Moja koleżanka została tak zaskoczona. W ofercie pracy nie było nic na ten temat (telefon dotyczył pracy stacjonarnej, stanowisko specjalista ds. obsług klienta). Sama spotkałam się z taką wstępna selekcją jeśli chodzi o pracę zdalną lub w przypadku pracy przy pomocy telefonu (telemarketing). Pracodawcy uprzedzali w ogłoszeniach.
Co o tym sądzicie? Czy stosujecie takie praktyki?
Mi przyszło na myśl tylko jedno, że trzeba się teraz przygotowywać już od momentu wysłania aplikacji do pracodawcy. Ja zwykle przed wysłaniem aplikacji czytałam trochę o firmie, ale gdyby wtedy ktoś do mnie zadzwonił i pytał" dlaczego ta firma? dlaczego chcę tu pracować? co wiem o firmie?- byłoby ciężko.
Podobne tematy
Ja osobiscie nie lubię tego typu pytań- dlaczego ta firma i tak dalej, bo zaraz przychodzą mi głupie odpowiedzi do głowy.... Często rekrutujący nie maja nawet pojęcia po co zadają te pytania. Tak poprostu dostali je od kogoś albo ściągneli z internetu i zadaja na oslep. Ja szukam jakiejkolwiek pracy i wysyłam gdzie się da wiec moja odpowiedz jest prosta- chce tu pracować bo nie mam za co żyć a nie dlatego że praca np w sklepie za ladą jest moim marzeniem od dziecka.....
3 2012-08-18 23:01:28 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-08-18 23:06:12)
No mnie też byłoby ciężko, powiem szczerze. Jak przygotowuję się to na samo spotkanie. Nigdy nie miałam takiej sytuacji, ale chyba widziałam gdzieś jedno ogłoszenie, gdzie była informacja, że będzie wstępna rozmowa kwalifikacyjna przez telefon, żeby być przygotowanym. No i to jest moim zdaniem uczciwsze niż tak z zaskoczenia... Być może chcieli też ją sprawdzić, jaki ma głos, czy jest naturalna przez telefon.. ale dla mnie to i tak przesada. No i wiesz smutna123, ja też czasem, bo czasem, ale czytam wstępne informacje na temat firmy, zanim wysyłam aplikację, z tym, że jak wysyła się dużo CV to ciężko tak od razu przypomnieć sobie o którą pracę chodziło. Chyba pamięci nie mam bardzo dobrej ![]()
Pytania "Czemu ta firma" nie należą do najłatwiejszych. To takie standardowe pytanie, na które zazwyczaj rekruterzy dostaną standardowe odpowiedzi
Mogliby się bardziej wysilić. Już wolę, żeby zapytał mnie co zrobię w takiej i w takiej sytuacji w pracy. To jest normalniejsze pytanie, według mnie i moja koleżanka kiedyś takie miała zadane.
smutna wstępna rozmowa przez telefon jest coraz częściej stosowana przez pracodawców. Moim zdaniem jest to bardzo dobre rozwiązanie bo dzięki 10 minutowej rozmowie można zaoszczędzić komuś niepotrzebnego przyjeżdżania na zaplanowaną np. godzinną rozmowę stacjonarną. Po prostu rekruter sprawdza czy rzeczywiście jest to osoba o takich kompetencjach jakich poszukuje. Jednak co ważne - taka rozmowa też powinna być wcześniej umówiona. Nie można wymagać od kandydata, że łapiąc go np. w trakcie zakupów w sklepie czy w tramwaju, będzie on nam pięknie odpowiadał na pytania. I wtedy kandydat ma normalnie czas na to żeby się do tej rozmowy przygotować.
Dussia pytania w stylu czemu ta firma itd. są jak najbardziej trafne. Owszem jeśli jest to aplikacja na stanowisko sprzedawcy i do tego np. praca dorywcza to mijają się z celem. Jednak gdy mówimy o pracy np. na stanowisku specjalisty ds. obsługi Klienta to są one jak najbardziej na miejscu. Każdy z nas szuka pracy bo musi coś do garnka włożyć, ale poza tym motywatorem w postaci zarabiania pieniędzy musi być coś jeszcze. Jeśli motywują Cię pieniądze to wtedy inna firma dająca Ci stawkę o 1 zł większą na godzinę jest w stanie Cię przejąć. A w takich pracowników firmy nie chcą inwestować.
truskaweczka - podstawą jest, że zanim wyślesz CV to powinnaś zadać sobie trud i spojrzeć na stronę pracodawcy. Potem unika się sytuacji w stylu - hmm a to Państwa firma jest tak daleko ode mnie - a to nie, jednak rezygnuję, bo dojazd zajmie mi 1,5 h w jedną stronę. Trzeba mieć trochę szacunku dla czasu rekrutera i przy okazji też swojego.
Oczywiście, zgadzam się z Tobą. Jeżeli taka rozmowa telefoniczna była zaznaczona, że się odbędzie jako wstępna rozmowa kwalifikacyjna, to wtedy faktycznie może zaoszczędzić ludziom czasu. Wtedy już przez telefon potencjalny pracownik dowiaduje się informacji o firmie, a pracodawca o pracowniku.
Tak, gdy aplikuję, to patrzę na informację o firmie, no wiadomo, przede wszystkim takie czym firma się zajmuje i jaki dojazd bym tam miała. Nie od razu jednak zawsze patrzę na historię firmy i inne szczegóły, to zazwyczaj sprawdzam przed rozmową kwalifikacyjną.
truskaweczko, ale firma wcale nie musi w treści ogłoszenia zamieszczać informacji o tym, że będzie wstępna rozmowa rekrutacyjna prowadzona przez telefon. Mogą po prostu zadzwonić do Ciebie i umówić się z Tobą na I etap, którym będzie właśnie taka rozmowa przez telefon.
Jeśli natomiast chcą z Tobą prowadzić taką rozmowę po prostu dzwoniąc do Ciebie (w formie I kontaktu telefonicznego, przy czym nigdzie wcześniej nie zaznaczyli, że tak będzie), co za tym idzie łapiąc Twoją osobą w różnych sytuacjach życiowych, to cóż.. świadczy to o bardzo niskim poziomie rekrutacji danej firmy.
.... to cóż.. świadczy to o bardzo niskim poziomie rekrutacji danej firmy.
Też tak uważam.