netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Zdołowana i nieszczęśliwa.

8 odpowiedzi2 505 wyświetleńzałożony przez navyblueberry, 18.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Zdołowana i nieszczęśliwa.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Zdołowana i nieszczęśliwa.

2 lata temu, kiedy rozpoczynałam studia do mieszkania, w którym miałam mieszkać sama dostałam małą kotkę od  chłopaka w prezencie. Wszystko fajnie, ale na drodze stanęła moja mamuśka. 12lat temu, po porodzie (mam siostrę) dostała alergii na absolutnie WSZYSTKO. Dlaczego więc wzięłam kota? Ponieważ, pozwoliła mojej siostrze na hodowanie gryzoni w domu, gdzie przebywa 24h (inne miasto niż mojes studenckie; poza tym nie leczy się na nic, nic nie przyjmuje na katar ewentualnie jak kotuchy z lipy fruwają w powietrzu). I problem rozwiązywał chłopak, który brał kicie na weekendy żeby w razie czego moja mama nie miała kontaktu. Co prawda była u mnie w mieszkaniu pare razy bez kici i nic jej nie było.. No ale dalej. Chłopaka nie ma, zostałam ja i kot. I mama histeryczka, ze od razu umrze. Zmuszona więc jestem oddać małą, co ma nastąpić w ciągu paru dni do koleżanki koleżanki.. Serce mi pęka. Nie wiem jak mam sobie z tym poradzić: ani z rozstaniem, ani zaborczą mamą która mymla królika a walczy ze mną o kota... Możecie uznać to za głupi temat i tak dalej ale to mnie już przerosło i muszę to z siebie wyrzucić. Żałuję, że dopuściłam do takiej sytuacji, ale nie iwem czym w ogóle wtedy myślałam.. sad(

2

Odp: Zdołowana i nieszczęśliwa.

Nie rozumiem - napisałaś w pierwszym zdaniu, że w mieszkaniu mieszkasz sama (i tak by wynikało z dalszej treści posta), czemu więc Twojej mamie tak bardzo przeszkadza kot u Ciebie? Napisz coś więcej o swojej sytuacji, bo szczerze mówiąc nie wszystko zrozumiałam.

3

Odp: Zdołowana i nieszczęśliwa.

Właśnie tu leży cały problem w uporczywym charakterku. Przez to nie mogę kociaka zabrać do domu tylko muszę szukać znajomych którym ją podrzucam i wyrabiam niesamowite km, bo do miasta rodzinnego gdzie są Ci znajomi 160km, a do nowego domu po przeprowadzce od rodzinnego niecałe 400km. Nie jest to jedyna kwestia, w którą się wtrąca i nie wiem jak sobie z tym poradzić, nie wiem kiedy dotrze do niej ze jestem samodzielna...

4 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-06-18 10:36:17)

Odp: Zdołowana i nieszczęśliwa.

Wbrew pozorom problem nie leży we wtrącaniu się Twej mamy w Twoje życie.
Problem polega na Twoim podporządkowaniu, na postępowaniu zgodnym z dyrektywami mamy.
Zajmij się swoją osobą, czyli odpowiedz sobie na pytanie, czemu TY jej ulegasz.

5

Odp: Zdołowana i nieszczęśliwa.

Ciężko jest mi samej się z tym użerać, bo nikt mnie nie popiera w domu, tata bezkrytycznie bierze jej stronę, no chyba że ona sama mu zalezie za skórę, sisotra nie ma prawa głosu a dziadki też nic nie wskórają. Oczywiście wtedy zmienia życie w  domu w koszmar i manifestuje swoją złość że to jakaś tragedia. A też jeszcze jestem zależna od domu niestety.

6 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-06-18 10:46:07)

Odp: Zdołowana i nieszczęśliwa.
navyblueberry napisał/a:

Nie jest to jedyna kwestia, w którą się wtrąca i nie wiem jak sobie z tym poradzić, nie wiem kiedy dotrze do niej ze jestem samodzielna...

Mieszkasz sama, sama zyjesz SWOIM zyciem,stanowisz sama o sobie. Dlaczego tak bardzo przejmujesz sie tym co mowi mama ? (z calym szacunkiem dla mamy!)

Czy pytasz jej tez o zdanie w innych dziedzinach zycia ?
Mama moze Ci cos poradzic , DOradzic, (na pewno ma doswiadczenie zyciowe )ale przeciez wszystkie decyzje podejmujesz TY.

7

Odp: Zdołowana i nieszczęśliwa.

Chyba spokój bede miała dopiero jak się z domu wyprowadzę i będę sama na siebie zarabiać, ale też nie chcę takiej rodziny gdzie wiecznie się muszę o coś użerac. Ogólnie przez jej głupie gadki się bardzo od siebie oddaliłyśmy więc jej o nic nie pytam - własnie zdałam sobie sprawę - że nawet nie wiem z jaką rzeczą się do niej ostatnio zwróciłam. Czuję się przez to bardzo źle.

8 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-06-18 11:32:19)

Odp: Zdołowana i nieszczęśliwa.
navyblueberry napisał/a:

Chyba spokój bede miała dopiero jak się z domu wyprowadzę i będę sama na siebie zarabiać, ale też nie chcę takiej rodziny gdzie wiecznie się muszę o coś użerac. Ogólnie przez jej głupie gadki się bardzo od siebie oddaliłyśmy więc jej o nic nie pytam - własnie zdałam sobie sprawę - że nawet nie wiem z jaką rzeczą się do niej ostatnio zwróciłam. Czuję się przez to bardzo źle.

Relacja  Mama-Corka , to bardzo "trudna" sprawa.Nieporozumienia towarzyszace usamodzielnianiu się i dorastaniu to normalka. Czesto dochodza do glosu takie , jakby to powiedziec... "walki o przywodztwo" Ale mozna nad tym pracowac.
Mama moze pracowac nad tym, zeby "uwidziec " w Tobie dorosla kobiete , samostanowiaca o sobie ,a Ty mozesz pracowac nad tym, zeby nie dac soba powodowac.

Porozmawiajcie .Szczerze.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Zdołowana i nieszczęśliwa.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026