Witam ! Zalogowałam się tutaj żeby uzyskać porad i opinii na temat mojego związku, co powinnam zrobić. Mam 22 lata mój facet ma 30, mamy rocznego syna. Nie układa nam się najlepiej, często sie kłócimy, wydaje mi się że go już nie kocham, a może nigdy go nie kochałam. On pracuje fizycznie, po pracy je i idzie spać, czasami posiedzi z synem jak ja mam więcej pracy (pracuję w domu). W domu jest masa roboty np listewki odpadają, proszę go od 3 tygodni żeby je przykręcił ale on twierdzi że nie ma czasu... wczoraj była taka sytuacja że pracowałam, syn się obudził z płaczem, poszedł do niego, nie umiał go uspokoić, krzyknął na niego : to rycz sobie mnie to g.... obchodzi i walnął drzwiami. Zerwałam się i zrobiłam oczywiście awanturę ze jak się zachowuje ale on mnie olał i poszedł spać. wiele jest takich sytuacji że on wybucha gniewem. Nie chcę żeby moje dziecko wychowywało się w takiej atmosferze, tym bardziej że nie jestem w ogóle od niego uzależniona. Pracuje (czasami zarabiam więcej niż on ) mieszkamy w domu mojej mamy, zostawiła nam go pod opieka i jest za granica, Tak wiec bez niego dam sobie rade, wiem o tym. Najgorsze jest to ze on za bardzo nie ma do czego wrócić, ma długi, musiałby wrócić to mieszkania z siostrą i jej chłopaka. Wiele razy mu mówiłam że jak się będzie tak zachowywać to z nami koniec itd, wtedy przepraszał, płakał itd i znowu jest tak samo. co mam zrobić ? nie chce się dłużej męczyć z nim. gdyby się zmienił to tak ale wydaje mi się ze on już taki będzie zawsze. opisałam to wszystko w skrócie ale jest wiele nerwowych sytuacji miedzy nami ze nie starczyło by mi dnia żeby to opisać
Podobne tematy
Jestes w idealnej sytuacji
Wydaje mi się, że nie ma sensu tkwić w związku w którym nie jestes szczesliwa plus masz mieszkanie plus pracujesz - super ![]()
A co do sytuacji Twojego męża - daj mu miesiąc lub dwa żeby sobie czegos poszukał,
Porozmawiaj z męzem spokojnie. Powiedz mu jak Ty to wszystko widzisz że nie podoba Ci sie jego zachowanie i że jeżeli to sie nie zmieni bedziesz zmuszona go zostawić.
Ponadto zastanów sie czy faktycznie go kochasz bo chyba nie Jesteś tego pewna. Zrób to jak najszybciej.
Jeśli nie będziesz konsekwentna w swoich oczekiwaniach, to on nie zrobi nic, by coś zmienić...
macie racje ! teraz oczywiście spi ale jak sie obudzi powiem mu zeby sobie znalazł mieszkanie
nie jesteśmy małzenstwem wiec problemu z rozwodem nie będzie
jedyne co mnie martwi to, to że studiuje zaocznie i nie mam z kim zostawic małego gdy ide na uczelnie
macie racje ! teraz oczywiście spi ale jak sie obudzi powiem mu zeby sobie znalazł mieszkanie
nie jesteśmy małzenstwem wiec problemu z rozwodem nie będziejedyne co mnie martwi to, to że studiuje zaocznie i nie mam z kim zostawic małego gdy ide na uczelnie
zawsze się ktos znajdzie - jesli mieszkasz w dużym miescie poszukaj młodej opiekunki (studentki) na weekendy - nie powinno kosztować wiele, a i fakt że zostawiasz swoje dziecko tylko na kilka godzin dwa dni na dwa tygodnie nie powinnien budzić Twoich obaw. Jestes na tyle młoda, że nie ma sensu żebys marnowała sobie życie.
Cieszę się, że są wsród nas dziewczyny/kobiety które postrzegają szczęscie inaczej niż poprzez pryzmat bycia z kims (kimkolwiek) za wszelką cenę... ![]()
Uwazam,ze powinnas sie dobrze zastanowic czy go kochasz,czy na pewno nie chcesz.z.nim.byc. Nie wiem czy tak odrazu powiedziala bym komus z kim mam dziecko zea sobie szukac mieszkania,wolalabym porozmawiac wyjasnic ustalic pewne regulu obowiazki chociaz sprobowac. Nie mozesz myslec teraz tylko o sobie macie razem syna. Nikt z nas za ciebie nie podwjmnie decyzji,jestes dorosla i sama odpowiadasz za siebie i wasze dziecko. Zrobisz jak uwazasz,tylko dobrze przemysl wszystko.