Mam kolegę w pracy, który jest dla mnie strasznie niemiły i często powtarza teksty w stylu : Dopiero teraz to do Ciebie to dotarło ... albo Tobie to trzeba chyba wszystko powtarzać dwa razy zanim coś zrozumiesz itd ... Jest mi przykro z tego powodu, ze tak się do mnie odnosi, bo nie czuję, żebym była wybitnie jakaś niekumata i mój szef często mnie chwali, jestem dobrym specjalistą w tym co robię itd. Ale z tym kolegą pracujemy nad jednym projektem więc poniekąd jesteśmy na siebie skazani i jego zachowanie staje się dla mnie powoli nie do zniesienia.
Podobne tematy
współczuję!!!to co najmniej jak mobbing, tylko ,że przez kolegę, może on jest po prostu zazdrosny,że Ci świetnie idzie i że sobie radzisz, może nawet lepiej od niego. wiesz ja na Twoim miejscu bym nie wytrzyma i na pewno bym tego nie przemilczała tylko bym mu powiedziała co o tym sądzę, żenei rozumiem tego sposobu w jaki mnie traktuje, mówię Ci niech wie,że ma do czynienia z kimś kogo nie wolno znieważać i dyskryminować!!!nawet na największego chama znajdzie się sposób!!!
Co do zlosliwego koleszki w pracy. Ewidentnie twoj wspolpracownik sobie tymi niemilymi uwagami i kiepskim krytycyzmem urozmaica swoje dni w pracy. Jesli widzi, ze te komentarze wprowadzaja cie w zaklopotanie i sprawiaja Ci przykrosc - cieszy go to. Napawa sie w ten sposob "przewaga" jaka nad Toba ma. Nie ma tu zadnego znaczenia jakim jestes pracownikiem! Z pewnoscia Twoj szef trafnie ocenia Twoje kompetencje, a ten glupawy pan poprostu znalazl sobie kogos na kim moze pocwiczyc swoja "wladze". Musisz przestac przyjmowac jego zachowanie z poblazliwoscia. Jest kilka na to dobrych sposobow: 1) zbywac je kompletnym brakiem zainteresowania - nie wolno ci dac mu do zrozumienia, ze Cie swoim komentarzem upokorzyl, 2) zaczac "grac" tymi samymi kartami: obrocic jego uwage w zart, smiac sie i pokazac w ten sposob, ze Ty znasz swoja cene i jego komentarz nie jest w stanie Ciebie wzrzuszyc, 3) odbic pileczke, przygotuj sobie jakis tekst, ktory bylby dobra riposta do jego krytyki (rownie bezpodstawna krytyka dotyczaca czy to jego pracy, wygladu czy stylu ubierania sie,etc.).
Niech "oprawca" wie, ze stracil juz swojego "chlopca do bicia" !
j a miałam takiego kolegę na studiach- był chamski dla wszystkich, uważał się nei wiadomo za kogo, no i po prostu go ignorowaliśmy!!!ale jak czasem powiedział coś wybitnie niemiłego, ja dopytywałam, żeby powtórzył i to tak wymownie patrząc gnojowi w oczy!!!:D i wtedy sięmieszał, chyba wtedy docierało do niego,że gada bezmyślnie i że tak nie powinien!!!!
Z chamami się nie gada, bo się nie należy zniżać do ich poziomu!!!jak ktoś nie darzy cie szacunkiem jako człowieka, to sorry, ale dlaczego Ty masz być dla niego grzeczny i jeszcze w dodatku cierpieć z powodu przykrych słów jakie usłyszałeś? nie widzę sensu!!!
Dzięki za słowa wsparcia dziewczyny !
No ale najgorsze ze ja muszę z nim gadać. Oto właśnie chodzi
Przecież nie rozpłaczę się przed szefem, żeby go zdjął z projektu bo mnie wykańcza psychicznie. Mówię wam no dramat ta współpraca z nim i czuje sie jak kozioł ofiarny ... po prostu jestem za delikatna na takiego chama. W domu już milion razy przygotowywałam sobie cięte riposty i układałam w głowie co mu powiem ale jak przychodzi co do czego i atakuje mnie z nienacka to mam ochotę uciekać
Zaczynają mi się z tego już trząść ręce ... nienawidzę go !
Myślę że mądry nawet z głupim porozmawia i czy musimy postępować tak jak inni?-to odnosnie tego co napisała wyżej fiufiu
Nie tędy droga aby zniżać się do poziomu takich ludzi bez kultury...trzeba mądrze i z rozwagą podejść...hm...właśnie tylko jak?
Mówi się że walczyć ich własną bronią,to trochę dla mnie niejasne i dziwaczne...czyli co...wychodzi na to że powinniśmy traktować ludzi tak jak oni nas traktują? jak by wyglądał wtedy świat?nie,to nie dla mnie...
Pozdrawiam
Chamów trzeba opieprzać i tyle, nie mozna na nich zostawiać suchej nitki, trzeba krótko zwięxle i na temat do nich, krótkie komentarz ebardziej przemawiają niż długie monologi z żalem.
A ja uważam,że obojętność jest najlepsza...bo Twoje nerwy dają mu satysfakcje...więc gdy następnym razem coś powie...spójż na niego z wyższością,zaśmiej się ironicznie i poprostu odejdz...to jest najlepsza metoda...nie wdawaj się w gry słowne...jedna zasada...gdy z nim rozmawiasz...krótko i na temat...pozdrawiam
mam w pracy kolege z podobnymi sklonnosciami i zazwyczaj mu mowie ze jest bardzo kreatywny,albo sie pytam czy ma jakis problem ze swoja sfera emocjonalna.odpuszcza,co nie zmienia faktu ze takie zagrywki mnie irytuja.
Paty31 dasz rady spokojnie.Może wystarczy stanąć pewnie na przeciw ,spojrzeć w oczy i powiedzieć ''nie życzę sobie takiego traktowania,nie pozwalam na to i nie będę tego tolerować.Wiem ,że jestem dobra w tym co robię "
Witaj - kolega czuje sie zagrozony - wiec jego zachowanie w stosunku do ciebie jest takie chamskie - nie daj sie , jezeli nie wychodza ci ,, riposty ,, to po prostu powiedz - koniecznie - to co napisala juz ktoras dziewczyna - ,, nie zycze sobie abys tak do mnie mowil - badz zdecydowana i twarda - dzzialllaaaa - nie daj sie dziewczyno - faceci nie moga przelknac , ze kobieta jest od nich lepsza.......to jest wlasnie to ....facet czuje sie niepewnie wiec zaglusza to chamstwem , bo wyczul , ze jestes wrazliwa i moze sobie ,, jezdzic po tobie ,, od CIEBIE zalezy czy na to pozwolisz.........bo ostatecznie ma cel aby sobie przypisac wszystkie zaslugi w sprawie projektu...... trzymaj sie , nie daj sie poniesc emocjom...... jestem z toba....
nie rozmawiac... jak cos powie to ladnie sie usmiechnac, jak musisz z nim miec kontakt to grzecznie i elegancko!
Andia ja nie rozumiem troche takiego podejscia,dlaczego koles moze dogryzac a dziewczyna ma sie usmiechac i udawac ze jej to wcale a wcale nie rusza,choc w srodku jest zla? osobiscie nie podoba mi sie taka postawa,bo nic nie widac i druga strona nawet moze nie przypuszczac,ze jej zachowanie jest drazniace
ON poprostu jest zazdrosny ze Tobie sie powodzi i ze sobie świetnie radzisz,a gdy zaczyna Ci dogryzać poprostu zlałabym to smiechem i podziękowałambym mu ze tak ładnie potrafi Cie rozweselić a teraz bedziesz ladnie pracować i myslec za ich dwóch a on niech dalej w swojej małej głowce wymyśla nowe teksty by poprawic Ci humor podczas pracowania! Bo widocznie na nic go innego nie stac skoro mowi ze same juz nudne teksty!!!
Uwierz mi na pewno mu sie dziwnie zrobi i sie zmiesza bo zlałas to śmiechem! a śmiechem najlepiej chama zamknąć!!!:) to jest tajna BROŃ!!!:) powodzenia:)
A co jeśli chamem jest własny ojciec?:/ ![]()
Andia ja nie rozumiem troche takiego podejscia,dlaczego koles moze dogryzac a dziewczyna ma sie usmiechac i udawac ze jej to wcale a wcale nie rusza,choc w srodku jest zla? osobiscie nie podoba mi sie taka postawa,bo nic nie widac i druga strona nawet moze nie przypuszczac,ze jej zachowanie jest drazniace
chamstwa chamstwem nie zwalczysz. Jak cos powie glupiego to ironicznie sie usmiechnij. ja nie mowie o pustym durnym smiechu,
Chamstwo kultura sie zwalcza. A jak denerwuje to mozna grzecznie powiedziec, ze nie znajdujesz ktore moglyby poprawnie okreslic to co czujesz, a jezeli takie one istnieja to napewno sa Ci one doskonale znajome.
Z co do zlosci, trzeba kontrolowac emocje. Co mas zmu powiedziec, ze jest chamem, wydrzec sie na Niego... bez sensu, pokaz klase ale nie bedz bierna!!!!! Sa sie utopi w swoim chamstwie... pamietaj usmiech moze zabic!!!!
nie mialam na mysli chamstwa,krzykow,dantejskich scen.krotka informacja plus ewent.dogryzka,sugestia. nie jestem osobiscie za dlawieniem emocji w sobie ,wiec mamy inny punkt widzenia na ta sprawe
Polecam Wam doskonałą lekturę o poczuciu bezpieczeństwa kobiet i tym jak radzić sobie w trudnych sytuacjach w tym również w rozmowie z burakami chamami i typami z którymi lepiej się w ogóle nie spotykać. Lektura jest świetna. Jeśli ją tylko gdzieś jeszcze kupicie:)) "Elementarz Kobiety Bezpiecznej" Warto przeczytać ![]()
20 2010-09-26 07:50:01 Ostatnio edytowany przez coffini (2010-09-26 07:52:23)
wrzucilam w google i widze ze jest nawet w pdf,dzieki:) edit: jednak nie widze full wersji:/
wcale nie rozmawiać
jestem zdania, że jednak nie warto tłumić w sobie emocji i gniewu, bo potem to tylko na nas ze zdwojoną siłą się odbija ....ileż to czasu w domu analizujemy co można było odpowiedzieć i jak nisko opadłaby szczęka agresora . Lepiej mieć to z głowy i załatwić sprawę na miejscu ( choć wiem , że nie jest to łatwe i czasem nawet drobne sytuacje są tak irytujące, że mimo woli wracają ).
A konkrety ? Patrz mu w oczy , nie spuszczaj wzroku . Nawet ten krótki moment bedzie bardzoi znaczacy , człowiek jest zwierzęciem , a spojrzenie na drugiego osobnika jest stawianiem mu wyzwania. Skoro koleś ma ewidentny problem z Twoją wysoką pozycją w projekcie, stara się wcisnąć Cię w kąt . Jesli nie czujesz się mocna w ripostach - nic na siłę , bo wyjdzie jeszcze gorzej, a sama się przy tym zestresujesz i nawet nie będziesz miała satysfakcji z jego reakcji ![]()
Ale trzeba jasno zaznaczyć,że się nie akceptuje takich zachować i powtarzać to jasno i zdecydowanie . Nie uśmiechac się przy tym - to osłabi przekaz, bo pokaże " tak naparwde żartuję , śmiej się ze mnie jeszcze " . P
POWIEDZ MU OTWARCIE,ŻEBY NI ODNOSIŁ SIĘ DO CIEBIE W TAKI CHMSKI SPOSÓB, BO NIE ŻYCZYSZ SOBIE TAKIEGO TRAKTOWANIA I JEST TOBIE PRZYKRO Z TEGO POWODU,ŻE TAK SIĘ DO CIEBIE ODNOSI
CZYM SOBIE ZASŁUŻYŁAŚ NA TAKIE TRAKTOWANIE? BO CHYBA TY ODNOSISZ SIĘ DO NIEGO W ODPOWIEDNI SPOSÓB?
Ja mysle, ze takie teksty mozesz ignorowac, a potem przy najblizszej okazji tez go jakos obrazic (''No,w koncu to skumales..'' ''O Boze, nie sadzilam, ze bedzie to dla ciebie takie trudne, dziecko we mgle zrobiloby to lepiej'' ''Z takim chamem jak ty nie mam ochoty gadac'').
Riposta moze byc roznego ''kalibru''. Przede wszystkim musisz sie chociaz raz przemoc i wychylic, to nic, ze bedziesz sie czula dziwnie (normalne przy wyjsciu z roli ofiary), ze powiesz za glosno czy za cicho, on nie bedzie juz taki pewny, dasz mu do myslenia, po paru razach juz sie bedzie bal. Jesli nic nie zrobisz, jest pewne, ze to przybierze na sile.
Badz pewna swojej wartosci kobieta, nie musisz zaraz byc chamska, wbij mu szpile i patrz jak balonik peka ^^Trzymam kciuki, dasz rade, najtrudniejszy pierwszy krok ![]()
Pati - a jakby z pozycji "wielkiej damy"? :Kolega pozwoli, iż zauważę, że sedno problemu dotarło do mnie zawczasu, ale nie chciałam kolegi peszyć moją nadmierna kompetencją" itp. teksty... może by mu dało do myślenia. Jak jej lordowska mość do lokaja
A jak nie dotrze, to nie gadać wcale
DO AUTORKI WĄTKU: Daj mu po pysku po prostu. Może się czegoś nauczy.
z chamem-po chamsku! Inaczej nie zrozumie ale uwaga: moze zrobic chama z przeciwnika...:/
uff znam takie osobniki... oni z reguly maja bardzo negatywne nastawienie do swiata.
Wszyscy maja zle intencje albo sa niekumaci. Kierowcy celowo zle jezdza, wspolpracownicy sa umyslowo ociezali, ekspedientka celowo i zlosliwie powoli obsluguje, urzednicy z premedytacja utrudniaja, zona zlosliwie patrzy.
Oni sa sami dla siebie ciezarem. Wolaja przeklenstwa przez okno do innych kierowcow, warcza na niesubordynowanych sasiadow, drecza zony i wspolpracownikow. W ten sposob wyrazaja swoja NIEMOC. Oni chcca byc bogami ktorzy decyduja, maja moc sprawcza i wszystko dzieje sie wg ich woli. Gdy tak sie nie dzieje sa sfrustrowani i musza to jakos wypluc na innych... Z reguly takie osobniki sa zaskoczone, ze kogos obrazili, bo ich nerwowosc wynika z ich niemocy a nie personalnego ataku na osobe.
Autorko, a może po prostu spróbuj obracać wszystko w żart
Mów np. "dobrze że Ty taki we wszystkim zorganizowany, mam sie od kogo uczyc" i śmiej się przy tym, myśle że to też dobry sposób by go jakoś "utemperować" ![]()
Tak naprawde to CHAM zawsze pozostanie CHAMEM. Wiem z doswiadczenia , ze taki typek nigdy sie nie zmieni. A wiec pozostaje nam miec tego swiadomosc i starac sie nie prowokowac takiej GADZINY swoja reakcja na CHAMSTWO. Wiem , ze jest to nie latwe ,ale mozliwe do wykonania ..Moze to pozwoli jakos chama choc troche ZNEUTRALIZOWAC i da nam spokoj.
Wszyscy maja zle intencje albo sa niekumaci. Kierowcy celowo zle jezdza, wspolpracownicy sa umyslowo ociezali, ekspedientka celowo i zlosliwie powoli obsluguje, urzednicy z premedytacja utrudniaja, zona zlosliwie patrzy.
Oni sa sami dla siebie ciezarem. Wolaja przeklenstwa przez okno do innych kierowcow, warcza na niesubordynowanych sasiadow, drecza zony i wspolpracownikow. W ten sposob wyrazaja swoja NIEMOC. Oni chcca byc bogami ktorzy decyduja, maja moc sprawcza i wszystko dzieje sie wg ich woli. Gdy tak sie nie dzieje sa sfrustrowani i musza to jakos wypluc na innych... Z reguly takie osobniki sa zaskoczone, ze kogos obrazili, bo ich nerwowosc wynika z ich niemocy a nie personalnego ataku na osobe.
Swietnie to ujelas, w tym rzecz! Oni zwykle a zaskoczeni, ze kogos obrazili czy zranili.. Przynajmneij ta jedna osoba, ktora ja znam. Jednak ostatnio dzieki naszej krytyce troche sie zmienia, stara. Moze pojal, ze takie zachowanie sprawia, ze cala rodzina sie od niego odsuwa, i ze mamy 'troche' racji. Wczesniej nie chcial przyjac tego do wiadomosci. Ale to konczylo sie naszym odsuwaniem sie od niego i tyle.
powiedz mu ze uczyzs sie od najlepszych a on taki jest zapewniam cie ze przestanie sie odzywac facet to bardzo prosty organizm tylko lubi sobie i innym komplikowac zycie nie daj sie
z chamem _ tylko po chsmsku bo, inaczej nie pojmie .
Nie ma co zasłaniać sie maksymą że nie "zniżę sie do jego poziomu ":
G... o - prawda .
Na nic aksamitny glos i układne kuturalne slowa - kiep tego nie zrozumi .
1. Nie bój się - on doskonale to wyczuwa, bo to pies, nie mężczyzna i trzeba z nim jak z psem, wydać krótkie polecenie.
Tacy jak wyczują, że się boisz, to są mocni, a jak tupniesz to skulą ogon. Nie znaczy, że nie spróbują jeszcze raz.
2. Nie mów, co czujesz - cham to wykorzysta, potraktuje jako słabość, ale:
- spójrz mu w oczy i poproś o powtórzenie słów i może skomentuj, czy będzie miał odwagę je powtórzyć przy szefie, czy
tylko wobec kobiet zachowuje się jak damski bokser,
- patrząc mu w oczy powiedz, że zachowuje się jak kundel, a nie facet i ty nie jesteś do takiego zachowania
przyzwyczajona i nie będziesz go tolerować,
- nie daj sobie wmówić, że coś z Tobą nie halo - to kolejna taktyka, którą chamy stosują, miej tego świadomość i nie bój
się. Powtórz słowa, które do Ciebie wypowiada i kategorycznie zażądaj, żeby przestał udawać głupiego.
Inne taktyki też dobre: wyśmiać, ignorować, ale z pogardą, itd. - są dobre, ale to Ty musisz wybrać, co do Ciebie pasuje.
Przede wszystkim jednak, przestań się bać, że jak zareagujesz, to będzie gorzej!!! Czy taki g. może Cię zranić? A jak nawet się popłaczesz, postaraj się żeby Twój szef to zobaczył!!! Jak jest prawdziwym facetem to zrobi z nim porządek!
a ja nie wytrzymałam i do mojego chama powiedziałam,że jest s...w.synem/wściekł się jak diabli,wydarł na mnie swoją gębę,a jak ochłonął,to powiedział,że nigdy żadna kobieta tak go nie nazwała,po czym zapytałam jeszcze tylko:"co ci złego zrobiłam,że tak się do mnie odzywasz?",odpowiedział:"nic"...
i choć od tamtej pory nie chce mi się go wcale słuchać,rozmawia i zachowuje się wobec mnie normalnie/widać najlepsza jest terapia szokowa...
Nie PATY nie usmiechaj sie! Daj mu taką riposte że mu oczy z orbity wyjdą,zaskocz go!
nie pozwol po sobie "jeżdzić".Masz takie same prawe pracownicze jak i on a swoje uwagi niech sobie schowa...Tak facetom trudno jest przelknąc ze kobietki sa w czymś lepsze od nich.Daj mu odczuc ze jestes silna i nie pozwolisz sobie na takie traktowanie.No dalej,bądż babką z jajami,chociaz przez chwilę!Znasz go dobrze więc może znajdziesz czuły punkt...Zaszokuj,i natychmiast wracaj do swoich obowiązków jak gdyby nic się nie stało...
dwie opcję albo cięta riposta albo ignorowanie jakby to po tobie spływało.wybrałbym 2opcję:-) trzymam kciuki
Z chamem wogole najlepiej wcale nie rozmawiac !
Właśnie, Z chamem najlepiej nie rozmawiać wcale, i wyraźnie zaznaczyć na początku, że jeśli ma zachowywać się tak, jak dotychczas, to nie jest wart żadnej rozmowy. Zawsze można też spróbować "mówić" w jego języku.
w poprzedniej pracy miałam takiego chama.. na poczatku chciało mi sie ryczec jak mi dogryzał.. ale potem stwierdziałam że wykończę go jego własną bronią
na tekst: Jezu do ciebie to trzeba dwa razy bo nie ogarniesz" odpowiadałam "a możesz jeszzcze trzeci bo w sumie to dalej nie bardzo rozumie"
jak pytał: "czy ty taka tempa jesteś??" to mówiłam "kurcze no widocznie tak wyszło,a możesz mi wytłumaczyć?'' a potem to już sama co chwilę latałam go o coś zapytac :)haha z czasem zaczął dostawać szału i mnie unikać ![]()
Przeczytałam wszystkie wypowiedzi tego wątku " Jak rozmawiać z chamem ?"
Osobiście trafiałam w życiu na różnych " chamów" obojga płci.
Moim zdaniem, nie ma jednoznacznej recepty na przeciwstawienie się takiemu osobnikowi.
Jednemu wystarczy, że odwzajemnisz się ciętą ripostą, drugi zrozumie dlaczego jest ignorowany, ale najgorszy jest ten "cham nad chamami", którego można zwalczyć tylko jego własną bronią, czyli :
z chamem _ tylko po chsmsku bo, inaczej nie pojmie .
Nie ma co zasłaniać sie maksymą że nie "zniżę sie do jego poziomu ":
G... o - prawda .
Na nic aksamitny glos i układne kuturalne slowa - kiep tego nie zrozumi .
i w zupełności się z tym zgadzam.
Witam, wiem że jest to forum dla kobiet ale w mojej pracy również napotkałem się z takim problemem i nie wiem jak sobie poradzić, może właśnie Wy, Drogie Panie mi pomożecie. W pracy mam do czynienia z pewnym facetem, włoski na żel, typ komentatora wszystkiego co się dzieje wokół, szczególnie jeśli dotyczy to mojej osoby. Jak przyszedłem do pracy początkowo było w porządku. Z czasem bliższego poznania zaczęły się niemiłe uwagi i docinki z jego strony i wytykanie błędów.... Słowem chęć zrobienia ze mnie idioty za każdym możliwym razem i poniżenia. Jest w pracy dłużej i to jego jedyny jako tako atut....Szef się tylko śmieje jak i reszta zespołu a moje uwagi popadają w otchłań.....nie wiem co robić i jestem już na skraju wyczerpania.....
43 2013-05-15 11:26:16 Ostatnio edytowany przez tolkabezlolka (2013-05-15 11:33:41)
Nie ma się co dziwić, że jesteś na skraju...
Najwyraźniej współpracownik w ten sposób dowartościowuje
siebie, bądź leczy swoje kompleksy, albo ma po prostu paskudny charakteru.
Niedopuszczalne, jeśli poniża się kogoś w obecności osób trzecich.
Pytanie do Ciebie autorze,
jak daleko pozwoliłeś mu się posunąć? Postawiłeś się choć raz?
(nie rozumiem zachowania Twojego szefa).
I co zamierzasz dalej z tym zrobić?
Schowasz głowę w piasek, czy masz zamiar walczyć o swoje?
Wiadomo, jak dziś jest z pracą. Nikt nie chce się wychylać.
Ludzie wolą w ten sposób cierpieć niż stracić źródło dochodu.
W dzisiejszych czasach mobbing to zjawisko niestety powszechne.
Ten pan to tak zwany mobber. Jeśli nie chcesz zgłaszać tego do wyższych organów
(związki zawodowe, szefostwo) to proponuję poszukać czy w okolicy nie ma np. organizacji lub stowarzyszeń antymobbingowych. Myślę że tam uzyskasz pomoc.
Na Twoim miejscu zaczęłabym notować każde tego typu zachowanie.
Zbieraj dowody mogą to być smsy, maile, listy, nagrywane rozmowy.
Na pewno nie warto zniżać się do poziomu chama . W każdym razie wiem, ze sa chwile, gdy człowiek się zdenerwuje, jest mu przykro, ale nie wszyscy są na szczęście chamscy ![]()
Jak mówi mądre powiedzenie chamstwu trzeba się przeciwstawiać siłą lub godnością osobistom
I na pewno nie można pokazać swojego strachu. Robić swoje i nie wdawać się w dyskusje.