Cukinio co u ciebie? Dajesz rade? Jeden z moich pierwszych związków zakończył się zdradą, faceta z moją znajomą.
Przeżywałam to dwa lata,teraz jak na to patrzę szkoda tych dni za takiego dupka. Każdy mówił mi kiedyś ból zelżeje, zaczniesz znów się uśmiechać ale sama musiałam być na to gotowa by pozwolić sobie na ulgę.
Gdy samotność doskwiera człowiek doszukuje się w zerwanym związku czegoś dobrego, wspomina dobre momenty i popada w pułapkę . Pułapkę stwierdzenia on wcale nie zawsze był zły, oj tam kłamał czasem , czasem się płakało ale może inni mają gorzej?
Nie daj się takim myślom, miej swoją dumę i szacunek do siebie. Mów sobie że związek miał powody by się skończyć, gad pospolity ciągle jest gadem nawet w nowej skórze.
Teraz możesz wreszcie zając się sobą, odświeżyć zapomniane pasje i marzenia. Zadbać o swoje samopoczucie dopieszczać najbliższa ci osobę czyli siebie.
Tyle cię czeka nowych ekscytujących randek, nowe towarzystwo. To ogromna szansa by nadrobić miesiące odmawiania sobie samej bo pan i tak tego nie doceniał. Głowa do góry będzie dobrze.