netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

21 odpowiedzi10 898 wyświetleńzałożony przez Bastat, 21.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

Wiem, ze na forum są kobiety związane z wojskowymi.  Czy któraś z was jest z mężczyzną z którejś z tych jednostek? Bardzo potrzebuję o nich opinii.

Mój Ł. kończy właśnie WAT i dostał przydział do Węgorzewa, ale prawdopodobnie będzie miał możliwość zamienić się na Sulechów. Ta druga opcja pasuje mi bardziej ze względu na dojazdy. Niestety ostatnio usłyszeliśmy, że tam jest dużo "betonu" i dowódcy bardzo utrudniają życie młodym oficerom. Nie jestem jednak do końca pewna rzetelności tej opinii. Czy to prawda?
Co do Węgorzewa to wiem, że poszło tam sporo chłopaków lubiących zaglądać do kieliszka i mam obawy, żeby nie wciągnęli w to mojego Ł. Jednak jeżeli stosunek dowództwa był by bardziej "ludzki" to pewnie w efekcie było by nam  łatwiej. Nie chciała bym, żeby on teraz latał i załatwiał to przeniesienie, jeśli potem oboje mamy żałować.

Bardzo proszę, napiszcie jeśli wiecie jak to naprawdę wygląda.

2 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-06-21 17:25:08)

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

Dowódcy utrudniają życie młodym oficerom w każdej jednostce. Normalne. Frycowe "młodego". Dwa lata byłem żołnierzem zawodowym więc to nie jest zasłyszana opinia.


Niech twój facet nie patrzy na przydziały tylko szuka na własną rękę jednostki i się dogaduje z kadrowcami i/lub dowódcami. Inaczej to prawie zawsze będzie kibel.


PS. "Węgoria" to stalownia. Twój facet będzie wiedział o co chodzi wink

3 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-06-21 17:51:27)

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?
Bastat napisał/a:

Wiem, ze na forum są kobiety związane z wojskowymi.  Czy któraś z was jest z mężczyzną z którejś z tych jednostek? Bardzo potrzebuję o nich opinii.

Mój Ł. kończy właśnie WAT i dostał przydział do Węgorzewa, ale prawdopodobnie będzie miał możliwość zamienić się na Sulechów. Ta druga opcja pasuje mi bardziej ze względu na dojazdy. Niestety ostatnio usłyszeliśmy, że tam jest dużo "betonu" i dowódcy bardzo utrudniają życie młodym oficerom. Nie jestem jednak do końca pewna rzetelności tej opinii. Czy to prawda?
Co do Węgorzewa to wiem, że poszło tam sporo chłopaków lubiących zaglądać do kieliszka i mam obawy, żeby nie wciągnęli w to mojego Ł. Jednak jeżeli stosunek dowództwa był by bardziej "ludzki" to pewnie w efekcie było by nam  łatwiej. Nie chciała bym, żeby on teraz latał i załatwiał to przeniesienie, jeśli potem oboje mamy żałować.

Bardzo proszę, napiszcie jeśli wiecie jak to naprawdę wygląda.

Ja mieszkam kilka km od Węgorzewa i mam w jednostce bardzo dobrego kolegę i przyszłego szwagra.

I ten bardzo dobry kolega jest właśnie "w kadrze dowodzenia".

Hmmmm i żaden nie pije.

Poza tym był tam tez mój brat cioteczny ale zmienił profesje mundurową na policję bo mu się w wojsku nudziło /a jaka prawda była to nie wiem/.

4

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

Bardzo dziękuje za odpowiedzi. Trochę mi to ułatwiło wyrobienie swojej własnej opinii.

yoghurt007 napisał/a:

Niech twój facet nie patrzy na przydziały tylko szuka na własną rękę jednostki i się dogaduje z kadrowcami i/lub dowódcami. Inaczej to prawie zawsze będzie kibel.

Taki był plan. Kilku chłopaków od niego tak zrobiło. W efekcie na wcześniej wybraną i teoretycznie załatwioną jednostkę dostał się tylko jeden. No ale podobno miał poparcie dowódcy sił powietrznych. Ł. niestety na razie musi się zadowolić jednostką przydziałową. Może uda mu się później przenieść.
Jeszcze  raz dziękuję, twoje rzeczowe postawienie sprawy pozwoliło mi "poukładać" sobie wszystko w głowie. smile

Leila01 napisał/a:

Hmmmm i żaden nie pije.

Ja wiem, że nie wszyscy piją. Po prostu jego znajomi z WAT-u, którzy poszli tam w zeszłym roku i ci którzy idą w tym akurat do pijących należą.

5 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-06-21 22:37:32)

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

W efekcie na wcześniej wybraną i teoretycznie załatwioną jednostkę dostał się tylko jeden

Fakt, łatwe to nie jest, ale próbować trzeba.

Generalnie gdzie by nie trafił, to na początku zawsze będzie przekichane. Zwłaszcza w małych jednostkach w dziurach zabitych dechami. Tam to zawsze wszystko toczy się swoim ustalonym rytmem i jak nie będzie się starał lepiej trafić to utknie...


Jaka specjalność, jeśli mogę zapytać?

6 Ostatnio edytowany przez Bastat (2012-06-22 07:53:24)

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

Jest artylerzystą. Jednostkę musiał mieć właśnie artyleryjską, więc i tak do wyboru był głównie Sulechów i Węgorzewo. I jednostki w totalnych dziurach- Choszczno i Bemowo Piskie. Trochę liczyliśmy na Bolesławiec, ale w tym roku się nie dało.

Na pewno będzie szukał możliwości przeniesienia. Może znajdzie się coś ciekawego, bez konieczności posiadania znajomości w sztabie generalnym.
Szczerze mówiąc nam obojgu zależy na czymś w pobliżu większego miasta. Jemu, bo tam łatwiej się wykazać i jest większa szansa na awans. Mi, bo do znalezienia pracy potrzebuje miasta z wyższą uczelnią na niezłym poziomie, albo instytutów naukowych (Ach ta propaganda, która głosiła, że za parę lat biotechnologów w Polsce potrzeba będzie na pęczki wink )

7 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2012-07-04 22:31:02)

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

Znajomy prowadzi hobbystyczny portal link Nie wszystkie jednostki są aktualne (niektóre rozwiązano, niektóre przeniesiono), ale to raczej rzadkość. Polecam tam poszukać lokalizacji - to dobre miejsce rozpoczęcia poszukiwań.

Bez znajomości w wojsku ani rusz. Niech twój facet zacznie się udzielać w takich miejscach jak nfow, grupa dyskusyjna Servive in Gloria na FB czy podobne portale i fora internetowe. Ciekawych ludzi można poznać.

8

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

link znamy bardzo dobrze.  Przed rozmowami kadrowymi czytaliśmy go razem i każde z osobna bardzo dokładnie. Bardzo dobry portal. Niestety oprócz tych jednostek o których już pisałam znaleźliśmy tylko kilka innych, które Ł. odrzucił bo miały bardzo negatywną opinię (głównie chodziło o to, że jak ktoś tam trafi, to zmienić na inną właściwie się nie da) potwierdzoną przez wiele osób. Znaleźliśmy za to miejsca pasujących nam, ale niemożliwe do wybrania zaraz po szkole. Podobno za jakieś pól roku będzie można się starać.
Dziękuje za te portale i fora. Na pewno mu powiem.

9 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2012-07-04 22:32:57)

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

Etaty dla artylerzystów są w każdym batalionie zmechanizowanym, więc bez przesady, że nie ma z czego wybierać. Nawet do plutonu/kompanii z moździerzami by go wzięli, więc niech nie wydziwia i nie tworzy, bo zawsze wyląduje w czarnej dupie tylko łapie za telefon i dzwoni wszędzie gdzie to możliwe i niech rozmawia z kadrowcami. Niech dzwoni po 10 czy 20 razy, a nie rezygnuje po pierwszym razie. Tak to niestety wygląda w wojsku. "Masz łeb i wulgaryzm, to kombinuj" to wojskowe powiedzenie, ale w tym kryje się całe sedno problemu. Ja ruszyłem niebo i ziemię, aby dostać się do rozpoznania i się udało. Nie ,ma rzeczy niemożliwych.

10

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

On miał postawiony warunek, że pierwsza jednostka ma być typowo artyleryjska. I nie było nic do gadania. A jak ktoś przyszedł z zapotrzebowaniem imiennym na niego z innego typu jednostki to mówili, że sobie może je wsadzić wiadomo gdzie i przedstawiali wybór:  Choszczno, albo Choszczno (nawet jeśli miejsca gdzie indziej jeszcze były). Potem co zrobi to już inna sprawa.

11 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-06-22 11:00:49)

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

Jak ktoś przychodzi z zapotrzebowaniem imiennym to oni swoje anse mogą wsadzić sobie w dupę. Kit wciskają, bo muszą się wykazać i braki w określonych jednostkach pouzupełniać (a braki są POTĘŻNE).


Niech się twój facet kłóci i nie daje sobie kitu wciskać. Jak coś mu mówią to niech zażąda podstawy prawnej. Ja się tak kłóciłem i często okazywało się, że mam rację....ale wierzyć nie chcieli i robili pod górkę zawsze. Z obiegówką chodziłem przez to przez miesiąc jak odchodziłem (a powinienem jednego dnia to załatwić).

12

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

Tylko nie zawsze chodzi o to, kto ma racje. Czasami chodzi o to jak bardzo ktoś może utrudnić życie. Człowiek, który zdecydował, że mają być te jednostki, decyduje również o dopuszczeniu do magisterki. A jak ktoś nie obroni magisterki wylatuje z wojska. Po 5 latach studiów ma kilkadziesiąt tysięcy długu wobec uczelni. W tej sytuacji trudno się jakoś bardzo kłócić.
Między innymi dlatego na razie zastanawiamy się tylko, czy zostać przy Węgorzewie, czy jeśli  się da  zamienić się na Sulechów. Większe kombinacje, wydzwanianie po jednostkach Ł. zacznie już z jak tam będzie.

13

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

Bastat, mój mąż od kilku m-cy służy w Sulechowie, wcześniej przez 15 lat służył w miejscowości, którą wymieniłaś wyżej...
''W Sulechowie nie jest źle'' - taka jest opinia mojego męża. Wszystko zależy od tego na jakich trafisz przełożonych, a ponieważ jednostka jest na etapie formowania się, to trudno cokolwiek przewidzieć..
Jakbyś chciała więcej informacji pisz na e-mail.

14

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

Wiem jak to jest w wojsku, nie musisz mi tłumaczyć. Skoro twojemu facetowi brak jaj w walce o swoje, to niech idzie do Sulechowa. Przy odrobinie szczęścia trafi na Langusty, to przynajmniej popracuje na nowoczesnym sprzęcie....

15

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

Wiesz 40 tys. to na początek wspólnego życia woleli byśmy włożyć  np. w mieszkanie, albo odłożyć na dziecko, a nie w zwracanie uczelni. I posiadanie jaj nie ma z tym nic wspólnego. Raczej zdrowy rozsądek. Jeśli 2-3 miesiące mogą dużo zmienić w sytuacji to czasem warto poczekać.

16

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

W wojsku na każdym kroku będzie stał dokładnie przed takimi decyzjami, że albo się na coś zgodzi, albo wyleci, albo nie awansuje, albo straszenie kosztami, czy postępowaniami dyscyplinarnymi itp. Tak to już w wojsku jest...niech się przyzwyczaja i zawiera znajomości, bo inaczej długo psychicznie to nie pociągnie....

17

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?
yoghurt007 napisał/a:

Tak to już w wojsku jest...niech się przyzwyczaja i zawiera znajomości, bo inaczej długo psychicznie to nie pociągnie....

Przestań dziewczynę straszyć! W wojsku jak w każdej innej pracy dobrze jest jak się ma znajomości i układy, a jak ich się nie ma, to trzeba polegać na sobie...

yoghurt007 napisał/a:

W wojsku na każdym kroku będzie stał dokładnie przed takimi decyzjami, że albo się na coś zgodzi, albo wyleci, albo nie awansuje, albo straszenie kosztami, czy postępowaniami dyscyplinarnymi itp.

A w cywilu tak nie ma..?
Oczywiście, że jest, powiem więcej - jest jeszcze gorzej, zwłaszcza jak nie pracuje się w sektorze publicznym, a u ''prywaciarza''.

Bastat, w kwestii Sulechowa jest tak jak napisałam.
Mój mąż szukał jednostki jak najbliżej domu, miał do wyboru Szczecin/Sulechów. Nie zdecydował się na Szczecin, ponieważ nie odpowiadała Mu specyfika tej jednostki (Szczecin to jednostka zmechanizowana, więcej są na poligonach niż w domu). Zdecydował się na Sulechów i nie żałuje...

18 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-06-23 15:06:32)

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

W wojsku jak w każdej innej pracy dobrze jest jak się ma znajomości i układy, a jak ich się nie ma, to trzeba polegać na sobie...

Pod tym względem to oczywiście, że tak. Tylko to poleganie na sobie w wojsku trochę inaczej wygląda niż w cywilu. Tutaj nie prośbą, ale groźbą. Naprawdę trzeba być twardym i nie można dawać sobie wcisnąć kitu. I nie można się bać, że inny człowiek ma wręcz władzę absolutną (w kwestii dalszej służby/kariery) nad tobą.

I wojsko to nie jest jak każda inna praca. I nigdy nie będzie. Nie te obciążenia psychofizyczne, nie to ryzyko, nie te zależności dyscyplinarne.


A w cywilu tak nie ma..?
Oczywiście, że jest, powiem więcej - jest jeszcze gorzej, zwłaszcza jak nie pracuje się w sektorze publicznym, a u ''prywaciarza''.

Jest drobna różnica. Kodeks pracy nie dotyczy żołnierzy. Mam porównanie z sektora cywilnego i ze służb mundurowych. W mundurówce jest trudniej.

19 Ostatnio edytowany przez Miriam (2012-06-23 16:03:13)

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?
yoghurt007 napisał/a:

wojsko to nie jest jak każda inna praca. I nigdy nie będzie. Nie te obciążenia psychofizyczne, nie to ryzyko, nie te zależności dyscyplinarne.
Kodeks pracy nie dotyczy żołnierzy. Mam porównanie z sektora cywilnego i ze służb mundurowych. W mundurówce jest trudniej.

2011-05-19 18:27:30 napisałeś: ''Jako, że praca nie była rozwojowa, a w dodatku była niepewna i stanąłem przed szansą założenia firmy to postanowiłem zrezygnować. Niestety nie wyszło tak jak chciałem, bo inwestor się wycofał, a z poprzedniej pracy już zrezygnowałem i nie mogłem wrócić. Tak więc od kilku miesięcy jestem bezrobotny''.
To zdanie pozwala mi przypuszczać, że byłeś na etacie szeregowego, ponieważ to jedyny korpus, który na chwilę obecną jest mało rozwojowy i niepewny swej przyszłości (szansę mają tylko najlepsi z najlepszych, oraz ci, którzy mają znajomości)... Ale chłopak Bastat skończył WAT, więc ma przed sobą zupełnie inny start, inne perspektywy i możliwości niż Ty...

''postanowiłem zrezygnować. Niestety nie wyszło tak jak chciałem, bo inwestor się wycofał, a z poprzedniej pracy już zrezygnowałem i nie mogłem wrócić.''
Mam wrażenie jakbyś żałował tej decyzji...;)

yoghurt007 napisał/a:

Jest drobna różnica. Kodeks pracy nie dotyczy żołnierzy. Mam porównanie z sektora cywilnego i ze służb mundurowych. W mundurówce jest trudniej.

Ja też mam porównanie i wiem, że kodeks pracy kodeksem, a realia realiami...
Nie twierdzę, że w mundurówce jest łatwiej, bo może i nie jest, ale za to pracujesz pięć dni w tygodniu po 8 godzin, plus ewentualne służby, poligony (ale za to masz dodatkowo płacone) i co najważniejsze -  pewna praca (przynajmniej na kilka lat w przypadku szeregowych) i pewna pensja na koncie, co w sektorze prywatnym niejednokrotnie graniczy niemalże z cudem...
U prywaciarza; zarabiasz najniższą średnią krajową, niejednokrotnie płaconą z poślizgiem. Pracujesz na cały etat, a w umowie masz napisane pół etatu, i to wszystko ze świadomością, że jak Ci się nie podoba, to na Twoje miejsce jest chętnych dziesięciu innych.
Więc pracujesz i cieszysz się, że w ogóle masz pracę, bo nawet i takiej mogłeś nie mieć i gdzie w tym pewność przyszłości i stabilizacja..? hmm

20

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

Dziękuje Miriam, że napisałaś! Otwierając ten wątek najbardziej liczyłam właśnie na to, że odezwie się ktoś ktoś kto wie, jak to wygląda w tej chwili. Szczególnie ktoś kto widzi sytuację z punktu widzenia podobnego do mojego, a więc kobiety związanej z żołnierzem. Bardzo się ciesze, że napisałaś.

U mnie sytuacja wygląda tak, że dzisiaj Ł. pojechał do Sulechowa na miesięczne praktyki. Ustaliliśmy, że będzie się starał, żeby właśnie tam się dostać. Na razie nie liczę na za dużo, zobaczymy co uda się zrobić.

21

Odp: Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

chłopak Bastat skończył WAT, więc ma przed sobą zupełnie inny start, inne perspektywy i możliwości niż Ty...

Tak, pod warunkiem, że trafi do jednostki "misyjnej". Znam żołnierzy z 20 letnim stażem i będących w stopniu podporucznika i porucznika. Znam świetnych żołnierzy, którzy z powodzeniem przechodzili kursy SERE czy Patrol, brali udział w Biegach Komandosa czy Katorżniku, a musieli błagać o kontrakt na służbę stałą. Znam szeregowych, którzy dwa lata po skończeniu kursu na pdf. szukali po kraju dla siebie etatu kaprala. Ba - znałem jednego chłopaka, który był szeregowym nadterminowym, którego na czas misji w Afganistanie zrobili szeregowym zawodowym, a po powrocie znowu był jedynie nadterminowym, któremu nie chcieli dać kontraktu. To dla mnie mistrzostwo świata już było....

Mam wrażenie jakbyś żałował tej decyzji...;)

Otóż błąd. Żałuję, że nie poszedłem wcześniej. Trafiłbym na inne przepisy i regulacje. Żałuję tego, że posypało mi się przez służbę zdrowie, którego nigdy już nie odzyskam, a na jakiekolwiek renty czy odszkodowania nie mam co liczyć. Mimo, że od 1 stycznia 2011 w wojsku nie jestem, to ciągle się leczę i wyleczyć nie mogę (a leczenie zacząłem w marcu 2010).

Nie twierdzę, że w mundurówce jest łatwiej, bo może i nie jest, ale za to pracujesz pięć dni w tygodniu po 8 godzin, plus ewentualne służby, poligony (ale za to masz dodatkowo płacone) i co najważniejsze -  pewna praca (przynajmniej na kilka lat w przypadku szeregowych) i pewna pensja na koncie, co w sektorze prywatnym niejednokrotnie graniczy niemalże z cudem...

Wybacz, ale tyle razy miałem odwoływane wolne, tyle razy mnie ściągali z urlopu, i tyle razy oszukiwali przy dodatkach (niecałe 5zł za dzień poligonu, no majątek) za poligony i przy innych dodatkach, że tego nie zliczę po prostu. Plus dochodzą do tego bonusy jak zmiana MIASTA pełnienia służby z dnia na dzień. Co też zaliczyłem. No i majątek wydałem na własne umundurowanie i wyposażenie....bo albo nie mieli, albo do niczego się nie nadawało w praktyce. Jak twój mąż był/jest sztabowcem w pipidówku, to faktycznie służba może wydawać się lekką, łatwą i przyjemną.

Teraz pracuję w prywatnej firmie na pełnym etacie. Praca od 8 do 16. Nikt nigdy ode mnie nie wymagał, abym zostawał po godzinach, albo na weekendy, a nawet jeśli (jak np w czasie pracy w sklepie) to i tak miałem regularnie płacone jak w zegarku. Nikt ode mnie nie wymagał, abym prywatne pieniądze inwestował w firmę. A nie jak w wojsku, że najpierw niby dają coś za niby za darmo, albo po kosztach, a po kilku miesiącach się okazuje, że jednak trzeba zapłacić całość, albo odliczą podatek od tego.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Sulechów, Węgorzewo- jednostki wojskowe?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026