Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez taftowa (2021-06-06 15:48:59)

Temat: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!

Nie umiem komunikować się z mężem i z tego powodu średnio co 4 dni wybucha między nami gigantyczna awantura. Nasz problem jest strasznie złożony, ale spróbuję go opisać...
Mąż twierdzi, że nie myślę, co mówię, i przy najbłahszych rzeczach zarzuca mi kłamstwa, pyskowanie i ignorowanie go. Właściwie drażni go we mnie bardzo wiele rzeczy, ale nie są to klasyki typu brak seksu, sprzątania czy kłótliwość, tylko, jak to określa, "robienie rzeczy na odpie*dol, po czym udawanie, że nie ma problemu" - np. kiedy trenuję z nim jego ulubiony sport, zarzuca mi, że za mało się staram, że już parę lat trenujemy, a ja dalej nie jestem dla niego żadnym przeciwnikiem. Uważa, że jest to mój bunt i wyraz tego, że mam go gdzieś, podobnie jak z innym naszym hobby (specyficznym, więc nie określę, jakim). Kiedyś robilam te rzeczy z przyjemnością, ale ilość jego krytycznych uwag, a także częstego i  długiego wyśmiewania mnie za błędy (uważa, że "inaczej do mnie nie dotrze") sprawiły, że hobby totalnie mi zbrzydło. Z upływem lat do tych uwag dołączały kolejne - że nie proponuję nic od siebie i nie próbuję go zainteresować, że jestem nieogarnięta i nie potrafię podejmować decyzji (owszem, mam taki problem, ale sytuacja, kiedy każdy, najmniejszy błąd jest mi boleśnie wypominany LATAMI, serio - do dziśmąż wypomina mi, że dałam pieniądze alkoholiczce 10 lat temu lub chlapnęłam mu mydłem do oczu 8 lat temu), że go nie słucham (bo mimo wyczerpujących wykładów nt. moich błędów nadal je popełniam), mam gdzieś i "wydaje mi się, że jak się popłaczę, to sprawa zalatwiona". Ostatnio stopień czepialstwa mnie przeraża - kiedy proponuję mu coś, np. "Idziemy do parku?", on od razu wpada w furię, że "komunikuję się jak kosmitka, nie potrafię go o nic poprosić, mam nauczyć się go prosić albo iść sama, jeśli tego nie potrafię". Ja już kompletnie przestaję rozumieć, o co mu chodzi. Gadamy o naszych problemach serio godzinami, w tygodniu tak spokojnie 12 h samych rozmów o problemach, ale zamiast ku rozwiązaniu, one idą dalej ku jego furii i mojemu płaczowi i zamknięciu się w sobie.

Nie chcę porad, że mamy zerwać. Zarówno on, jak i ja chcemy odbudować komunikację, ale ja go po prostu nie rozumiem, a on coraz mocniej się frustruje i sądzi, że powtarza mi w kółko to samo, ale ja go ignoruję. Czy ktoś też tak kiedyś miał? Błagam, pomocy.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-06-06 16:52:20)

Odp: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!
taftowa napisał/a:

Nie umiem komunikować się z mężem i z tego powodu średnio co 4 dni wybucha między nami gigantyczna awantura. Nasz problem jest strasznie złożony, ale spróbuję go opisać...
Mąż twierdzi, że nie myślę, co mówię, i przy najbłahszych rzeczach zarzuca mi kłamstwa, pyskowanie i ignorowanie go. Właściwie drażni go we mnie bardzo wiele rzeczy, ale nie są to klasyki typu brak seksu, sprzątania czy kłótliwość, tylko, jak to określa, "robienie rzeczy na odpie*dol, po czym udawanie, że nie ma problemu" - np. kiedy trenuję z nim jego ulubiony sport, zarzuca mi, że za mało się staram, że już parę lat trenujemy, a ja dalej nie jestem dla niego żadnym przeciwnikiem. Uważa, że jest to mój bunt i wyraz tego, że mam go gdzieś, podobnie jak z innym naszym hobby (specyficznym, więc nie określę, jakim). Kiedyś robilam te rzeczy z przyjemnością, ale ilość jego krytycznych uwag, a także częstego i  długiego wyśmiewania mnie za błędy (uważa, że "inaczej do mnie nie dotrze") sprawiły, że hobby totalnie mi zbrzydło. Z upływem lat do tych uwag dołączały kolejne - że nie proponuję nic od siebie i nie próbuję go zainteresować, że jestem nieogarnięta i nie potrafię podejmować decyzji (owszem, mam taki problem, ale sytuacja, kiedy każdy, najmniejszy błąd jest mi boleśnie wypominany LATAMI, serio - do dziśmąż wypomina mi, że dałam pieniądze alkoholiczce 10 lat temu lub chlapnęłam mu mydłem do oczu 8 lat temu), że go nie słucham (bo mimo wyczerpujących wykładów nt. moich błędów nadal je popełniam), mam gdzieś i "wydaje mi się, że jak się popłaczę, to sprawa zalatwiona". Ostatnio stopień czepialstwa mnie przeraża - kiedy proponuję mu coś, np. "Idziemy do parku?", on od razu wpada w furię, że "komunikuję się jak kosmitka, nie potrafię go o nic poprosić, mam nauczyć się go prosić albo iść sama, jeśli tego nie potrafię". Ja już kompletnie przestaję rozumieć, o co mu chodzi. Gadamy o naszych problemach serio godzinami, w tygodniu tak spokojnie 12 h samych rozmów o problemach, ale zamiast ku rozwiązaniu, one idą dalej ku jego furii i mojemu płaczowi i zamknięciu się w sobie.

Nie chcę porad, że mamy zerwać. Zarówno on, jak i ja chcemy odbudować komunikację, ale ja go po prostu nie rozumiem, a on coraz mocniej się frustruje i sądzi, że powtarza mi w kółko to samo, ale ja go ignoruję. Czy ktoś też tak kiedyś miał? Błagam, pomocy.


Ty  masz już wątek o waszym związku. Pisałaś o waszym pożyciu seksualnym, w którym partner lubi być stroną dominującą.

3 Ostatnio edytowany przez taftowa (2021-06-06 17:02:38)

Odp: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!

Hm... ok. Przepraszam za kłopot.

4 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-06 17:17:24)

Odp: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!

Poproś moderatorkę o połączenie z tamtym tematem ,albo sama dopisz ,zamieść tę opowieść o porannej śniadaniowej sprzeczce też, bo ona obrazuje
bardzo precyzyjnie problemy w komunikacji waszej dwójki i moim zdaniem nie wygląda na to że Ty masz większy problem.
Mężowi urwało ręce że śniadania nie potrafi sobie zrobić ?

5 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2021-06-06 17:14:55)

Odp: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!
taftowa napisał/a:

(...) Nie chcę porad, że mamy zerwać. Zarówno on, jak i ja chcemy odbudować komunikację, ale ja go po prostu nie rozumiem, a on coraz mocniej się frustruje i sądzi, że powtarza mi w kółko to samo, ale ja go ignoruję. Czy ktoś też tak kiedyś miał? Błagam, pomocy.

Z Twych (dwóch) postów nie wynika, że mąż chce "odbudować komunikację". Że Ty tego chcesz, też nie widać. Wyraźnie za to widać, że działacie na siebie jak płachty na byka: on szuka pretekstów do wyrzucenia z siebie złości, Ty - ignorujesz jego rozdrażnienie i złość, przepraszasz, że przygotowane przez Ciebie śniadanie mu nie smakowało (?!) robisz dobrą minę do złej gry i kumulujesz złość, by później odgrywać jego ofiarę.


Zanim rozpoczniecie jakąkolwiek rozmowę, pozbądźcie się złości.


***
Przeczytałam wspomniany wyżej wątek.
Kobieto, co Ty jeszcze robisz w tym związku?

6

Odp: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!

On Cię totalnie zdominował.
Ja bym po takich rozmowach wyszła i nie wróciła.

Myślę, że to taki typ, że przede wszystkim oczekuje nieustannych pochwał, podziwu, zachwytów oraz zupełnego posłuszeństwa i stawiania jego w centrum uwagi. Nie jest empatyczny i płacz go tylko irytuje. W sumie czuje się przez to lepszy ale też chyba może tym po prostu gardzić. Pewnie oczekuje, żebyś była uwodząca wpatrzona w niego, dobrze znała jego preferencje nigdy nie kwestionowała tego co mówi. Lepiej chyba było zostawić mu jego hobby i nie rywalizować z nim. Zająć się czymś "kobiecym", czego on nie robi. Niech sobie rywalizuje z kolegami. Tylko dopingować go i mówić jaki jest super. Wymaga sprytu i odpowiedniego charakteru.

Ja bym nie chciała z takim być. A Ty czemu chcesz z nim być?

7 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-06-06 18:33:25)

Odp: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!

Jemu na Twój widok włącza się wewnętrzny krytyk.
Powinien iść na terapię  bo grubo chyba w domu miał, skoro tak się zachowuje.
Ale niekoniecznie uratuje to wasze małżeństwo, bo być  może tylko do tego jesteś mu potrzebna, by mial sie na kim wyżywać.
Prawdopodobnie jesteś silna więc nie chowasz się po kątach, robisz różne psychiczne salta by konstrukcja trzymala sie kupy, ale on Ci kradnie mnóstwo energii Ci potrzebnej,  bo sam czuje sie jak g...
Sama zdecyduj czy chcesz z nim być.
W moim związku EX krytykował mnie bez przerwy. Ale zdałam sobie sprawę  z tego  dopiero jak zniknął z pola widzenia.
Powiem Ci szczerze że bardzo wątpię  że on się zmieni, przykro mi. Mój ex po rozstaniu nawet potrafił zadzwonić i udowadniać  że żadna że mnie bizneswoman skoro nie przewidziałam Covida w branży turystycznej big_smile
Życzę dobrych decyzji.

8

Odp: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!

Ależ tak, jest jeden sposób.jednak wątpię, czy uda ci się go zastosować.Jest to stawianie granic na każdym kroku. Przykładowo:idziemy do parku - awantura? W takim razie idę sama albo z kimś innym, uważa, że za mało się starasz? - odpowiedz, że dziś nie zamierzasz więcej się starać, itp.
Uwierz, że ciągłe uleganie  nie jest dobre, czasem trzeba mieć swoje zdanie.

9

Odp: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!

Wiesz co on robi? Chcę w każdej sytuacji  Cię zdominować,  brak tu jakiegokolwiek  szacunku i akceptacji. Brakuje mi tu tylko przemocy  fizycznej  co czuje ze może się za jakiś czas  pojawić.

Nie chcesz porad,  więc powiem co ja bym zrobiła.  Wyprowadziłabym się nawet wynajmując pokój studencki  i się rozstała  a Panu  w podziękowaniu za wszystkie dobre chwilę jakie mieliście,  z dobrego serca  poradzilabym terapię. On ma problem nie z Tobą  a ze  sobą.  Jest toksyczny i to bardzo. Nie marnuj sobie życia w imię przysięgi  małżeńskiej.  Małżeństwem  zresztą  nie można tego nazwać.

10

Odp: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!
Wielokropek napisał/a:

Przeczytałam wspomniany wyżej wątek.
Kobieto, co Ty jeszcze robisz w tym związku?

Jeszcze to zamiłowanie męża do bdsm i  zgoda na to wbrew sobie u Autorki
jedynie wspólna terapia  dobrowolnie z obu stron i mediacje wydaje się że mogą cokolwiek pomóc jeżeli rozstanie wydaje się Autorce niemożliwym .
Ciężka sprawa ,bardzo ciężka.

11

Odp: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!
paslawek napisał/a:

(...) jedynie wspólna terapia  dobrowolnie z obu stron i mediacje wydaje się że mogą cokolwiek pomóc (...)

Wspólna terapia? Hm... . Proponowałabym indywidualną, bo problem w komunikacji jest tylko czubkiem góry lodowej problemów każdego z małżonków.
Mediacje? (Dobrowolność jest jedną z kilku kardynalnych zasad) Ale... w jakiej sprawie?

12

Odp: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!

Taftowa, napisz może za co kochasz swojego męża? Co takiego w nim podziwiasz i za co go szanujesz?

Tylko nie pisz, że kochasz bo kochasz i już.

13

Odp: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!
Wielokropek napisał/a:
paslawek napisał/a:

(...) jedynie wspólna terapia  dobrowolnie z obu stron i mediacje wydaje się że mogą cokolwiek pomóc (...)

Wspólna terapia? Hm... . Proponowałabym indywidualną, bo problem w komunikacji jest tylko czubkiem góry lodowej problemów każdego z małżonków.
Mediacje? (Dobrowolność jest jedną z kilku kardynalnych zasad) Ale... w jakiej sprawie?

mediacje to raczej we wszystkim jak leci - nauka rozmawiania od nowa
indywidualna w porządku,ale raczej - utopia na przykład w przypadku męża
z tego co się orientuje to musiałby ( i tu problem dobrowolności jest pewnie ogromny)zrezygnować z tego bdsm które nie wydaje mi się bdsm tylko jakąś przykrywką ale mogę się mylić.

14

Odp: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!
paslawek napisał/a:
Wielokropek napisał/a:
paslawek napisał/a:

(...) jedynie wspólna terapia  dobrowolnie z obu stron i mediacje wydaje się że mogą cokolwiek pomóc (...)

Wspólna terapia? Hm... . Proponowałabym indywidualną, bo problem w komunikacji jest tylko czubkiem góry lodowej problemów każdego z małżonków.
Mediacje? (Dobrowolność jest jedną z kilku kardynalnych zasad) Ale... w jakiej sprawie?

mediacje to raczej we wszystkim jak leci - nauka rozmawiania od nowa
indywidualna w porządku,ale raczej - utopia na przykład w przypadku męża
z tego co się orientuje to musiałby ( i tu problem dobrowolności jest pewnie ogromny)zrezygnować z tego bdsm które nie wydaje mi się bdsm tylko jakąś przykrywką ale mogę się mylić.

Ale on nigdy z tego nie zrezygnuje,ponieważ to jest u niego najważniejsze.

15

Odp: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!

Paslawku,
przyjmijmy, że oboje zgodzą się na mediacje. Znasz mediatora, który podjąłby się poprowadzenia mediacji "we wszystkim jak leci"?

Gdy mąż nie zgodzi się na własną terapię, co stoi na przeszkodzie, by podjęła ją autorka?
Zresztą... o czym my piszemy. Przecież w poprzednim wątku ktoś już autorce proponował terapię. I co? No właśnie.

16

Odp: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!

Autorko, jak słusznie zauważono - problemy jednego związku, opisujemy w jednym wątku.
Ty masz już kilka tematów, w których poruszasz swoje kłopoty małżeńskie.
Tego wątku wyjątkowo nie zamknę, ponieważ pojawiło się w nim już sporo odpowiedzi, ale proszę Cię o ponowne zapoznanie się z regulaminem forum i o stosowanie się do naszych zasad.
Moderator IsaBella77

17 Ostatnio edytowany przez Joohana (2021-06-08 18:16:55)

Odp: Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!

Taftowa, o jakiej Ty dziewczyno komunikacji piszesz? Jeśli kilkanaście godzin w tygodniu on zwyczajnie truje Ci dupę, krytykuje, umoralnia, to nie jest zdrowe i dobre, to jest toksyczne. Można pogadać, powiedzieć co leży na wątrobie raz, drugi, czy trzeci, ale słuchać czegoś takiego przez dni, tygodnie, czy lata? Od tego można zbzikowac, bo w ten sposób to ludzi wdeptuje się w ziemię, i nie nazywa się tego komunikacją! Weź na chłodno przemysl waszą relację, bo to żadna miłość, tylko uzależnienie.
Nigdy nie będziesz wystarczająco dobra, bo on potrzebuje ofiary, a Ty idealnie wpasowujesz się w ten jego schemat. Gdyby mi facet wciąż wytykał błędy i nie widział we mnie nic dobrego, to byłby koniec.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie potrafię rozmawiać z mężem - pomocy!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024