Ja sie tak zastanawiaw, czytajac Wasze posty, czy jest mozliwy zwiazek pomiedzy kobieta i mezczyzna oparty na intelekcie, szacunku i takze erotycznej pasji. Czytam i czytam (moglabym prace doktorancka napisac) o ludziach ktorzy zyja razem ale sie zupelnie nie dogaduja i nic wspolnego ze soba nie maja.
Tak sie zastanawiam bo jestem z moim chlopakiem od roku i bardzo dobrze nam jest. Poznalismy sie w kregu ekonomikow i wiekszosc czasu spedzamy na rozmowach o polityce i walucie. Ja studiuje polityczna filozofie wiec dla mnie to po prostu bonanza. On sie czasem smieje, ze jestem jego "ulubionym i ukochanym homoseksualista" (jestem kobieta)- wiem, ze on tak zartuje. Ten zart dal mi jednak do myslenia. My nie planujemy zadnych dzieci ani slubu. Po prostu swietnie sie nam razem mieszka. Zeby dodac, nie chcemy w ogole miec zadnego potomstwa.Wystarczaja nam mlodzi znajomi.
A jak tam z innymi ludzmi?