Czy zwierzęta myślą i czują? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 54 ]

Temat: Czy zwierzęta myślą i czują?

Jeszcze w 1900 r. przodujący biologowie twierdzili, że z punktu widzenia nauki życie psychiczne zwierząt właściwie nie istnieje. Uważali tak, ponieważ nie widzieli możliwości uzyskania obiektywnych informacji, sprawdzalnych przy użyciu dokładnych naukowych metod. Twierdzono, że zwierzę nie może opowiedzieć nam o swoich odczuciach, bo nie posiada daru mowy, a wszelkie obserwacje dokonywane przez ludzi są subiektywne i stanowią antropomorfizację, czyli przypisywanie zwierzętom wrażeń zmysłowych i cech psychicznych właściwych człowiekowi.

Zdaniem XIX wiecznych naukowców człowieka odróżniała od pozostałych zwierząt zdolność posługiwania się językiem oraz logiczne myślenie. Dziś dodaje się do tej listy kwestię umiejętności korzystania z narzędzi, samoświadomość oraz myślenie abstrakcyjne. Podkreślanie tych różnic spowodowało powstanie intelektualnej przepaści między światem człowieka a światem zwierząt. A przecież, jak powiedział zoopsycholog Wolfgang Ullrich, w trakcie ewolucji organizmów rozwijały się zarówno cechy fizyczne, jak i psychiczne. Jeśli więc myślenie człowieka jest jednym z wielu rezultatów rozwoju trwającego miliony lat, nie mogło się ono wykształcić w bardzo krótkim czasie. Podobnie jak oko czy ręka człowieka, które kształtowały się od praprzodków człowieka, tak samo u naszych zwierzęcych przodków powinny istnieć zaczątki myślenia.

Dla większości najistotniejszym elementem wspomnianej wcześniej "intelektualnej przepaści" jest niemożność posługiwania się mową przez zwierzęta. Zawężono jednak pojęcie porozumiewania się do zdolności artykułowania słów. A przecież każda żywa forma rozwinęła swój własny system porozumiewania się, dzięki któremu może przekazywać niezwykle precyzyjne informacje, wykorzystując do tego złożone ruchy, zapachy, barwy, dźwięki. Organizmy prowadzą ze sobą skomplikowany dialog, odbierają i przekazują komunikaty.

Zwierzęta są doskonałymi nadawcami o odbiorcami sygnałów. Reagują na najmniejsze zmiany w swym otoczeniu, których nie zauważają ludzkie zmysły - podstawowe 5 zmysłów, którymi dysponuje człowiek pozwala odbierać wąski zakres bodźców, jakie kieruje do nas świat zewnętrzny. Organizmy zwierzęce, prócz podstawowych zmysłów pośrednich (wzrok, słuch) i bezpośrednich (dotyk, smak, węch), dysponują także innymi zmysłami, np. elektrycznym, magnetycznym, zmysłem odczuwania wilgoci (np. pszczoły), reagowania na ciśnienie powietrza (ptaki), tzw. "zegarem wewnętrznym". Zapominamy także, że zmysły człowieka w porównaniu ze zmysłami wielu zwierząt są upośledzone - ośmiornica wyczuwa wrażenia smakowe 100 razy precyzyjniej od człowieka, pies posiada zmysł węchu 1000 razy wrażliwszy od ludzkiego, a oko delfina posiada 700 razy więcej komórek światłoczułych niż nasze oko. Zwierzęta odbierają bodźce w sposób bardziej subtelny od człowieka, dostrzegają niewielkie różnice w gestach wyrażających określone uczucia swych współplemieńców, rozpoznają znaczenie tych gestów i zachowują się odpowiednio do nich.

Już tak proste zwierzęta, jak bezkręgowce potrafią się doskonale porozumiewać. Mistrzami w dźwiękowej komunikacji są jednak ptaki, tuż za nimi plasują się morskie ssaki. Z kolei najwięcej zmysłów angażują w swoją "mowę" słonie - wykorzystują słuch, węch, dotyk, smak i wzrok. Hipopotam potrafi odbierać i nadawać sygnały w stereofonii, umieszczając jeden kanał nad, a drugi pod powierzchnią wody. Najwięcej badań poświęca się jednak delfinom i małpom.

Monika Romańska-fragment artykułu "Życie psychiczne zwierząt".


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  Zwierzęta nie tworzą żadnych dużych cywilizacji, ani nie dają praktycznie żadnych dowodów na to, że myślą poza pięknym spojrzeniem wielkich i mądrze wyglądających oczu. Czy zwierzęta mogą mieć świadomość podobnie jak my? Wydaje się, że coraz więcej ludzi uważa, że wspólne podobieństwo jest wystarczająco silne, by zagwarantować tym istotom odpowiednie traktowanie. Wielu ludzi uważa, że małpy są świadome i dlatego zasługują na oficjalną ochronę, która przyznałaby im prawo do życia i wolność od uwięzienia i torturowania.

Z jednej bowiem strony  wykonuje się doświadczenia na zwierzętach w laboratoriach, z drugiej strony badania te wykonywane są często na szympansach, naszych najbliższych krewnych,  tak bardzo podobnych do nas z biologicznego punktu widzenia.
Ja sądzę, że zwierzęta mają świadomość, czują ból, strach, radość i inne charakterystyczne emocje, nieobce ludziom. Umieją też kochać...Dlaczego, jeśli sądzi się, że człowiek ma duszę, wielu myślicieli twierdziło, iż zwierzę to bezduszna istota. "Zwierzęta to jedynie bezduszne, bezrozumne stworzenia, mechanicznie reagujące na różne bodźce" ? twierdził Kartezjusz.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Na malpach i delfinach sie nie znam ale moge wypowiedziec sie o psach z ktorymi spedzam 24/dobe smile
Obserwujac zarowno moje stado jak i okazjonalne fostery zauwazylam cala game uczuc klebiacych sie w tych malych mozdzkach
Pies moze czuc sie szczesliwy, moze czuc sie smutny. Moze czuc sie samotny, sfrustrowany, pewny siebie. Psu moze sie nudzic. Pies wie co i kogo lubi a kogo nie. Pies moze czuc stres. I jasno nam to pokazuje. Tylko nam brakuje zdolnosci dostrzegania jasnych komunikatow i pewnie dlatego psy chodza wiecznie zagubione albo wrecz zdziwione smile
Skad wiem o tych emocjach? Bo obserwuje.
Psy uzywaja calej gamy roznych sygnalow do komunikacji miedzy soba i z nami. Sa to zapachy, mowa ciala, glos, wyraz twarzy (tak wyraz twarzy). Zapachy na porannym spacerze to dla nich cos w rodzaju porannej gazety. Kto wyszedl kto przyszedl, ktory pies podlal to drzewo a ktory czlowiek ten naroznik. Tam w nocy buszowal lis a tutaj z samochodu wyciekl olej. Odglosow psy wydaja cala game. Co za roznica w popiskiwaniu szczeniecia poszukujacego matki a noworodka placzacego w mokrej pieluszce? Pies lubi towarzystwo innych. Znudzony probuje "porozmawiac" na odleglosc z kolegami (kto slyszal wyjacego husky wie o co chodzi big_smile  ) Ludzie tez czesto krzycza jeden do drugiego. NAdepniety na lape pies glosno zawyje. Ja tez jak mnie sie stanie na stopie. smile
W stadzie psy uzywaja mowy ciala i wyrazu twarzy i dzwiekow. Zupelnie jak grupka przyjaciol na uczelni czy w miejscu pracy. My tez uzywamy mowy ciala. Pewnie nieswiadomie. JEdnak zastanawiajace jest to ze w co wiekszych i bardziej szanujacych sie firmach zachodnich zatrudniani sa eksperci ktorzy szkola w odczytywaniu mowy ciala pracownikow. Ze o swiecie polityki juz nie wspomne.
Czy psy maja zycie wewnetrzne? Tak. Ciezko je zauwazyc bo jest ono...coz, wewnetrzne smile
Moje psy jasno pokazuja co je cieszy a co nie. Kiedy maja ochote na przytulanie a kiedy "sa raczej zajete" swoimi sprawami. smile Komunikacje ze soba maja jasna i przejrzysta. Ze mna tez. KAzdy zna swoje miejsce i ta swiadomosc daje im spokoj i pewnosc siebie. Zwierzeta po prostu maja inne priorytety i wymagania. Ale wiekszosc podobnych instynktow tkwi tez w ludziach. Tylko ze my w czasie trwania naszej cywilizacji dorobilismy do najprostszych rzeczy na swiecie tak zaawansowana filozofie zesmy sie sami w niej pogubili smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

3

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?
missnowegojorku napisał/a:

ani nie dają praktycznie żadnych dowodów na to, że myślą poza pięknym spojrzeniem wielkich i mądrze wyglądających oczu.

Większej głupoty dawno nie czytałam. Średniowieczne podejście. Już tyle badań było i programów na ten temat, że zwierzęta i myślą i analizuję i planują i się uczą ponad wszelką wątpliwość. Oczywiście nie wszystkie gatunki w takim samym stopniu, ale myślą na bank.

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?
Teo napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

ani nie dają praktycznie żadnych dowodów na to, że myślą poza pięknym spojrzeniem wielkich i mądrze wyglądających oczu.

Większej głupoty dawno nie czytałam. Średniowieczne podejście. Już tyle badań było i programów na ten temat, że zwierzęta i myślą i analizuję i planują i się uczą ponad wszelką wątpliwość. Oczywiście nie wszystkie gatunki w takim samym stopniu, ale myślą na bank.

Głupota - rzecz ludzka. Zresztą nikt nie ma uniwersalnej recepty na mądrość, chyba że Ty.

5

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Oj Teo,z tym średniowiecznym podejściem jak zwykle przesadziłaś.Gdybyś zamiasy średniowiecze napisała starożytność to miałoby to sens.
W tak piętnowanym przez Ciebie średniowieczu własnie święty Franciszek nazwał zwierzęta braćmi mniejszymi,zaczęto zastanawiać się nad ich duszą,moralnością,rozróżnianiem dobra i zła a co za tym idzie- sądzono zwierzęta tak jak ludzi.Ba,nie tylko ssaki,ale tak umniejszane przez Ciebie owady także.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

6 Ostatnio edytowany przez Teo (2012-06-06 18:43:03)

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Oj gojka, a Ty jak zwykle nie do końca rozumiesz moją wypowiedź. W starożytności czczono zwierzęta, wierząc iż wiele z nich to ucieleśnienie bóstw. W średniowieczu, owszem, pojawił się św. Franciszek, ale chyba tylko on ze swoim umiłowaniem to kwiatków i ptaszków. Poza tym "średniowiecze" to przenośnia i wcale nie jest znienawidzone, bo tę epokę uwielbiam. I nigdzie nie umniejszałam owadom, dopowiadasz sobie.

7

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?
Teo napisał/a:

Oj gojka, a Ty jak zwykle nie do końca rozumiesz moją wypowiedź. W starożytności czczono zwierzęta, wierząc iż wiele z nich to ucieleśnienie bóstw. W średniowieczu, owszem, pojawił się św. Franciszek, ale chyba tylko on ze swoim umiłowaniem to kwiatków i ptaszków. Poza tym "średniowiecze" to przenośnia i wcale nie jest znienawidzone, bo tę epokę uwielbiam. I nigdzie nie umniejszałam owadom, dopowiadasz sobie.

Oj Teo,nie dopowiadam sobie:"Ja pierdziele... Czy Ty, dziewczyno nie masz większych problemów w życiu?! "Bo tam są mrówki" no co to za argument w ogóle?! "- może sobie przypomnisz na jaki post tak odpowiedziałaś:)

Co do starożytności- owszem czczono zwierzęta ale tylko te,które zawierały tzw pierwiastek boski.Pozostałe zwierzęta były gorsze bo według starożytnych nie potrafiły rozumować i nie używały języka.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

8

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

A czy mozna by podyskutowac jakos inaczej? Bo przy takim trybie to daleko nie zajdziemy.

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

9

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Ja wierzę w to że zwierzęta mają uczucia. Każdy kto posiada albo posiadał psa, wie o czym mówię. Zresztą powiedzenie "wierny jak pies" nie wzięło się z niczego.

10

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Napiszę krótko: zwierzęta czują i myślą. I nie twierdzę tego na podstawie badań naukowych, ale na podstawie własnych doswiadczeń z psami, kotami i ostatnio wężami. Tak jak ludzie odczuwaja radość, smutek, strach, ból. Kochaja bezgranicznie i tak samo nienawidzą. Kiedyś zdarzyło mi sie rozdzielić na tydzień moje psy. Dwa zostały ze mną w Kraku, a sunia pojechała na wieś. Te w Kraku były w miare ok, ale sunia dosłownie usychała z tęsknoty za swoimi kumplami. Mało tego, to psy jeszcze wyczuwaja pewne rzeczy. Kiedy wychodzę do pracy nie ma problemu, ale kiedyś musiałam wyjechać na trzy dni zostawiająć psy z synem. Najpierw była czarna rozpacz (czytaj: wycie jak u potępieńców) po moim wyjściu z domu, a potem atak paniki u jednego psa. I syn zamiast korzystać z dobrodziejstwa wolnej chaty, musiał jeździć wieczorem do weta, bo pies totalnie zeschizował. Pomogły dopiero środki uspokajające.
   I jeszcze ciekawostka z zachowania jednego z moich psów, która mnie samą zaskoczyła. Kiedy idę do łazienki nie biorę telefonu, bo nie widzę potrzeby, za to mój ukochany Brytan ma potrzebę przebywania tam ze mną. Kiedyś nagle zaczął szczekać w łazience. Otworzyłam drzwi, bo myślałam, że ktoś puka, ale rudy pognał do mojego pokoju, a ja za nim. Okazało się, że dzwoniła moja komórka. Od tego czasu sytuacja powtórzyła się kilkakrotnie...Więc cos tam kombinują nasi bracia mniejsi w tych swoich móżdżkach:)

Tam dom Twój, gdzie kot Twój.
                                                                                         
Wiek średni poznajemy po tym, że szeroki umysł i wąska talia zamieniają się miejscami...

11

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?
margolcia napisał/a:

...Więc cos tam kombinują nasi bracia mniejsi w tych swoich móżdżkach:)

smile Dokładnie...
Moje życie też wypełnione jest tymi wspaniałymi stworkami... I daleki jestem od ich umniejszania, od odbierania im emocji, umiejętności myślenia i innych cech, które tak chętnie ludzie przypisują sobie na wyłączność.
Ba! Bardzo często stwierdzam, że owi "bracia mniejsi" mają więcej cech ...czysto ludzkich niż niejedna istota człekopodobna smile
Może też dlatego częściej wolę towarzystwo zwierząt niż ludzi.
Człowiek w swojej zarozumiałości zarezerwował tylko sobie prawo do myślenia, uczuć, emocji. To, że zwierzęta, ptaki, owady nie tworzą społeczności, nie komunikują się i nie zachowują na podobieństwo człowieka sprawiło, że były przez wieki traktowane jak chodzące, bezrozumne "kupy mięsa"... Tylko ktoś, kto miał/ma bezpośrednio do czynienia z tymi wspaniałymi istotami (może z wyjątkiem pracowników rzeźni) wie, ile emocji, myśli itd. w nich się kłębi...
Swoją drogą ciekaw jestem, jak naszą, ludzką cywilizację widzą zwierzęta. Niekiedy chyba niektóre przejawy naszego świata mogą jawić się iście idiotycznie... Co mam na myśli? Ot, drobiazg, tak w ludzkim świecie oczywisty... Dla nas oczywisty. Dam przykład. Wyobraźmy sobie, że odnaleziono gdzieś, w dzikich ostępach, w jakimś stawie cywilizację stworzoną na obraz człowieka ...przez żaby. Niektóre nosiły na plecach żółte liście, inne miały słomką przywiązane kamyki na głowach, a jeszcze inne  w pyszczkach nosiły skorupki ślimaków. Te z liśćmi na plecach to żaby - żołnierze, te ze ślimakami - nauczyciele, a te z kamieniami - np. kapłani.... smile
Wiem, że to idiotyczne, ale czyż nasz, ludzki świat - gdyby tak spojrzeć obiektywnym okiem - nie jest taki właśnie?
To trochę odbiegające od tematu. Wszystko, co stworzył człowiek i przypisał sam sobie wydaje się być wypaczone i często odbiegające od natury. I może dlatego inne istoty były/są postrzegane jako ułomne, prymitywne i puste?
Dobrze, że to się już od dawna zmienia...

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

12

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Jestem otoczona psami, kotami i koniem:-)
Zwierzęta są niesamowite, ja zawsze traktuję je jak przyjaciół, którzy nie wszystko mogą mi powiedzieć ale umieją pokazać.

Gdy mówię słodkim, "dziecięcym" tonem do psa "jaki ty jesteś słodki śliczniutki, kochaniutki, mój malutki mysiuniek itp." on automatycznie liże mnie, kładzie się by go gmerać, aż piszczy by go dopieścić. Nigdy nie krzyczę na zwierzęta ale czasem wystarczy gdy zrobię minę, powiem coś surowym tonem i pies wie,że nie wolno.
Pies zawsze wie gdy jego rytm dnia jest zaburzony, wie,że po piątku jest weekend i wtedy śpimy dłużej. Nie czeka już na mnie o 6 by wyjść na spacer a śpi ze mną do oporu. Dziwi się za to szalenie gdy tak jak dziś jest święto ale nie weekend więc czemu nie idziemy na o 6 na spacerek?
Dlaczego piesek zawsze, codziennie w dzień powszedni o 15 55 czeka pod drzwiami na moją mamę która wraca z pracy chwilka po 16?
Dlaczego koty zawsze o porach śniadaniowych i obiadowych pojawiają się bez przywoływania? Dlaczego gdy zabieram je na odrobaczanie czy szczepienie nigdy nie mogę ich przywołać?
Skąd moja sunia wiedziała kilka dni naprzód,że jej pani się przeprowadza i już nie będzie z nią mieszkać? Czy to mozliwe,że coś wyczuła, analizowała czy rozumiała to co się mówi? Gdy chciałam się z nia zegnac byla tak obrazona,ze odwracala głowę. Nawet nie spojrzala mi w oczy.

I jak o wszystko wytłumaczyć? :-)

"No cóż, ten, który kocha, powinien dzielić los tego, kogo kocha." /Woland

13

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?
gojka102 napisał/a:
Teo napisał/a:

Oj gojka, a Ty jak zwykle nie do końca rozumiesz moją wypowiedź. W starożytności czczono zwierzęta, wierząc iż wiele z nich to ucieleśnienie bóstw. W średniowieczu, owszem, pojawił się św. Franciszek, ale chyba tylko on ze swoim umiłowaniem to kwiatków i ptaszków. Poza tym "średniowiecze" to przenośnia i wcale nie jest znienawidzone, bo tę epokę uwielbiam. I nigdzie nie umniejszałam owadom, dopowiadasz sobie.

Oj Teo,nie dopowiadam sobie:"Ja pierdziele... Czy Ty, dziewczyno nie masz większych problemów w życiu?! "Bo tam są mrówki" no co to za argument w ogóle?! "- może sobie przypomnisz na jaki post tak odpowiedziałaś:)

Ale Cię te mrówki musiały zaboleć, że do tej pory to pamiętasz, hihihihihi ^^ Zajmij się czymś, kobieto.
No! Ale nie róbmy ofa. Zwierzęta myślą, myślały i będą myśleć i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej.

14

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?
FollowMe napisał/a:

Dlaczego piesek zawsze, codziennie w dzień powszedni o 15 55 czeka pod drzwiami na moją mamę która wraca z pracy chwilka po 16?
Dlaczego koty zawsze o porach śniadaniowych i obiadowych pojawiają się bez przywoływania? Dlaczego gdy zabieram je na odrobaczanie czy szczepienie nigdy nie mogę ich przywołać?
Skąd moja sunia wiedziała kilka dni naprzód,że jej pani się przeprowadza i już nie będzie z nią mieszkać? Czy to mozliwe,że coś wyczuła, analizowała czy rozumiała to co się mówi? Gdy chciałam się z nia zegnac byla tak obrazona,ze odwracala głowę. Nawet nie spojrzala mi w oczy.

I jak o wszystko wytłumaczyć? :-)

Akurat na te rzeczy istnieje proste wyjasnienie smile Psy spedzaja duzo czasu obserwujac nas i zapamietuja kazdy nas gest czy mimike w okreslonych sytuacjach. I potem widzac znajomy gest juz wiedza o co chodzi. Jak zbierasz je do odrobaczenia to neiswiadomie wykonujesz pewne gesty czy robisz drobne rzeczy o ktorych ty nie masz pojecia a ktore dla twojego psa sa jak plakat na scianie informujacy o twoich zamiarach big_smile A ze ludzie rzadko kiedy wiedza jak przygotowac zwierze na wizyte u veta to i nic dziwnego ze pies woli "raczej nie a najlepiej nigdy" do veta smile
Ten sam problem w skali makro maja niedoswiadczeni trenerzy Border Collie smile Te psy zapamietuja komende wydana po raz pierwszy ze szczegolnoscia do kazdego zdzbla trawy i odleglosci jednej nogi od drugiej wypadajacej w cm. A potem pies nie wykona komendy bo na poczatku lewa noga byla nieco do przodu niz pierwsza a teraz sa obie nogi w jednej lini i pies juz nie wie big_smile Poobserwuj swoje psy tak czesto jak one ciebie. Okolo 8 godzin dziennie one spedzaja obserwujac nas i nasze interakcjie. Ucza sie nas lepiej niz my ich.

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

15

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Tak ale to dowód na to jak bardzo są mądre, spostrzegawcze i że np. potrafią odczuwać smutek.

"No cóż, ten, który kocha, powinien dzielić los tego, kogo kocha." /Woland

16

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Nie mowie ze nie smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

17

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

OCZYWIŚCIE ŻE CZUJĄ!
A niby dlaczego zwierzęta są tak niespokojne i smutne gdy czują że coś niedobrego dzieje się ich właścicielowi?

Nie zapomnę też widoku gdy u sąsiada jednego psa potrącił samochód. Drugi siedział cały czas obok i wył smutny...

18

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Oczywiście, że zwierzęta czują i myślą. Może się trochę zagalopowałam, bo mam tylko psa. Gdy moja mama wyjedzie gdzieś to on nie chce jeść, ani się bawić. Siedzi smutny. Dlatego mama nie wyjeżdża nigdzie na dłużej, bo pies by umarł. Śmiejemy się, gdy się go pytam: gdzie Twoja mama? A on już jest u mamy na kolanach;) Poza tym jest cwany. Ostatnio, gdy rzucałam mu piłkę. W pewnym momencie zabawa mu się znudziła i chciał mnie trochę "potresować". Rzucił piłkę pod sosny, a gdy zobaczył, że nie biegnę to złapał mnie za nogawkę i ciągnął. Pokazywał mi, że mam iść po piłkę i mu przynieść.

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

19

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?
smutna123 napisał/a:

Oczywiście, że zwierzęta czują i myślą. Może się trochę zagalopowałam, bo mam tylko psa. Gdy moja mama wyjedzie gdzieś to on nie chce jeść, ani się bawić. Siedzi smutny. Dlatego mama nie wyjeżdża nigdzie na dłużej, bo pies by umarł. Śmiejemy się, gdy się go pytam: gdzie Twoja mama? A on już jest u mamy na kolanach;) Poza tym jest cwany. Ostatnio, gdy rzucałam mu piłkę. W pewnym momencie zabawa mu się znudziła i chciał mnie trochę "potresować". Rzucił piłkę pod sosny, a gdy zobaczył, że nie biegnę to złapał mnie za nogawkę i ciągnął. Pokazywał mi, że mam iść po piłkę i mu przynieść.

To mali spryciarze...

20

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Ja ostatnio słyszałam od studenta weterynarii, że zwierzęta czują całkiem inaczej niż ludzie. Próbowałam się z nim kłócić, że ból dla nich jest taki sam jak dla człowieka, a on mi na to, że nie, że zwierzęta nie wiedzą dlaczego odczuwają ból, dlaczego cierpią. Wskaźnik bólu dla nich jest ponoć całkiem innym. Dla mnie jednak pies jest moim najlepszym przyjacielem i dla mnie czuje tak jak ja.

21

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?
ola_pl napisał/a:

Ja ostatnio słyszałam od studenta weterynarii, że zwierzęta czują całkiem inaczej niż ludzie. Próbowałam się z nim kłócić, że ból dla nich jest taki sam jak dla człowieka, a on mi na to, że nie, że zwierzęta nie wiedzą dlaczego odczuwają ból, dlaczego cierpią. Wskaźnik bólu dla nich jest ponoć całkiem innym. Dla mnie jednak pies jest moim najlepszym przyjacielem i dla mnie czuje tak jak ja.

Ech... Nie każdy student weterynarii powinien leczyć zwierzęta... Do tego potrzeba też jakiejś ...empatii.
To, że zwierzęta nie wiedzą/nie rozumieją dlaczego ból odczuwają w niczym nie odbiera im prawa odczuwać go w sposób taki sam jak człowiek. A może odczuwają właśnie z powyższych względów jeszcze mocniej? Nie chciałbym nigdy mieć do czynienia z takim "weterynarzem" smile Mam nadzieję, że pomimo studiów zostanie w przyszłości ...hydraulikiem (szanownym hydraulikom nie ubliżając).

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

22

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Dziwną logikę prezentuje ten student. Jeżeli ktoś rozumie przyczynę bólu i uważa że ona ma sens to lepiej go znosi, patrz męczennicy na tle religijnym albo nasi dziadkowie i babcie zakatowani przez SS w okupowanej Polsce. Stąd zwierzę ma gorzej, choć z mojego doświadczenia ze zwierzakami wynika że one potrafią niekiedy zrozumieć konieczność pocierpienia i przez zaufanie zdarzało się że poddawały się dosyć łatwo zabiegom których nie lubiły.

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

23

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Nie wiem czy to była jego teoria, ale miał ponoć taki wykład na temat odczuwania bólu przez zwierzęta. Ja tam też tego nie rozumiem. I jest mi żal zwierząt, że nie rozumieją co sie z nimi dzieje hmm Przykre to do czego ludzie sie posuwają, nie wiedząc, że zwierze czuje tak jak my.

24 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-07-08 22:51:38)

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

To że ponoć miał taki wykład to bym zignorował. Znam ludzi którzy na studiach są i nawet bardzo dobre wyniki mają ale chyba tylko dzięki wkuwaniu na pamięć bo nic nie rozumieją z tego co się do nich mówi i nie potrafią się sensownie wysłowić. Przykład:

-Nie możemy tego zrobić bo ja aż tyle nie dam rady.
-Ale nie ma problemu, my więcej niż tyle nie zrobimy.

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

25

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?
missnowegojorku napisał/a:

Jeszcze w 1900 r. przodujący biologowie twierdzili, że z punktu widzenia nauki życie psychiczne zwierząt właściwie nie istnieje.

Chciałbym zwrócić uwagę że z tego cytatu wynika jedynie że nie potrafiono udowodnić istnienia życia psychicznego zwierząt na gruncie naukowym ,a nie że w 1900 roku uważano, czy nawet że ci biologowie uważali że to życie nie istnieje.

Prawdę powiedziawszy obserwując ludzi i własne życie psychiczne to odnoszę wrażenie że wygląda to na lekką mieszankę komputera ze zwierzęciem, nawet w potocznym języku wyróżniamy różne reakcje psychiczne (uczucie, emocja, żądza, strach, myśl, wyobrażenie) i odczuwamy wewnętrzną niespójność. Budowa wszystkich ssaków jest mniej więcej podobna, wiedząc jak są skonstruowane obszary naszego mózgu i za co konkretne konstrukcje odpowiadają, możemy domniemywać o możliwościach zwierząt szukając podobnych układów u nich i porównując stopień złożenia oraz rozmiary. W ten sposób doszliśmy do wniosku że wiele zwierząt (np. koty, psy, delfiny itp.) dysponują zdolnością odczuwania emocji, jakimiś zdolnościami myślenia, pewną wyobraźnią, a nawet jakąś świadomością. Znacznie bardziej ograniczone, ale jednak nimi dysponują. To z resztą byłoby idiotyczne twierdzić że człowiek wywodzący się ze zwierząt i często podobnie zachowujący się, wziął sobie nagle myślenie, czucie, wyobraźnię i świadomość ad hoc.

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

26

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?
Pan Lewski napisał/a:

...wiele zwierząt (np. koty, psy, delfiny itp.) dysponują zdolnością odczuwania emocji, jakimiś zdolnościami myślenia, pewną wyobraźnią, a nawet jakąś świadomością. Znacznie bardziej ograniczone, ale jednak nimi dysponują...

I tu wracamy do punktu wyjścia smile

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

27

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Jest parę gatunków zwierząt, którym 'udowodniono' posiadanie samoświadomości- choćby szympansy, delfiny. Więc nie jesteśmy takim cudem tylko najbardziej rozwiniętym ewolucyjnie gatunkiem.
Wpis opisuje wiedzę z przełomu XIX i XX wieku i nie bardzo rozumiem co miał udowodnić...

28

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?
kosmiczny nick napisał/a:
Pan Lewski napisał/a:

...wiele zwierząt (np. koty, psy, delfiny itp.) dysponują zdolnością odczuwania emocji, jakimiś zdolnościami myślenia, pewną wyobraźnią, a nawet jakąś świadomością. Znacznie bardziej ograniczone, ale jednak nimi dysponują...

I tu wracamy do punktu wyjścia smile

Bynajmniej, bo pytanie nie brzmi już "czy", tylko "w jakim stopniu"

Z punktu widzenia praktyki życiowej sprawa jest rozwiązana, szanujemy życie i komfort nawet ciężko upośledzonych osobników ludzkich które nie są w stanie same o siebie zadbać ani nawet rozpoznać bliskich czy zidentyfikować ich jako kogoś z kim należy traktować się dobrze. Tymczasem zdrowym zwierzakom problemów to nie sprawia, więc należy je traktować co równie dobrze jak ludzi.

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

29

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Zwierzeta maja inny prog bolu. Pies czuje troszke inaczej niz ludzie. Np wasy czuciowe na pysku przekazuja bodzce nieco inaczej. Niektore wlosy na piersiach tez spelniaja role wlosow czuciowych. Nie wiem jakie to uczucie bo ludzie takich wasow nie maja smile ale wiem jedno. Jak sie przyleje zwierzeciu szpadlem to zaboli je to tak samo jak czlowieka smile
Ale interesujace jest pytanie...czy zwierzeta potrafia plakac z bolu..? Ktos wie..? smile
Widzialam cos takiego kiedy raz... Moja suka odwrocila sie jakos tak szybko i slamazarnie ze wyrznela pyskiem o kant stolika... Nie zaplakala, westchnela dziwnie ale na pysku znalazlam pod oczami mokre slady... A dzien akurat byl jadny i sloneczny.

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

30

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Wydaje mi się, że płacz to domena ludzka. Może być to ta wyróżniająca cecha. Zwierzęta inaczej postrzegają świat, inaczej odczuwaj dla zwierząt komunikat jest tak albo nie, bez ludzkiego może, gdyby. Koty i psy to doskonali obserwatorzy i rutyniarze, doskonale znają nasz rozkład dnia. Potrafią odczytać nasz stan emocjonalny, dlatego by ułatwić wspólną komunikację ważny jest jednoznaczny sygnał wysyłany do zwierzęcia.

31

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Nie zamierzam sprawdzać czy mojego psa boli tak samo. Kiedyś banda bachorów (bo dziećmi ich nie mogę nazwać) obrzuciła mojego pieska kamieniami (część podwórka mamy od ulicy). Wyszłyśmy z mamą na dwór, gdy usłyszałyśmy jęk pieska (o ile to tak nazwać można) oraz krzyki i śmiechy małolatów. Bardzo długo chodził smutny, a uraz został mu do dziś. Nie daje się pogłaskać żadnemu dziecku. Musimy go zamykać, gdy ktoś nas odwiedza z dzieckiem, bo jest bardzo bojowo nastawiony. Jak jakieś dziecko idzie chodnikiem to widać, że chętnie by płot rozwalił i je dorwał. Wcześniej uwielbiał dzieci i chętnie dawał się głaskać. Stąd też uważam, że zwierzęta są z natury dobre, a gdy jest inaczej to wina człowieka, który je skrzywdził.

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

32

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?
nestia napisał/a:

Wydaje mi się, że płacz to domena ludzka. Może być to ta wyróżniająca cecha. Zwierzęta inaczej postrzegają świat, inaczej odczuwaj dla zwierząt komunikat jest tak albo nie, bez ludzkiego może, gdyby. Koty i psy to doskonali obserwatorzy i rutyniarze, doskonale znają nasz rozkład dnia. Potrafią odczytać nasz stan emocjonalny, dlatego by ułatwić wspólną komunikację ważny jest jednoznaczny sygnał wysyłany do zwierzęcia.

Ale przeciez gruczoly lzowe pelnia rowniez funkcje nawilzajace. Oko psa czy kota jest tak samo mokre jak ludzkie. A skoro maja zwierzaki gruczoly lzowe to czemuz by mialy nie plakac..? Nie zdarza sie to czesto ale nie ma zadnych przeciwskazan.

smutna nikt nie kaze takich rzeczy sprawdzac smile Ja wiem ze tak samo je boli ale to nie znaczy ze pewnego pieknego dnia wzielam porzadny zamach lopata.... Moj samiec placze jak mu niechcacy stane na lape. Stad wiem ze boli tak samo. smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

33

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Zwierzęta oczywiście czują! cierpią gdy dzieje im się krzywda, boją się. I potrafią się uczyć - np małpy, ale kierują się instynktem. Taki piesek nie myśli czy zostawić swoją panią i lecieć za tą suczką czy nie.. wink

34

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Uważam, że zwierzęta czują, myślą. Wiadomo, że nie są tak rozwinięte jak my, ale mogą być wspaniałymi kompanami człowieka, szczególnie zwierzęta domowe: psy, koty. Ja sama mam psa, już prawie od 11 lat, to suczka, wiem, że ona też odczuwa. Czuje np nudę (wtedy często coś gryzła albo chodziła tam i z powrotem), czuje smutek, gdy mamy dłużej nie ma (wtedy ciężko ją uspokoić, często wyje właśnie tak jakby płakała i siedzi przy drzwiach wyczekując jej powrotu), boi się (np burzy czy wody, mimo że przecież psy świetnie pływają, moja chyba jest evenementem). Oczywiście, psy uczą się instynktownie. Poza tym, podobno są przypadki psich samobójstw, nie pamiętam dokładnie, lecz właśnie chodzi o sytuacje, gdy widać wyraźnie, że pies chciał umrzeć i do tego dążył. Dlatego ja jestem za zwierzętami i za tym, by ich nie krzywdzić, nie traktować jako gorszej kategorii, a Ci, którzy nad nimi się znęcają powinni być surowo karani!! Dla mnie są bez serca.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

35

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Zgadzam się z moją poprzedniczką, truskaweczką19. Moja psinka też wyczuwa kiedy panuje atmosfera smutku, nudy, czy radości. Ja zawsze wierzyłam w to, że jak się mówi do psów, to one próbują zrozumieć co się do nich mówi i wychodzi im to całkiem nieźle.

36

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Jestem przekonany że koty płaczą, oczywiście nie wyją wtedy (choć zdarza się że wydają smutne dźwięki) i nie leją łzami ale kilka razy zdarzyło mi się widzieć koty które w jakiejś ciężkiej sytuacji, np. bólu albo śmierci drugiego kota, wyglądały i zachowywały się w zupełnie niepodobny do żadnego innego sposób, i ja i inni nie mieliśmy wątpliwości że "kot płacze".

Wiele zwierząt się uczy i wszystkie porozumiewają się emocjami, to raczej oczywiste. Wieloletni właściciele kotów doskonale rozpoznają ich nastroje, a nawet pewne "zwroty" dźwiękowe. U kotów widują m.in. takie zachowania jak: samodzielne otwieranie sobie drzwi (jednego osobiście nauczyłem bo ofiara sam nie wpadł jak to zrobić), pokazywanie łapą na miskę, "pukanie" do drzwi i wiele innych. Każdy kot ma własną osobowość, zupełnie różnie się zachowują, mają różny styl bycia, chodzenia, jedne się witają gołębim gruchnięciem, inne nie, niektóre tylko jak mają dobry humor. Szczwane zwierzątka, mądre i społecznie inteligentne. Jeżeli ktoś nie dostrzeże że kot jest zły i chce żeby go zostawić w spokoju to fuknie, jeżeli dalej ktoś go tyrpie to wali łapą ale bez pazurów. Drapie dopiero za trzecim razem. Oczywiście zależy od kota ale w każdym razie kot potrafi stopniować sygnały jak i agresję. Na pewno doskonale nauczyły się komunikować z człowiekiem, pamiętam że nie dawno miałem nawet złudzenie że usłyszałem "daj mi jeść". Zdziwiłem się "Kto to powiedział?" Spojrzałem w drzwi a tam stał kot który patrzył w szczególny sposób. To co wydało mi się "daj mi jeść" było konkretnym z jego wielu różnych miauknięć.

A co do instynktu, mało to mamy skoków w bok u ludzi?

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

37

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

NIE,są cyborgami

38

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Moje miłe, jeżeli pies reaguje na nasze słowa i robi to co mu się każe,to znaczy,że także czuje,a jeśli chce go się uderzyć,wówczas kuli się,piszczy i ucieka.Czyli czuje zagrożenie. Na ten temat już tyle było informacji i reportaży w TV,że powinno się wiedzieć,że i zwierzątka chociaż mówić nie umieją także czują,że ktoś chce im zrobić krzywdę i bywa,że robi ją.Jednym słowem czują i cierpią tak samo jak każdy z nas.

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

39

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Nie wiem, skąd w ogóle Wasze wątpliwości? To jasne, że zwierzęta myślą, czują i mają osobowość, tak jak ludzie. Sporo zwierzaków przewinęło się przez moje życie i każdy był niepowtarzalnym indywidualistą. Gdy było mi smutno i źle, jedna z moich kotek właziła mi na klatę, patrzyła w oczy a potem wtulała nos w szyję, jakby współczuła i chciała pomóc. Inna kotka, przyniosła mi do łóżka swoje kilkudniowe kociaki, bo wiedziała, że tam będą bezpieczne, zaufała mi. Czułam się zaszczycona. Każdy z moich psów to temat-rzeka. Koleżanka pracowała w stadninie i kiedyś, gdy było bardzo gorąco, zrobiła sobie na głowie dwa sterczące kucyki - wszystkie konie szły za nią i próbowały skubać jej włosy, co wcześniej się nie zdarzało.

Hmm...........

40

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?
Klaudyna81 napisał/a:

Nie wiem, skąd w ogóle Wasze wątpliwości?

Nie watpliwosci ale dyskusja smile Temat wdzieczny wiec czemu nie porozmawiac?

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

41

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Zwierzęta są wspaniałe i bardzo mądre. Moj kot  daje znaki gdy cos chce,gdy mi smutno to przychodzi pocieszyc,gdy nudzi miauczy by ktos sie z nim pobawil. A z psem dogadac sie niemoge,w sumie to nikt niemoze:/ jest nie mozliwy,sprawia duzo klopotow i zaluje ze go mam,ale mimo wszystko zdecydowalam sie go adoptowac wiec przeciez go nie oddam. Tylko jacys idioci to robia.

42

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?
Emanuelle1209 napisał/a:

Zwierzęta są wspaniałe i bardzo mądre. Moj kot  daje znaki gdy cos chce,gdy mi smutno to przychodzi pocieszyc,gdy nudzi miauczy by ktos sie z nim pobawil. A z psem dogadac sie niemoge,w sumie to nikt niemoze:/ jest nie mozliwy,sprawia duzo klopotow i zaluje ze go mam,ale mimo wszystko zdecydowalam sie go adoptowac wiec przeciez go nie oddam. Tylko jacys idioci to robia.

A czemu sie nie mozesz dogadac? Jakie masz z nim problemy?

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

43 Ostatnio edytowany przez Emanuelle1209 (2012-07-18 06:34:49)

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Prawie wogole sie nie slucha. Jak uslyszy ze ktos idzie na klatce odrazu szczeka,tak samo gdy zadzwoni domofon,sasiedzi maja go poprostu dosyc razem ze mna bo nic spokojnie nie mozna odpoczac,bo cos uslyszy na klatce i zaczyna sie jazgod... Na kazdego psa sie zuca na ludzi pijanych na ulicy i na rowerach tez.jest bardzo zazdrosny o naszych domownikow. Ludzie sie go boja,i boja wejsc do naszego domu bo on sie zachowuje jak by mial sie zucic na nich,a tak naprawde nigdy nikogo nie ugryzl bo nieumie... Nierozumiem jego zachowania... Jak wychodzimy to musze zakladac mu kaganiec bo szczeka i piszczy... A jak wchodze do domu lub inni domownicy to szaleje jakby kilka lat nas niewidzial...

44

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?
Emanuelle1209 napisał/a:

Prawie wogole sie nie slucha. Jak uslyszy ze ktos idzie na klatce odrazu szczeka,tak samo gdy zadzwoni domofon,sasiedzi maja go poprostu dosyc razem ze mna bo nic spokojnie nie mozna odpoczac,bo cos uslyszy na klatce i zaczyna sie jazgod... Na kazdego psa sie zuca na ludzi pijanych na ulicy i na rowerach tez.jest bardzo zazdrosny o naszych domownikow. Ludzie sie go boja,i boja wejsc do naszego domu bo on sie zachowuje jak by mial sie zucic na nich,a tak naprawde nigdy nikogo nie ugryzl bo nieumie... Nierozumiem jego zachowania... Jak wychodzimy to musze zakladac mu kaganiec bo szczeka i piszczy... A jak wchodze do domu lub inni domownicy to szaleje jakby kilka lat nas niewidzial...

Ile ma lat i jakiej jest plci? Mieliscie go od szczeniaka czy nie?

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

45 Ostatnio edytowany przez Emanuelle1209 (2012-07-18 10:25:37)

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Pies. Ma 3,5 roku. Wzielismy go ze schroniska,mial wtedy 3 miesiace.

46

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Acha. Czy mozna rozpoznac w nim jakas rase czy to totalna mieszanka? Jakiego jest rozmiaru? Ratlerka, jamnika, owczarka, doga? Kastrat czy nie?

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

47

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

mieszanka ale jest podobny do goldena. Nie jest wykastrowany i rozmiar owczarka.

48

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Tak jak myslalam...
Jak czesto chodzi na spacery??

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

49

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

3 razy dziennie.

50

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?
Sadie napisał/a:

Ale przeciez gruczoly lzowe pelnia rowniez funkcje nawilzajace. Oko psa czy kota jest tak samo mokre jak ludzkie. A skoro maja zwierzaki gruczoly lzowe to czemuz by mialy nie plakac..? Nie zdarza sie to czesto ale nie ma zadnych przeciwskazan.

W takim razie zgadzam się. Zresztą udało mi się raz zaobserwować płacz, nie tyle łzy ale ogromny smutek kota. I jeszcze coś... przypominacie sobie powiedzenie "krokodyle łzy". smile

51

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Tak to prawda zwierzęta czują , myślą i rozumieją co my mówimy tylko nie umią mówić coś o tym wiem bo mam dwa kotki i piesia i bardzo kocham swoje zwiarzaczki za nic bym ich nie oddała . Ktoś kto nie kocha zwierząt jest złym człowiekiem....

Strach zapukał do drzwi
odwaga poszła otworzyć
nie było tam nikogo .

52

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Ja WIEM, ze zwierzeta czuja i mysla. Jesli ktos zyje w bardzo bliskim kontakcie ze zwierzakiem to to widzi. Ja wiedzialam kiedy moj kot miauczal bo chcial jesc a kiedy miauczal, bo chcial sie przytulic a kiedy po prostu mial gorszy dzien. Nawet wasy byly wskazowka, bo czasami byly skierowane bardziej do dolu a czasami do gory - jak nastroj byl lepszy. Widac bylo kiedy odczuwala strach, niepokoj a kiedy byla w nastroju rozrywkowym i chciala sobie pobrykac.
Jak byla wyciagana walizka to od razu widac bylo zmiane u kota, bo ona wiedziala, ze bedzie wyjazd i zostanie beze mnie. Jak wieczorem chowalo sie jedzenie to ona rowniez wiedziala, ze bedzie wyjazd z nia wiec sie chowala, bo nie cierpiala latac samolotem. I tak moznaby dlugo wymieniac zachowania ukochanego futrzaka.

53

Odp: Czy zwierzęta myślą i czują?

Jasne, że czują, przecież to żywa istota. Pamiętam miałam kota, czarnego lśniącego,łasił się jak to kot,lubił siedzieć blisko mnie. A jeżli coś mu dolegało, nie odstępował mnie na krok,patrzał miłosiernie na mnie z główką zadartą do góry. Tak jak wtedy,kiedy miał w sierści kleszcza,wiedziałam, że czegoś chce bo ciągle się kręcił koło mnie. Dotąd się łasił, aż nie wyczułam grudki pod palcami. Przecież ostatnio ciągle, pokazują w TV  różne reportaże na temat czworonogów.Jakie są wierne, przywiązane do człowieka,a jak reagują kiedy się je krzywdzi. One też mają serce,czują ale z jedną różnicą - nie potrafią jedynie mówić.

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

Posty [ 54 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018