Zazdrość wsteczna - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

Temat: Zazdrość wsteczna

Witam. Mam  22 lata, moja dziewczyna tyle samo. Jesteśmy ze sobą prawie rok. Dopadła mnie zazdrość wsteczna, czyli jestem zazdrosny o byłych swojej kobiety. Nie mogę sobie poradzić z tym, że ktoś inny ją dotykał, kochał się z nią, piepr*ył ją. Ona jest dla mnie pierwszą, ja dla niej niestety piątym. Problem wynika z tego, że od początku rozmawialiśmy o jej wcześniejszych związkach itd. dla niej to nie problem o tym mówić, wiem nawet o tym który miał największego, podobno ponad 20 cm, ja jestem rzekomo drugi pod względem wielkości.. twierdzi, że on miał za dużego i bolało. Mówi do mnie, że jestem najlepszy itd, ale śmiem w to wątpić, rzekomo mam talent.. tiaaaa, jasneeeeee.. Twierdzi, że jestem tym jedynym itd. ja ostatnimi czasy mam jej ochotę powiedzieć coś w stylu ,,ciekawe ilu przede mną to słyszało,, gryzę się w język jak narazie.. coraz mniej chcę mi się z nią kochać, nawet ostatnio w trakcie weszło mi to do głowy wręcz to sobie wyobraziłem jak jej poprzedni ją piepr*ył.. Powiedziałem jej o tym, chciałem być szczery, popłakała się i powiedziała, że czuję się jak kur.a przez to, że musiała to przejść zanim mnie pozna.. doszło do tego, że przeczytałem jej konwersacje z jej poprzednim facetem, głupi ja, wysyłała mu zdjęcia w bieliznie, w stringach, z twarzą.. nagie zdjęcia bez twarzy, a ma charakterystyczny tatuaż.. rozwala mnie to, nie umiem sobie z tym poradzić.. Zaczyna się psuć przez to, nie umiem się już do niej uśmiechać jak wcześniej. Ona sprawdza profile swoich byłych, mówi że tak ma i że jej przejdzie, a mi to wcale nie pomaga, mówiłem jej to mówi że jej to przejdzie. Kocham ją I nie chcę się z nią rozstać, ale nie potrafię odciąć tych myśli od siebie.. co robić? miał tak ktoś kiedyś? macie jakieś rady? Z góry dzięki za odpowiedzi.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zazdrość wsteczna

Zniszczysz ten związek, jeśli nie przestaniesz świrować.
Ona jest z Tobą, wybrała Ciebie. To, że był ktoś przed Tobą, to normalna sprawa. Robisz jej krzywdę swoją zazdrością, bo na swoją przeszłość nie ma już wpływu.

Albo się ogarnij, albo puść ją wolno, bo inaczej ją zadręczysz. Popracuj też nad swoim poczuciem własnej wartości, ewidentnie u Ciebie szwankuje samoocena.

P.S Przeglądanie profili swoich byłych to jeszcze żaden grzech. Ja się rozstawałam ze swoimi exami w dobrych relacjach i czasem nawet zamienimy parę słów, co słychać.

3

Odp: Zazdrość wsteczna

Niestety,to nie przestanie Cię dręczyć,co jakiś czas będzie wracało ze zdwojoną siłą,aż w końcu się rozstaniecie.
Faceci w Twoim wieku często mają z tym problem,a zwłaszcza prawiczki...
Kiedyś dojdziesz do tego,że przeszłość nie ma znaczenia i najlepiej nie zadawać o nią pytań,jeśli nie jest się gotowym na odpowiedź...

Stronger and stronger ...

4

Odp: Zazdrość wsteczna

Nie rozumiem po co rozmawiasz z nią o jej poprzednich związkach i rozmiarach jej byłych? Temat byłych jest zamknięty i nie ma co drążyć.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

5

Odp: Zazdrość wsteczna
evalougo napisał/a:

Nie rozumiem po co rozmawiasz z nią o jej poprzednich związkach i rozmiarach jej byłych? Temat byłych jest zamknięty i nie ma co drążyć.

Dla kobiety tak,dla faceta niekoniecznie.

Stronger and stronger ...

6

Odp: Zazdrość wsteczna
theonlyone napisał/a:
evalougo napisał/a:

Nie rozumiem po co rozmawiasz z nią o jej poprzednich związkach i rozmiarach jej byłych? Temat byłych jest zamknięty i nie ma co drążyć.

Dla kobiety tak,dla faceta niekoniecznie.

no to jak juz pyta,to do diaska - niech bedzie gotowy, ze uzyska odpowiedz. a odpowiedź moze byc naprawde różna - czasem nie po naszej myśli.
jesli nie jest w stanie znieść odpowiedzi - powinien sobie darowac pytanie.

7

Odp: Zazdrość wsteczna

Czy ona przed Tobą ukrywała swoją przeszłość? Okłamała Cię w tej kwestii zanim zdecydowałeś się wejść z nią w związek? Obecnie daje Ci powody do zazdrości? Jeśli na żadne z tych pytań nie możesz odpowiedzieć "tak", to znaczy, że przede wszystkim musisz popracować nad poczuciem własnej wartości. Obecnie to Ty masz problem, ale to ona ponosi tego konsekwencje.
A na przyszłość, co zresztą zostało już tutaj napisane - jeśli nie jesteś gotów usłyszeć odpowiedzi, to nie zadawaj pytań. Pewnych pytań w ogóle się nie zadaje - po co?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

8

Odp: Zazdrość wsteczna

tak jak powyżej dziewczyn napisały, po co drążysz temat, skoro nie masz jaj by wysłuchać odpowiedzi?

Co to jest zazdrość wsteczna? chyba mylisz pojęcia, wątpię by chodziło o zazdrość, myślę, że chodzi o twoje KOMPLEKSY.
Jak ją poznałeś, to było ok, chciałeś być z kimś, chciałeś sobie pobzykać, poczuć się jak mężczyzna, a teraz... boisz się, że jakiś inny gość był lepszy? lepiej wyposażony, lepszy technicznie, po prostu lepszy?

O co jesteś zazdrosny, że ona nie czekała na ciebie=księcia z bajki? wydaje ci się, że z powodu własnych kompleksów, możesz teraz ją uczyć moralności, możesz czytać jej prywatną korespondencję z ex i wciskać się z butami w historię? 

Sądząc po "zazdrości wstecznej" to jesteś beznadziejny w łóżku, a po zachowaniu względem jej prywatnej korespondencji, to jesteś również maluczki człowieczkiem.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

9

Odp: Zazdrość wsteczna
carpediem96 napisał/a:

Witam. Mam  22 lata, moja dziewczyna tyle samo. Jesteśmy ze sobą prawie rok. Dopadła mnie zazdrość wsteczna, czyli jestem zazdrosny o byłych swojej kobiety. Nie mogę sobie poradzić z tym, że ktoś inny ją dotykał, kochał się z nią, piepr*ył ją. Ona jest dla mnie pierwszą, ja dla niej niestety piątym. Problem wynika z tego, że od początku rozmawialiśmy o jej wcześniejszych związkach itd. dla niej to nie problem o tym mówić, wiem nawet o tym który miał największego, podobno ponad 20 cm, ja jestem rzekomo drugi pod względem wielkości.. twierdzi, że on miał za dużego i bolało. Mówi do mnie, że jestem najlepszy itd, ale śmiem w to wątpić, rzekomo mam talent.. tiaaaa, jasneeeeee.. Twierdzi, że jestem tym jedynym itd. ja ostatnimi czasy mam jej ochotę powiedzieć coś w stylu ,,ciekawe ilu przede mną to słyszało,, gryzę się w język jak narazie.. coraz mniej chcę mi się z nią kochać, nawet ostatnio w trakcie weszło mi to do głowy wręcz to sobie wyobraziłem jak jej poprzedni ją piepr*ył.. Powiedziałem jej o tym, chciałem być szczery, popłakała się i powiedziała, że czuję się jak kur.a przez to, że musiała to przejść zanim mnie pozna.. doszło do tego, że przeczytałem jej konwersacje z jej poprzednim facetem, głupi ja, wysyłała mu zdjęcia w bieliznie, w stringach, z twarzą.. nagie zdjęcia bez twarzy, a ma charakterystyczny tatuaż.. rozwala mnie to, nie umiem sobie z tym poradzić.. Zaczyna się psuć przez to, nie umiem się już do niej uśmiechać jak wcześniej. Ona sprawdza profile swoich byłych, mówi że tak ma i że jej przejdzie, a mi to wcale nie pomaga, mówiłem jej to mówi że jej to przejdzie. Kocham ją I nie chcę się z nią rozstać, ale nie potrafię odciąć tych myśli od siebie.. co robić? miał tak ktoś kiedyś? macie jakieś rady? Z góry dzięki za odpowiedzi.

Gościu - ona ma 22 lata i jeszcze kilka lat świetności przed sobą, potem to już jest totalny zjazd. Twoje najlepsze lata zaczną się dopiero po trzydziestce - nawet dla małolatek będziesz wtedy jeszcze atrakcyjny. Po cholerę zawracasz sobie DE jej byłymi? Ciesz się tym co masz z tego związku zanim któreś z was go zakończy i wybij sobie ze łba że to jest jakaś wielka miłość po wsze czasy. Teraz Ty jesteś przy niej niedoświadczonym dzieciakiem, za kilka lat ta Twoja dziewczyna to będzie przy tobie przechodzona starsza pani.

10

Odp: Zazdrość wsteczna
Only Mr Hyde napisał/a:
carpediem96 napisał/a:

Witam. Mam  22 lata, moja dziewczyna tyle samo. Jesteśmy ze sobą prawie rok. Dopadła mnie zazdrość wsteczna, czyli jestem zazdrosny o byłych swojej kobiety. Nie mogę sobie poradzić z tym, że ktoś inny ją dotykał, kochał się z nią, piepr*ył ją. Ona jest dla mnie pierwszą, ja dla niej niestety piątym. Problem wynika z tego, że od początku rozmawialiśmy o jej wcześniejszych związkach itd. dla niej to nie problem o tym mówić, wiem nawet o tym który miał największego, podobno ponad 20 cm, ja jestem rzekomo drugi pod względem wielkości.. twierdzi, że on miał za dużego i bolało. Mówi do mnie, że jestem najlepszy itd, ale śmiem w to wątpić, rzekomo mam talent.. tiaaaa, jasneeeeee.. Twierdzi, że jestem tym jedynym itd. ja ostatnimi czasy mam jej ochotę powiedzieć coś w stylu ,,ciekawe ilu przede mną to słyszało,, gryzę się w język jak narazie.. coraz mniej chcę mi się z nią kochać, nawet ostatnio w trakcie weszło mi to do głowy wręcz to sobie wyobraziłem jak jej poprzedni ją piepr*ył.. Powiedziałem jej o tym, chciałem być szczery, popłakała się i powiedziała, że czuję się jak kur.a przez to, że musiała to przejść zanim mnie pozna.. doszło do tego, że przeczytałem jej konwersacje z jej poprzednim facetem, głupi ja, wysyłała mu zdjęcia w bieliznie, w stringach, z twarzą.. nagie zdjęcia bez twarzy, a ma charakterystyczny tatuaż.. rozwala mnie to, nie umiem sobie z tym poradzić.. Zaczyna się psuć przez to, nie umiem się już do niej uśmiechać jak wcześniej. Ona sprawdza profile swoich byłych, mówi że tak ma i że jej przejdzie, a mi to wcale nie pomaga, mówiłem jej to mówi że jej to przejdzie. Kocham ją I nie chcę się z nią rozstać, ale nie potrafię odciąć tych myśli od siebie.. co robić? miał tak ktoś kiedyś? macie jakieś rady? Z góry dzięki za odpowiedzi.

Gościu - ona ma 22 lata i jeszcze kilka lat świetności przed sobą, potem to już jest totalny zjazd. Twoje najlepsze lata zaczną się dopiero po trzydziestce - nawet dla małolatek będziesz wtedy jeszcze atrakcyjny. Po cholerę zawracasz sobie DE jej byłymi? Ciesz się tym co masz z tego związku zanim któreś z was go zakończy i wybij sobie ze łba że to jest jakaś wielka miłość po wsze czasy. Teraz Ty jesteś przy niej niedoświadczonym dzieciakiem, za kilka lat ta Twoja dziewczyna to będzie przy tobie przechodzona starsza pani.

To ma ją wykorzystać, potem zmieniać kobiety i cieszyć się, że taki "ogier", a ona niby "przechodzona"? To niedojrzałe. No albo im wyjdzie albo nie, ale skoro są razem, to on musi się zastanowić czy to akceptuje czy nie. Niepotrzebnie mu mówiła jakiego były miał penisa... Zupełnie zbędne szczegóły.... On pewnie ją pytał, powinien być gotowy na odpowiedź, ale nie był. Ja bym wcale nie chciała odpowiadać na takie pytania, bo nie mają znaczenia i służą bezsensownemu porównywaniu się, a to kto miał dłuższego nie ma znaczenia i tylko niedojrzałe osoby tak porównują. Dla pewnej siebie osoby to nie ma znaczenia. No i sorry ona nie ma też jakiegoś szokującego doświadczenia, to nic złego o niej nie świadczy. To ważne czy ktoś w związku jest wierny i tyle. Jeżeli ktoś ma do zaoferowania tylko dziewictwo lub bycie prawiczkiem to kiepsko. Związek to wiele sfer, więc bez sensu dziewczynę oceniać po jednej rzeczy, a potem żałować, bo można stracić kogoś fajnego, bo może mieć wiele fajnych cech.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

11

Odp: Zazdrość wsteczna

a ja bym odpowiedziała ze szczegółami big_smile

po pierwsze jak pyta,to chce wiedziec smile
po drugie ja zawsze odpowiadam szczerze, bo nie mam nic do ukrycia, tym bardziej jak ktoś pyta tongue
po trzecie to jest świetny sprawdzian drugiej strony - jak zareaguje

bo z niedojrzałymi mezczyznami to ja nawet rozmawiac nie chce, a co dopiero wchodzic w jakieś bliższe interakcje

12

Odp: Zazdrość wsteczna
_v_ napisał/a:

a ja bym odpowiedziała ze szczegółami big_smile

po pierwsze jak pyta,to chce wiedziec smile
po drugie ja zawsze odpowiadam szczerze, bo nie mam nic do ukrycia, tym bardziej jak ktoś pyta tongue
po trzecie to jest świetny sprawdzian drugiej strony - jak zareaguje

bo z niedojrzałymi mezczyznami to ja nawet rozmawiac nie chce, a co dopiero wchodzic w jakieś bliższe interakcje

Zazdrość wsteczna ? smile Cholera to ja mam chyba coś całkiem odwrotnego. Dla mnie takie historie np. z przeszłości żony są nawet podniecające. Wiem, pewnie jestem dziwny. Czasem w żartach próbuję ją coś podpytać, ale ona nie chce o takich sprawach rozmawiać. A wiem, że ma dużo większe doświadczenie od mojego.

13

Odp: Zazdrość wsteczna
wilczysko napisał/a:
_v_ napisał/a:

a ja bym odpowiedziała ze szczegółami big_smile

po pierwsze jak pyta,to chce wiedziec smile
po drugie ja zawsze odpowiadam szczerze, bo nie mam nic do ukrycia, tym bardziej jak ktoś pyta tongue
po trzecie to jest świetny sprawdzian drugiej strony - jak zareaguje

bo z niedojrzałymi mezczyznami to ja nawet rozmawiac nie chce, a co dopiero wchodzic w jakieś bliższe interakcje

Zazdrość wsteczna ? smile Cholera to ja mam chyba coś całkiem odwrotnego. Dla mnie takie historie np. z przeszłości żony są nawet podniecające. Wiem, pewnie jestem dziwny. Czasem w żartach próbuję ją coś podpytać, ale ona nie chce o takich sprawach rozmawiać. A wiem, że ma dużo większe doświadczenie od mojego.

mam tak samo wink

14

Odp: Zazdrość wsteczna
_v_ napisał/a:
wilczysko napisał/a:
_v_ napisał/a:

a ja bym odpowiedziała ze szczegółami big_smile

po pierwsze jak pyta,to chce wiedziec smile
po drugie ja zawsze odpowiadam szczerze, bo nie mam nic do ukrycia, tym bardziej jak ktoś pyta tongue
po trzecie to jest świetny sprawdzian drugiej strony - jak zareaguje

bo z niedojrzałymi mezczyznami to ja nawet rozmawiac nie chce, a co dopiero wchodzic w jakieś bliższe interakcje

Zazdrość wsteczna ? smile Cholera to ja mam chyba coś całkiem odwrotnego. Dla mnie takie historie np. z przeszłości żony są nawet podniecające. Wiem, pewnie jestem dziwny. Czasem w żartach próbuję ją coś podpytać, ale ona nie chce o takich sprawach rozmawiać. A wiem, że ma dużo większe doświadczenie od mojego.

mam tak samo wink

Uufff... No to nie jestem sam smile

15

Odp: Zazdrość wsteczna

Mój mąż uwielbia słuchać historii o moim pierwszym lodziku. Zwłaszcza, że to dość zabawna anegdotka ;-D
Ogólnie uważam, że tylko dziwni ludzie mają pretensje o przeszłość, której nijak nie można zmienić.

16

Odp: Zazdrość wsteczna
Cyngli napisał/a:

Mój mąż uwielbia słuchać historii o moim pierwszym lodziku. Zwłaszcza, że to dość zabawna anegdotka ;-D
Ogólnie uważam, że tylko dziwni ludzie mają pretensje o przeszłość, której nijak nie można zmienić.

big_smile Podziel się tą historią

17

Odp: Zazdrość wsteczna
wilczysko napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Mój mąż uwielbia słuchać historii o moim pierwszym lodziku. Zwłaszcza, że to dość zabawna anegdotka ;-D
Ogólnie uważam, że tylko dziwni ludzie mają pretensje o przeszłość, której nijak nie można zmienić.

big_smile Podziel się tą historią

Może kiedyś ;-D

18 Ostatnio edytowany przez niedojrzalychlopczyk (2019-07-22 19:23:47)

Odp: Zazdrość wsteczna

Przeczytaj to uważnie. To co czujesz jest normalne . Wiekszość ludzi niezależnie od płci to czuła przynajmniej raz w życiu. W pierwsze związki wchodzimy w wieku nastoletnim. Zdobywamy doświadczenie. Prawiczek trafia na dziewice, albo na nie dziewice, dziewica na prawiczka albo na nie prawiczka. Związki sie rozpadaja z wielu powodów  (szczególnie te które zaczynamy będąc dziećmi ) więc ludzie wchodzą w nowe. Ludzie nie wypominają sobie przeszłości seksualnej nawet jak boli z wielu powodów, gównie  nie chcą wyjść na hipokrytów ( ja miałem ona miała to co ja jej będe tu wypominać, miałem już dziewice miałąm już prawiczka jestem taki dojrzały oj co to nie ja dzieciaki uciekać ). Jednym to przeszkadza mniej innym więcej ale prawda jest taka że przeszkadza tylko ludzie staraja sie o tym nie mysleć ciesząc sie chwilą teraźniejszą smile Kobiety troszke pokręciły temat. Dlaczego kobiety? Bo kobieta zawsze będzie chciana niezależnie od wszystkiego, dlatego jest więcej prawiczków niż dziewic. Utarło sie że to facet ma zdobywać. DO tego dochodzi fakt że kobiety sa przyzwyczajone do sznureczka mężczyzn, nie chca tego sznureczka stracić. Wyobraź sobie że od 14 roku życia ktoś zawsze chce z Tobą być, podkochuje się, podrywa Cie, przyzwyczajasz się do tego że sie podobasz ( kto nie lubi sie podobać ). Trzeba ochrzanić za to matke nature bo to wina instynktów i rozmnażania, nie ma miejsca na miłość jak sie okazało ostatnio smile Kobiety pod 30 staja sie mniej atrakcyjne ( matka natura, trudniej zajść w ciąże, wszystko sie łączy ze soba chłopie ) i chca znaleźć stałego partnera, zauważyłem że życie samotne dla kobiet  to dramat, dlatego jak ktoś sie bedzie przejmowac jej przeszłoscia co może rokować na związek to kobiety zamiast wytłumaczyć atakują ( ale mężczyźni tez) żebyś nie myślał bron boże źle o niej a o sobie ( odwracają kotka ogonem ), "to że sie przespała z kolega dla fanu to nic złego, może to ze mną coś jest nie tak", kobiety chcą żebyś tak myślał bo od tego zależy czy będzie samotna czy nie. Jest też kwestia perspektywy, dla kogoś coś jest normalne dla innego nie. Nie dziw sie wiec że  dla ludzi którzy wchodza w związki co jakiś czas to co piszesz jest dziwne, tacy są zbyt ograniczeni żeby postawic sie na twoim miejscu i zobaczyć co czujesz z twojej perspektywy ( ale jestem dojrzały a ten prawiczek zmyśla problemy na siłe itd itd ). Usłyszysz że jesteś niedojrzały, to walka o wartość człowieka, utarło sie że facet maczo jak sie dużo pruje a kobieta nie wiec kobiety walczą z tym steerotypem, a jak najłatwiej wykastrować takiego gościa jak Ty? "Kolega ma kompleksy i małe przyrodzenie boi sie porównań i jest niedojrzały emocjonalnie" i z penisa zrobiły Ci siusiaczka. Dla mnie to jest chore bo ludzie zamiast patrzeć na uczucia i charakter patrza na to kto jest jaki w łóżku ( musimy sie przypasować w łóżku ) i ironicznie taka kobieta/ mężczyzna udowadnia że jest ***** no bo to nie sa zawody panie i panowie, kto jest lepszy w łóżku ... żałosne, tak wiem w dzisiejszych czasach to jak kapitalizm wygra najsilniejszy najlepszy a jak nie chcesz brac udziału w wyścigu to masz kompleksy i jesteś słabym kkochankiem big_smile Rozumiem Cie w 100 procentach bo nie czujesz sie specjalnie, skoro już kogoś kochała nie raz i oddawała mu swoje ciało no to jak sie masz czuć kochany, no jak. Ja obwiniam rewolucje seksualną, do tego kobiety sie buntuja bo kiedyś to patriarchat i zagubione owieczki bawią sie życiem potem chcąc misia słodziaka który akceptuje wszystko a prawda jest taka że nasza przeszłość o nas świadczy. CO do mężczyzn to w dużej mierze tez ich wina. Dla mnie kobieta to mityczny anioł dobroci bla bla bla i cholernie mnie boli jak jakiś paker bałamuci mi znajomą potem rzuca a ta znajoma ma depresje przez miesiąc ... takie chamy też są niestety. Są dowody na to że pierwszy partner jest najwazniejszy że potem kochamy mniej z resztą nie trzeba mieć dowodów bo można sie domyślić  że pierwsza miłość to kwiatki misie a potem podchodzimy do tematu z dystansem i na luzie ( życiowo) a co za tym idzie ... mniej sie angażujemy. Jest pare opcji, albo Ci przejdzie z czasem, albo sie przyzwyczaisz ale znam ludzi i sam taki jestem że to nie przechodzi. Jedynie odpowiedni partner wyratuje Cie z opresji bo krótko mówiąc dla Ciebie związek partnerski to coś więcej niż ... związek. Ty chcesz miłości, dla niektórych to puste słowo i tacy Cie wyśmieją ale są też tacy którzy to docenią. Wiem jak cierpisz, jedno z gorszych uczuć jaki można mieć co ? Ty jej świat a Ona poprzednim ciało, Ty jej uczucie a Ona poprzednim mówiła sprośne słowka w łóżku i jęczała z rozkoszy ... ehhhh, idzie sie powiesić. Niestety ale miłość straciła ostatnimi czasy na warosci bo instynkty, ciezko mi to przyznać ale pomimo tego iż jesteśmy czymś więcej niż zwierzetami to nadal jesteśmy zwierzetami. Niektórzy bardziej ( wiadomo jaki stereotyp nie śmiejscie sie tak big_smile ) niektórzy mniej. Pamietaj że nie możesz jej tego wypominać, robić wyrzutów bo to nielogiczne. Nie znała Ciebie itd. Jeżeli to były związki stałe a nie seks bez zobowiązań to tyle dobrze bo uwierz mi w dzisiejszych czasach ( ale kiedyś też ) ludzie to takie zwierzątka ale maja do tego prawo, kazdy żyje jak chce, hedonizm ja ja ja ja mam sie czuć dobrze a reszta to ... ale nie mozesz jej zranić chłopie nie masz prawa. Moja rada, znajdź dziewice. Jezeli jesteś ciężkim przypadkiem to jedyne wyjście. I nie słuchaj ludzi, wiekszość doktoratu nigdy nie napisze o światłym umysle nie wspominając bo mają ograniczone poglady. Nie potrafią sie postawić na miejscu drugiej osoby będac tą osobą w konkretnej sytuacji. NIe możesz też oceniać ludzi któzy sie sypią na lewo i prawo, mogą robić co chcą a wartości to zmyślony konstrukt. Niektórych podniecaja przygodny partnera a niektórzy nawet nie spojżą na kogoś kto trzymał kogoś innego za ręke w podstawówce. Masz pogląd i masz prawo go mieć, masz wymagania i masz prawo je mieć tak samo jak ludzie mają prawo uważac o Tobie co chcą. Ty jesteś dla siebie najważniejszy pamiętaj, ty i twój komfort psychiczny.Wszystko z Tobą git tylko zrób coś teraz bo wierz mi ... sam jesteś odpowiedzialny za swoje szczęście. Powodzenia.


PS Ludzie poprzez hedonizm i łechtanie swojego kruchego ego (udowadnianie sobie po przespaniu sie z kimś HA jestem chciany podobam sie) zapomnieli o co tu tak naprawde chodzi. Takie przemyślenia, jest multum poradników jak sie zachować po jednorazowym przespaniu sie z kimś bez miłości, jak zrobić żeby sie potem nie zakochać, jest multum tematów o zazdrości wstecznej dużo książek a ludzie nadal szukają dziewic i prawiczków ( w dawnych czasach prawictwo i dziwictwo było ważne) nie mówiąc już o tym że religie i kultury gloryfikują kult dziewictwa plus badania sławnych "amerykańskich naukowców " big_smile Moze odpowiedź mamy pod nosem, może skoro to problem na miliona ludzi to tak naprawde jest  to ... problem, może więcej niż jeden partner to już akt nienaturalizmu a seks bez miłości to błąd ... może, ale co ja tam wiem nie? big_smile

19

Odp: Zazdrość wsteczna

Logika nakazuje wyrugować sobie z głowy zazdrość wsteczną, bo od pewnego wieku szukanie dziewic może być trudne.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

20

Odp: Zazdrość wsteczna

Bardzo przedmiotowe i atawistyczne podejście do "posiadania" kobiety.

21

Odp: Zazdrość wsteczna

Zupełnie jak wszystko inne co robimy.

-

22

Odp: Zazdrość wsteczna

Pięciu facetów w wieku 22 lat normalnie kwintesencja monogamii big_smile
Czasy się zmieniają, będzie coraz mniej takich związków jak ten, głównie za sprawą youtuba i pojawiających się tam red pillów.

23

Odp: Zazdrość wsteczna

To swoją drogą, jak można się z kimś takim związać to nie wiem, ale z drugiej strony pewnie 95% wolnych w tym wieku tak ma.

-

24 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-08-03 20:17:25)

Odp: Zazdrość wsteczna

Autorze, nawet jeśli znajdziesz dziewicę, nie gwarantuje Ci to niczego poza brakiem ewentualnych porównań z innymi facetami. Nie gwarantuje, że nie zdradzi ani że z Tobą zostanie. Każda osoba, która kiedykolwiek zdradziła czy porzuciła kogoś, była kiedyś dziewicą/prawiczkiem. Myślę, że wiesz o tym, tylko twoje podejście nie na tym się zasadza, a na chęci posiadania. Pokazuje to sam język. Jak na kogoś dla kogo ważna jest "czystość", to trochę jedziesz po bandzie. A tłumaczysz swoje podejście skrajnościami, tak, jakby można było być albo tylko dziewicą, albo się puszczać. Istnieje nie tylko czerń i biel. Fajnie by było, gdyby ludzie łączyli się w pary raz na całe życie i również seksualnie oddawali się sobie raz na zawsze, ale sam przyznasz, że większość młodzieńczych związków to nie jest od razu strzał w dziesiątkę, większość z nich się rozpadnie, a mało kto wstrzymuje się z seksem do ślubu, więc jakieś doświadczenia łóżkowe po tych związkach są. Bynajmniej nie musi to być rozrywkowy seks dla samego seksu, nie musi to być wielu partnerów, nie musi być hedonizm i użycie (bo o czymś takim wspominasz). Masz prawo szukać dziewicy, ale w pewnym wieku trudne to już, a poza tym że niczego nie gwarantuje, to opieranie wyboru tylko na braku doświadczeń seksualnych zwiększa ryzyko, że wybierzesz niewłaściwą kobietę.
Trochę Cię rozumiem, bo kiedy ja byłam młoda, to też marzył mi się pierwszy raz z kimś, dla kogo też będzie pierwszy : ) Nie udało się, ale to w żadnej mierze nie wpływało na jakoś naszego związku. Niepokoiłoby mnie na pewno, gdyby on miał w tamtym wieku kilka partnerek, ale przede mną była jedna. Wiesz, że czyste albo przedmiotowe podejście do bliskości jest przede wszystkim w głowie? Jak nie wiesz, to powinieneś...Bo tak jest. I przepraszam, ale nie sprawiasz wrażenia, że u Ciebie to takie czyste. Za dużo własnościowej gadki.

Edit: Mój komentarz właściwie odnosi się właściwie do posta użytkownika ~niedojrzałychłopczyk. Pomyliłam go z autorem, bo był podobny temat założony przez niego, jak ten ~carpediem, do którego ma podobne myślenie.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

25

Odp: Zazdrość wsteczna
niepodobna napisał/a:

Bynajmniej nie musi to być rozrywkowy seks dla samego seksu, nie musi to być wielu partnerów, nie musi być hedonizm i użycie (bo o czymś takim wspominasz).

Jeśli dziewczyna ma 22 lata i rozpada się jej pierwszy związek, to znaczy, że nie wyszło/źle wybrała/nie znała się. Jeśli sytuacja powtarza się drugi raz to znaczy, że nic się nie nauczyła za pierwszym razem. Jeśli sytuacja powtarza się trzeci raz to już jest jej głupota. Czwarty raz w tak młodym wieku mówi sam przez siebie, to musi być rozrywkowy seks i hedonizm.

26 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-08-03 20:12:24)

Odp: Zazdrość wsteczna
Mystery_ napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Bynajmniej nie musi to być rozrywkowy seks dla samego seksu, nie musi to być wielu partnerów, nie musi być hedonizm i użycie (bo o czymś takim wspominasz).

Jeśli dziewczyna ma 22 lata i rozpada się jej pierwszy związek, to znaczy, że nie wyszło/źle wybrała/nie znała się. Jeśli sytuacja powtarza się drugi raz to znaczy, że nic się nie nauczyła za pierwszym razem. Jeśli sytuacja powtarza się trzeci raz to już jest jej głupota. Czwarty raz w tak młodym wieku mówi sam przez siebie, to musi być rozrywkowy seks i hedonizm.

Owszem, czterech facetów w tym wieku to jest sporo. I może niepokoić. Jednakowoż nie mamy pewności, czy ta dziewczyna ma rozrywkowe podejście do seksu, czy tylko źle ocenia mężczyzn. Na pewno ryzyko tego pierwszego wzrasta i warto brać to pod uwagę.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

27 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-08-03 23:07:47)

Odp: Zazdrość wsteczna

Źle ocenia i od razu przechodzi do najbardziej intymnego kontaktu? To chyba i tak słaby z niej materiał na dziewczynę, bo zaraz się okaże znowu, że źle oceniła i dalej nie wie czego chce. A to, że ciężko znaleźć dziewicę mając skończone 16 lat nie znaczy, że mamy brać byle co, bo kobiety są jakie są dzisiaj.

-

28 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-08-29 05:13:31)

Odp: Zazdrość wsteczna

nieregulaminowy link

Masz tu stary świetny tekst, jeżeli go przeczytasz i uznasz heh to o mnie to już wiesz nad czym pracować. Niestety ale zazdrość oznacza brak pewności siebie i kompleksy. Może sie okazać że jak znajdziesz dziewice to bedziesz nadal zazdrosny, "a może mnie zdradza żeby zobaczyc jak to jest z innym" itp. Natomiast jeżeli chorujesz na to co ja, nieutylitarny totalnie niedojrzały idealistyczny romantyzm big_smile Tak to nazwałem. No to stary lipa, Pani lissowaska pojechała po kompleksach i porównaniach. WIesz o co chodzi, kobiety słyszac chce dziewice musza CI jakoś pocisnąć bo je wartościujesz wiec baaam ( kobiety sa mistrzami w rypaniu psychiki ) "boisz sie ze masz za małego, ze jestessłaby w łóżku " itd nie wiedza jednak jednego, jest pewna ilość mezczyzn i kobiet które maja gdzies porównania,  mogą być  najgorsi dla swoich ukochanych maja gdzieś ten chory narcystyczny wyścig o najlepszego samca rozpłodowego i klacz mogą być najgorszymi kochankami na swiecie ... oby tylko partner nie uprawiał seksu gdyż zwyczajnie ... brzydzi ich obcy penis w ich przyszłej żonie i odwrotnie ... żadne kompleksy smile zwykłe obrzydzenie

29

Odp: Zazdrość wsteczna
Mystery_ napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Bynajmniej nie musi to być rozrywkowy seks dla samego seksu, nie musi to być wielu partnerów, nie musi być hedonizm i użycie (bo o czymś takim wspominasz).

Jeśli dziewczyna ma 22 lata i rozpada się jej pierwszy związek, to znaczy, że nie wyszło/źle wybrała/nie znała się. Jeśli sytuacja powtarza się drugi raz to znaczy, że nic się nie nauczyła za pierwszym razem. Jeśli sytuacja powtarza się trzeci raz to już jest jej głupota. Czwarty raz w tak młodym wieku mówi sam przez siebie, to musi być rozrywkowy seks i hedonizm.


W wieku 22 lat mialam za soba dwoch partnerow w tym jeden zostal przeze mnie wybrany tylko na kochanka i nic wiecej. Tak wiec liczba partnera nie oznacza od razu traktowania partnera serio, bo liczba mniejsza.
Kochanek na rok powiedzmy, na pol roku. Ktos zeby wyjsc do kina, miec seks, porozmawiac, posmiac sie ale jednak nie ktos z kim sie mysli o zyciu wspolnym dalej. Ktos na chwile. Hedonizm fajny jest.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'
Odp: Zazdrość wsteczna
Winter.Kween napisał/a:
Mystery_ napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Bynajmniej nie musi to być rozrywkowy seks dla samego seksu, nie musi to być wielu partnerów, nie musi być hedonizm i użycie (bo o czymś takim wspominasz).

Jeśli dziewczyna ma 22 lata i rozpada się jej pierwszy związek, to znaczy, że nie wyszło/źle wybrała/nie znała się. Jeśli sytuacja powtarza się drugi raz to znaczy, że nic się nie nauczyła za pierwszym razem. Jeśli sytuacja powtarza się trzeci raz to już jest jej głupota. Czwarty raz w tak młodym wieku mówi sam przez siebie, to musi być rozrywkowy seks i hedonizm.


W wieku 22 lat mialam za soba dwoch partnerow w tym jeden zostal przeze mnie wybrany tylko na kochanka i nic wiecej. Tak wiec liczba partnera nie oznacza od razu traktowania partnera serio, bo liczba mniejsza.
Kochanek na rok powiedzmy, na pol roku. Ktos zeby wyjsc do kina, miec seks, porozmawiac, posmiac sie ale jednak nie ktos z kim sie mysli o zyciu wspolnym dalej. Ktos na chwile. Hedonizm fajny jest.

Potwierdzam ale żeby w pełni bezpiecznie korzystać z hedonistycznych dóbr tego świata po części w niektórych sprawach nalezy miec "otwarty umysł" ... ja to nazywam " nie przejmowac sie". No bo że tak powiem jak twój przyszły  mąż spotka twojego kochanka big_smile Trzeba mieć naprawde dystans do tych spraw i inne poglądy żeby zbić pione typkowi który bez tworzenia związku był w kobiecie z która sie ożenisz big_smile

31

Odp: Zazdrość wsteczna
niedojrzalychlopczyk napisał/a:

nieregulaminowy link

Masz tu stary świetny tekst, ... brzydzi ich obcy penis w ich przyszłej żonie i odwrotnie ... żadne kompleksy smile zwykłe obrzydzenie

Rozumiem, że masz obsesję na tym punkcie, ale można zapytać czemu uparcie odkopujesz stare tematy na ten temat?
Odkopałeś już ze dwadzieścia.

Odp: Zazdrość wsteczna

Bo moge, bo mam obsesje na tym punkcie, bo mnie zraniono, bo moge smile Jeżeli to jest problem, usune wszystkie moje wpisy smile Nie ma problemu

33

Odp: Zazdrość wsteczna
Winter.Kween napisał/a:
Mystery_ napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Bynajmniej nie musi to być rozrywkowy seks dla samego seksu, nie musi to być wielu partnerów, nie musi być hedonizm i użycie (bo o czymś takim wspominasz).

Jeśli dziewczyna ma 22 lata i rozpada się jej pierwszy związek, to znaczy, że nie wyszło/źle wybrała/nie znała się. Jeśli sytuacja powtarza się drugi raz to znaczy, że nic się nie nauczyła za pierwszym razem. Jeśli sytuacja powtarza się trzeci raz to już jest jej głupota. Czwarty raz w tak młodym wieku mówi sam przez siebie, to musi być rozrywkowy seks i hedonizm.


W wieku 22 lat mialam za soba dwoch partnerow w tym jeden zostal przeze mnie wybrany tylko na kochanka i nic wiecej. Tak wiec liczba partnera nie oznacza od razu traktowania partnera serio, bo liczba mniejsza.
Kochanek na rok powiedzmy, na pol roku. Ktos zeby wyjsc do kina, miec seks, porozmawiac, posmiac sie ale jednak nie ktos z kim sie mysli o zyciu wspolnym dalej. Ktos na chwile. Hedonizm fajny jest.

Grunt to być szczerym jeśli twój partner wie jakie masz podejście i akceptuje to nie ma problemu.

Odp: Zazdrość wsteczna

big_smile Podobają mi sie te czasy w których żyje. "Moja ukochana kochała innych i oddawała im się w całości robiąc obrzydliwe rzeczy ... nie podoba mi sie to " - "jesteś nienormalny i masz kompleksy bo to jest normalne ze uprawiała seks" - "oczywiście że to normalne ze uprawiałą seks tylko wiesz ... nie podoba mi sie to big_smile NIe moj penis w mojej ukochanej nie ważne w jakim przedziale czasowym to nic fajnego" - "masz kompleksy i tyle " kiedy ludzie ogarną że to wszystko nie jest naturalne ? big_smile

35

Odp: Zazdrość wsteczna

To jest naturalne, że człowiek uprawia seks i tyle. To, że Ty masz z tym problem to już Twój problem.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

36 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-08-29 17:50:41)

Odp: Zazdrość wsteczna
niedojrzalychlopczyk napisał/a:

big_smile Podobają mi sie te czasy w których żyje. "Moja ukochana kochała innych i oddawała im się w całości robiąc obrzydliwe rzeczy ... nie podoba mi sie to " - "jesteś nienormalny i masz kompleksy bo to jest normalne ze uprawiała seks" - "oczywiście że to normalne ze uprawiałą seks tylko wiesz ... nie podoba mi sie to big_smile NIe moj penis w mojej ukochanej nie ważne w jakim przedziale czasowym to nic fajnego" - "masz kompleksy i tyle " kiedy ludzie ogarną że to wszystko nie jest naturalne ? big_smile

Skoro Ci się nie podoba, to zwiąż się z kimś kto, nie uprawiał seksu wcześniej. To proste.

Bo wiesz, dziewczyna czasu nie cofnie.

37

Odp: Zazdrość wsteczna
Lady Loka napisał/a:

To jest naturalne, że człowiek uprawia seks i tyle. To, że Ty masz z tym problem to już Twój problem.

No właśnie - to jest naturalne, że człowiek uprawia seks.
Dlatego właśnie ja z kolei nie rozumiem, dlaczego wiele kobiet ma problem z tym, że samotni faceci którzy są dla nich "przeźroczyści" i nie mają powodzenia u płci przeciwnej chodzą do prostytutki, zamiast zostawać 30-60 letnimi prawiczkami. Dlatego druga część Twojej wypowiedzi równie dobrze można zaadresować tym kobietom, które w pewnych wątkach/portalach/forach wręcz podnoszą ostry hejt.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

38

Odp: Zazdrość wsteczna
Mystery_ napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:
Mystery_ napisał/a:

Jeśli dziewczyna ma 22 lata i rozpada się jej pierwszy związek, to znaczy, że nie wyszło/źle wybrała/nie znała się. Jeśli sytuacja powtarza się drugi raz to znaczy, że nic się nie nauczyła za pierwszym razem. Jeśli sytuacja powtarza się trzeci raz to już jest jej głupota. Czwarty raz w tak młodym wieku mówi sam przez siebie, to musi być rozrywkowy seks i hedonizm.


W wieku 22 lat mialam za soba dwoch partnerow w tym jeden zostal przeze mnie wybrany tylko na kochanka i nic wiecej. Tak wiec liczba partnera nie oznacza od razu traktowania partnera serio, bo liczba mniejsza.
Kochanek na rok powiedzmy, na pol roku. Ktos zeby wyjsc do kina, miec seks, porozmawiac, posmiac sie ale jednak nie ktos z kim sie mysli o zyciu wspolnym dalej. Ktos na chwile. Hedonizm fajny jest.

Grunt to być szczerym jeśli twój partner wie jakie masz podejście i akceptuje to nie ma problemu.


Tak, to jest bardzo wazne ale zwykle nie dzialalo. Oczywiscie mowilam otwarcie, ze relacja pewnie. Taka sama relacja jak zwiazek z ta roznica, ze na 100% sie skonczy.
Jednak ludzie chca wierzyc w swoje nadzieje, a nie w to co sie mowi.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

39

Odp: Zazdrość wsteczna
X77 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

To jest naturalne, że człowiek uprawia seks i tyle. To, że Ty masz z tym problem to już Twój problem.

No właśnie - to jest naturalne, że człowiek uprawia seks.
Dlatego właśnie ja z kolei nie rozumiem, dlaczego wiele kobiet ma problem z tym, że samotni faceci którzy są dla nich "przeźroczyści" i nie mają powodzenia u płci przeciwnej chodzą do prostytutki, zamiast zostawać 30-60 letnimi prawiczkami. Dlatego druga część Twojej wypowiedzi równie dobrze można zaadresować tym kobietom, które w pewnych wątkach/portalach/forach wręcz podnoszą ostry hejt.

Nie wiem czemu od razu musisz dodawać coś do mojej wypowiedzi, ja ani tu ani nigdzie nie hejtowałam za korzystanie z płatnego seksu. A mój post był na zupełnie inny temat.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

40 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-10-22 19:15:13)

Odp: Zazdrość wsteczna
niepodobna napisał/a:

Autorze, nawet jeśli znajdziesz dziewicę, nie gwarantuje Ci to niczego poza brakiem ewentualnych porównań z innymi facetami. Nie gwarantuje, że nie zdradzi ani że z Tobą zostanie. Każda osoba, która kiedykolwiek zdradziła czy porzuciła kogoś, była kiedyś dziewicą/prawiczkiem. Myślę, że wiesz o tym, tylko twoje podejście nie na tym się zasadza, a na chęci posiadania. Pokazuje to sam język. Jak na kogoś dla kogo ważna jest "czystość", to trochę jedziesz po bandzie. A tłumaczysz swoje podejście skrajnościami, tak, jakby można było być albo tylko dziewicą, albo się puszczać. Istnieje nie tylko czerń i biel. Fajnie by było, gdyby ludzie łączyli się w pary raz na całe życie i również seksualnie oddawali się sobie raz na zawsze, ale sam przyznasz, że większość młodzieńczych związków to nie jest od razu strzał w dziesiątkę, większość z nich się rozpadnie, a mało kto wstrzymuje się z seksem do ślubu, więc jakieś doświadczenia łóżkowe po tych związkach są. Bynajmniej nie musi to być rozrywkowy seks dla samego seksu, nie musi to być wielu partnerów, nie musi być hedonizm i użycie (bo o czymś takim wspominasz). Masz prawo szukać dziewicy, ale w pewnym wieku trudne to już, a poza tym że niczego nie gwarantuje, to opieranie wyboru tylko na braku doświadczeń seksualnych zwiększa ryzyko, że wybierzesz niewłaściwą kobietę.
Trochę Cię rozumiem, bo kiedy ja byłam młoda, to też marzył mi się pierwszy raz z kimś, dla kogo też będzie pierwszy : ) Nie udało się, ale to w żadnej mierze nie wpływało na jakoś naszego związku. Niepokoiłoby mnie na pewno, gdyby on miał w tamtym wieku kilka partnerek, ale przede mną była jedna. Wiesz, że czyste albo przedmiotowe podejście do bliskości jest przede wszystkim w głowie? Jak nie wiesz, to powinieneś...Bo tak jest. I przepraszam, ale nie sprawiasz wrażenia, że u Ciebie to takie czyste. Za dużo własnościowej gadki.

Edit: Mój komentarz właściwie odnosi się właściwie do posta użytkownika ~niedojrzałychłopczyk. Pomyliłam go z autorem, bo był podobny temat założony przez niego, jak ten ~carpediem, do którego ma podobne myślenie.

Nowe konto musiałem załozyć bo ktoś mi dał bana big_smile Nie traktuje kobiet przedmiotowo ... chce nietknietej a to znak ze traktuje miłość na powaznie, drogie panie smile Jezeli mieliscie jegomoscia ktory przespał sie z wami dla zabawy ... to on was traktował przedmiotowo smile Jezeli uwazacie ze facet ktory chce dziewicy jest niedojrzały no to napewno jest dojrzały ten który sie odpowiednia nie dobrał z partnerka albo ich zwiazek rozpadł sie z jakiegos powodu ( bo łatwiej wymienic na nowe niz naprawiac ). Facet cie pobije ale kobieta zabije psychicznie ... najciekawsze jest ze zawsze padaja argumenty ze faceci chcacy dziewicy boja sie ze beda gorsi od poprzedników ... drogie Panie prawda jest troche gorsza ... oni sie brzydza wkładac ... w miejsce gdzie były inne smile Ale oczywiscei trzeba dojechac zioma ... po co ... On nie pisał o was big_smile Ziom chciałby jednej kobiety na 7 miliardów ( spokojnie, nie was ) to trzeba go dojechac psychicznie bo ... bo co big_smile Jezeli uwazacie ze niedojrzałoscia jest to iz chce sie osobe nietknieta a dojrzałoscia jest pogodzenie sie z faktem ze waszego faceta/ kobiete ktos tykał to gratki ... w gimnazjum tak było, ci co uprawiali seks uwazali ze sa bardzo dojrzali bo uprawiaja seks big_smile Do osoby ktora napisała ze warto powiedziec delikwentowi o swoich przygodach zeby zobaczyc czy jest dojrzały big_smile Jestem za bo równie dobrze mógłbym napisac ze tak nalezy postapić zeby wiedziec czy kobieta?mezczyzna to ( i tutaj wstawcie dowolny wyraz opisujacy osobe z luznym podejsciem do spraw intymnych za ktory mozna dostac bana na tym forum ). Smiech mnie zalewa bo niektorzy uwazaja ze prawda jest jedna a najbardziej smiac mi sie chce z ludzi ... "swiat nie jest zero jedynkowy ma odcienie szarosci", powtarzaja to jak mantre ... oczywiscie ze ma ... tylko swiat polega na tym ze jest nas prawie 8 miliardow i tyle jest własnie swiatów ... kazdy zyje jak chce i robi co chce i mozemy sie oceniac jak chcemy , w tym watku kazdy wypowiadajacy sie miał racje i nikt nie miał racji:D Gosciowi przeszkadzaja obce penisy ( a komu by nie przeszkadzały ...) ojej straszne co zrobimy big_smile bawi mnie to wasze podejscie ... mi zajeło miesiac zeby pojac ze nie ma osób puszczalskich ani wulgaryzm, wszystko zalezy od wszystkiego i mozna sie kochac nawet jezeli twoje poglady nakazuja nienawidzic, kazdy robi co chce liczac sie z konsekwencjami ale widze ze niektorzy nadal uwazaja ze akceptowanie zachowan u osob najblizszych niezgodnych z ich systemem wartosci to niedojrzałosc big_smile Moze jeszcze emocjonalna, cholerny patriarchat mezczyzn z dawnych wieków ... teraz jak powiem potencjalnej partnerce ze nic z tego nie bedzie bo juz sie całowała albo uprawiała seks to mnie zlinczuja ... przepraszam, dojada psychicznie big_smile Swoja droga ciekawe czemu zawsze w tego typu tematach zawsze padaja słowa ... niedojrzały, nie dorosłes do związku big_smile Boisz sie ze sie nie sprawdzisz w łóżku ... z tego mam najwieksza beke, jakbyscie uważali ze to jakies zawody big_smile

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018