Jestem w związku, który jest de facto związkiem na odległość i w tej chwili dzieli nas coraz więcej. Może kiedyś napiszę o wszystkich problemach, z którymi w związku z tym muszę się zmagać. Najgorsze w tej chwili jet to, że spędzam samotny urlop i już naprawdę dłużej nie wytrzymuję. Ponieważ nikt z mojego środowiska nie wie o moich problemach i chcę, by tak na razie pozostało, nie mam z kim wyjechać na parę dni. Będę wdzieczna za jakieś pomysły, dokąd pojechać i co robić, by nie być postrzeganą jak dziwadło w otoczeniu osób wypoczywających w mniejszych lub większych gronach. Jestem z południowo-wschodniej Polski i najchętniej wsiadłabym w auto jutro...
Podobne tematy
może jakiś roadtrip po polskich miastach ![]()
Znam to uczucie żeby nie być postrzeganym jako samotne dziwadło.
Kwestia jaki masz budżet i czy lubisz jeździć...
Podobno nic tak nie uspokaja jak szum morza....Tylko od Ciebie to szmat drogi i pół dnia w aucie, kolejna przeszkoda to obecnie tłum turystów i wczasowiczów...
Wyciszającym miejscem (moim zdaniem) jest też białostocczyzna... Nie wiem, tam jakoś czas wolniej płynie...
Wiesz, rano kawka, a wieczorem żubr ![]()