netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Ciężka Sytuacja ktoś taką miał ??

5 odpowiedzi2 804 wyświetleniazałożony przez celasti, 07.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciężka Sytuacja ktoś taką miał ??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Ciężka Sytuacja ktoś taką miał ??

Witam jestem tu nowy, opowiem wam moją historie. Byłem w Anglii dwa Lata wyjechałem przez dziewczynę aby zapomnieć, Która mnie dwa razy ,wystawiła. Wróciłem również po dwóch latach do niej Powiedziała ,że wczesniej była młoda nie wiedziała czego chce. Ja Nigdy nie miałem dziewczyny. Zawsze byłem zapatrzony właśnie w Nią Ma na imię Ewelina. Zaczęlismy kręcic na nowo po moim powrocie wszytko było dobrze wspaniale Cudownie. Mówiłem Jej na początku ,żeby sie nie kłucic o głupoty itp ,że wie że mi na niej zależy i nie chce związku na niby.Ja Jej na dużo pozwalałem ,co chciała To miała, fakt mówiła ,ze niechce drogich prezentów itp, ale w oczach widziałem coś innego i w rozmowach nie patrzyłem na wydatki ,jak sie kogoś mocno kocha nie patrzy sie na to ,tylko tak żeby drugiej osobie było miło i dobrze..na początku spedzalismy razem czas , pozniej czesciej ze znajomymi moimi jak i jej , z czasem brakło sytuacji abysmy byli sam na sam mówiłem jej o Tym twierdziła ,że przesadzam, wczesniej zanim zaczelismy raem jeszcze byc chwile przed tym z koleżanką Jezdziły do pobliskiej wsi co soboty na imprezy .nie odpowiadalo mi to bo tam tacy goscie byli co by tylko zaliczyli i nara,zawozilem je tam i odbierałem podczas powrotu milczałem ona pytala co mi jest ,Ja na to że nic, a myslami balem sie ze znów mnie wystawi ,ale lepiej jest milczeć niż powiedzieć za duzo, pewnego razu po jej urodzinach wogóle się nie odzywała, ja też milczałem mysląc ,że ma duzo nauki rozmawialem z jej przyjaciółką ,o rade co robić ,żeby gafy nie popełnić Ona Odpowiedziała ,że jedynie szczera rozmowa pomoze Powiedziałem eve Co mnie Boli Ona znów ,że przesadzam pokłuciliśmy się i ze zdenerwowania byłem zapić smutki ,wczesniej duzo piłem ale odkąd z Eve było dobrze wogole nie myslałem zeby wypic Po tej kłutni dowiedziałem się ze na tych imprezach we wsi całowała sie z kimś.... Po tym jak mi nie pasowało to ze tam jezdzi jej słowa " A co Ty myślisz ,że sie tam z kimś przeliże?? ' jak jeszcze tam jeździła , a mi robiła jazdy itp.... teraz ze mną zerwała twierdząc ,ze robie problemy z niczego.... i że zaczynało ją meczyc moje jazdy itp ze jezdzi gdzieś ze jej bronie wszystkiego itp... z rodzicami nigdy mnie nie poznała za reke tez nie chodzilismy z tego wzgledy ze sie bałem zeby nie miala pretensji u rodziców... teraz po zerwaniu jest z Typem ktorego kiedys laska do mnie swirowała i z nim sie nie lubimy... zalozyla fejsa jak ze mna byla z zastrzeżeniem ,że nie mam komentowac zdjec itp teraz jest z tym gosciem odrazu po zerwaniu ze mną ma z nim zdjecia na fejsie i podpisy moje kochanie itp.. ciagle mi jazdy kreci ze ze jestem zaklamany załosny i wogóle...ze mną też przez fejsa zerwała..... to juz ponad dwa miesiace od tych wydarzeń ..a Ja się Ciągle obwiniam że to moja wina jest i wogole sobie nie radze staram sie nie pic biore leki uspokajajace...ale to mi nie pomaga w pracy nie moge sie skupić ...po rozstaniu duzo pilem rozmawialem z przyjaciolmi o tym co mnie boli.. Oni pozniej do niej pisali co ze mna zrobila i takie tam ...teraz Ona mysli ze cale osiedle czyli znajomych przekrecilem przeciwko niej , i gdyby wiedziala ze tak bedzie nie zaczynała by ze mną nie wiem co myslec o tym nie mam sił już.. Ona z nim teraz bez problemu sie rodzicom pokazuje chodza za reke zero ukrycia boli mnie ta cala sytuacja niewiem jak sobie z Tym poradzić przepraszam ,że tak chaotycznie pisze ale mam taki natłok myśli ze masakra nie spie po nocach nie jem jestem innym człowiekiem prosze o radę pozdrawiam dziekuje Jarek

2

Odp: Ciężka Sytuacja ktoś taką miał ??

celasti daj sobie z Nia spokuj.Moze to bolesne ale naprawde nie masz innego wyjscia i lepiej jak to sie stanie teraz niz za pare lat.Ona nie jest Ciebie warta i nie szanuje Ciebie tylko wykorzystuje.Wiem cos o tym i naprawde radze Ci abys odpuscil bo jesli tego nie zrobisz to za pare lat bedziesz tego zalowal

3

Odp: Ciężka Sytuacja ktoś taką miał ??

Daj sobie z nią spokój.Ona wykozrystuje twoje uczucia i jesli jej idzie zle wtedy wie gdzie przyjsć i widze że ma gdzieś ile wycierpiałeś i co czujesz.Traktowała cie jak taksówkarza,żebyś ja woził na disco.Odpuść sobbie bo będziesz znów cierpiał i napewno jak z tym łepkiem jej nie wyjdzie znowu ie odezwie że pzremyslała itd.Ona się bawi twoimi uczuciami.Łatwo przyszło ,łatwo poszło.Zasługujesz na dziewczyne która będzie Ciebie darzyła niezwykłym uczuciem jak ty tamtą.Nie szukaj winy w sobie,robiłeś co mogłeś,ale nic nie poradzisz ten typ już tak ma...

4 Ostatnio edytowany przez celasti (2012-08-08 06:17:38)

Odp: Ciężka Sytuacja ktoś taką miał ??

jeszcze nie wszystko Twierdziła ,że za czesto jej mówie ,że kocham ,że tesknie ze sie Ona czuje jak w jakiejs telenoweli. Ja jestem taki ,że robilem wszystko jak uwazalem zeby jej bylo dobrze nawet jak ja potem mialem gorzej... Dzieki za rady ,ale wiecie mam tak ,ze raz mam to w dupie a za chwile znow o tym mysle i sie zalamuje totalnie... hmm Twierdziła ,że robie problemy z niczego itp. i ja niewiem moze i miala racje niewiem naprawde..tylko jak Ja jej potrzebowałem to Jej nie było...stwierdziła ze zerwała bo zacząłem głupieć...i ,że nie radziła sobie z moim ego jak chcialem pogadac o tym z kim sie całowała z nią w rozmowie Ani razu nie spojzała mi w oczy... twierdziła ze to ja zaproponowalem ze je tam zawioze, i ze jeszcze wtedy nie krecilismy, co prawda nie było....mam tak zrytą Banie przez nią ,że nie macie pojęcia....

5

Odp: Ciężka Sytuacja ktoś taką miał ??

Jest takie powiedzenie, że zobacz siebie w drugim człowieku i drugiego człowieka w sobie.
Poza tym związek dwojga ludzi - bez względu na jego status - to nic innego jak partnerstwo, czyli równe prawa, jeden drugiemu jest partnerem, wsparciem i pomocą. Chodzi o odrobinę wyrozumiałości, a nie dyktowanie komuś co i jak ma mówić, jak się zachować, ubierać, wyglądać, co robić w każdej chwili, a czego nie.
Piękno w tym, aby pozwolić drugiemu człowiekowi w związku być sobą, realizować się i rozwijać swoje dobre strony, dostrzegać w ukochanej osobie jej ogromny ukryty potencjał i to, co w tej osobie kochamy najbardziej.

Jeśli w tym wszystkim jest znak "=" to pozostaje pogratulować, jeśli nie... to albo do niego dążyć wspólnie albo zakończyć. Samemu tego nie pociągniesz, bo tu jak do tanga - trzeba dwojga.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciężka Sytuacja ktoś taką miał ??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026