witam. Mam straszny problem ze soba. Jestem strasznie zazdrosna o mojego meza. Jakis czas temu chcial nas zostawic, mnie i mojego syna 5 lat, dla jakiejs laski poznanej na wakacjach. Duzo rzecy się wtedy wydarzyło. Wypadek jego itd. I tak zostalismy razem. A teraz nie umiem sobie poradzic z mysla ze na kazdym kroku mnie moze zdradza. Moze on faktycznie nic nie robi. Ale to jest silniejsze. Non stop kontrola. Nieumiem przestac. Pomóżcie. Jak moge sobie pomóc? Wszystko niszcze a tego nie chce. Zalezy mi na mojej rodzinie.
Podobne tematy
Wiem jak to jest. Najlepiej to porozmawiaj z nim na ten temat.
Radzę iść do psychologa rodzinnego. Sama nakręcasz tą spiralę. On w końcu będzie miał dosyć i odejdzie. Zawsze powtarzam, że im łańcuch dłuższy tym pies wierniejszy. W programie "Rozmowy w toku" opisana była historia pewnej azjatki, która oblała męża kwasem by żadna inna kobieta go nie zechciała. Im wcześniej zaczniesz terapię tym lepiej dla Was obojga i dziecka, które ślepe nie jest.