Witam wszystkich zaczne od tego ze od 2 lat nie jestesmy razem a on teraz od czasu do czasu dzwoni w sumie nie wiem po co chociaz niby to ma dziewczyne..Mowi mi ze do nikogo sie tak nie przywiazal jak do mnie, ma w tel jeszcze moje zdjecie sytalam po co je trzyma powiedzial mi ze nie moze ich wykasowac i tego nie moge zrozumiec ma inna a moje zdjecia trzyma czy to nie dziwne?a jak zadzwoni to wypytuje sie co u mnie w rodzinie czy mam kogos i tak mysle sobie czy tylko po to dzwoni jak myslicie?i jeszcze powiedzial mi ze wie ze sie odkochalam w nim.. tak prawda odzwyczailam sie do niego,dwa miesiace temu mowil mi ze kocha mnie i po co? po to aby sprawdzic moje uczucia.. tak sobie za zartowalam ze wpadne do niego a on tak spokojnie powiedzial to przyjedz az mnie zdziwilo w sumie mnie zna i wie ze bym tego nie zrobila i stad ta spokojna reakcja..i jeszcze tego nie moge zrozumiec wychwala sie ze ma narzeczona juz i jakby ona sie dowiedziala to nie wiem co by mu zrobila ze rozmawia ze mna?chce wzbudzic w ten sposob zazdrosc??
Podobne tematy
Przyznam się, że naturalnie znam osoby, które pomimo rozstania utrzymują kontakt z byłymi partnerami. Dowiadują się co u drugiej osoby słychać itp. To, że Twój były chce podtrzymać znajomość nie jest niczym złym (chyba, że sobie tego nie życzysz - to mu to powiedz). Rzadki/sporadyczny kontakt nikomu nie zaszkodził, jednakże z Twojego opisu wynika, że Ci się takie zachowanie nie podoba. Wiec nie ma co się zastanawiać, a powiedzieć raz a porządnie co o tym myślisz i już.
Moim zdaniem on nadal Cię kocha.
Avo ma 100% racji.On liczy na to że wrócisz do niego.Pomyśl czy już nic was nie łączy?Jeżeli nic to powiedz mu o tym.Pozdrawiam.
Zgodziłabym się jednak z facetami powyżej- on jeszcze coś do Ciebie czuje. Ale chyba nie jest zbyt lotny w tych sprawach, skoro tak się zachowuje (jeśli nie oboje, bo ja bym się domyśliła po takich zagrywkach). Co zamierzasz z tym zrobić?
I jeszcze jedno- z czyjej inicjatywy było rozstanie?
To ja z nim zerwalam zalowac nie załuje poprostu na tamten czas mialam go dosc... i chcialam przyjazni po prostu odpoczac od niego ale wtedy on nie chcial tylko zebym byla jego wiec na to ja ze to koniec a teraz dzwoni co jakis czas chociaz mowie zeby po prostu dal mi spokoj bo nie chce sie juz przyjaznic z nim i nic wspolnego miec...dzwoni z zastzezonego i nie tylko on bo jakby z normalnego to nawet bym nie odbieralaa tak nie ladnie mi sie rozlaczyc a nr tel przez niego nie mam ochoty zmieniac..Nie moge zrozumiec tego ze ma dziewczyne a jeszcze mi mowi ze kiedys chcial sie zareczyc ze mna dzidzusia a moze po to mi mowi aby mi zamieszac w glowie i obudzic dawne uczucie..i zebym tesknila za nim.. a moze nie szczesliwy do konca jest z nia?sama juz nie wiem co o tymm myslec.on jest chyba niezrownowazony psychicznie zazdrosnik jeden i synek mamusi normalnie za to jego mamusi nie nawidze ze tak synka sobie omotala..chyba mu to powiem zaboli go to i nie bedzie juz mi zawracal glowy wiem ze to podle ale innego wyjscia chyba nie ma w tej sytuacji.. i wysle zdjecie mojego kolegi ze niby to moj men a niech z zazdrosci go rozsadzi...heheh wybaczcie ale czasami potrafie byc wredna ale jak nie potrafi normalnie zrozumiec jak mowie nie pisz nie dzwon daj sobie spokoj to trudno niech cierpi bardziej jak glupi...
Jesli ci na nim nie zależy to tak zrób- odczepi się na 100%
To dobra mysl..
chodz tez n?e lub?e tak?ch okruc?enstw..:))
Pffft. On nie jest niezrównoważony- dla mnie to wygląda na wzbudzenie w Tobie zazdrości, choć jakże nieudolne. Z jednej strony wysyła Ci sygnały- 'zobacz jaki jestem fajny, mam dziołchę, poważne plany z nią, jestem szczęśliwy bez Ciebie i w ogóle super fajnie', a z drugiej strony echem odbija się cichutkie skomlenie 'wróć wróć wróóóć, powiedz tylko słowo a przybiegnę'. Smutne to, ale naprawdę musisz odciąć się od niego. Zadzwonił? Bądź niegrzeczna i rozłącz się, dla jego własnego dobra. Zagraj sukę, bo inaczej nigdy się od Ciebie nie uwolni. Albo naprawdę zmień numer. Ale nie wysyłaj zdjęć jakichś menów- trochę litości!
Swoją drogą, to, że budzi u Ciebie takie silne emocje też jest... podejrzane. Czyżbyś nie żałowała czegoś? Zalazł Ci za skórę?
Moim zdaniem on nadal Cię kocha.
moze, moze, ale i tak moim zdaniem facet, ktory po rozstaniu wiaze sie z jakas dziewczyna i wydzwania do bylej i mowi ze ja nadal kcoha to zwykly smiec, bez zasad, tak sie nie robi
chyba ze klamie ze ma dziewczyne by wzbudzic zazdrosc
no ale jesli niby kocha a ma inna to ja bym takiego nie chciala, pewnie niezdecydowany typek i tyle... i jak ona z nim bedzie to ok , a jak nie to pojdzie do tamtej, to niefair.
Jest niezrownowazony z zazdrosci wiem co mowie bylam z nim.. Tak załowałam jednego ze zaraz po tym weselu co bylismy razem nie zerwalam z nim..bylo bez nadziejnie najgorsze w zyciu wesele,ale coz zakochalam sie w nim wybaczyłam ze tak postapił.. ale jednego wybaczyc nie moge tego ze mi powiedzial tak w zlosci kiedys jak chcialam juz zerwac'' i tak cie nikt nie zechce bo nie chodzisz do koscioła''( to boli do dzisiaj )a ja na to to po co dlaczego jestes chcesz byc ze mna???a on na to bo cie kocham.. za to nie chce kontaktu miec z nim wogole tego nie umie wybaczyc moze z czasem przejdzie..
i tak cie nikt nie zechce bo nie chodzisz do koscioła
ten koleś jest jakims zacofanym wieśniakeim (nie obrażając nikogo wieśniak to stan umysłu a nie miejsce zamieszkania)
Witam kolezanki:)
rozstalismy sie w listopadzie wiec juz troche czasu minelo. Bylismy ze soba 2 lata z przerwami na moj wyjazd do kraju. Mieszkalismy razem za granica tam tez sie poznalismy. Ale do rzeczy. Odeszlam od niego bo moja intuicja podpowiadal mi ze ten zwiazek sie nie rozwinie. Bylismy zareczeni staralismy sie o dziecko, jednak jak juz dochodzilo do rozmow o plany na przyszlosc on zaczal dziwnie reagowac, ze nie jest pewnien itd. Wiec sie spakowalam i odeszlam. Myslalam ze jak odejde to on zrozumie ze mnie stracil i sam sie okresli ze slubem itd. Tak sie jednak nie stalo. Po odwiedzeniu go zauwazylam ze szuka juz nowych znajomosci na portalach randkowych. Myslalam ze go zabije, nic nie zrobilam oczywiscie. Ale pomyslalam, ze powinien sie skupic na tym zeby odbudowac nasz zwiazek a nie szukac kogos innego. Ja nnie bylam zdolna do takich krokow zeby klina klinem zabic. Znowu wiec sie posprzeczalismy. Najgorsze jest to ze on codziennie dzwoni jak by nigdy nic. Mowi mi ze mnie bardzo.... dokladnie tak pisze z kropkami. Wiec nie wiem czy kropki oznaczaja kocha, lubi czy nienawidzi. Jak ja chcialam wrocic i sie upodlilam i wrecz juz myslalam ze to moja wina ze sie rozstalismy, prosilam o kolejna szanse dla nas on mowil , ze nie. Caly czas przez 2 lata zgrywal swietego. Do kosciola chodzil co niedziela, zapewnial ze mnie kocha ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie ze jest teraz porzadny i siedzi w domu a to ze z kims gada przez internet to z nudow. Konczyl gadac z pannami i dzwoni do mnie zapytac jak wyprac kanape bo mu sie kawa rozlala, albo co ja bym na jego miejscu zrobila z czyms tam. Ale ani slowa o powrocie itd. Caly czas moja intuicja podpowiadal mi ze mam do czynienia z babiarzem ale on twierdzil ze jest swiety. Wiec zalogowalam sie na strone podszylam sie za kogos innego i go poderwalam. W miedzyczasie jak dzwonil zapytalam sie czy sie spotkamy w sobote bo ksiadz przychodzi na poswiecenie domu. On mi powiedzial ze nie bo sie z Tomkiem umowil na cos tam. Prawda jest taka ze umowil sie z ta laska ktora ja udawalam. Czyli klamie mi nadal chociaz juz nie jestesmy ze soba i mogl mi powiedziec prawde. Umowil sie z nia na sex bo tak przebiegla rozmowa caly czas gadalam z nim o sexie. Polazlby z pierwsza lepsza dziunia zamiast wrocic do mnie. Ale co... on nada bardzo mnie.... W koncu na umowione spotkanie nie przyszlam ten kretyn czekal na ta panne 40 min i nic. Przyznalam mu sie ze to ja bo chcialam poznac prawde o nim jaki on jest. Prawda jest taka ze intuicja to jedyna rozsadna rzecz jaka posiadamy moje drogie. Nie chce tego dupka juz wiecej. po tym numerze przeszlo mi wszystko co do niego czulam to jest lekarstwo na milosc!. Po tym jak sie przyznala ze to ja on dzwoni czesciej nawet raz zapytal czy nie wrocilaby do niego... Zwariowal kompletnie. Ja go kochalam bardziej od siebie, dbalam o dom chcialam urodzic mu dziecko bez slubu poniewaz myslalm ze moze boi sie slubu a dziecko przypieczetuje milosc zreszta on sam to zaproponowal. Dziekuje Bogu ze nie zaszlam z nim w ciaze. Jesli chodzi o te telefony to ja odbieram je jak jakas kretynka ale od dzis juz nie chce ich odbierac nie chce go juz jednak nie potrafie go przekreslic jako czlowieka i nie jestem pewna co bym mu odpowiedziala gdyby przyszedl i oswiadczyl ze sie naprawil to juz by nie bylo to samo, juz sama nie wiem, powiedzcie mi cos???
przedwczoraj zadzwonil, mowil cos o swoich problemach, prosil zebym mu doradzila. wiec staram sie byc mila ale konkretna, chce przyjazni prosze bardzo ale nic poza tym. Wyjezdzam teraz do Polski on mi zaproponowal zebym przez ostatnie 2 dni byla u niego. Jak myslicie po co? wiadomo po co, powiedzialam ze nie uwazam tego za dobry pomysl i nie musze mu sie tlumaczyc dlaczego. Alez on ma tupet. Nastepnie po rozmowie mu napisalam smsa: Prosze Cie nie podtrzymuj tej znajomosci na sile ja nie jestem kobieta dla Cibie a on mi na to: Ale ja nie robie tego na sile, poprostu ja Cie bardzo..... wiesz co:)
(pisownie zachowalam oryginalna) na co ja mu napisalam:wiem, ze mnie lubisz jednak juz sie nie spotkamy wiec nie musisz dzwonic codziennie. Na co on: spotkamy sie zobaczysz:)
Mowie Wam facet ma 36 lat nie wiem w jakim wieku sa Wasi Panowie jednak toria o tym, ze mezczyzna rozwija sie do 3 roku zycia a pozniej juz tylko rosnie w moim przypadku sie potwierdza. Od tego czasu czyli od przedwczoraj nie zadzwonil. Czuje, ze brakuje mi rozmowy z nim nawet o glupiej kawie, ale nie o to mi chodzi w zyciu zeby z nim rozmawiac o pierdolach chcialabym zeby zniknal z mojej glowy raz na zawsze ja mam 34 lata.
Zapewne niektore z Was mi napisza, ze pisalam ze mi wszystko przeszlo do nigo po tym numarze jak sie podszylam za kogos innego, jednak cholercia nie do konca mi przeszlo.
wlasnie zadzwonil, odebralam, nie zaluje, rozmowa byla mila. Jestem za granica na wizie turystycznej pobyt mi sie konczy i musze wrocic do kraju. On mi dzis powiedzial, ze rozmawial z adwokatem w mojej sprawie i ze moze uda mi sie sponsorowanie pracownicze oznaczalo by to, ze moglabym tu byc legalnie i miec normalna prace zwiazana z moim wyksztalceniem. Pozniej mowil, ze zrobi sobie mielone z miesa, ktore ja kupilam..... pol roku temu robilam zakupy, czy on nic nie je?? nie rozumiem tego faceta, powiedzial, ze zzadzwoni pozniej i sobie pocwiergolimy jak skowroneczki... nie wiem czy on ma z glowa wszystko ok, po co on to ciagnie, sexu nie dostanie ode mnie, dalam mu to do zrozumienia, wrocic tez do mnie nie chce, wiec co chce?? napiszcie mi cos,prosze.
pozdrawiam