Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

Temat: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

Od kilku dni niemal bez przerwy myślę o tym,co stało się podczas spowiedzi.W piątek byłam u księdza,który jest od niedawna w kościele na zastępstwie i prawdopodobnie zostanie n a dłużej .Trochę czasu mi zeszło,bo dawno się nie spowiadałam i miałam obawy przed wypowiedzeniem niektórych rzeczy.Przełamałam się jednak i powiedziałam o moich nieczystych myślach i masturbacji.I wtedy stało się coś,czego się nie spodziewałam-kapłan zainteresował się i zaczął dopytywać:kiedy te myśli przychodzą i co się w nich dzieje?Jak często się mi to zdarza? W pierwszym momencie się zbulwersowałam i chciałam powiedzieć:a co to księdza obchodzi ? Chciałam być jednak fair wobec siebie i zaczęłam mówić a gdy doszłam do końca spowiedzi ledwo się trzymałam...z podniecenia.Nie bardzo wiem,jak doszłam do domu i chwilę po powrocie ''zgrzeszyłam''.Myślę,że znaczenie miało również  to,że kapłan jest przystojnym facetem,a mnie bardzo nakręciło to,że obcy facet ''bezwstydnie'' wypytywał mnie o takie szczegóły.Od tego czasu przychodzą do mnie myśli i fantazje o tym,co tam przeżyłam - czuję się jak grzeszna ladacznica i ...to sprawia mi przyjemność .Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam i nie wiem,co się dzieje...

Dziewczyny,miałyście takie doświadczenia kiedyś ?Spowiadacie się z intymnych spraw w konfesjonale ?Co myślicie o tej sytuacji ?

Mam dwie prośby :
po pierwsze nie chcę mówić o tym jaki jest kościół,jacy są księża,czy to było moralne czy nie z jego strony,nie atakuję księdza ani kościoła,nie interesuje mnie temat katolicyzmu i brudów,które są w kościele.
Proszę Was o podzielenie się,czy miałyście kiedyś podobną historię i proszę,byście mi poradziły i powiedziały,co się dzieje ze mną obecnie.

Po drugie:ten temat kieruję do NetKobietek,więc panowie-proszę,byście się nie wypowiadali .Z wyrazami szacunku dla Was:)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

witaj! rozumiem co czujesz bo nie jestes pierwsza osoba ktora to mowi. sama mialam podobna sytuacje ale nie o mnie teraz. jak dla mnie spowiedz powinna byc powszechna a niektorzy ksieza szukaja tylko wrazen... sądze iz powinna sie tym zainteresowac kuria

3

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

Ja nigdy tak nie miałam, bo nie odwiedzam kościoła, ale nie widzę w tym niczego dziwnego- koleś bezczelnie wypytywał o Twoje fantazje do czego nie miał najmniejszego prawa (pewnie sam sobie później strzepał wspominając Twoje wyznania), a Ty się podnieciłaś opowiadając o tym przystojniakowi w konfesjonale. I nie dziwię Ci się- kiedyś widziałam niezły filmik z konfesjonałem w roli głównej i przyznam, że sama chętnie bym się tak zabawiła big_smile
Nie przejmuj się, nie robisz nic złego. A na przyszłość- nie musisz się spowiadać z tego, że masz potrzeby, które zaspokajasz...

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

To, że podnieciła Cię taka sytuacja, jest całkiem normalne i zrozumiałe. W końcu, co kto lubi...

Ale swoją drogą, ksiądz chyba nie powinien o takie szczegóły pytać. Wystarczy, że się powiedziało, co się miało powiedzieć. Przecież to rzecz tak intymna...

Use your heart as a weapon
It hurts like heaven

5

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

Dla mnie ksiądz to taki sam człowiek jak każdy inny, więc reszta sama się nasuwa smile

Jeśli chce się być szczęśli­wym, nie wol­no gme­rać w pamięci.  GG: 46392

6

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

Ja też uważam że spowiedź powinna być powszechna. Ale prawda taka, że nie powinien pytać o szczegóły. Masturbacja nie jest grzechem ciężkim, lepiej by się zainteresował czy chodzisz do kościoła co niedzielę wink

Śmieję się na samą myśl o ludziach, którzy robią różne rzeczy myśląc, że zrobią mi na złość.

7

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

No to zrobiłaś mu dobrze. A że odważyłaś się na takie zwierzenia.

8

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

hmm.. ja spowiadając się z tego.. też miałam przypadek, ze ksiądz wypytywał mnie o takie szczegóły.. ale to nie było z ciekawości erotycznej (tak mi się przynajmniej wydaje )i takie emocje mną nie targały.. bo potraktowałam to jako spowiedź w dosłownym tego słowa znaczeniu a nie kolejną okazję do jak to ujęłaś "zgrzeszenia"..a Twoje zachowanie mnie meeega zaskoczyło yikes

14.11.2010-moje małe szczęście!
8.01.2014, 8.12.2014 Everything that kills me makes me feel alive.[*] [*]

9

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał
minia23 napisał/a:

hmm.. ja spowiadając się z tego.. też miałam przypadek, ze ksiądz wypytywał mnie o takie szczegóły.. ale to nie było z ciekawości erotycznej (tak mi się przynajmniej wydaje )i takie emocje mną nie targały.. bo potraktowałam to jako spowiedź w dosłownym tego słowa znaczeniu a nie kolejną okazję do jak to ujęłaś "zgrzeszenia"..a Twoje zachowanie mnie meeega zaskoczyło yikes

mnie to też bardzo zaskoczyło ! nie spodziewałabym się takich emocji ,zwłaszcza w konfesjonale...Wcześniej nie doświadczałam takich uczuć i pojawiły się nagle.

A Ty mówiłaś kapłanowi o ''szczegółach'' gdy Ciebie pytał ?


PiotrrtoiP napisał/a:

No to zrobiłaś mu dobrze. A że odważyłaś się na takie zwierzenia.

Przypuszczałam,że właśnie takie wpisy mężczyzn się pojawią i prosiłam,by panowie się nie wypowiadali.

10

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

nie wiem co dokładnie masz na myśli pisząc "szczegóły".

14.11.2010-moje małe szczęście!
8.01.2014, 8.12.2014 Everything that kills me makes me feel alive.[*] [*]

11

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

nie chce tutaj zabierac glosu dotyczacego wiary katolickiej ale mysle, ze tam troche mozna byloby uporzadkowac sprawy zwiazane z relacjami wierny-ksiadz. bo w kosciele katolickim takiemu ksiedzu wszystko zabraniaja. i jak ma taka panne w konfesjonale to wcale mu sie nie dziwie ze wypytuje o szczegoly a potem  i takiej pannie to dziala na zmysly.

ja mam na codzien do czynienia z popem - ksiedzem prawoslawnym, ktory ma rodzine, dzieci, pije pali, ma swoje problemy i  normalny z niego czlowiek. jak go spotkam gdzies na ulicy to nawet sam zagaduje i namawia do rozmowy. jako, ze w tym temacie jestem swieza i niedoswiadczona czasem sie nakrecam na rozmowy z tym moim popem i czasem troche sie zagalopujemy. ja sie robie czerwona bo siedze obok na lawce albo nawet u mnie w domu jak wpadnie z wizyta, patrze mu w oczy a on nic. tylko sie smieje ze ja taka wstydliwa. a serio nie jestem wstydliwa w ogole. Ale jakos umie mnie podejsc na zwierzenia wyciagnac i potem masz babo placek gadamy o takich sprawach wlasnie jak sex czy relacje w rodzinie.

jedno wielkie szczescie moj pop paskudny jest i choc nie stary to strasznie od niego czasem zajezdza rakija smile  to nawet jak sobie zrobi dobrze w moja intencje to niech ma. a co tam.


____________________________

Wieczne Miasto BG

12 Ostatnio edytowany przez Glock (2012-07-03 14:56:48)

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

o tego typu problemach traktuje świetny włoski film "Il Confessionale"

Ave, Caesar, morituri te salutant

Gott mit Uns!!!

13

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał
minia23 napisał/a:

nie wiem co dokładnie masz na myśli pisząc "szczegóły".

Czy Ciebie kapłan pytał o to,kiedy przychodzą ''grzeczne'' myśli i co się w nich dzieje,jak często to robisz sama?
Nie wiem z czego Ty się spowiadałaś,mnie akurat pytał o to,gdy wypowiedziałam słowa o masturbacji i fantazjowaniu.

Wracając do tematu : ja nie oskarżam tego człowieka i nie oceniam,z początku byłam zbulwersowana i zła.

Bardziej zastanawia mnie nadal,dlaczego tak zareagowałam potem i do teraz trzyma mnie ten stan podniecenia,gdy o tym pomyślę?

lenkaa22 napisał/a:

witaj! rozumiem co czujesz bo nie jestes pierwsza osoba ktora to mowi. sama mialam podobna sytuacje ale nie o mnie teraz.

charlotte_harris napisał/a:

To, że podnieciła Cię taka sytuacja, jest całkiem normalne i zrozumiałe.

Wasze wypowiedzi dziewczyny bardzo mnie intrygują i nie dają spokoju .Mogłybyście coś więcej powiedzieć o swoich doświadczeniach ?

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

Ja "doświadczeń" z księżmi nie mam (jakkolwiek by to zabrzmiało;) ), bo od prawie 10 lat z premedytacją do spowiedzi nie chodzę, bo świadomie zrezygnowałam z instytucji kościoła katolickiego. A napisałam, że to jest zrozumiałe, bo nie mnie oceniać, co kogo podnieca. Jedna fantazjuje o seksie z nauczycielem, inna o księdzu, a jeszcze inna o np.motorniczym smile (czemu nie?!). Nie możesz się wstydzić swoich fantazji, bo taki stres tylko doprowadza do zaburzeń.

Moja przyjaciółka też doświadczyła takiej chorej spowiedzi i od tamtej pory do konfesjonału nie weszła.

Use your heart as a weapon
It hurts like heaven

15

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał
Meriata napisał/a:

(...)Przełamałam się jednak i powiedziałam o moich nieczystych myślach i masturbacji.I wtedy stało się coś,czego się nie spodziewałam-kapłan zainteresował się i zaczął dopytywać:kiedy te myśli przychodzą i co się w nich dzieje?Jak często się mi to zdarza? W pierwszym momencie się zbulwersowałam i chciałam powiedzieć:a co to księdza obchodzi ? Chciałam być jednak fair wobec siebie i zaczęłam mówić a gdy doszłam do końca spowiedzi ledwo się trzymałam...z podniecenia.Nie bardzo wiem,jak doszłam do domu i chwilę po powrocie ''zgrzeszyłam''.Myślę,że znaczenie miało również  to,że kapłan jest przystojnym facetem,a mnie bardzo nakręciło to,że obcy facet ''bezwstydnie'' wypytywał mnie o takie szczegóły.Od tego czasu przychodzą do mnie myśli i fantazje o tym,co tam przeżyłam - czuję się jak grzeszna ladacznica i ...to sprawia mi przyjemność .Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam i nie wiem,co się dzieje...(...)

To, co działo się z Tobą to czysta, żywa, fizjologia.
Rozmawiałaś na temat swego podniecenia, opisywałaś szczegóły, przypominałaś sobie sytuacje i zachowania Cię podniecające, stąd prosta droga do podniecenia, które przeżyłaś. Do tego dreszczyk emocji towarzyszący mówieniu o czymś zakazanym - wszak uważasz masturbację za rzecz "nieczystą" (cokolwiek to znaczy), grzeszną.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

16

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

autorko postu. tak pytał mnie o takie szczegóły. kiedy, gdzie, jak z kim i co się wtedy dzieje.. ale mnie to nie podnieciło ani w momencie spowiedzi ani tuż po niej.. nie fantazjowałam na ten temat.. bo dla mnie to się wydaję trochę "chore".

14.11.2010-moje małe szczęście!
8.01.2014, 8.12.2014 Everything that kills me makes me feel alive.[*] [*]

17

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

Mnie też pytał, też nie fantazjowalam. Moim zdaniem pyta o takie rzeczy, bo może umie pomóc ci walczyć z pokusą, pokazać moment, w ktorym decydujesz się na to czy na co innego.
A że jest przystojny? Wybacz mu Panie Boże tongue

18

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

Nie uważam masturbacji za coś złego,grzecznego czy nieczystego,a wcześniej się z tego nie spowiadałam.Ostatnio jednak miałam taką potrzebę ''oczyszczenia'' i wypowiedziałam to w konfesjonale.
Reakcja organizmu mnie zaskoczyła,ale skoro nic dziwnego w tym nie jest to się cieszę:)

minia23- odpowiadałaś kapłanowi na te pytania ? było to dla Ciebie upokarzające czy trudne?

Joasia123456-a jak było u Ciebie?

Wielokropek-dzięki za podpowiedź.Rozumiesz,dlaczego to nadal jeszcze się dzieje we mnie i wspomnienie tej spowiedzi wywołuje takie emocje ?Minęło już trochę czasu,a to nadal jest .

19

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał
Meriata napisał/a:

Nie uważam masturbacji za coś złego,grzecznego czy nieczystego,a wcześniej się z tego nie spowiadałam.Ostatnio jednak miałam taką potrzebę ''oczyszczenia'' i wypowiedziałam to w konfesjonale.(...)

To albo uważasz masturbację za grzech i wówczas spowiadasz się z niego, albo uważasz że jest to normalne zachowanie i wówczas nie jest to tematem spowiedzi.
Ty zaś, jeśli prawda jest to, co napisałaś w swym wątku, lubisz swoje fantazje, lubisz w ten sposób podniecać się.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

20

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

Ciężko mi to wyjaśnić-nie uważam ,że jest to coś złego,ale poczułam ,że chcę się wyspowiadać-taka jednorazowa pokuta-tak to ujmę.
Nie spodziewałam się takiej reakcji po wizycie w konfesjonale.A czy lubię swoje fantazje?Chyba każda z nas lubi ,bo inaczej nie fantazjowałybyśmy o tym,co lubimy i co nas podnieca.

21

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

Nie widzę w tym nic dziwnego.
Kiedyś chodząc na rekolekcje miałem fantazje o takiej młodej zakonnicy. Była śliczna i bardzo mi było szkoda że taka śliczna dziewczyna "marnuje się" w kościele. Wyobrażałem sobie co ma pod tymi czarnymi ciuszkami, jaką ma bieliznę czy może wcale jej nie nosi czy goli futerko czy ma takiego dziewiczego bobra nie raz przez to miałem fujarkę na baczność a zaraz po powrocie z kościoła uprawiałem robótki ręczne w domu... Ciekawe jak teraz siostra wygląda i czy nadal służy w kościele czy może jednak ktoś miał szanse na to by poznac jej cudne ciałko smile

22

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał
Meriata napisał/a:

Nie uważam masturbacji za coś złego,grzecznego czy nieczystego,a wcześniej się z tego nie spowiadałam.Ostatnio jednak miałam taką potrzebę ''oczyszczenia'' i wypowiedziałam to w konfesjonale.
Reakcja organizmu mnie zaskoczyła,ale skoro nic dziwnego w tym nie jest to się cieszę:)

minia23- odpowiadałaś kapłanowi na te pytania ? było to dla Ciebie upokarzające czy trudne?

Joasia123456-a jak było u Ciebie?

Wielokropek-dzięki za podpowiedź.Rozumiesz,dlaczego to nadal jeszcze się dzieje we mnie i wspomnienie tej spowiedzi wywołuje takie emocje ?Minęło już trochę czasu,a to nadal jest .

weź Ty się w końcu zdecyduj!! to w końcu nic złego? czy nic grzecznego big_smile sorki ale musiałam !!! lol lol lol

odpowiadałam na pytania, ale dla mnie to nie było upokarzając tylko trudne..

14.11.2010-moje małe szczęście!
8.01.2014, 8.12.2014 Everything that kills me makes me feel alive.[*] [*]

23 Ostatnio edytowany przez Meriata (2012-07-04 11:45:57)

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

Do nina23:

A idź Ty ! big_smile Ale dzięki,że zauważyłaś błąd-miało być grzeSZnego big_smile

Mogłabyś powiedzieć,o co Ciebie dokładnie kapłan pytał ?Może oni mają taki ''zestaw pytań'' ,gdy słyszą w konfesjonale o masturbacji czy fantazjach ? Sama nie wiem


ps.Ty jesteś Minia a nie nina big_smile:D po tej spowiedzi mam coś z oczami big_smile

24

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

hahah Meriata no na oczy Ci chyba poszło big_smile no w sumie pytał w jakich okolicznościach to się dzieje, jak często.. czy sama czy z kimś.. i takie tam.. już nie pamiętam.. ale w sumie na dwóch księży trafiłam co się tak bardziej szczegółowo dopytywali..

14.11.2010-moje małe szczęście!
8.01.2014, 8.12.2014 Everything that kills me makes me feel alive.[*] [*]

25

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał
Wielokropek napisał/a:

To albo uważasz masturbację za grzech i wówczas spowiadasz się z niego, albo uważasz że jest to normalne zachowanie i wówczas nie jest to tematem spowiedzi.

Nie zupełnie. Będąc katoliczką obowiązuje ją "wykładnia" katolicka, a nie własne poglądy. Katolik w kwestii sumienia nie ma wiele do powiedzenia, powinien się kierować nauczaniem swego Kościoła. Taka specyfika tego wyznania smile. Dlatego jeśli Kościół Katolicki naucza, że masturbacja, antykoncepcja, seks pozamałżeński, in vitro itd to grzech, to katolik musi się  z tego wyspowiadać, w przeciwnym razie jego spowiedź jest nieważna, bo zataił grzechy. Jeśli zaś ktoś idzie do spowiedzi z zamiarem "olania" nauczania swego Kościoła, to po co w takim razie idzie?

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

26

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał
Kizia75 napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

To albo uważasz masturbację za grzech i wówczas spowiadasz się z niego, albo uważasz że jest to normalne zachowanie i wówczas nie jest to tematem spowiedzi.

Nie zupełnie. Będąc katoliczką obowiązuje ją "wykładnia" katolicka, a nie własne poglądy. Katolik w kwestii sumienia nie ma wiele do powiedzenia, powinien się kierować nauczaniem swego Kościoła. Taka specyfika tego wyznania smile. (...)

Jesteśmy więc zgodne. smile
Albo osoba uznaje masturbację, zgodnie z "wykładnią" katolicką, za grzech i spowiada się z tego grzechu (obiecując poprawę, czyli zaprzestanie popełniania tego grzechu), albo uważa masturbację za naturalne zachowanie i nie spowiada się z tego.
Przeczytaj uważnie posty autorki, w których napisała, że wg niej masturbacja nie jest czymś złym i grzesznym, a dalej wspomniała o potrzebie oczyszczenia się "z tego".

Wyjścia są dwa:
albo autorka ma dość lekki stosunek do nauk kościoła katolickiego,
albo autorka jest trollem, a temat - prowokacją.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

27

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

Nie przywiązuję wielkiej wagi do tego,co mówi kościół i do jego nauk. Spowiadam się wg własnego sumienia,a czy zatajam grzechy czy nie-nie wnikam w to,co naucza kościół.

Trollem jeszcze nie jestem,chociaż mam u każdej pary rąk po 8 palców i rośnie mi ogon big_smile:D

28

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał
Meriata napisał/a:

Nie przywiązuję wielkiej wagi do tego,co mówi kościół i do jego nauk.

Eeeee, no to nie rozumiem, po co się w ogóle spowiadasz? Masochizm? Spowiedź w konfesjonale jest właśnie częścią nauczania KK. Nigdzie poza KK się tego nie praktykuje.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

29

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał
Kizia75 napisał/a:
Meriata napisał/a:

Nie przywiązuję wielkiej wagi do tego,co mówi kościół i do jego nauk.

Eeeee, no to nie rozumiem, po co się w ogóle spowiadasz? Masochizm? Spowiedź w konfesjonale jest właśnie częścią nauczania KK. Nigdzie poza KK się tego nie praktykuje.

Potrzebujesz przeczytać drugie zdanie z wypowiedzi,którą wyrwalaś z kontekstu.
Spowiadam się wg własnego sumienia,a nie tego,co wymyślili księża ileś lat temu .Ale nie o tym jest ten temat.

30

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał
kurczakwa napisał/a:

Nie widzę w tym nic dziwnego.
Kiedyś chodząc na rekolekcje miałem fantazje o takiej młodej zakonnicy. Była śliczna i bardzo mi było szkoda że taka śliczna dziewczyna "marnuje się" w kościele. Wyobrażałem sobie co ma pod tymi czarnymi ciuszkami, jaką ma bieliznę czy może wcale jej nie nosi czy goli futerko czy ma takiego dziewiczego bobra nie raz przez to miałem fujarkę na baczność a zaraz po powrocie z kościoła uprawiałem robótki ręczne w domu... Ciekawe jak teraz siostra wygląda i czy nadal służy w kościele czy może jednak ktoś miał szanse na to by poznac jej cudne ciałko smile

To już wiadomo czemu tak gorliwie uczęszczałeś na te rekolekcje wink Dobre...

Śmieję się na samą myśl o ludziach, którzy robią różne rzeczy myśląc, że zrobią mi na złość.

31

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał
Meriata napisał/a:
Kizia75 napisał/a:
Meriata napisał/a:

Nie przywiązuję wielkiej wagi do tego,co mówi kościół i do jego nauk.

Eeeee, no to nie rozumiem, po co się w ogóle spowiadasz? Masochizm? Spowiedź w konfesjonale jest właśnie częścią nauczania KK. Nigdzie poza KK się tego nie praktykuje.

Potrzebujesz przeczytać drugie zdanie z wypowiedzi,którą wyrwalaś z kontekstu.
Spowiadam się wg własnego sumienia,a nie tego,co wymyślili księża ileś lat temu .Ale nie o tym jest ten temat.

Nie o tym smile. Merieto, ja sama czegoś takiego nie przeżyłam, więc z własnego doświadczenia ci nie powiem. W ogóle cię podziwiam, że potrafiłaś obcemu facetowi o takich intymnych sprawach opowiadać. Ja jestem raczej bardziej "wstydliwa" i po prostu nie umiem o "tych" sprawach tak otwarcie mówić czasem nawet z własnym mężem (co innego robić smile). Jednak dobrze, że nie jestem katoliczką, bo to (spowiedź w konfesjonale) by było dla mnie nie do przebrnięcia smile.
Twoją wypowiedź, do której się odniosłam przeczytałam w całości smile, po prostu nie dociera do mnie, że jedną część "tego co wymyślili księża ileś tam lat temu"  przyjmujesz bez szemrania (spowiedź w konfesjonale jest wynalazkiem księży, który powstał na dłuuugo po śmierci Chrystusa) a inną część (katalog grzechów wg. katechizmu, który bezwzględnie obowiązuje katolików) kwestionujesz. Nie oczekuję odpowiedzi, po prostu tak sobie dumam nad zawiłościami logiki współczesnego katolika.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

32

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał
Kizia75 napisał/a:
Meriata napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

Eeeee, no to nie rozumiem, po co się w ogóle spowiadasz? Masochizm? Spowiedź w konfesjonale jest właśnie częścią nauczania KK. Nigdzie poza KK się tego nie praktykuje.

Potrzebujesz przeczytać drugie zdanie z wypowiedzi,którą wyrwalaś z kontekstu.
Spowiadam się wg własnego sumienia,a nie tego,co wymyślili księża ileś lat temu .Ale nie o tym jest ten temat.

Nie o tym smile. Merieto, ja sama czegoś takiego nie przeżyłam, więc z własnego doświadczenia ci nie powiem. W ogóle cię podziwiam, że potrafiłaś obcemu facetowi o takich intymnych sprawach opowiadać. Ja jestem raczej bardziej "wstydliwa" i po prostu nie umiem o "tych" sprawach tak otwarcie mówić czasem nawet z własnym mężem (co innego robić smile). Jednak dobrze, że nie jestem katoliczką, bo to (spowiedź w konfesjonale) by było dla mnie nie do przebrnięcia smile.
Twoją wypowiedź, do której się odniosłam przeczytałam w całości smile, po prostu nie dociera do mnie, że jedną część "tego co wymyślili księża ileś tam lat temu"  przyjmujesz bez szemrania (spowiedź w konfesjonale jest wynalazkiem księży, który powstał na dłuuugo po śmierci Chrystusa) a inną część (katalog grzechów wg. katechizmu, który bezwzględnie obowiązuje katolików) kwestionujesz. Nie oczekuję odpowiedzi, po prostu tak sobie dumam nad zawiłościami logiki współczesnego katolika.

Mnie troszkę zadziwiło,że ciężko Ci mówić o takich sprawach z własnym mężem:) Ale nie o tym .
Ja nigdy nie mówię:jestem katoliczką,ja chodzę (i to nie w każdą niedzielę) do kościoła katolickiego.Nie wiem ,co się stało,że poczułam taką potrzebę wyspowiadania się z rzeczy,które nie uważam za ''grzeszne i niewłaściwe''.Nagłe wyrzuty sumienia?Nie wiem,poczułam potrzebę wyspowiadania się.I nie sądziłam,że przeżyję takie emocje w trakcie,które obecnie opadają.Któraś z Was napisała,że to czysta fizjologia-myślę,że to się właśnie stało.Amen big_smile

33

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał
Meriata napisał/a:

Mnie troszkę zadziwiło,że ciężko Ci mówić o takich sprawach z własnym mężem:)

Nie tyle ciężko, co czasem trudno ubrać w słowa, żeby nie były "medyczne" ani wulgarne.

Meriata napisał/a:

Ja nigdy nie mówię:jestem katoliczką,ja chodzę (i to nie w każdą niedzielę) do kościoła katolickiego.Nie wiem ,co się stało,że poczułam taką potrzebę wyspowiadania się z rzeczy,które nie uważam za ''grzeszne i niewłaściwe''.Nagłe wyrzuty sumienia?Nie wiem,poczułam potrzebę wyspowiadania się.I nie sądziłam,że przeżyję takie emocje w trakcie,które obecnie opadają.Któraś z Was napisała,że to czysta fizjologia-myślę,że to się właśnie stało.Amen big_smile

Ok, już rozumiem.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

34 Ostatnio edytowany przez promemoria (2012-07-25 19:19:30)

Odp: Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał
Meriata napisał/a:

Od kilku dni niemal bez przerwy myślę o tym,co stało się podczas spowiedzi.W piątek byłam u księdza,który jest od niedawna w kościele na zastępstwie i prawdopodobnie zostanie n a dłużej .Trochę czasu mi zeszło,bo dawno się nie spowiadałam i miałam obawy przed wypowiedzeniem niektórych rzeczy.Przełamałam się jednak i powiedziałam o moich nieczystych myślach i masturbacji.I wtedy stało się coś,czego się nie spodziewałam-kapłan zainteresował się i zaczął dopytywać:kiedy te myśli przychodzą i co się w nich dzieje?Jak często się mi to zdarza? W pierwszym momencie się zbulwersowałam i chciałam powiedzieć:a co to księdza obchodzi ? Chciałam być jednak fair wobec siebie i zaczęłam mówić a gdy doszłam do końca spowiedzi ledwo się trzymałam...z podniecenia.Nie bardzo wiem,jak doszłam do domu i chwilę po powrocie ''zgrzeszyłam''.Myślę,że znaczenie miało również  to,że kapłan jest przystojnym facetem,a mnie bardzo nakręciło to,że obcy facet ''bezwstydnie'' wypytywał mnie o takie szczegóły.Od tego czasu przychodzą do mnie myśli i fantazje o tym,co tam przeżyłam - czuję się jak grzeszna ladacznica i ...to sprawia mi przyjemność .Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam i nie wiem,co się dzieje...

Dziewczyny,miałyście takie doświadczenia kiedyś ?Spowiadacie się z intymnych spraw w konfesjonale ?Co myślicie o tej sytuacji ?

Mam dwie prośby :
po pierwsze nie chcę mówić o tym jaki jest kościół,jacy są księża,czy to było moralne czy nie z jego strony,nie atakuję księdza ani kościoła,nie interesuje mnie temat katolicyzmu i brudów,które są w kościele.
Proszę Was o podzielenie się,czy miałyście kiedyś podobną historię i proszę,byście mi poradziły i powiedziały,co się dzieje ze mną obecnie.

Po drugie:ten temat kieruję do NetKobietek,więc panowie-proszę,byście się nie wypowiadali .Z wyrazami szacunku dla Was:)

Ty masz po prostu wybujałą wyobraźnię, co nie jest niczym złym. A wg mnie ks, który wypytuje o takie szczegóły wiedząc o Twoich fantazjach- musi liczyc sie z tym, ze sam tez moze zostac ich obiektem i jest współodpowiedzialny. Tyla.

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Fantazje o ...kapłanie,który mnie spowiadał

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021