mój synek ma 4 miesiace , ur sie w 36 tyg przez cc, z zakazeniem, niewydolnoscia oddechowa, zamartwica, było ciezko ale Bóg pomógł i wyzdrowiał.Ale od ur synek ma dziwny oddech takiu ciężki,charszczący,oczywiście bylismy juz u niejednego lekarza, raz lekarka podejrzewała astme to kazała robic inhalacje i ponoc przeszło a oddech jest ten sam, druga sprawa z mlekiem mały pił Bebiko ,potem lekarka przepisała Bebilon pepti,potem humane sl,dla alergików, potem dałam mu z powrotem Bebiko, bo tamte mleka odrzucał i ulewał,ostatnoi mój synóś zrobił sie jakś niespokojny, płaczący, jak pije mleczko to sie żuca napina się, wypluwa nieraz, jak spi to ładnie spokojnie, a budzi się z płączem,nosek ma zapchany oczywiście odssysam mu katarek.Łapie się już za głowe nie wiem czy cos jest nie tak czy co, aha robi take żadkie żółte kupki,często oddaje gazy,może cos doradzicie,mąż mówi że panikuje.
Podobne tematy
może zęby mu już idą a na to dzieci różnie reagują,nosek ma zapchany z powodu kataru,czy po prostu zatkany?wodę morską mu dajesz?i ta pogoda też jest męcząca dla dzieci
tak ma katar który nie wypływa ,zalega mu , wkraplam mu sól morską,a potem odciagam katar,mój synek nie lubi ciepła doszłam do tego po tym jak zawsze będąc na dworzu się denerwował,
4 2012-07-30 13:43:02 Ostatnio edytowany przez eve84 (2012-07-30 13:46:30)
a po wkropleniu tej wody morskiej ściąga mu się ten katarek, czy samą tą wode ściągasz?
a to, że nie lubi ciepła to normalne, każde dziecko jest marudne wtedy kiedy jest mu za gorąco. Przy tak wysokich temperaturach zostawiaj go w samym pampersie niech sobie tak leży golutki:)
sama ściagam i wypływa woda z smarkami, mój małay cały czas leży w samych body,nawet tera kiedy pada, a tak to nieraz go golutkiego kładłam hehe podobało mu się,dziekuje za odp:-)
Wydaje mi się że mleko jest zle.Moja niunia też miała podobnie.A wprowadzasz mu pokarm powoli czy jeszcze nie? Ma katarek to bardzo uciążliwe.Nie martw się:) A jeśli naprawde sie boisz to idz do lekarza:)Ale uważam że nie trzeba:)
mleko?? ale co mu wtedy dać znowu to melko bez mleka? czy jakeś inne? jescze mu nie wprowadzam pokarmu ,lekarka mówiłą że za szybko, nieraz daje mu do polizania,zupy czy jogurta czy kubusia ale tylko ciutke na sprubowanie:-) ale tak to stałych nie daje,co do katarku to jest uciążliwy, odssysam mu, robie inhalacje , wychodzi mu krew nieraz czy to dobrze? jak mu oddsysam tem katarek to nie wiem ile mam tego odciągac ,robie tak po trochu na każda dziurke
a czym mu odsysasz ten katar?może ma już podrażniony nos od odsysania i stad ta krew,co do oddechu słyszysz to charczenie gdzie dokładnie?małym dzieciom często pokarm gdzies tam zalega i stad może się brać charczenie
Krew? to nie dobrze ale też nic strasznego ? Prawdopodobnie doszło do uszkodzenia śluzówki podczas ściągania. Ale samo przejdzie. A ściągać musisz do momentu aż już nic nie bedzie schodziło. A długo ma już ten katarek? Możesz mu jeszcze smarować pod nosek maścią majerankową, aby lepiej mu się oddychało. A jeśli chodzi o mleko to czasem niestety trzeba podać mleko bez mleka jak to określiłaś, tym bardziej, że wcześniej pisałaś, że płacze przy piciu. Moja córka też tak miała i odstawiła mleko w wieku 5 miesięcy. Karmiłam ją tylko zupkami i kaszkami bo w jej wypadku chodzilo chyba a sam fakt picia z butelki. Możliwe,że z Twoim synkiem też tak jest. Jeśli skończył 4 miesiące to możesz już podawać stałe pokarmy powolutku i zobaczysz czy chętniej je.
harczenie czy ja wiem on jak go ze szpitala przywiozłam to harcze tak głośno oddycha ma taki oddech jakby sie męczył,jak pisałam wcześniej lekarka poderzewała że z tego może wyniknąć astma, i robiłam mu inhalacje, potem niby mu przeszło byliśmy u kontroli,ale oddech jest ten sam, a z katarkiem to mu nic nie wypływa,on ma taki oddech jakby cały czas miał zapchany nosek, ściągam mu wedy strasznie płacze, troche wyciągam tych glutków, a nic sie nie zmienia,Co do mleka to synek pij bebilon pepti i je odrzucił, potem humane też odrzucił, lekarka rodzinna(inna jak przy astmie)poleciła wrócic do pierwszego, sama już niewiem co robić.Chciałbym iść do lekarza ale mam dylemat ,bo od kiedy się mały urodził to jezdziłam prywatnie do lekarki która uratowała mojego synka jak sie urodził, jest ordynatorem w szpitalu gdzie rodziłam, i to ona poleciła mi mleko dla alergików, mąż zaczął na nią wydziwiać że ona głupia że to tamto , bo z mlekiem kombinuje, z 3 tyg temu pojechaliśmy na próbe do lekrki rodzinnej bo mały był niespokojny, wysłała nas do szpitala bo poderzewała zapalenie ucha środkowego(to inny szpita bo w tym co rodziłąm nie ma laryngologa) pół dnia na izbie i nic takiego na szczęscie, ni a tera jest jak pisałam, nie wiem czy pojechac prywatnie do lekarki czy co , bo ta rodzinna poszła na urlop tera i zastępuje ja niemiły i niekompetentny lekarz.
charczenie jest,ale osłuchowo coś znaleźli?może do jakiegoś alergologa-pulmonologa sie wybierz,bo za dużo tego kombinowania z mlekiem,ja chodzę do dobrego z dziećmi,i ostatnio powiedział że aby stwierdzić astmę czy alergię potrzeba 4-5 miesięcy występowania konkretnych objawów,a nie po 2 czy 3 tygodniach kataru czy kaszlu
Jeśli nie jest to do końca charczenie, a słyszysz jakby mu się ciężko oddychało, to może to po prostu sapka. Mówił Ci jakiś lekarz o czymś takim? Posłuchaj, ja jestem z tych mam - panikar , więc dla świętego spokoju pojechałabym do lekarza, ale może tym razem do zupełnie innego.
Po co siedzieć i się zamartwiać jak jedna wizyta może cię uspokoić i okaże się, że nic takiego się nie dzieje.
Dziekuje za rade,posłucham cię wiem gdzie przejmuje dobry pediatra, tez prywatnie ale tyle kasy to zawsze bedzie:-)
Pewnie, a na dziecku nie ma co oszczędzać
Daj znać co tam, jak będziesz po wizycie. Pozdrawiam
Dziekuje:-)
Co moge mu dawac do jedzenia,lekarka mówiła ze za szybko podawac jedzenia,no ale doswiadczenie mam jest równiez wazne.
ja małemu zaczełam dawać jak miał jakies 3,5 miesiaca,na poczatku marchewka i jabłko,podałam jabłko starte,niestety ze było ze sklepu a nie swoje,mały był wysypany,wiec moze na początek zacznij od słoiczków,wszystkie od 4 miesiaca