netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

Nowa praca + koleżanka TYRAN

3 odpowiedzi2 434 wyświetleniazałożony przez szanties, 21.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Nowa praca + koleżanka TYRAN

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Nowa praca + koleżanka TYRAN

Hej dziewczyny i chłopaki ;P
od Poniedziałku rozpoczęłam nowa pracę, którą będę wykonywać przez 3 tygodnie. Jest to praca w ZOO. Decyzja była słuszna i nie żałuję jej bo jest związana  z moimi studiami do tego jest to forma praktyki zawodowych , więc nie jest płatna. Udało mi się załapać na małpiarnię, więc opiekę sprawuje nad wyjcami i większością małp drapieżnych. Praca jest prze ciekawa , ale także męcząca. No właśnie. Okazało się ,że kadra jest bardzo miła, pracują tam sami Panowie , którzy we wszystkim pomagają i z pewnością nie chcą zamęczać kobiet . Jestem nie wielkich rozmiarów kobietą, niską do tego szczupłą i mam nieco mniej siły i pary do pracy fizycznej niż moja koleżanka z którą będę współpracować , to mój pierwszy tydzień pracy jej ostatni. Chciałam zapisać się do pracy w weekendy tak, aby mieć to jak najszybciej z głowy i móc wrócić do rodzinnego miasta i wyjechać z partnerem na wakacje, ale jak się okazuje jest to chyba nie możliwe gdyż nie starczy mi siły fizycznej.


A WIĘC DO SEDNA SPRAWY. Naszym obowiązkiem jest przygotowanie posiłków nakarmienie małpek i posprzątanie im w klatkach w tych , które nie są widoczne dla ludzi. Przemiły Piotruś oświadczył nam ,że jest to praca SYZYFOWA i żebyśmy nie przesadzały z tym szorowaniem , bo za chwilę one wejdą i znów na brudzą , więc jak wiadomo tak aby sprzątnąć odchody i spryskać to wodą ze szlaucha i jest ok. Natomiast moja koleżanka jak się okazuje miała matkę tyrana , która stała nad nią i kazała jej coś szorować do błysku. Więc moja koleżanka jest tak samo pedantyczna i przesadza na maksa .Szoruje jedną tak jakby czyściła zaśniedziałe złoto i ciągle mnie poprawia.Robi to i jak widać tez się męczy , ale jednak twierdzi ,że tak ją nauczyła matka a ona tu jest od tego ;/ Twierdzi ,że skoro są tu sami faceci to trzeba im pomóc bo pewnie ktoś dopiero po parunastu latach przybędzie taki jak ona i będzie sprzątał z takim błyskiem , a jej kochane małpeczki muszą mieć na błysk. Ok rozumiem , ale my codziennie musimy myć te klatki,  nie raz w tygodniu jak będziemy to tak robić to mój każdy dzień będzie się  kończył jak dziś czyli powrót do domu 15 godzina sen do 20 pobudka coś zjeść i dalej sen do 5:30. Tym bardziej ,że Ci panowie wciąż nie mogą w to uwierzyć co ona wyprawia bo to jest po prostu do przesady i nie potrzebne. Tym bardziej ,że nikt nam nie płaci  i takie szorowanie nie jest potrzebne , jak mówią pracownicy. Do tego oprócz naszych obowiązków wymyśliła SAMA BEZ PRÓŚB KOGOKOLWIEK, ŻE DZIŚ W TYM UPALE ZROBIMY WYBIEG DLA JEDNEJ MAŁPY , hakałysmy , plewiłyśmy krzaczory wyrywałyśmy z przemęczenia boli mnie głowa, opadam z sił. Ok ona jest w miarę dużą kobietą silna fizycznie , ale ja na prawdę nie daje rady. Jutro chyba się jej postawie i powiem ,że to przesada etc. Nie wyrabiam , a no nie ukrywając nikt nam za to nie płaci , nie dość , że pomagamy za darmo, to po co mamy robić jeszcze czyjeś obowiązki.

DODAM ,ŻE ONA JEST FEMINISTKĄ I MA DZIWNE POGLĄDY NA TEMAT ŻYCIA I MĘŻCZYZN. Podobno miała problemy z  ojcem stąd takie nastawienie, mam wrażenie po prostu ,że taką robocizną chce udowodnić tym KOLESIOM , ŻE TO, ZE JEST KOBIETĄ NIE ZNACZY ,ŻE NIE MA TYLE PARY DO PRACY FIZYCZNEJ I ŻE DAJE SOBIE LEPIEJ RADE OD NICH.
Postawić się i powiedzieć, że to dla mnie za dużo ? Czy po prostu odczekać jeszcze te dni a od soboty sama będę sobie robić to wszystko powolutku , co myślicie ?
Zależy mi ,żeby się nie zajechać tak aby w weekendy przyjść aby odrobić sobie jeden tydzień i wcześniej zakończyć praktyki. Kocham zwierzęta, staram się i darze je wielkim szacunkiem i miłością, ale bez przesady, żeby za darmo robić nadgodziny i pracować za innych.

2

Odp: Nowa praca + koleżanka TYRAN

No rzeczywiście TYRAN z tej dziewczyny...............

3

Odp: Nowa praca + koleżanka TYRAN

Czy ta kobieta jest Twoją przełożoną/opiekunką praktyk, czy także jest praktykantką taką jak Ty?

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Nowa praca + koleżanka TYRAN

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026