Witajcie...
Trochę to pomotane,ale mam nadzieję,że znajdzie się ktoś kto zrozumie.
Odrazu powiem,że nie mam 13lat czy 15 jak to sam nieraz uważacie,że gówniarze mają jakieś dziwne problemy.
Ja mam 20... a jednak problem może być naprawde dla niektórych głupi...
Mam faceta 3 lata... Nie układało nam się pierwsze półtora roku bardzo i przyszedł dzień,że się rozstaliśmy...
(5 miesięcy osobno) W tym czasie poznałam innego faceta... Zupełnie przypadkiem przez koleżankę.
Miało skończyć się na koleżeństwie,ale los chciał,że przerodziło się to w coś większego...
Zakochałam się tak,że aż głupio mi było... Ze wzajemnością.
Tamten facet z którym się rozstałam,że tak powiem miał mnie gdzieś,traktował jak wroga itd. więc po długich namyśleniach
zdecydowałam się na związek z tym poznanym... Bo co mi szkodzi spróbować jak taka zakochana byłam?
Powiem wam,że początki jak w wiekszości związkach piękne i wogóle.
Później coś zaczęło się sypać... Rozstaliśmy się... Byłam załamana,że to brak słow... bardziej jak po tym pierwszym...(dziwne)
Jakiś okres czasu byłam sama... Zaczęłam mieć dość tego trochę i nagle pojawił się kto? Pierwszy facet... Z wielkimi przeprosinami,
jaki to on teraz dobry nie będzie itd. Noi faktycznie zmienił się dużo... Kocham go zawsze kochałam, ale głownym problemem jest to,że
gdy spotykam tamtego,lub gdzieś widuję to mam takie dziwne uczucie w środku... Jeszcze on tak patrzy na mnie jak wtedy gdy zaczynaliśmy być ze sobą... Czasami to naprawdę sama się gubie w tym co myślę.
Kocham mojego faceta,ale przeszkadzają mi te odczucia jeśli chodzi o tamtego ![]()
Czy wogóle ktoś to zrozumie z was?
eh
Podobne tematy
Ja rozumiem.
Cóż, problem stary jak świat: zjeść ciastko i mieć ciastko, a raczej: mieć 2 ciastka ![]()
Masz 20 lat i przypuszczam, że zdążysz być jeszcze w niejednym związku.....ani z tym 1szym ani 2im, ale z kimś zupełnie innym ![]()
Pewnie ,że to zrozumiałe.W koncu jak piszesz jakieś uczucia was łączyły.Kochasz swojego obecnego chłopaka więc wydaję się ,że wygrało silniejsze uczucie.Więc to co czujesz do tamtego o ile jeszcze coś jest nie powinno mieć znaczenia.Pielęgnuj ten związek który masz i nie zawracaj sobie głowy innymi
powodzenia
Dziękuję wam ![]()
kto by tego nie rozumiał ? Pytanie tylko brzmi: co czujesz naprawdę do tego drugiego ? "Zaczęłam mieć dość tego trochę i nagle pojawił się kto? " - boisz się samotności ? Z drugim się posypało, nagle pojawił się pierwszy z przeprosinami i już jesteś znowu zakochana. A drugi tak jakoś patrzy. I co ? Mam wrażenie, że gdyby zamiast pierwszego pojawił się trzeci to teraz byłabyś z trzecim.
Ale jesteś z pierwszym i to zdecydowanie wartość dodana. Znacie się dobrze. I jak dziewczyny radzą. Pielęgnuj ten związek. DO związku trzeba woli dwóch osób a nie każdego z osobna. A tego drugiego po prostu ignoruj i nie myśl za wiele.