netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

A może gej?

9 odpowiedzi4 832 wyświetleniazałożony przez izmir, 30.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: A może gej?

Witam Wszystkich,
Jestem tu pierwszy raz i mam nadzieję, że ktoś doradzi mi coś mądrego. Mam 37 lat i jestem w związku niemałżeńskim od 4 lat. Od początku w sferze fizycznej były problemy. Mój partner nie osiągał erekcji, potem unikał zbliżeń. Zrobił wszystkie możliwe badania i  wszystkie wyniki ma w normie. Obecnie nasze zbliżenia to jakieś 1 na trzy tygodnie, bywa że i miesiąc albo dłużej. Wszystkie inicjowane są przeze mnie i wyglądają tak, że wcześniej się zapowiadam a mój chłopak łyka wtedy swoje błękitne specyfiki żeby być w stanie cokolwiek ze mną robić. Skutek jest różny, czasem i po Viagrze nie wychodzi. Zauważyłam, że on chyba w ogóle nie lubi seksu bo nawet z trudem mnie całuje tak jak to mężczyzna całuje kobiete. On raczej dotyka mnie i okazuje czułość jakbym była małym dzieckiem. Poza tym jesteśmy idealnie dobraną parą. Nigdy o nic sie nie kłócimy, jest dla mnie bardzo dobry, lubimy podobnie spędzać czas. Jednak kwestia tak dużego niedobrania w sferze fizycznej, moje ciągłe żebranie o seks, naganianie go do pastylek jest dla mnie nie do przyjęcia. Nie jestem gwiazdą Hollywoodu ale jestem atrakcyjną osobą. Wielu  mężczyzn ogląda się za mną ale ja mam pecha że po raz kolejny wybrałam kogoś z taka dysfunkcją. Boli mnie to podwójnie o tyle że mój poprzedni partner też miał ten problem tyle, że często popijał co nasilało jego impotencję. Bardzo kocham mojego obecnego partnera ale czuje się już strasznie wyprana psychicznie. W tej relacji nie czuję że jestem kobietą. Paleta możliwości powoli się wyczerpuje. Mój partner wie jak się czuję bo rozmawiamy o tym problemie i kilka razy rozstaliśmy się na krótko z tego powodu. Nie robi jednak nic obecnie, żeby cokolwiek naprawić - nie bierze nawet już swoich pastylek tylko wciąż znajduje nowe wytłumaczenia dla swojego zainteresowania seksem ze mną. Czy ja tracę czas? A może jest gejem ? Zaprzecza.

2

Odp: A może gej?

A może Twój partner jest poprostu niedowartosciowany? Może w poprzednich związkach ktoś go wyśmiewał, że coś robi źle, teraz TY go pytasz czy jest GEJEM i z tego powodu znów ma kompleksy?
Wiesz faceci nei lubią jak im się coś wypomina, lepiej byłoby go "podnieść na duchu". Nie wiem jak to u Was wyglądało na poczatku, ale czy wypominałaś mu to, że nie da rady, czy raczej mówiłaś " nie przejmuj sie, może za dużo stresu?"

3

Odp: A może gej?

Skoro viagra nie zawsze mu pomaga to najwyraźniej problem w psychice - nie myśleliście o wspólnej wizycie u seksuologa? Z tego co widzę, to i tobie by się przydał...

4

Odp: A może gej?

Może jest aseksualny? Jest takie forum o ludziach aseksualnych zajrzyj tam ze swoim facetem. Aseksualność to już prawie orientacja seksualna i tego oczywiście nie da się leczyć

5

Odp: A może gej?

No mają rację izmir. Pewnie problem tkwi w psychice.
Może on oczekuję jakiegoś dopingu z Twojej strony, albo faktycznie ma jakieś nieprzyjemne wspomnienie związane z tym.
Porozmawiaj z nim szczerze na ten temat i sobie wyjaśnijcie wszystko.

6

Odp: A może gej?
Kazimiera napisał/a:

A może Twój partner jest poprostu niedowartosciowany? Może w poprzednich związkach ktoś go wyśmiewał, że coś robi źle, teraz TY go pytasz czy jest GEJEM i z tego powodu znów ma kompleksy?
Wiesz faceci nei lubią jak im się coś wypomina, lepiej byłoby go "podnieść na duchu". Nie wiem jak to u Was wyglądało na poczatku, ale czy wypominałaś mu to, że nie da rady, czy raczej mówiłaś " nie przejmuj sie, może za dużo stresu?"

Mój partner ma za soba nieudany związek małżeński ale w zaparte twierdzi, że nie z tego powodu. Osobiście wątpię. Nigdy nie dokuczałam mu z powodu nieudanych bądź braku zbliżeń. Pierwsze dwa lata chodziliśmy po lekarzach, robiliśmy badania i chodził również na dwie długie terapie do psychoterapeutów poleconych, podobno eksperci w tej dziedzinie. Nie pomogło. Minęły 4 lata a ja czekam i tłumię swoje potrzeby. Ustaliliśmy gdy powrócił po tym jak wyprowadził się na własne życzenie ode mnie na 4 miesiące, że koniec z lekarzami, że po prostu jest jaki jest i że raz na czas (mało to spontaniczne ale ustaliliśmy że raz w tyg) będzie łykał swoje błękitne medykamenty, żebyśmy mogli coś porobić. Poza tym oprócz stosunku sa jeszcze inne formy fizycznej bliskości, nie rozumiem dlaczego nawet do nich się nie garnie. Zaczynam myśleć że go nie kręcę albo coś z nim nie tak tylko nie powiedział mi o tym na początku naszej znajomości. Odnośnie kompleksów: mój partner jest bardzo przystojny i nawet wygląda na mniej niż ma lat, jest atrakcyjnym w sile wieku mężczyzną. W dodatku ma komfortową sytuację życiową: ma dobrą pracę, żadnych długów, żadnych alimentów bo nie ma dzieci, mieszkamy samodzielnie u mnie w duzym nowym mieszkaniu, ma auto i jeździ ze mną po świecie - to co lubi. Jakie stresy można mieć w takiej sytuacji? Przez długi czas powtarzałam "nie przejmuj się" ale minęły 4 lata ponad i teraz to ja się przejmuję: nim i soba.

7

Odp: A może gej?

Jeszcze raz odeślę Cię na forum osób aseksualnych, tym razem wkleję link:

http://www.asexuality.org/pl/index.php

Cytat z forum:
"Aseksualizm

Definicja jest krótka. Aseksualiści to ci co nie odczuwają pociągu płciowego do żadnej z płci. Ale prócz samego seksu to całkiem normalni ludzie i tak samo jak seksualni mogą tworzyć związki, a w nich kochać, wspierać się, kłócić, strzelać fochy i wymagać więcej od partnera. Mówi się, że aseksualni więcej wymagają od osobowości partnerów.

Związki AS-NieAS również są możliwe, choć zwykle wymaga to paru wstępnych ustaleń/wyrzeczeń. "



Ja w poszukiwaniu swojej seksualność znalazłam właśnie to forum, duuużo tam czytałam i pomogło mi to wiele zrozumieć. Okazało się później, że nie jestem aseksualna, ale być może Twój facet właśnie taki jest. To nic strasznego w tym nie ma. Człowiek to człowiek, ale może gdy zrozumiesz jego naturę, łatwiej będzie wam żyć w związku.

8

Odp: A może gej?

Ciężko zrozumieć naturę, kiedy partner nie mówi wszystkiego, kiedy wydaje nam się, że coś ukrywa. Bo kiedy on nas odpycha my nie czujemy się dobrze, nie czujemy się kobietami. U mnie to trwa dwa lata, bez chęci leczenia i zmiany. Gejem ponoć nie jest.

9

Odp: A może gej?

A słyszeliście o czymś takim??? czateria.interia.pl Można poznać naprawdę fajnych ludzi.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026