, że czego chcę. Powiedziałam, że chciałabym pogadać, bo coś dziwnie się zachowuje. Najpierw nie miał czasu bo dach naprawiał, więc odpuściłam, nie chciałam żeby coś mu się stało. Później mnie olewał, i dopiero jak mu powiedziałam że chce z nim biegać to mi wielce miłość wyznawał. On się wkurzył, bo pytałam go też o nasze osobiste sprawy. Między nami nigdy nie było seksu, nie śpieszyliśmy się z tym. On może i tego chciał, ale po półrocznej znajomości gdzie ten związek traktowałam z dystansem nie chciałam tak od razu... Później się zakochałam na zabój i koniec było, a on zaczął zlewać.. Stwierdził, że nie dlatego się tak zachowuje. Mówił, że jest do niczego, później kazał mi wyjść, ale ja się wtrąciłam że gości się nie wygania, wtedy pokazał mi coś... Zaczął trzaskać klawiaturą o ścianę, kopał krzesło po podłodze... Zachowywał się dziwnie. I do dnia dzisiejszego taki jest. Prosiłam mu się wiele razy żeby poszedł do psychologa. Powiedziałam mu, że lekarzem nie jestem i nie pomogę mu tak jak on potrzebuje. Może faktycznie coś mu jest.. Pamiętam, że w kwietniu próbował podcinać nożykiem do tapet żyły... Jak wtedy byłam u niego znowu chciał to zrobić, a cieszyłam się że te pokazy się skończyły, że przemówiłam wtedy do rozsądku. Czasem sobie myślę że on ma depresję, może dlatego się tak zachowuje. W pewnym sensie strach też nie pozwala mi zapomnieć o nim, bo boję się że coś sobie zrobi.

Herbatka90
Pytałam o to, nie chciał rozmawiać, pisałam smsy... Nic. Zero. Jak napisałam że tęsknię to odpisał... O moim telefonie który kiedyś mu pożyczyłam jak jego się popsuł... Może to był jakiś znak, że też mu z tym źle... Ale jak mu powiedziałam że nie zamierzam go zatrzymywać to powiedział że się cieszy... Później po chwili jakoś tak smutno mu było i po prostu uciekł... A byliśmy w parku - to było kilka dni temu. Bardo mnie to zastanawia dlaczego to zrobił..

Mata hari
Nie.. Nie jestem żadną masochistką. On też nie jest moim celem. Po prostu ja go jako znajomego za bardzo nie lubiłam, jak mi powiedział, że mu się podobam itd że się zakochał to zaraz jakieś takie inne uczucie było...
Na początku tego całego związku traktowałam go bardziej jak przyjaciela, później po czasie zaczęłam się angażować w ten związek... Ale jak teraz pomyślę to, wyglądało to tak, że on za mną biegał, ja miałam gdzieś, a później role się zmieniły...
żałuję tego, że tak bardzo wręcz latałam za nim jak mi powiedział co czuje. Przeprosiłam go za to że ostatnim czasem za bardzo ukazywałam to że kocham. Ale na nic się to zdało, tak czuję się upokorzona. Ale nie mogę wymazać wspomnień, ciągle mam go przed oczami. Wiem, że nawet gdybyśmy wrócili do siebie, to nie będzie tak samo. Ale zawsze się da odbudować coś, tylko dwie strony muszą tego chcieć. Ja bardzo chcę, ale on widać że nie koniecznie. I dlatego byłam ciekawa czy on zatęskni, czy warto czekać, czy może zacząć nową książkę i cieszyć się jakoś życiem z kimś innym. Chociaż wątpię żebym tak szybko nagle kogoś pokochała.

7

Odp: Zerwanie - Czy On wróci?

Dziewczyno prosze nie popelniaj mojego bledu i nie marnuj zycia dla kogos kto cie zlewa... Sama widzisz jak on sie zachowuje...Facet ma szanowac kobiete i onia zabiegac a nie zachowywac sie jakby mu odbilo... Wiesz ja bylam z facetem prawie 3 lata i nagle sie z dnia na dzien wszystko sie skonczylo,w nim sie "wypalilo". A znajac zycie chodzilo o to ze byl za mlody jeszcze i szalec mu sie zachcialo...Byly wielkie slowa, perspektywa wspolnej przyszlosci?i wiesz na ile sie zdalyjego slowa? Na nic! Zrezygnowal ze mnie jakbym nic dla niego nie znaczyla...Przytym tyle razy potraktowal mnie tak podle io oschle...Ja tez sporo naodwalalam ale wierz mi cierpialam 4 miesiace łudzać sie ze on wroci...To bylo jak obsesja niszczaca mi zycie... Bylam wrakiem.. Teraz na nowo staram sie ulozyc sobie zycie, z nadzieją ze w koncu sie moze od niego uwolnilam... I dopiero jak przestalam miec nadzieje ze on wroci zaczelam zyc...Oddychac...Mam juz dosc cierpienia.. Zrozumialam ze po tym jak sie zachowal wobec mnie nie moglabym mu nawet wybaczyc, trzeba znac wlasna wartosc...Obys i ty sie otrząsla. Zycze Ci powodzenia:)

8

Odp: Zerwanie - Czy On wróci?

Twój powrót do niego będzie Twoją porażką, facet ewidentnie nie ma ochoty na bycie z Tobą. Zadaj sobie pytanie czy warto?nawet jeśli on może mieć depresję jak sugerujesz
to musi chcieć Twojej pomocy a z tego co czytam Twój wybranek nie bardzo ma na to ochotę. Żeby stworzyć związek trzeba dwojga a Ty jesteś sama bo od niego nie dostajesz nic oprócz mrzonek a teraz już jasnego przekazu, że znajomość z Tobą go nie interesuje. Nie sądzę aby taki układ Cię satysfakcjonował. Trwając w takim stanie zawieszenia odbierasz sobie szansę na coś naprawdę wartościowego bo może zabrzmi to kolokwialnie ale nigdy nie wiesz kogo spotkasz na swojej drodze.

9

Odp: Zerwanie - Czy On wróci?

Czytając to stwierdzam iż on ma poważne problemy psychiczne jest niezrównoważony ,a Ty się za nim uganiasz ,daj sobie spokój dziewczyno ,miej swoją godność.To wszystko jest tak chore i pokręcone że aż się pogubiłam.

10

Odp: Zerwanie - Czy On wróci?
ann_26 napisał/a:

Witam. Jakieś trzy tygodnie temu zerwał ze mną mój chłopak. Poznaliśmy się 4 lata temu, ale parą byliśmy wprawie 3 lata. On zaczął całą tą znajomość. Bardzo mu na mnie zależało, wychodził ze mną na spacery, opowiadał o przyszłości, był mi zawsze pomocny. Niestety miał bardzo niską samoocenę, nie wiem czy coś więcej go dręczyło, nie chciałam tak w prost rozmawiać o tym, żeby nie czół się źle, ale prawiłam mu komplementy, chwaliłam. Z czasem coraz bardziej zaczęłam go kochać. Musiałam z nim pogadać chociaż raz dziennie, wcześniej nie zależało mi tak bardzo na tym związku. Po 2 latach zaczął spotykać się z pewną koleżanką, pisali smsy ze sobą, chodzili do restauracji (niby w kręgu jego znajomych, ale dlaczego mnie nie było przy nim?). Zerwałam z nim wtedy, ale przeprosił mnie i zmiękłam, wróciliśmy na walentynki tego roku do siebie. Pod koniec maja znowu się zaczęło, tym razem niewinne odprowadzanie innej znajomej do domu. Jak się zapytałam co to za jedna, odpowiedział, że ma takich na pęczki. Ale ja na drugi dzień wyśmiałam go, że ten żart był taki dobry że w niego uwierzyłam.
Od tego czasu mimo wszystko nie dogadywaliśmy się tak dobrze, jego męczyło że gdzieś chcę z nim wyjść, że nie może ciągle grać w gry... Myślałam, że mam przed sobą mężczyznę swojego życia, ale okazało się, że jest to chłopiec spełniający swoje zachcianki. Cóż byłam może trochę natrętna, ale nie chciałam żeby to tak szybko znikło. Pewnego dnia poszliśmy biegać, tak się zmęczyłam że szliśmy do mojego domu pieszo. Opowiadał mi wtedy, że bardzo mnie kocha, że nigdy nie zostawi, że bardzo mu się marzy nasza wspólna przyszłość, że mamy jeszcze dużo czasu na to żeby się wciąż poznawać i rozmawiać, mamy na to całe życie. Uwierzyłam, bo mu bardzo ufałam, kocham go nadal. On przestał się odzywać, zapytałam czy coś się stało i poszłam go odwiedzić, on natomiast wyganiał mnie z domu, wyzywał i trzaskał wszystkim co miał pod ręką, nie widziałam go nigdy w takim stanie, przestraszyłam się. Zapytałam na kolejny dzień czy kocha. On stwierdził że nie może powiedzieć tak i nie może powiedzieć nie. Czułam się podle, zresztą nadal się tak czuję. Spotkaliśmy się jednak znowu, poszliśmy biegać, było to pod koniec sierpnia ok. godziny 21 - 22 biegaliśmy po parku, poszliśmy odpocząć na ławkę i mieliśmy biec dalej, byłam pewna że on za mną biegnie. Ale jego nie było, zostawił mnie. Na kolejny dzień powiedział że żałuje tego co zrobił, oglądaliśmy filmy. Była bardzo fajna atmosfera, zapytałam czy on jest ze mną bo już nic nie rozumiem, a on wyszedł. Od tego czasu widzieliśmy się 2 razy, na krótko się spotkaliśmy. Teraz znowu się nie odzywa. Tęsknię za nim. Chciałabym z nim być, ale nie wiem sama czy powinnam wybaczyć... Jak na razie nawet nie mam komu, bo nie chce ze mną rozmawiać. Wiem, że zrobiłam źle, mogłam nie prosić o szansę. Sam by może zrozumiał że mnie traci. Nie mogę przestać o nim myśleć. Kocham go. Czy jest sens tęsknić za nim? Wróci? Przeprosi?
Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale bardzo mnie to dręczy...

Ni dobraliście się... kto mniej kto więcej nie ma znaczenia. Zastanów się czy schemat który juz se wytowrzył da się ciągnąć dalej. Wyobraższ sobie Was - będących w ten sposób za 5 - 10 lat?

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zerwanie - Czy On wróci?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026