Gdy byly sie NIE odzywa... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Gdy byly sie NIE odzywa...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: Gdy byly sie NIE odzywa...

Czesc Netkobiety!
Jest wiele postow: "Byly odezwal sie po..." Jestem ciekawa, jak to jest z tymi osobami, do ktorych byli partnerzy jednak sie nie odezwali.
Moj 3-letni zwiazek zakonczyl sie 1,5 roku temu. Od tego czasu moj byly ani razu nie spytal sie chociaz co u mnie slychac. To ja wychodzilam zawsze z inicjatywa. Jezeli widzielismy sie przypadkowo (np. podczas spotkan z naszymi wspolnymi znajomymi) nie powiedzial mi nawet "czesc". Dziecinada!!! Nie wiem dlaczego tak sie zachowuje. On jest od ponad roku w szczesliwym zwiazku, wiec nie ma tutaj mowy o jakis uczuciach do mnie. Moze to "meska duma" mu nie pozwala utrzymywac ze mna kontaktow? Meczy mnie ta sytuacja, bo nie potrafie sobie tego wytlumaczyc. I moze wlasnie z tego powodu nie potrafie zamknac "naszego rozdzialu". Szczerze powiem, ze brakuje mi go, ale jako czlowieka, a nie partnera. Dlaczego mezczyzni tak sie zachowuja? Co o tym myslicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Dlaczego chcesz utrzymywać kontakty ze swoim eks?
Do czego jest to Tobie potrzebne, tym bardziej gdy on jest już w innym związku?
O czym macie rozmawiać? wymieniać zdawkowe, grzecznościowe uwagi?

Dla mnie sytuacja jest zupełnie normalna.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

3

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Hmmm... dla mnie eks to nadal czlowiek. ;-) Przeciez tylko dlatego, ze nie jestesmy razem nie znaczy to, ze jest mniej wartosciowym/interesujacym czlowiekiem i vice versa. Mamy (mielismy) wiele wspolnego i wiele razem przezylismy. To jest wlasnie to, czego nie rozumiem. Skoro nie jest sie razem, to nie ma potrzeby utrzymywac kontaktu?

4

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

tiaaa.... Ty dziewczyno chcesz 'coś' jeszcze od niego.
Seks, czy coś tam, .....( w miejsce kropek wstawić odpowiednie).

''Bo wszystko czego chcę
Całe życie być przy Tobie
Niech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie''

5

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Dokładnie jak nie jesteście razem to nie ma sensu utrzymywać kontaktu w szczególności jeżeli któraś ze stron zerwała a nie było to pokojowe rozstanie... Ja nie planuje do swojej "wielkiej miłości" kiedykolwiek sie odezwac. Jeszcze nie wiem co zrobie jak ja kiedys zobacze, ale planuje wyjechac wiec ograniczam ryzyko.

6

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Daj sobie i jemu spokoj. To jak najbardziej normalne. Ja nie utrzymuje kontaktow z moimi bylymi, poco?? A jeszcze bardziej wkurza mnie kiedy oni do mnie wypisuja, bo mysla tak jak Ty, ze przeciez mozemy sie dalej kolegowac. Ja nie widze sensu takich znajomosci. Dla niego jestes przeszloscia i to uszanuj. Byc moze jego nowa dziewczyna nie zyczy sobie, zeby z Toba mial jakikolwiek kontakt, tez powinnas to uszanowac, przeciez on juz nie musi Ci sie juz z niczego tlumaczyc, a tymbardziej z prywatnego zycia.

Odpusc.

I never change, I simply become more myself. - Joyce Carol Oates

7

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...
snoopy napisał/a:

Hmmm... dla mnie eks to nadal czlowiek. ;-) Przeciez tylko dlatego, ze nie jestesmy razem nie znaczy to, ze jest mniej wartosciowym/interesujacym czlowiekiem i vice versa.(...)

Nie kwestionowałam i nadal nie kwestionuje tego, że Twój eks jest człowiekiem. Przez wasze rozstanie nie stał się wielorybem. wink
Nie wiem jednak, czy Twój były w dalszym ciągu uważa Ciebie za wartościowego/interesującego człowieka. Śmiem wątpić.

snoopy napisał/a:

Mamy (mielismy) wiele wspolnego i wiele razem przezylismy. To jest wlasnie to, czego nie rozumiem. Skoro nie jest sie razem, to nie ma potrzeby utrzymywac kontaktu?

Co masz jeszcze wspólnego (oprócz wspomnień) ze swoim byłym? Nie ma obowiązku utrzymywać kontaktu ze swoimi eks. A jak widać Twój eks nie ma też takiej potrzeby.

Juliette napisał/a:

tiaaa.... Ty dziewczyno chcesz 'coś' jeszcze od niego.
Seks, czy coś tam, .....( w miejsce kropek wstawić odpowiednie).

Myślę podobnie.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

8

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Dziwisz się, że się nie odzywa. A nie bardziej dziwiłoby Cię to, iż jest szczęśliwy w nowym związku i nadal szuka kontaktu? Moim zdaniem zachował się całkiem porządnie zrywając z Tobą kontakt po zerwaniu (podejrzewam, że to on zadecydował o rozstaniu?) gdyż nie chciał robić Ci złudnej nadziei, mieszać niepotrzebnie, bawić się Twymi uczuciami. Rozdział zakończony. Jest sens zabiegać o rozmowę z kimś, kto nie szanuje Cię nawet na tyle, że udaje, że nie zna Cię na ulicy?

9

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Dzieki za wszystkie odpowiedzi! :-) Dla wyjasnienia: nasze rozstanie bylo jak najbardziej pokojowe. Bardzo dobrze sie dogadywalismy, nie klocilismy sie, tylko po prostu kazde z nas oczekiwalo od zwiazku czegos innego. Ja dojrzalam do pewnych rzeczy, on jeszcze nie. Dla mnie ten temat jest zamkniety i ciesze sie, ze jest z kims, do kogo bardziej pasuje. Nie mysle o zadnym powrocie. Jedyne co mnie wkurza, to to, ze osoba, z ktora przezylo sie tyle czasu wymazuje cie tak po prostu z pamieci.

Juliette napisał/a:

tiaaa.... Ty dziewczyno chcesz 'coś' jeszcze od niego.
Seks, czy coś tam, .....( w miejsce kropek wstawić odpowiednie).

No wlasnie tego nie chce ;-))) Bo mi chodzi tylko o znajomosc, a nie o to "cos". Przyjaznilismy sie zanim zostalismy para. W kregu moich przyjaciol i znajomych jest wiele osob, ktore przyjazni sie ze swoimy bylymi, albo ma chociaz jakis sporadyczny kontakt (typu zyczenia urodzinowe, swiateczne itp.)

Wielokropek napisał/a:

Nie wiem jednak, czy Twój były w dalszym ciągu uważa Ciebie za wartościowego/interesującego człowieka. Śmiem wątpić.

Ja tez w to watpie. ;-) Przykre jest to, ze "od milosci do nienawisci tylko jeden krok".

Pozdrawiam

10

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

snoopy. nie wciskaj nam kitu.
Bo po jaką cholerę CI kontakt z byłym???
On jest szczęśliwy, daj mu spokój, zajmij się babo sobą wink
Ja z rzadnym ze swoich eks nie utrzymuję kontaktu, bo po co?
Te znajomości są teraz nic nie warte, skoro z jakiegoś powodu się zakończyły.

''Bo wszystko czego chcę
Całe życie być przy Tobie
Niech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie''

11

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Popieram koleżankę wyżej! EX to rozdział zamknięty, dopuki czekasz na jakiś kontakt z jego strony to również męczy Cię "nadzieja na coś więcej.." Jeśli facet jest szczęśliwy w związku, to nie szuka kontaktu z ex.
A życzenia.. ja Ci złożę wink Faceci nie mają do tego pamięci..

Jeśli coś naprawdę kochasz - puść to wolno... Jeśli wróci - jest Twoje, jeśli nie - nigdy nie było...

12 Ostatnio edytowany przez Kaja83 (2011-08-01 07:44:42)

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Dziewczyny piszcie po polskiemu wink

żadnym i dopóki big_smile

Gdy były się NIE odzywa... to bardzo dobrze, że się nie odzywa smile po co ma się odzywać tongue nie ma przyjaźni po rozstaniu, koleżeństwa, zazwyczaj zapomina się datę urodzin eks partnera po jakimś czasie, więc nie ma powodu wysyłać mu życzeń...Jeśli on nie zauważa się Cię na ulicy i nie mówi Dzień dobry, to świadczy o jego złym wychowaniu.

... you make me feel like a natural woman ...

13 Ostatnio edytowany przez samobojca (2011-08-03 11:46:39)

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Snoopy napisała...."od milosci do nienawisci tylko jeden krok". Niestety, zgadzam się z tym w zupełności.
Gdy przed wielu laty zakończył sie mój długoletni związek,miałem to szczęście być juz zakochany w kims innym z wzajemnością... Każdy telefon mojej byłej wręcz mnie drażnił bo co miałem jej powiedzieć? Będąc juz z kimś innym czułem sie niejako w obowiązku w ogóle nie utrzymywać z nia kontaktu, bo po co? Pamietam jak jej wizyta po jakąś tam parasolkę doprowadziła mnie wręcz do wybuchu nienawiści... Prawie rzuciłem ją w nia i z hukiem zamknąłem drzwi....
Teraz, po 10-ciu latach, jak na ironię, jestem w takiej sytuacji jak snoopy.... Rozstałem sie z największą miłością mojego życia pół roku temu... Cały czas kocham ją tak samo i myślę,że nigdy nie przestanę.... Ale od dwóch miesięcy jest juz w nowym,szczęśliwym związku i z tego co wiem,jest zakochana... A ja? staram sie jej teraz na siłę o sobie przypomnieć....wyślę e-maila, sms-a, podeślę jakąś mp3-kę. Lecz za póżno już! Każda taka próba kontaktu z nia staje sie coraz bardziej upokarzająca bo każda jej zdawkowa odpowiedź, jest coraz bardziej pełna wrogości i nienawiści....
Trzeba w końcu sobie odpuścić by nie dac sie zdegradować do samego końca!

Nie da się wskrzesić tego co już umarło

14

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...
samobojca napisał/a:

Trzeba w końcu sobie odpuścić by nie dac sie zdegradować do samego końca!

Masz racje, odpusc. :-) Sam wiesz po sobie, ze to nic nie daje. Trzymam za Ciebie kciuki!!!

Ja z moim eks kontaktowalam sie tylko (az?) dwa razy od zerwania. Pierwszy raz dwa tygodnie po zerwaniu, a drugi dwa miesiace pozniej (zmarla mi bliska osoba, on ja znal, wiec chcialam go poinformowac). Wiec nie meczylam go swoja osoba. Pozwolilam o mnie zapomniec i tak widocznie zrobil...

Juliette napisał/a:

Te znajomości są teraz nic nie warte, skoro z jakiegoś powodu się zakończyły.

Nie zgodze sie z Toba. Od lipca zeszlego roku bylam z kims w zwiazku. Ze wzgledu na zmiane pracy on przeprowadzil sie pod koniec stycznia do innego miasta. Obydwoje stwierdzilismy, ze nie chcemy prowadzic zwiazku na odleglosc, ale do dzisiaj utrzymujemy kontakt kolezenski. Albo on mnie odwiedzi, albo ja jego. Nie ma zadnych podtekstow, do niczego miedzy nami nie dochodzi. Tak, to jest mozliwe! Ale do tego potrzeba dwoch osob. :-)


Dziekuje za wszystkie wasze wpisy, pozwalaja wiele zrozumiec. :-)

15

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Ja utrzymuje kontakt ze swoim były i to nie dlatego że coś do niego czuje ,poprostu interesuje mnie jak mu się powodzi,on również do mnie pisze. Nie widzę w tym nic dziwnego.

16

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Masz rację..... Wiem jakie to trudne.... Mnie cieszył nawet głupi sms od niej. Wpatrywałem się w te literki jak urzeczony....że ona, właśnie ona je napisała. Praktycznie cały związek była we mnie wpatrzona jak w obraz i często to wykorzystywałem. Bo zawsze będzie, bo obojetnie co to i tak zawsze wróci itd. A teraz....gdy jej juz nie ma role sie odwróciły. To ja marzę aby zamienić z nia chociaz słowo, chociaz jeszcze raz ja usłyszeć.... Ale wyczuwam,że z każdym takim kontaktem rośnie w niej coraz wieksza wrogość a nawet drwina. Nie chcę aby kiedyś w swoich wspomnieniach o mnie,zdegradowała mnie do zera.... Choc to bardzo ciężkie i "kusi" praktycznie co dzień...przestałem juz do niej pisać. Myślę,że i tak juz przez te wymuszane,śmieszne kontakty duzo straciłem w jej oczach

Nie da się wskrzesić tego co już umarło
Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

A ja nie rozumiem po co w ogóle ktoś zawraca głowe ex, gdy jest w szczęśliwym związku. Po co???? Zazdroszczę Ci, bo ja chciałabym, żeby mój ex nigdy sie do mnie po rozstaniu nie odzywał. Niestety on się odzywał, pisał jak mu sie udało, jak szaleje za inną a ona za nim, ile miłości i szczęścia go spotkało, oczywiście pamięta o wszystkich moim urodzinach, imieninach, świętach, potrafi zadzwonić z życzeniamio 23 pisząc jak wiele miłości mi życzy. Potrafi wymiecić z dokłądnościa co do godziny, ile mięło od naszego spotkania - pierwszego, itp. Nienawidze tego. Nie wiem po co on to robi??? Nie interesuje mnie jego życie, nic nie chcę wiedzieć.

18

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

A ja rozumiem snoopy... Moze dlatego ze go pierwszego kochałam o mu pierwszemu dalam wszystko. Snoopy nie mowi tu o gawędzeniu z byłym, ale o tym że człowiek który był dla niej ważny (o ile nie najwazniejszy), zapewne był powiernikiem, przyjacielem, pocieszycielem, nie mówi jej nawet teraz głupiego "cześć". Bylam w zwiazku na odleglosc. On zerwal kiedy jeszcze był ważny dla mnie. Pomine okolicznosci i sposob zerwania, ktory z jego strony byl zalosny. Ja robilam mu wyrzuty, on nie byl dluzny, a teraz.... przeszlo mi. Tak mi sie wydaje. Chcialabym z gosciem wymianic czasem kilka smsm, moze kiedys jak bedzie sposobnosc skoczyc na piwo i pogadac jak kumple. Ale to chyba nierealne. Uparcie twierdzi ze jest kims waznym i nie docoera ze jest przeszloscia. Moze to zabrzmi dziwnie, ale brakuje mi go jako przyjaciela ktorym byl, nie jako mezczyzny

Możesz podciąć mi skrzydła. Nie są mi potrzebne by latać

19

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Facet zostawil mnie kilka miesiecy temu.Pozniej miedzy nami cos jeszcze bylo,mowil ze nie jestem mu obojetna i pociagam go bardzo.Jeszcze dwa tygodnie temu mowil mi to.Teraz on udaje,ze mnie nie widzi,nie zna,nic nie mowi do mnie,unika miejsc,gdzie moglabym byc.Jak mam sie zachowac?Unikac go,nie widywac,nie pisac,nie dzwonic ?mozliwe,ze jesli tak zrobie on obudzi sie i zateskni badz zacznie sie starac widzac,ze olewam go i nie interesuje sie nim?Prosze o rade.

20

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Podstawowa rada - nie kontaktuj się z nim, bo nie ma po co. Nie chciej wracać, bo i tak nic z tego nie będzie. Nie rób sobie nadziei, bo tylko się samookaleczasz. Tamten związek to przeszłość, nie będzie już go - odpuść. To tyle.

Lepiej spróbować i żałować, niż żałować do końca życia, że się nie spróbowało!

21

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...
monika24140 napisał/a:

Prosze o rade.

Ale po co skoro problemu nie ma:

monika24140 napisał/a:

Teraz on udaje,ze mnie nie widzi,nie zna,nic nie mowi do mnie,unika miejsc,gdzie moglabym byc.

Chyba, że starasz mu się pokazać, że oto jesteś, sama do niego gadasz, albo chodzisz do miejsc, do których on chodzi, aby nie mógł Cię unikać? smile
Niech facet robi co chce, a Ty mu na to pozwól. Udaje, że nie widzi, to niech nie widzi, nie mówi, to niech nie mówi, unika miejsc, w których jesteś, to niech unika. W czym problem?

22

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Nie odzywa się i dobrze. Mój też się nie odzywa, poprosiłam o to 2 lata temu, przy rozstaniu. On tak zdecydował, odkochał się. Zostawił mnie z wielkim uczuciem i nie myślał jak sobie poradzę. Teraz widuję go, niestety. Jesteśmy na "cześć, co słychac". Ale to tylko jak już wejdziemy na siebie, żadnego pisania, dzwonienia, żadnego kontaktu. I tak ma być. Bo ja tego chcę. Autorko, co cię obchodzi co u niego i co się z nim dzieje? Pomyśl,że właśnie w tym momencie bzyka jakąś dziewczynę i jęczy z rozkoszy szepcząc jej imię. Miło ci?

23

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Moj byly ma chwilami jakies przeblyski i mowi mi,ze nie jestem mu obojetna,zartuje ze mna,zabiega o mnie a mija kilka dni i cisza,unika mnie.skad te zachowanie?widujemy sie w pracy.wczesniej jak unikal mnie zaraz po rozstaniu ja robilam to samo i olewalam go nie odzywajac sie.jego reakcja po miesiacu byla taka,ze latal za mna i zagadywal bylebym tylko rozmawiala z nim.skoro teraz mnie unika w pracy i nie odzywa sie to robic to samo i olewac go?czy to nie jest czasem dziecinne zachowanie?

24

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...
snoopy napisał/a:

Hmmm... dla mnie eks to nadal czlowiek. ;-) Przeciez tylko dlatego, ze nie jestesmy razem nie znaczy to, ze jest mniej wartosciowym/interesujacym czlowiekiem i vice versa. Mamy (mielismy) wiele wspolnego i wiele razem przezylismy. To jest wlasnie to, czego nie rozumiem. Skoro nie jest sie razem, to nie ma potrzeby utrzymywac kontaktu?

Krotko mowiac chcesz go jeszcze troche potrollowac i zmarnowac jego cenny czas. Facet ma nowa kobiete, jest szczesliwy a Ciebie jak to typowa kobiete oczywiscie to boli i wscieka. I jeszcze chcesz kraść jego cenny czas, jak zobaczysz jego troche wieksza chec to zaczniesz go zachecac, a potem uciekniesz.
Mam racje?

Kobieto, nie trolluj facetow i nie marnuj ich cennego czasu- naucz sie uczciwosci wzgledem drugiego czlowieka i szacunku. Zbyt dobrego wychowania to Ty nie wynioslas z domu

25

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Jeżeli on jest szczęśliwy, to nie myśli o byłej dziewczynie, zrozum, on w ogóle o tobie nie myśli! Dziwne,że numeru nie usunął. Po co mu on? Osoba, kóra odchodzi do innej, nie myśli o przeszłości, to tylko osoby które zostają myślą,że jeszcze coś znaczą...rzadko tak jest, w twoim przypadku on już zamknął rozdział z toba. Kobieto, daj mu spokój, nie zaklinaj rzeczywistości.

26

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...

Cóż... Po zerwaniu może i można utrzymywać z exem jakiś kontakt, lecz... Czy nie jest to bardziej bolesne, niż zerwanie go? Moim zdaniem lepiej się odciąć, niż dowiedzieć od byłego partnera o tym, że np. spotyka się już z kimś nowym. Ja aktualnie mam kontakt tylko z jednym z moich byłych, a to i tak tylko dlatego, że chłop deklaruje miłość i chęć budowania od nowa, niestety nie podzielam jego entuzjazmu wink

27 Ostatnio edytowany przez poziom501 (2017-04-16 13:46:13)

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...
snoopy napisał/a:

Czesc Netkobiety!
Jest wiele postow: "Byly odezwal sie po..." Jestem ciekawa, jak to jest z tymi osobami, do ktorych byli partnerzy jednak sie nie odezwali.
Moj 3-letni zwiazek zakonczyl sie 1,5 roku temu. Od tego czasu moj byly ani razu nie spytal sie chociaz co u mnie slychac. To ja wychodzilam zawsze z inicjatywa. Jezeli widzielismy sie przypadkowo (np. podczas spotkan z naszymi wspolnymi znajomymi) nie powiedzial mi nawet "czesc". Dziecinada!!! Nie wiem dlaczego tak sie zachowuje. On jest od ponad roku w szczesliwym zwiazku, wiec nie ma tutaj mowy o jakis uczuciach do mnie. Moze to "meska duma" mu nie pozwala utrzymywac ze mna kontaktow? Meczy mnie ta sytuacja, bo nie potrafie sobie tego wytlumaczyc. I moze wlasnie z tego powodu nie potrafie zamknac "naszego rozdzialu". Szczerze powiem, ze brakuje mi go, ale jako czlowieka, a nie partnera. Dlaczego mezczyzni tak sie zachowuja? Co o tym myslicie?

Moja droga, pozwolisz, ze Ci wyjasnie. Chodzi o to, ze kolokwialnie mowiac sciska Ci zal tyłek. Gosc sie nie odzywa, bo ma Ciebie gdzies i zyje swoim zyciem. Tutaj nie ma co rozkminiac. Niepotrzebnie cos weszysz, zajmij sie soba, tutaj nie ma zadnych rozdzialow.

28 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-04-16 13:47:14)

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...
poziom501 napisał/a:
snoopy napisał/a:

Czesc Netkobiety!
Jest wiele postow: "Byly odezwal sie po..." Jestem ciekawa, jak to jest z tymi osobami, do ktorych byli partnerzy jednak sie nie odezwali.
Moj 3-letni zwiazek zakonczyl sie 1,5 roku temu. Od tego czasu moj byly ani razu nie spytal sie chociaz co u mnie slychac. To ja wychodzilam zawsze z inicjatywa. Jezeli widzielismy sie przypadkowo (np. podczas spotkan z naszymi wspolnymi znajomymi) nie powiedzial mi nawet "czesc". Dziecinada!!! Nie wiem dlaczego tak sie zachowuje. On jest od ponad roku w szczesliwym zwiazku, wiec nie ma tutaj mowy o jakis uczuciach do mnie. Moze to "meska duma" mu nie pozwala utrzymywac ze mna kontaktow? Meczy mnie ta sytuacja, bo nie potrafie sobie tego wytlumaczyc. I moze wlasnie z tego powodu nie potrafie zamknac "naszego rozdzialu". Szczerze powiem, ze brakuje mi go, ale jako czlowieka, a nie partnera. Dlaczego mezczyzni tak sie zachowuja? Co o tym myslicie?

Moja droga, pozwolisz, ze Ci wyjasnie. Chodzi o to, ze kolokwialnie mowiac sciska Ci zal tyłek. Gosc sie nie odzywa, bo ma Ciebie gdzies i zyje swoim zyciem. Tutaj nie ma co rozkminiac. Niepotrzebnie cos weszysz, zajmij sie soba.

Moj drogi, pozwolisz, ze ci wyjasnie.
To jest watek z 2011 roku, aktualna rozmowa tyczy sie zupelnie innego problemu, z przed kilku dni...

29

Odp: Gdy byly sie NIE odzywa...
monika24140 napisał/a:

Moj byly ma chwilami jakies przeblyski i mowi mi,ze nie jestem mu obojetna,zartuje ze mna,zabiega o mnie a mija kilka dni i cisza,unika mnie.skad te zachowanie?widujemy sie w pracy.wczesniej jak unikal mnie zaraz po rozstaniu ja robilam to samo i olewalam go nie odzywajac sie.jego reakcja po miesiacu byla taka,ze latal za mna i zagadywal bylebym tylko rozmawiala z nim.skoro teraz mnie unika w pracy i nie odzywa sie to robic to samo i olewac go?czy to nie jest czasem dziecinne zachowanie?

Moniko, nie oszukuj się, nie zależy mu na Tobie, o miłości nie wspominając. W przeciwnym razie nie zerwałby z Tobą.
Wracając na moment do Ciebie, po prostu oszukał Cię i wykorzystał. Bawi się Tobą i przypomina mu się o Tobie z nudów, a być może w nadziei na łatwy seks.
Nie łudź się, gdy on o Ciebie "zabiega", że kryje się za tym coś więcej.
Z uwagi na to, jak Cię potraktował, zerwał, oszukał, a teraz zawraca Ci głowę fałszywym zainteresowaniem, ignorowałabym go.
Owszem, odpowiedz "cześć", żeby sobie nie pomyślał, że tak bardzo Cię zranił, ale zbywaj go, nie daj się wciagać w jakiś flirt, dyskusje, czy spotkania, po prostu zlekceważ go, bo na tyle zasługuje.

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Gdy byly sie NIE odzywa...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018