Mam pytanie do raczej juz starszych osob (tzn takich powyzej 25 - 30 lat
) . Czy komus zdarzylo sie tesknic ciagle przez kilka lat za np byla partnerka/partnerem? Ja kiedys spotykalam sie z pewnym chlopakiem, potem sie rozstalismy, ale do tej pory on ciagle do mnie wraca w myslach.. ciagle porownuje wszystkich z nim, mysle czesto, mam do siebie zal ze wtedy tak sie dzialo.. Jak z nim bylam to tego hm nie docenialam? Nie wiedzialam czego tak naprawde chce no i w koncu sie rozstalismy. A teraz czesto tego zaluje, najgorzej ze nie jest tak, ze zaluje i mi przechodzi, tylko po pewnym czasie znowu te mysli powracaja. Boje sie ze bedzie juz tak zawsze
a jak to byl 'ten jedyny'? Wiem, glupio to brzmi, ale czasami tak mi sie wydaje, a mysli i wyobrazania jak mogloby byc teraz gdybysmy razem byli naprawde doprowadzaja mnie czesto do placzu.
Podobne tematy
W tym roku minie 15 lat jak rozstałam się z człowiekiem, który był mi bliski. Powody rozstania były czysto rozsądkowe. Przez pierwsze ok. 5 lat nie było dnia żebym się nie zastanawiała co by było gdyby... no i oczywiście kobieca tęsknota, potem myślałam o nim w tzw. trudnych sytuacjach. Przeszłam etap wyidealizowania. I chyba tak zostało do dziś. W sumie jest to nawet miłe, że wiem, że jest na świcie mężczyzna, który mnie nie zawiódł, nie zdradził (być może , że nie zdążył), nie okłamał itp. itd. Reasumując ani chwili nie żałowałam, że go poznałam i że z nim byłam.