Cześć, chciałam tak na początku wyjaśnić jestem DDA.
Właśnie przez to moim zdaniem nie radzę sobie i w życiu codziennym i w związku.
Mam chłopaka od paru miesięcy, jest to poważny związek, przynajmniej tak właśnie ja to oceniam. Jednak nie potafię z nim rozmawiać, kryję wszystkie negatywne emocje, a kiedy jestem na niego zła i on to zauważa to ja zaprzeczam, może nie zawsze tak jest.
Chcę prosić o radę. Przez całe wakacje jesteśmy od siebie jakieś 150km, co dwa tygodnie jeździłam do niego, bo tęskniłam strasznie. Teraz gdy ja takiej możliwości nie mam sądziłam że on się wysili, jednak się przeliczyłam. Jest mi bardzo przykro że mimo zaproszeń nie przyjechał. Dodam że nie pracuje więc ma czas żeby odwiedzić mnie na weekendzie. Cały czas mnie zapewnia o tym jak mu bardzo zależy, ale ja wolę czyny nie słowa. Kiedy jeszcze mieszkaliśmy w tym samym mieście też zdarzały się takie sytuacje że miał czas ale i tak nie poświęcał go mnie, spotykalismy się wtedy raz na tydzień...
Każda normalna osoba na moim miejscu po prostu by porozmawiała o tym, a ja nie wiem jak. Boję się że pom,yśli że tylko narzekam i nic więcej. Cały czas przez to jestem zdołowana, bo jak ma wyglądać nasz związek skoro nie będziemy gadać o problemach, a przez to nie będę umiała mu ufać. Nie chcę tego ciągle tłumić w sobie...
Jestem raczej cichą i nieśmiałą osobą. poczucie własnej wartości jest niewielkie.
Nigdy w domu nie okazywaliśmy sobie uczuć za pomocą słów, słowa takie jak kocham Cie były nieznane. Dlatego nawet teraz nie potrafię powiedzieć swojemu chłopakowi że np. jestem z nim szczęśliwa... a co dopiero że go kocham...
1 2012-07-13 21:40:41 Ostatnio edytowany przez intrygantka (2012-07-13 21:44:55)
Podobne tematy
Sama sobie odpowiedzialas - musicie porozmawiac. Rozumiem, ze jest to dla Ciebie trudne po wszystkich przejsciach, ale musisz sie przelamac. Mowisz, ze nie pracujesz - dalej mieszkasz z rodzicami? Moze nie chce kontaktu z nimi...
jesteśmy studentami, wakacje spędzamy w domach. a moich rodziców jeszcze nie zna bo do tej pory nigdy mnie nie odwiedził
No wiec o tym mowie - moze nie chce przyjezdzac do Ciebie, bo nie chce kontaktu z kims, kto wyrzadzil Ci tyle krzywdy?