netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

toksyczna miłość

4 odpowiedzi3 219 wyświetleńzałożony przez kamilskoo, 28.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: toksyczna miłość

Witam,

Hmm trudno jest zacząć a właściwie nie wiem od czego mam zacząć, długo zastanawiałam się nad tym czy mam opowiedzieć o swoim problemie na forum ale wkońcu zdecydowałam się, chciałabym żeby ktoś ocenił tą sytuację ze swojego punktu widzenia.
   Jestem w związku 7 lat wiadomo na początku było super, z czasem zauważałam że dla mojego chłopaka (przynajmniej ja tak uważałam) dużą rolę odgrywali w jego życiu koledzy, pomału zaczeło mnie to denerwować ponieważ odczuwałam ze woli z nimi spędzać czas niż ze mną ale jakoś to trwalo kolejne 4 lata wiadomo raz było gorzej raz lepiej jak w każdym związku, po 5 latach zaczełam nową pracę w której głównie chdziłam na popołudnia (praca od 14-22),więc siłą rzeczy mijaliśmy się nasze spotkania ograniczyły się do minimum z codziennego widzenia się do spotkań 2,3 razy w tygodniu, na początku myślalam ze dobrze namm to zrobi że jak bedziemy się rzadziej spotykac to lepiej będziemy się dogadywać itd...na początku rzeczwiście tak było, ale hmm sytuacja zmieniła się po pół roku głównie chyba z mojej winy, ja coraz bardziej za nim tęskniłam a on wręcz odwrotnie widać było że już mu tak nie zależy , że jet mu to obojętne czy się ze mną widuje czy nie zaczął mni eolewać chociaz cały czas temu zaprzeczał a robił o innego, później zaczeły sie kłamstwa, a jego uzależnienie od marhuany pogłebiło się, ja prosiłam, rozmawiałam,groziłam że odejde obiecywał poprawę cały czas mu wierzyłam i mydliłam sobie oczy że wszystko się kiedyś zmieni, no ale się nie zmieniło, ja zaczełam być podejrzliwa, na ażdym kroku robiłam mu awanture czasem zdarzało się że o nic, później żałowałam przepraszałam i ogólnie zawszę byłam tą co pierwsza przychodziła przepraszała czasem nawet niezależnie od tego czy on zawinił czy ja. ostatnio między nami jest bardzo źle , ja cały czas się awanturuje mam do niego pretensje że ni eokazuje mi uczuc że spotyka się ze mną bo musi nie widać po nim żadnego entuzjazmu jestm marudna,  o on coraz częśćiej mówi mi że ma mnie dość , już kilka razy zrywał ze mną wracaliśmy do siebie głównie z mojej inicjatywy, jest mi strasznie źle bo widze że tylko mi na tym związku zależy sad chciałabym żeby było jak kiedyś kocham go jak nikogo innego nie wyobrażam sobie życia bez niego wiem że to chore, ale nie potrafie sobie z tym poradzić i poprostu go zostawić bo już nie raz mnie bardzo skrzywdził ... poradźcie mi coś badzo proszę

2

Odp: toksyczna miłość

Nie zależy mu na tobie. Sama to widzisz i wiesz, a mimo to nie wiesz co robić? Odejść raz na zawsze od niego, uwolnić się. Poszukaj kogoś, kto będzie cię naprawdę kochał, a nie olewał jak ten facet. Myślę, że jesteś dość silna, żeby sobie poradzić.

3

Odp: toksyczna miłość

Nastała rutyna. Do tego praca o różnych porach. I żadne z was nie zastanawiało się co z tym zrobić. No i zaczęliście się oddalać od siebie. A przynajmniej jedno z was. Takie to sprawia wrażenie.
7 lat to kawał czasu. Może warto porozmawiać spokojnie bez oskarżeń, pretensji. Jesteście jak stare małżeństwo. Może warto wskrzesić początek waszej znajomości.

4

Odp: toksyczna miłość

za bardzo pokazałaś swojemu chłopakowi ,że Tobie na Nim zależy i On to świetnie wykorzystuje ,wie doskonale że jak Ciebie popędzi ,to Ty i tak wrócisz i jeszcze go za to przeprosisz, On już nie musi zabiegać o Twoje względy , pokazałaś mu że On pstryknie palcami , a Ty już jesteś..

olej go chociaż na jakiś czas ,nie dzwoń do niego ,nie pisz sms-ów , zachowuj się tak samo jak On w stosunku do Ciebie wink

korzystaj życia póki jesteś młoda i nie masz dzieci ,zrób coś dla siebie  idź do fryzjera( może nowa fryzura lub kolor),  zacznij wychodzić ze znajomymi do pubu czy dyskoteki , zapomnij na chwilę ,że On istnieje...

może jak zobaczy lub się dowie ,że Ty zaczęłaś wychodzić się bawić nie dzwoniąc wcześniej po niego , to się przestraszy i zda sobie sprawę ,że może Cię stracić smile

a jak go to nie wzruszy , to daj sobie dziewczyno spokój z tym narkomanem....

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026